-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
Zawsze narzekałam na moją pocztę, a obróżki już mam :loveu:. Tylko modelka na której widać obroże nie raczyła wyjść na spacer więc zdjęcia po weekendzie. Panterka i maki fantastyczne, w panterce od dawna zakochana jestem :loveu:
-
Również bym Misiaka odchudziła, ale jak widać po moich psach u mnie musi być wcięcie w talii [SIZE=1](ja też takowe jeszcze mam :evil_lol:)[/SIZE]. Chociaż ubolewam że Shina ma budowę taką że wcięcie mało widoczne... Ideał psa dla mnie to czarne, chude, umięśnione i ok. 60-65 w kłębie, waga max. 30 kg. Hexolina się łapie, Shina odstaje od ideału i dlatego jest kurduplem :evil_lol:. Chociaż łatwiej w komunikacji miejskiej ją gdzieś upchnąć, Hexa zajmuje 2 razy więcej miejsca ze względu na swoje długaśne kończyny :lol:. [quote name='gops'][B]pies to ma być pies , nic przyjemnego głaskać po kościach[/B] :diabloti::eviltong: na razie opony nie ciągała dość długo bo miała inny wysiłek czyt. pływanie, więcej spacerów, pewnie po wakacjach jak na dobre zacznie się rok szkolny (został mi rok technikum) wyciągnę znowu sledy i ciężarek.[/QUOTE] Najgorzej jest po kręgosłupie wystającym głaskać :diabloti:. I dlatego na głowie stawałam żeby Shinę utuczyć, teraz jest już dużo lepiej. Ja w klasie maturalnej miałam najwięcej czasu z całych 3 lat szkoły średniej :lol: Kiedy fotki? :cool3:
-
[quote name='wagens']tyle że moje ogony węglowodanów nadmiaru napewno nie mają, one głównie na chudej wołowinie jadą bo uczulone na drób, nawet ten "prawdziwy" ze wsi, z wpieprzowiny dostają tylko kostki z łopatki ( szaleją za nimi) no i cielęcina, podrobów nie jedzą bo po nich "srają dalej niż widzą". Smród jest większy niż u większości psów z jakimi mam do czynienia. No i ludzie których jamniory witają u mnie często wyczuwają ten smród.[/QUOTE] Moja młoda po surowej wołowinie też najprzyjemniej nie pachniała, ale dopiero po przeanalizowaniu dokładnym mi wyszło że za każdym razem wołowina kilka dni = smród. Hexa nie, ale ona wołowe wcześniej jadła tylko gotowane. Sprawdź też gruczoły, bo nawet mimo twardych kup też się zapychają (moja młoda miała z nimi problem jak czerwone mięso było podstawą).
-
Czarnuch lubi być w centrum uwagi takie ciekawe pozycje potrafi przybierać :cool3: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/-10-08-2011/DSC_5293.jpg[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/-10-08-2011/DSC_5303.jpg[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/-10-08-2011/DSC_5294.jpg[/img] zdarzy jej się też minę strzelić :evil_lol: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/-10-08-2011/DSC_5275.jpg[/img]
-
Jak już o zębach piszecie to mam dylemat czy dawać Hexolinie nogi cielęce czy jednak się już wstrzymać i zostać przy bardziej miękkich albo mielonych gotowcach... Ma dopiero 7 lat, zęby niby bez kamienia czy osadu ale od kradzieży słodyczy niektóre już jej się psują i boję się żeby sobie któregoś nie złamała.. Dzisiaj dzień wolnego wzięłam i z HM przytargałam 2 reklamówy mięsa różniastego. Podejrzewam że najbardziej się psiska ucieszą z przełyków, a przynajmniej Shina zawsze je wcinała jak była szczeniakiem :lol:. Ale na wspomnienie dzielenia tego wszystkiego na porcje jeszcze mnie mdli :shake:[SIZE=1]. I sobie przypomniałam że żeberka były tanie a się po nie nie wróciłam, taką wyżerę mięsną by kundle miały...[/SIZE]
