-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
Tak, M ;) [COLOR=lemonchiffon]....[/COLOR]
-
Już Ci lekcji udzielam - manual, 1/640, przesłona 4,5 i gotowe :evil_lol:. A AF ja mam ustawiony 3d chyba, coś ze śledzeniem to było mi się wydaje :hmmmm:. Ostrość łapię długo bo psy zawiechy łapią w krzakach a ja czekam z przyciskiem wciśniętym do połowy aż łaskawie się wyłonią. Ostrość oczywiście auto bo pokrętełko ostrości nie chce ze mną współpracować :lol:. I nie przesadzaj, Twoje fotki świetne są i z chęcią wszystkie oglądałam, niektóre nawet po kilka razy :eviltong:
-
Od dłuższego czasu używam Nikkora 55-200 VR i nie zmieniam z lenistwa nawet do focenia robaczków czy kwiatków ;). Miło mi że się podobają :oops:. Ale mogły by być lepsze gdybym umiała ustawiać odpowiednio, a nie cały czas 1/640-1/1000 i przesłona 4-4,5. Balans bieli nadal nieprzystępny, inne parametry też by mogły dla mnie nie istnieć bo są zbędnym dodatkiem do aparatu :p. Robię na manualu i jak chciałam zrobić niebo z chmurkami to dopiero zobaczyłam jak badziewnie kolory wychodzą :roll:.
-
Dzięki :) Fazę na czesanie miałam 3 razy (co 2 dni), kudłów wychodziło za trzecim razem już mało i czesanie mi się znudziło na kolejne kilka miesięcy :p. Nawet Hexolina nie marudziła jak po niej jeździłam furminatorem, a to wielki sukces, w ogóle to Hexę się lepiej czesało niż młodą bo Hexi ma sierść krótszą. Pisałam że gaz kupiłam? Od czasu zwiewania na podwórko przed wielką agresywną suką nie czuję się na spacerach bezpiecznie, bo o ile z dwoma skotłowanymi psami jakoś byśmy dali z bratem radę (sama już nie wychodzę wieczorami) to z trzema nie ma szans... Noszę też dla swojej obrony ale zanim go znajdę w torebce to wątpię że zdążę użyć :evil_lol:. Jakieś tam resztki starych zdjęć wrzucę i nieprędko kolejne zgram z aparatu... Pisać mi się nie bardzo chce, wolę czytać i nadrabiać zaległości :lol:. [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4664.jpg?t=1310754895[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4665.jpg?t=1310754897[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4666.jpg?t=1310754903[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4667.jpg?t=1310754907[/img] i zapluty brzydal :loveu: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4668.jpg?t=1310754911[/img] Kiedyś będą zdjęcia po wyczesaniu i zmianie jedzenia, na żywo widać zmianę, ciekawa jestem czy na zdjęciach też ;)
-
Też polecam nierdzewne - psy noszą non stop przy obrożach przeciwkleszczowych i nadal jak nowe ;)
-
Ja w takich momentach byłam (i jestem) nieczuła - nie chcą to nie jedzą ;). Hexa też nie chciała daawno temu wątróbki surowej ruszyć, próbowałam we wszystkim ją przemycać i nic, w końcu sparzyłam wrzątkiem i jakoś poszło po kawałeczku. Teraz je prawie wszystko :lol:
-
Primex i Aspol mamy w Wawie - np. sangoma ma Primex ;). Dla mnie gotowy barf trochę za dużo wychodzi na dwa żarłoki, więc na razie psy jedzą to co mamy pod ręką - różne części kurczaka, jakąś papkę, jogurt, ser biały i karmę jak akurat nie ma nic ciekawego w lodówce/zamrażarce. Sierść świeci się jak nigdy ;). Ale muszę się zgłosić po jakieś urozmaicenie do sangomy, bo nie samymi kurczakami psy żyją :lol: (plus karma z rybą).
-
[quote name='Ewa&Duffel']Cóż za uśmiech :loveu: [URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4584.jpg[/URL] Fajnie się dziewczyny prezentują w tych szelkach ;)[/QUOTE] Może te roślinki mają coś w sobie i stąd ten uśmiech :diabloti: Dziękujemy :loveu: [quote name='zerduszko']Fajny zając :lol:[/QUOTE] Przerośnięty zając :evil_lol: Dzisiaj utwierdziłam się w przekonaniu że gaz jest jednak niezbędny na spacerach, bo w ostatniej chwili zwiałyśmy na podwórko przed agresywną wielką suką :shake:. Nie znam jej, chyba jakaś nowa i baba zapomniała że się smyczy na spacerach używa :angryy::angryy:. Gaz zamówiłam w celu samoobrony, ale w obronie psów jak widać również będę musiała nosić...
