Jump to content
Dogomania

.Ania.

Members
  • Posts

    590
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by .Ania.

  1. Zapomiałam dodać, że moja mama już Pigwunie uwielbia:loveu: . Zresztą jej się nie da nie lubić :lol:
  2. Wreszcie mogę coś napisaś, po prawie tygodniowej nieobecności na dogo. Pigwę przywiozłam wczoraj, od razu poznała, że jest spowrotem w domku, i od razu popędziła do drzwi. :lol: Zwiedziła cały dom, powarkując przy tym na moje psiaki, ktore od razu przybiegły się przywitać z nowym domownikiem, a następnie poszła się położyć na swoim legowisku. Także psie towarzystwo ustawiła sobie od razu i teraz raczej jej nie zaczepiają :cool3: . Od nas ludzi domaga się natomiast cały czas pieszczot, Pigwunia chyba się nie męczy głaskaniem, choć mnie ręka trochę dzisiaj boli;) Na spacerki chodzi ładnie bez smyczy, cały czas trzymając się blisko mnie. Jest w ogóle bardzo mądrym i wsapaniałym psem. :loveu: Apetyt też jej już wrócił, zjada wszystko bardzo ładnie. Ze zdjęciami Pigwuni będzie mały problem, bo nie mam cyfrówki, ale postaram się coś wykombinować. Co do rany to część jest bardzo ładnie zagojona, na tej części gdzie zrobił się ropień, sączy jej się jeszcze. Natomiast znalazłam jeszcze dwa malusieńkie guzki, których wcześniej nie wiedziałam, także nie wiem, czy nowe urosły , czy po prostu je przeoczyłam. Jak dzisiaj będę na kontroli, to o wszystko się wypytam. Ogólnie jest w dobrej kondycji, nawet na spacerku czasami biega i... turla się. A jak się ją tylko zawoła, to szybciutko podbiega, machając ogonkiem i od razu się wtula w człowieka:lol:
  3. Dzięki Aga, zaraz wysyłam. Pigwę mam przywieźć między 9.00, a 10.00, także sądzę że jak ją zawiozę, podjechałabym do Ciebie. Pigwę sądzę że odbierać będę po południu koło 15, 16.00
  4. Wielkie dzięki swan. :buzi: Dzięki Kiwi :buzi: Trochę przemyłam rivanolem i mam nadzieję, że do jutra będzie wszystko w porządku. Pigwunia jest bardzo grzeczna, co prawda poustawiała całe moje psie towarzystwo, ale przynajmniej teraz jej nie zaczepiają. ;) Uwielbia spacerki, wtedy bardzo macha ogonkiem, ale cały czas pilnuje czy jestem w pobliżu. Widać że ten guz jej trochę przeszkadza przy chodzeniu, ale sobie radzi. Trochę ją też pobolewa. Cieszę się bardzo, że Pigwa pójdzie do Pani Ani. Pigwa na pewno będzie tam miała świetną opiekę po operacji.
  5. Wielkie dzięki swan. :buzi: Dzięki Kiwi :buzi: Trochę przemyłam rivanolem i mam nadzieję, że do jutra będzie wszystko w porządku. Pigwunia jest bardzo grzeczna, co prawda poustawiała całe moje psie towarzystwo, ale przynajmniej teraz jej nie zaczepiają. ;) Uwielbia spacerki, wtedy bardzo macha ogonkiem, ale cały czas pilnuje czy jestem w pobliżu. Widać że ten guz jej trochę przeszkadza przy chodzeniu, ale sobie radzi. Trochę ją też pobolewa. Cieszę bardzo, że Pigwa pójdzie do Pani Ani. Pigwa na pewno będzie tam miała świetną opiekę po operacji.
  6. Jeszcze raz bardzo proszę o pomoc finansową dla Pigwuni. :oops: W piątek na badania wydałam 80 zł (usg, badania krwi, zastrzyk). Koszt operacji ma wynieść ok.150 zł, ale boję się że może się zwiększyć ponieważ znalazłam kilka innych guzków. Później dochodzi jeszcze opieka pooperacyjna, na pewno antybiotyki. AgaG zgodziła się udostępnić swoje konto - (z dopiskiem Pigwa)
  7. Pani niestety nie ma samochodu, także będę jej pomagać zawozić Pigwę z Wieliczki do weterynarza. Pomoc w przewożeniu suni zaoferowała też wspaniała Elso. Co do przemywania, to szczerze mówiąc to boję się trochę tego ruszać. Rana jest bardzo duża i nierówna, są tam takie jakby dziury:shake: . Oj martwię się Pigwą
  8. Pocieszyłas mnie supergoga. Ma tych guzków trochę, ale mam nadzieję, że większość da się usunąć. Tylko ta rana nie wygląda najlepiej, a jest niestety bardzo duża. Próbowałam ją dzisiaj wyczesać, ale ona ma takie kołtuny, że trzeba chyba będzie troche sierści wyciąć. Ale to juz po operacji...
  9. Dzięki supergoga. Patia nie duś, bo ja chcę jeszcze trochę pożyć ;) Pigwa ma się dobrze, bardzo macha ogonkiem i rusza w różnym kierunku tymi swoimi wielkimi uszami. Ma duży apetyt. Odrobaczyłam ją jeszcze wczoraj i kupiłam jej kropelki na pchełki, bo miała dziwną sierść i trochę się drapała. Jeśli chodzi o Zeldę, to rzeczywiście jest to mała starsza sunia, z guzem na łapce i ... podobno ten guz jest też nieoperowalny :mad: Dzisiaj zauważyłam, że Pigwa ma jeszcze po tej samej stronie jednego guza, ale dosyć małego i kilka malutkich wielkości groszku...:shake: Mam nadzieję, że to wszystko da się usunąć.