-
Ja naiwna już wiele razy się nabrałam, na bolącą łapkę też mnie złapała nie raz :mad:. Shinie chyba mózg się zaczyna tworzyć, bo przed chwilą spadł mi chips (siedzę na krześle) bliżej leżał jakiś kawałek czegoś co było maskotkę i pokazałam palcem żeby sobie chrupnęła chipsa a ta mi podała do ręki ten kawałek maskotki :loveu:. Ale już jej nie chwalę bo jak zawsze przechwalę i mi wytnie na spacerze jakiś numer jak pójdziemy z Hexą. Czas na czarnucha [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/-10-08-2011/DSC_5108.jpg[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/-10-08-2011/DSC_5178.jpg[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/-10-08-2011/DSC_5190.jpg[/img]
-
zerduszko była z miniaturą Hexy ;) Hexolina też ma właśnie takie swoje humory - raz spacer jest super i mam ochotę ją uściskać za posłuszeństwo i chęć współpracy, raz mam ją ochotę udusić za nadużywanie nosa, a raz zbiera mi się na płacz bo psisko się boi każdego odgłosu... Shina za to jak się zmienia to na dłuższy czas i ciężko na niej cokolwiek wymusić, sama dochodzi do własnych wniosków (myśli dosyć długo :evil_lol:) i postępuje jak jej akurat wygodniej. Do tego jest straszliwie uległa i nie mogę nawet głośniej zwrócić uwagi jak się oddali od nogi bo zaraz kuli uszy i ogon jakbym ją niemalże prądem poraziła :roll:. Inna sprawa kiedy się nakręci bo wtedy nawet kolce czy dławik jej nie ruszą :cool1:. Aniołek już kilka razy mi skarpetki podziurkował :evil_lol: Tak w ogóle to nikt mi nie wmówi że psy nie ściemniają i nie pamiętają co zrobiły jakiś czas wcześniej. Sytuacja sprzed pół godziny - zeszłam do kuchni, psy za mną i Hexa wielce zbolałym głosem daje mi znać że jeść chce. Stała przy lodówce i jęczała. Dodam że karmi tata jak jest w domu, ale wyszedł akurat przed dom. Pytam psa 'co ty chcesz', a ona ogon w ruch i pokazuje że na dół trzeba iść dać jeść. Wyjrzałam przez okno i pytam taty czy psy jadły. No jadły. Po tym Hexa poszła na łóżko. Jak tata jest w domu albo ja je karmię Hexa ode mnie już nic nie chce, a dzisiaj myślała że się nie dowiem że jadła :mad:. A pamięć - przedwczoraj weszłam do domu i zobaczyłam że Hexa stoi jakaś niewyraźna, łeb spuszczony i nie patrzy na mnie. Od razu do niej doskoczyłam z obawą że coś jej dolega. Na szczęście nic poważnego nie było i poszłam na górę do pokoju. A w pokoju zjedzone chipsy i zostawiony papierek :evil_lol:. Śmieszy mnie bo zawsze zostawia papierek na miejscu zbrodni, nie wynosi nigdzie, a paczka jak otwarta to nawet jej nie rozdziera. Później pies cudownie ozdrowiony wpadł z poduszką się witać :loveu:. Nigdy za przedawnione kradzieże jej nie karaliśmy, a na gorącym uczynku złapana wiele razy nic sobie z naszych wrzasków nie robi, więc się nauczyła bez świadków kraść. Shina nigdy do takiego sprytu nie dorośnie :p. Ale kurduplowi można zostawić otwarte chipsy na łóżku na pół dnia a ta ich nie ruszy.