-
Ja po Wawie nie jeżdżę, jechałam raz, combi i mi się jechało dobrze bo wiedziałam że jak ktoś mi w tył wjedzie to do mnie daleko :). Dla odmiany po wioskach na mazurach jeździłam sportową mazdą jakąś i masakra... Corsą też średnio mi się jeździ. Ogólnie nie lubię jeździć, więc do każdego samochodu mam jakieś 'ale' ;).
-
Bo corsiaczki są fajne, ale mi się lepiej jeździ większymi jak już jest konieczność ;)
-
Przeczytałam że sprzedałaś auto :mdleje:. Ślepnę na starość :evil_lol:
-
[img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4645.jpg[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4655.jpg[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4658.jpg[/img] zając :lol: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4662.jpg[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4656.jpg[/img] Na dzisiaj wystarczy.
-
Złapałam wczoraj fazę na motylki, bo psy większość spaceru spędziły w krzakach i aparat ich nie łapał (długi obiektyw mam i z bliska nie da rady a za leniwa jestem żeby zmieniać ;)) czyli zdjęć nowych nie mam za wiele. Ale starych mam jeszcze zapas :lol:. Dzisiaj paskudna pogoda, pada cały czas, burza... Byłyśmy z Shiną na spacerku, ale trafił się adorator i cały czas musiałam pilnować żeby sobie z niego obiadu nie zrobiła :mad:. Inteligentnie pobiegł za nią w krzaki jak śmigała za piłką i gdyby nie moje głośne feee to by mu dupsko sprała :roll:. Ale są też tego plusy bo mogłam z nią poćwiczyć w rozproszeniach, tylko ta łobuzica cwana jest i go prowokowała żeby podchodził a później chciała go zębami traktować bo przecież trzeba się bronić jak pies atakuje :mad:. zapluty szczekacz [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4630.jpg[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4631.jpg[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4633.jpg[/img] zadowolona morda [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4584.jpg[/img] Shinucha się jakaś długa zrobiła :evil_lol: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4641.jpg[/img] Zawsze mam więcej Hexy fotek bo ona bardziej fotogeniczna jest, Shina zawsze tak samo na zdjęciach wychodzi albo strzela jakąś minę co nie zawsze uda się złapać ;)
-
http://i2.fmix.pl/fmi2332/76e83b980014e7084e19b731/zdjecie.jpg - jaka biedna Azula... Śliczna obróżka :loveu: Wstrętna pogoda na weekend :shake: Coś nowego kupujesz czy komunikacja miejska? ;) Mnie chodzenie z pracy przestało bawić, bo z racji wakacji trochę różnego towarzystwa się kręci i gaz sobie w końcu sprawiam :roll:
-
Wczoraj weszłam po pracy do domu, wczołgałam się na górę do pokoju i zaczęło lać, za moment burza i wyganiałam Hexę co chwilę do łazienki bo nie wiedziała co ma ze sobą zrobić :cool1:. Cały dzień duchota, słońce świeciło, później pochmurno, ale na szczęście mój 4-kilometrowy spacer z pracy obył się bez deszczu :p. Będą fotki jak psy doprowadzę do ładu, bo są tylko w połowie wyczesane i dosyć zabawnie to wygląda jak się z przodu albo z tyłu patrzy :lol:
-
[quote name='Luzia']Chyba się bały :evil_lol: Kto wie, kto wie. Zawijaj i za rozmnażanie się bierz :lol: Moje jak je poprosić wszystkie tak wyszczekane, że czasami mam ochotę skarpet użyć ( niestety mam tylko 2 nogi :shake: ) Szczerze powiedziawszy to nie za bardzo się znam, bo nie mam takich ;-) Tak mnie się zdało :smile: [/QUOTE] Biedne strachliwe pieski.. :evil_lol: Shina się chce rozmnażać tylko z Hexą :diabloti:, a Hexa wyciachana i też z lisem się nie porozmnaża :shake: A ja Shinę nauczam intensywnie że się nie szczeka w różnych codziennych sytuacjach i działa :multi:. Hexy nawet nie próbuję z niektórych rzeczy reformować, ale i tak jest lepiej. [QUOTE]Aż tak dziewczyny potrafią Ci się nie dogadać? Ja to bym swoje chyba zabiła :diabloti: [/QUOTE] Oj potrafią :shake:. Chodzę właśnie z gustownym siniakiem na pół uda, spódniczki założyć nie mogę i się moja dobroć dla zwierząt skończyła, a jaki piesek był zaskoczony jak po ryju dostał za wściekłe plucie się do Hexoliny :diabloti:. Mam nadzieję że czegoś się nauczyły, bo ostatnio jak na siebie