  10. Wyniki krwi Pigwy są dobre. Próby watrobowe, nerki - wszystko jest w porządku. Jesteśmy umówieni na operację w poniedziałek rano. Ponieważ guz jest duży, operacja będzie dość rozległa, weterynarz powiedział, że będą duże ubytki krwi. Ale mam nadzieję, że wszystko się dobrze skonczy i Pigwa szybko wróci do formy. Niesamowite jest to, że Pigwa, choć w schronisku spędziła kilka lat, bardzo lgnie do człowieka. Jest cudowną i bardzo mądrą sunią :loveu:
  11. Mam wspaniałe wieści. Pigwa w poniedziałek jedzie do cudownej Pani Ani za Wieliczką. Pani Ania obiecała że zajmie się Pigwą po operacji, a możliwe tez że Pigwa zostanie u niej na stałe:multi: To wszystko dzięki Elso , która znalazła wspaniałą Panią. :buzi: Teraz Pigwunia najedzona sobie śpi, tak jak reszta mojego stadka.;) Jest niesamowicie przymilną sunią, trzeba ją głaskać bez przerwy, bo inaczej od razu traca noskiem albo łapką. Ładnie załatwia się na zewnatrz, także sądzę, że będzie bezproblemowym psiakiem Ciesze się że udało się ją zabrać ze schroniska i teraz sunia będzie miała szansę mam nadzieję na jeszcze długie życie. Czekam jeszcze na telefon od weterynarza, czy wyniki są w porządku i wtedy w poniedziałek operacja.
  12. Właśnie wróciłam. Wet powiedział, że guz jest ładnie oddzieony od reszty, zrobił usgi badanie krwi. Jeśli tylko wyniki badań krwi będą w porządku to w poniedziałek można operować. Później trzeba wysłać do badan, czy guz nie jest złośliwy. Jeśli jest to zmiana łagodna Pigwa może sobie jeszcze nawet kilka lat pożyć. Rana będzie bardzo duża i wet powiedział że Pigwa będzie wymagała opieki przez pierwsze dni non stop, żeby sobie szwów nie zerwała. I tu jest problem, bo ja mam trochę zajęć na uczelni i nie będę w stanie z nią zostać. W związku z tym najlepiej żeby znalazł się domek do poniedziałku, który zajmie się Pigwunią. Ja oferują pomoc przy zawożeniu i przywożeniu Pigwy od weta. Pigwa jest bardzo grzeczna, weterynarzowi pozwoliła robić ze soba wszystko. Załatwia się ładnie na zewnątrz. Niestety ten guz jest rozwalony i sączy się z niego krew
  13. Pigwunia, na pierwszą stronę Jutro dla Pigwy jest bardzo ważny dzień. Przypominam: :thumbs:
  14. Kierownik się zgodził, oczywiście nakłoniony przez AgaG :cool3: W takim razie jadę z sunią na badania w piątek na 9.30 Trzymajcie kciuki :thumbs: Rybon zdjęcie postaram się zrobić w piątek, ale nie jestem pewna czy mi się uda.
  15. Wielkie dzięki Rybon. Jeśli kierownik się zgodzi, to ja zabieram Pigwę w piątek na badania. Wtedy będzie pewnie więcej wiadomo, ale zaczynam mieć coraz większą nadzieję. Ja nie wiem czy ona miała robione Usg, slyszałam tylko o rtg i że nie ma przerzutów do płuc, mówili tylko że guz jest w tkankach. Zdjęcia niestety nie zrobię, bo nie mam cyfrówki. Może AgaG coś się więcej dzisiaj dowiedziała
  16. Niedobrze, jak byłam w niedzielę, patrzyłam na wybieg i widziałam też tylko psa, tylko on podchodził do krat. To może chociaż hotel w Wieliczce, tam gdzie jest Karmel. Ok. 20 zł za dobę. Jeśli chodzi o klinikę i myślicie o Arce, to zwykle za bezdomne psy liczą mniej.
  17. Szkoda słów, czyli według tego kogoś trzeba uśpić psa, który jeszcze cieszy się życiem, macha ogonem do wszystkiego i nie widac po nim choroby, bo kiedyś zacznie cierpieć - szok :angryy: To może powinno się też zacząć usypiać psy zdrowe, bo może kiedyś zachorują i też będą cierpieć :shake:
  18. Mam nadzieję bonika, że masz rację i podobnie będzie u Pigwuni. W piątek będzie więcej wiadomo... Guz jest rzeczywiście duży, wielkości dużej pięści, znajduje się w okolicach tylnej prawej łapy.
  19. Wielkie dzięki Aga. Mam nadzieję, że kierownik się zgodzi.
  20. Kurcze, dziewczyny ja ją mogę zabrać j do jakiegoś specjalisty na badania. Teraz zaczynam miec nadzieję, że może jest jakaś szansa. Tylko czy ktoś mógłby załatwić żeby ją wydali na jeden dzień i wtedy prosiłabym AgaG o umówienie wizyty u debrego weta.
×
×
  • Create New...