-
Dam jeszcze resztę domowych. Swoją drogą to się zaniedbuję w robieniu zdjęć bo przez 2 tygodnie tylko 300 :roll: (bywało ponad 100 na jednym spacerze) Shinuch obrażony że jej świecę po oczach :lol: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/-10-08-2011/DSC_5258.jpg[/img] i z moją skarpetką :evil_lol: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/-10-08-2011/DSC_5266.jpg[/img]
-
[quote name='Marta_Ares']ostatnio kupiłam 2 adresówki na próbę u tego sprzedawcy: [URL]http://allegro.pl/stalowy-nierdzewny-identyfikator-adresowka-i1789293351.html[/URL] jestem bardzo zadowolona, cena niska, wykonanie super, wydają się trwałe, czas pokaże... [url]http://i1235.photobucket.com/albums/ff432/Dog_style/ALLEGRO/DSC01814.jpg[/url] [url]http://i1235.photobucket.com/albums/ff432/Dog_style/ALLEGRO/DSC01812.jpg[/url][/QUOTE] Nasze noszone non stop już ze 3 miesiące nadal wyglądają jak nowe, a psy wcale ich nie oszczędzają ;).
-
Też kiedyś nie wierzyłam że Hexę do surowego przekonam, a na wątróbkę w ogóle spojrzeć nie chciała i wolała się ewakuować z kuchni (a zawsze była żarłokiem). Z czasem się przekonała i teraz nawet warzywa wcina. U niej chyba kwestia niechęci do nieznanych smaków, bo nigdy wcześniej przy jedzeniu nie wybrzydzała a przy eksperymentach z barfem jej się zdarza zastanowić się nad michą jak coś nowego dorzucę.
-
[quote name='zmierzchnica'][URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/-10-08-2011/DSC_5263.jpg[/URL] Toż to sama słodycz jest! ;) W "Moim psie" coś o TTouch popisują, więc wypróbowałam na Chibi - wyglądała rozkosznie, totalnie rozłożona i rozanielona na fotelu :) Ale jak skończyłam ją gładzić, to klapsła i spojrzała na mnie z wyrzutem - "no ej, a co dalej?" ;) Swoją drogą, MP zrobił się beznadziejny - ostatnio dorwałam stare (naprawdę stare, chyba z 2000 r) numery, wtedy to była fajna gazeta. Dużo artykułów, treści, różnorodni autorzy, super. A teraz, jak dla mnie, dno. No ale jestem znowu koordynatorką "Zerwijmy łańcuchy", więc jeszcze to kupuję... Fakt, że Hera łapie śmieci i żarcie na spacerze, ale radośnie mi je aportuje. Kiedyś merdając ogonem i z wielką radością przyniosła mi... nogę sarny. Na szczęście nic nie zżera...[/QUOTE] Ostatnio rzeczywiście jest kochanym słodkim pieskiem, ale obawiam się żeby to nie była cisza przed burzą... Tfu tfu, z Hexą też dała na luz i nawet jak Hexa miała wyskok z warkotem bo coś znalazła na spacerze to młoda zlała i poszła dalej. Hexolina stosowny opiernicz od brata dostała :p. MP już od ładnych paru lat nie kupuję, bo za dużo reklam za mało treści... Shina niedotykalska jest i głaskanie mamy tylko jak się ze mną wita, później moje prośby o tulenie się olewa i bunkruje się w klatce :evil_lol:. Shina aportuje tylko piłkę, żadnych kijków czy zabawek nie uznaje, ze śmieci z tego co zauważyłam jedynie na kocią kupę się pokusić może :roll:. Zaraz spacerek z moim aniołkiem :loveu:. Hexa na spacery na pole niestety chodzić nie chce i udaje niewidzialną jak trzeba wyjść :shake: [quote name='zerduszko']Tak, byłyśmy. Może nawet się widziałyśmy, pojęcia nie mam jak wyglądasz ;) A jeszcze jak psów nie miałaś, to całkiem... Sory Minia za ot.[/QUOTE] W galerii sfory można Ją zobaczyć ;). Offujcie sobie ile chcecie :p
-