wpadły podczas zabawy piłką/patykiem to skończyło się na mruknięciu i do mnie przyleciały momentalnie. [QUOTE]Ja czeszę częściej ( co najmniej raz w tygodniu ), za to rzadziej karmię ( raz dziennie ) :evilbat: Kameleon :lol: [URL="http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4566.jpg"]http://i790.photobucket.com/albums/y...1/DSC_4566.jpg[/URL][/QUOTE] U mnie Hexa by nie wytrzymała 24h odstępu między posiłkami, zeżarła by stół :evil_lol:. Mam furminator i po połowie psa wyczesałam przedwczoraj, są półłyse i by wypadało dzisiaj dokończyć :evil_lol::evil_lol: [QUOTE]U mnie to z odkurzaczem tak wyszło :evil_lol: To Twoje sucze nie wyciachane? :evil_lol: [URL="http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4570.jpg"]http://i790.photobucket.com/albums/y...1/DSC_4570.jpg[/URL][/QUOTE] U nas na szczęście odkurzacz nieszkodliwy, ewentualnie ja się Hexi nudzi to go gania i gryzie :lol:. Hexa wyciachana od dawna, a Shina nie z wielu względów i szczerze to wcale mi się specjalnie nie spieszy póki nie ma konieczności :roll:. Dzisiaj w końcu ładna pogoda i wrócimy suche ze spaceru :multi:. Psiska na spacerach jakieś grzeczne, przygód nie szukają, nawet jak się poświęcam czesaniu jednej to druga siedzi obok :loveu:. Pewnie dzisiaj z racji tego że pochwaliłam wytną mi jakiś numer :evil_lol:
-
Do offa: Mój pies się topił kilka razy, bo to sierota z małym móżdżkiem i podczas jej wyciągania nie myślałam że narażam się na spadnięcie do wody i uderzenie się w głowę o betonowy słupek czy drewniany bal jakiś - spontaniczna reakcja bez udziału rozumu ;). Gdy byłam z dzieckiem (nie moim) i psem na spacerze i do dziecka wyskoczył z pyskiem pies to swojemu psu poluzowałam smycz żeby obce psisko nie ugryzło dziecka. Psy się spięły, ledwo udało się tamtego oderwać i właściciel mnie za to obwiniał, ale dla mnie bezpieczeństwo dziecka było wtedy priorytetem. Gdy moją suńkę zaatakował pies to go złapałam za fraki i mi się oberwało ale moja suńka wyszła z tego cało, i to ją najpierw obejrzałam. W sytuacjach podbramkowych zwykle działa się instynktownie nie myśląc o konsekwencjach, decyzje podejmowane w takim momencie mogą być zupełnie inne niż się deklaruje. Do tematu (nie)chamstwa: Moja sucz ma cieczkę już prawie 2 tygodnie, miała jednego adoratora i o dziwo od razu pan mnie przeprosił za to że pies wybiegł do nas. Pies nie był tego pana tylko jego siostry i tym bardziej byłam pozytywnie zaskoczona jego postawą :lol:
-
[quote name='Migori']W sensie nie smakują Ci :evil_lol::evil_lol:? Azie pewnie wszystko jedno :eviltong: [/QUOTE] Mi niektóre psie ciastka nie smakują i nie kupuję, sama piekę i cała rodzina wcina :cool3: [quote name='gops']dam zdjęcia obciętej kiedyś to nie wygląda tak źle :evil_lol: [/QUOTE] Pamiętam jakieś fotki obciętej chudszej Misi i potwierdzam że nie wygląda źle ;) [quote name='gops']no to ładnie, u mnie nie ma takiej miłości ale jest dobrze , suka bardzo pilnuję Bastera i nie pozwoli nikomu do niego podejść żadnemu psu ani obcemu człowiekowi , ma ochronę prywatną :lol: u nas od 3 dni też brzydko ale podobno ma być trochę lepiej, oby :roll: co do totw poleciłam i nadal polecam ale my w tym miesiącu zostałyśmy zmuszone do kupienia innej karmy wzięłam brit care dla aktywnych psów , planuję jednak wrócić do totw po tym worku. mam nadziję że u was też się sprawdzi ;-)[/QUOTE] Shi ma dni płodne, więc miłuje wszystkich :diabloti:. Ale ogólne po tym jak zobaczyła że agresja kończy się niemiło zastopowała i woli do mnie przyjść niż poszczekać czy wszcząć bójkę. Moje też się bronią nawzajem :lol: Brit Care też jest ok, sierść się po nim moim suczom nie sypie, ładnie się błyszczą i tata mnie dręczy żebym znowu go kupiła, a ja wolę eksperymentować :p. Ciekawa jestem jak totw z rybą pachnie, bo BC zapach mi nawet odpowiadał, smaku nie próbowałam bo za twarde :evil_lol:
-
W takim razie będzie na Was jak mi albo psom nie podpasuje :eviltong: Skład ma bardzo ciekawy i jak psom podejdzie to zrezygnuję z planów barfowych, taniej ta karma wyjdzie niż gotowa surowizna Primexu...
