Jump to content
Dogomania

.Ania.

Members
  • Posts

    590
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by .Ania.

  1. Czy ktoś może pomóc Pigwie? Ona nie może tam dłużej czekać :shake:
  2. jnk - bardzo dziękuję, tekst jest bardzo dobry, mam nadzieję, kogoś wzruszy los Pigwuni :-( Lupe, ja mam nadzieję, że ona miała zrobione wszystkie konieczne badania. Ale nie wiem tego... Weterynarz schroniskowy powiedział tylko że nikt sie tej operacji nie podejmie, bo guz jest wszędzie i trzeba by wyciąć pół psa. Mówili że guz umiejscowił się w różnych tkankach i nie ma szans na wycięcie go w całości. Nie jestem pewna, ale możliwe że to jest nowotwór sutka, przynajmniej tak to trochę wygląda, wydaje mi się że coś takiego wspomniał też wet.
  3. może zaczyna ją rzeczywiście boleć...
  4. Ona w tej chwili jest w dobrej kondycji, nie widac żeby ją coś bolało, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Jak się dotknie tego guza, to też nie zwraca na to uwagi. Do ludzi jest bardzo łagodna, do psów też. Spacerowałam z nią wczoraj trochę i raz tylko jak inny pies chyba ją szturchnał nosem właśnie w okolice tego guza to trochę odskoczyła z piskiem. Także może
  5. Wydaje mi się że jest sens wstawiać ją gdziekolwiek się tylko da. W końcu wszędzie może znaleźć się ktoś, kto zdecyduje się przygarnąć Pigwę . Lupe, możnaby ją zabrać do specjalisty, ale żeby ją ktoś mógł zobaczyć na zewnątrz, to musi zostać adoptowana. :shake: Ten guz musi być naprawdę duży, bo on w części wystaje na zewnątrz i jest wielkości dużej pięści, to co w takim razie musi być w środku...:-(
  6. Dzięki Lupe z banerek. :buzi: Ja na razie mam Leosia, ale jak Leonek szybko domek znajdzie, to zaraz Pigwę sobię wstawię. Dzięki jnk :buzi: mam nadzieję, że domek szybko się znajdzie, bo Pigwunia bardzo go teraz potrzebuje.
  7. Patia, właśnie się tego boję że tam nikt nie zauwazy, że coś ją już zaczyna boleć Jeśli chodzi o badania, to ja pytałam się tylko wetów schroniskowych. Oni mówią, że operacja nie ma sensu, bo byłaby bardzo groźna, rozległa i zagrażałaby jej życiu. A pozatym przyniosłaby jeszcze dodatkowe cierpienia suni. Poza tym mówili że guz umiejscowił się też w takankch, także nie ma szans, żeby go wyciąć w całości :shake:
  8. Śliczna nieduża Pigwa, czy ktoś jej pomoże?:placz:
  9. Pigwa bardzo, bardzo pilnie poszukuje domku. W tej chwili nie ma jeszcze objawów choroby. Jest wesoła, chętnie chodzi na spacerki i do wszystkiego macha ogonem. Nie pozwólmy jej tam dłużej zostać:-(
  10. Pigwa bardzo pilnie szuka domku.
  11. Oto Pigwa: Pigwa przebywa w krakowskim schronisku. Ma ogromnego guza w brzuchu, na którego usunięcie jest już za późno. :-( Według weterynarza może żyć jeszcze dwa miesiące, ale może się zdarzyć że będzie żyła nawet rok. Pigwa ma 14 lat. Jest przemiłą sunią, bardzo łagodną tak w stosunku do ludzi jak i do psów. Nie pozwólmy jej umrzeć w schronisku!!! Pozwólmy jej zaznać choć odrobinę miłości, ona naprawdę na to zasługuje. Niech nie odchodzi w samotności...:placz:
  12. Dobrze, ale ponieważ różnie jestem na forum bardzo proszę wysłać mi jeszcze pw, wtedy na pewno nie przegapię kiedy jechać po pieska;)
  13. I jeszcze zapomniałam się zapytać kiedy?
  14. A gdzie go trzeba przewieźć? Bo może ja bym mogła...:roll:
×
×
  • Create New...