[quote name='gops']śliczne są obie! najbardziej lubię u psów brązowe oczy[/QUOTE] Mi się podobają czarne z niebieskimi oczyskami :loveu:. Jak miałam z 14 lat to miałam fazę na niebieskookich szatynów, przeszło mi jak miałam takowego faceta :evil_lol:. [quote name='zerduszko']hahahah, w pierwszej chwili myślałam, że to moja Liz :lol: [URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/-10-08-2011/DSC_5553.jpg[/URL] Hexa jest ta ładniejsza, a Shina grzeczniejsza? :lol:[/QUOTE] Też się tak wyleguje? Nie wiem po co Hexolinie taka wielka klatka skoro i tak się nie mieści... Dokładnie :lol: [quote name='zmierzchnica']Obie panny są śliczne, na urodę Shiny nie narzekaj! Jest dobrze zbudowana - harmonijna, o dobrych proporcjach, ślicznym, bardzo wyrazistym pysku... Wygląda bardzo naturalnie :) Widziałam na zawodach agi we Wrocku belgi i jakoś przeszła mi ta wielka miłość do nich. Chyba na zawsze zostanę przy typowych, ale proporcjonalnych kundlach, one jedyne mi się wydają naturalne ostatnio ;) Hexa oczywiście modelka, jest cudna :) Z burzą mam to samo - z Chibi. Byle huk, grzmot, hałas - pies pędzi do domu i pół dnia nie wychodzi. Muszę się napiszczeć, naskakać i napocić, żeby Chii się w ogóle na cokolwiek nakręciła, a to i tak przez 5 minut, bo przejedzie ciężarówka - i znowu zawiecha. Czasem mam ochotę walić głową o najbliższe drzewo... Shina widzę ma charakter Hery :) Hercia bez innych psów to ideał, chodzi przy nodze, odwoływalna od wszystkiego, posłuszna, tylko właśnie nieco za mało chętna do pracy sama z siebie, trzeba ją prosić i motywować. Z innymi psami tak dobrze nie jest ;) Wymiziaj wariatki koniecznie[/QUOTE] Mi ona trochę ONa budowę przypomina jak ogon spuści, i często też tak pokracznie chodzi :cool1:. Ale i tak brzydkie czy nie to nie zmienię zdania co do posiadania wyłącznie kundli ;) Mam dużo drzew po drodze i nie raz się trzymałam żeby Hexolina mi się nie wyrwała :shake:. Ale takie życie z ześwirowanym w każdą stronę i nie tylko pozytywnie psem... Ostatnio 15 minut na spacerze leżała obok mnie bo nie chciałam jej do domu zaprowadzić, nie ruszyła się nawet jak jej kijkiem po głowie i łapach stukałam :roll:. Tylko Hera nie chce zżerać wszystkiego co napotka a Shina niedawno wróciła do punktu wyjścia przez jednego upartego dziadka :angryy:. Ale już się nauczył psa wołać bo mu potłumaczyłam jakie są przepisy a Shina jego psa kagańcem radośnie okładała bo nie złapałam jej na smycz i pozwoliłam się bronić (ani jednego warknięcia, tylko uniki robiła a że kaganiec spory to i o pieska zahaczał ;)). Psu się szybko znudziło a pan dzisiaj o dziwo psa umiał zawołać jak zobaczył że go unikam :multi:. Shi na szczęście nie zdążyła się wnerwić i zrobiłyśmy z tego zabawę w "wbiegamy w krzaki i błoto" :evil_lol: [quote name='Unbelievable']my mamy "buda" :evil_lol: na niektórych zdjęciach szczenior to nawet na ładną wygląda... :diabloti:[/QUOTE] 'Buda łajzo' mi się jakoś mniej podoba niż 'do budy łajzo' :evil_lol: Kwestia dobrego ustawienia aparatu i wszystko się piękniejsze robi :diabloti: Ha, jestem silna baba bo mój dużo wyższy brat fruwa za Hexą która chce coś wąchnąć jak chorągiewka a ja potrafię dwie nakręcone na trop bestie utrzymać :cool3:. Jak się z nim tłukłam jeszcze kilka lat temu (kochające się rodzeństwo :evil_lol:) to myślałam że on taki silny a tu psikus :evil_lol: Jak ilości obrazków nie przekroczyłam to jeszcze pokażę łóżkowego aniołka (rzadki widok Shi na łóżku), mój mały placuszek :loveu: [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/-10-08-2011/DSC_5263.jpg[/IMG] [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/-10-08-2011/DSC_5264.jpg[/IMG] [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/-10-08-2011/DSC_5265.jpg[/IMG] I chyba nasze nowe szelki przestały pasować do kurdupla, bo się w końcu ogarnęła i nawet przeżyła maleńkie dziecinne paluszki w kagańcu (nie zdążyłam dziecka odsunąć), wizytę chrześniaka, wizytę ciotki z siostrą cioteczną, próbę wkurzenia przez faceta w metrze i różne inne dziwne sytuacje w mieście. Zdjęcia w szelkach kiedyś zrobię, na razie mam kilka Killera w kagańcu ale dopiero w aparacie więc długa droga zanim dotrą do photobucketa. Koniec opowieści :p
-
A Shinuch to Shinuch - piłka, kałuża, błoto, piłka, piłka, błoto, kawałek parówki wypluty w trawę, piłka... i tak cały spacer :loveu:. Prawie że psem idealnym się stała, wyprawa do centum Wawy zaliczona wzorowo, chodzenie na spacery bez smyczy po naszej okolicy idealnie przy nodze (no może szybciej ciutkę by mogła łazić), odwołanie na 5, pilnowanie się na 6+. Cóż jeszcze dodać można o tej paskudzie... Mogła by być ładniejsza, mieć w sobie więcej spontaniczności i chęci do robienia czegoś nowego a nie takie snujące się za mną flaki z olejem :evil_lol:. Aha, żeby nie było za pięknie to cały czas piszę o spacerach tylko ze mną, bo z Hexą w parze aż taka idealna nie jest i zapomina podstawowe rzeczy :mad: mój brzydal :loveu: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/-10-08-2011/DSC_5317.jpg[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/-10-08-2011/DSC_5312.jpg[/img] To tyle z nowości. Dni coraz krótsze, szybciej ciemno się robi i niedługo fotek już robić nie będzie jak, później nawet spacery codzienne się skończą...
-
Najnieszczęśliwszy czarnuch pod słońcem w budzie (zabrakło mi komend i mamy nową - "do budy" :p) [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/-10-08-2011/DSC_5553.jpg[/IMG] Niestety chcąc objąć całą klatkę bym musiała przez ścianę do brata się wbić :evil_lol: A takie coś mnie przekonało że Hexa potrzebuje własnej, większej klatki (burza i oczywiście stres...) [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/-10-08-2011/DSC_5270.jpg[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/-10-08-2011/DSC_5268.jpg[/img] Niestety przez burze coraz rzadziej widzę na spacerach taką uśmiechniętą mordę, bardzo często na jakikolwiek huk jest lot do domu :-( [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/-10-08-2011/DSC_5286.jpg[/IMG]
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
*Monia* replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='zerduszko']To jest właśnie najcudowniejsze w niej, psy biegają, a ona się opala. Pełen relax :smile: Na treningu potrafi się kołami do góry wyłożyć![/QUOTE] Ja mam pracoholika i jak widzi przeszkody to klapki na oczy i drze pyska żeby biegać. Za to Shinę mam luzaka którego bez problemu mogę już ze sobą wszędzie zabierać więc się równoważy :lol:. Też jestem ciekawa fryzury :cool3:. Sińce photoshopem potraktuj i pokazuj fryza :eviltong::eviltong: -
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
*Monia* replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Gratulacje, wiedziałam że dobrze pójdzie :loveu: Hexa przy przeszkodach by tak nie poleżała :evil_lol: -
[quote name='w deszczu rosnę']Trochę od tematu - czy wiecie gdzie mogę zamówić zimową derkę dla większego psa? Dla maluchów jest duży wybór, a dla większych same smutne ortaliony :-/ Świetne rzeczy są w prodogu, ale ~ 400 zł to jak dla mnie za drogo.[/QUOTE] Możesz poczekać na taksowy bazarek kubraczkowy. Ja czekam właśnie, ale do zimy jeszcze trochę czasu zostało ;)
-
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
*Monia* replied to zmierzchnica's topic in Galeria
[quote name='zmierzchnica'][B]*Monia*[/B] - ja już się trzęsę na myśl o sterylce.. Moje maleństwo pod nóż oddać :-( Jak Chibi zostawiałam, a ona na głupim jasiu jeszcze za mną wzrokiem wodziła, to wyłam :oops:[/QUOTE] Też wyłam jak Hexolinę zostawiałam, później łzy szczęścia że wszystko ok przy odbieraniu, znowu ryk jak leżała taka bezbronna i obolała w domu, ryk jak po schodach ją nosić musiałam bo nie mogła zejść... Z Shiną będzie gorzej, bo dojdzie jej przerażony wzrok jak będę próbowała odejść chociaż na kilka metrów :(. Dzisiaj na spacerze jej się schowałam dla zabawy, nie mogła mnie znaleźć i była tak przerażona jak stała szukając mnie że aż mi się jej żal zrobiło, ten jej wzrok, nigdy nie widziałam żeby się czegoś tak panicznie bała jak przez te kilka sekund... Hercia miała super wypad, moje kundle też zazdroszczą tej wody ;) [QUOTE]Tylko Hera, bo reszta stada: a) nie lubi wody b) nie lubi ludzi i tłumów c) nie lubi jazdy autem [/QUOTE] Spróbuję zgadnąć a) Luka (nie Frotek) b) Chibi c) Frotek Proszę o poprawną odpowiedź :razz: -
Kiedyś kupiłam nerki i ugotowałam - zapach powalający :evil_lol: Poświęciłam się i zrobiłam papkę do zamrożenia i... wyszło mi na 2 porcje dla psów :roll:. Na jednego psa się jednak łatwiej przygotowywało jedzenie ;). Wczoraj kupiłam w makro fajne kurze szyjki, w przeciwieństwie do kaczych korpusów super podzielne i dużo tańsze niż korpusy kurze (po 4.40 zł były :shake:).
-
Jak 'ciuszki' dojdą to się zrobi ruch :p
-
[quote name='Agnes']Monia proponuje napisac do maszera, na prawde fajnie dobiera kagance jak dobrze podasz wymiary pyska psa. Widzialas Aze w maszer? Wg mnie lezy idealnie, ja przymierzajac kagance w sklepie nie moglam tak dobrac ;) W sklepie pewnie nie masz wszystkich wymiarow no i nie wiem jak u Ciebie, bo na Ursynowie fizjologow juz nie ma.[/QUOTE] Aza ma super dobrany :). Będę musiała zdać się na maszera bo na Budy też nie ma... Chociaż po wycieczce do Wawy stwierdzam że na podróże w upał ten nasz jest idealny - spokojne paszczę Shina może rozdziawić, nic nie uwiera, tylko położyć się w nim nie może swobodnie bo za wielki. Na spacery zimowe lepszy będzie trochę mniejszy a ten wtedy dostanie Hexa.
-
Chyba pojadę najpierw w sklepie sprawdzić, tylko zadzwonię czy mają cockera psa do przymiarki. Chyba 9cm długości powinnam młodej wziąć, bo ten jej ma 10 i jest ciut za długi. Szerokość chyba jakoś się dopasuje.
-
Shina ma 8-8,5 długość paszczy (nie wiem odkąd dokładnie mierzyć) a szerokość nie pamiętam. Na pewno musi być krótszy i mniejszy niż [URL="http://pelna-miska.pl/pl/p/Chopo-Bull-Terrier-suka-kaganiec-powlekany/717"]bullterier suka[/URL].
-
[B]gops[/B] Ty miałaś wcześniej cockera psa czy sukę? Chcę kurduplowi kupić nowego fizjologa i co się do jakiegoś przymierzę to zaraz z jakiejś przyczyny go skreślam... Myślałam jeszcze nad sznaucerem średnim ale chcę niższy na zimę do wędrówki na pole i z powrotem, do tego na styk by był.. Młoda ma długość paszczy ok. 8 cm. Ast suka ładnie na Misi leży, chociaż by mógł być dłuższy ;).
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
*Monia* replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Remontu nie zazdroszczę... Oczywiście kciuki w weekend będę zaciskać ;)