-
[quote name='murakami']Mnie też jeszcze czeka wielki stres pt. sterylka Zuzi. Jeszcze nie miała cieczki, więc to w ogóle za jakiś czas, ale nie wiem, jak wytrzymam ten stres. O Bono wiedziałam, że dobrze znosi narkozę, bo miał wcześniej wszywany gruczoł trzeciej powieki, zresztą Bono to twardziel, ale co do Zuzi - nie wiem.[/QUOTE] Ja w parku chodziłam w kółko i paliłam fajka za fajkiem :roll:. Dobrze że spotkałam znajomą forumową, bo bym pewnie tam świra dostała :oops: [quote name='Karolina.'][B] *Monia* [/B]- a może spróbujesz sobie przypomnieć coś więcej? Niestety u mojego też zauważyłam mocz z krwią, i się trochę martwię :shake: Jutro i tak jedziemy jeszcze raz do kontroli z raną więc się o to wypytam. Mam nadzieję że to nic poważnego :roll:[/QUOTE] W książeczce nie mam niestety... To było chyba coś z pęcherzem - zapalenie pęcherza (?). Nigdy wcześniej ani później jej się coś takiego nie przytrafiło. Na pewno trzeba złapać mocz do badania, tylko w szczelny pojemnik (z własnego doświadczenia piszę :diabloti:). Czyli jutro na spacerku musisz psa jakoś na sikaniu przyłapać i szybko podstawić jakieś coś w co można ten mocz złapać i przelać do pojemniczka, wszystko oczywiście wyparzone żeby bakterii i brudów nie było. Trzymam kciuki żeby to nie było nic poważnego, a tylko Twoje przywidzenie ;).
-
[quote name='gops']:evil_lol: to masz wesoło ! dobrze że tak ostro zareagowałaś przy 2 psach w domu nie może być nieporozumień bo co by było jak akurat wtedy byłabyś w pracy i byłyby same, ja każdą oznakę agresji/dominacji suki do Bastera karciłam teraz od dawna nie uważa go za zagrożenie. łysolca pokażę kiedyś , pewnie jak zarośnie :evil_lol: miałam jutro jechać nad jezioro ale nie wiem jaka pogoda będzie więc jak będzie brzydko pojadę dopiero za tydzień a tam mam aparat .[/QUOTE] U mnie nie może być nudno, pieski zawsze dbają o rozrywkę :diabloti: Dzisiaj za to zakwitła między nimi miłość i sceny musiałam przerywać bo by jeszcze jakieś szczeniaczki powstały :evil_lol::evil_lol: U nas pogoda paskudna.. Życzę Wam dobrej pogody, bo chcę łysolca zobaczyć :eviltong:. Tak polecałaś totw i Misia tak ładnie po nim wygląda że zamówiłam, od wtorku pewnie już będziemy testować i ciekawa jestem czy u nas też się sprawdzi ;)
-
[quote name='gops']aaa ale to dobrze że tak myśli tzn szanuję Cie a nie jak moja a to za rękę złapie jak nie trafi a to paznokieć przebije kłem :roll: moja z owczarka nie ma chyba nic , tzn takiego zachowania nie widzę właśnie . to z Shiny niezłe ziółko :lol: a Miś już od wczoraj łysa :diabloti:[/QUOTE] Hexa też mnie kiedyś nie gryzła, ale teraz na spacerach często jej się z rozpędu zdarza mnie trafić :mad:. Shina za to przygryza paluchy jak jej piłkę wyjmuję, bo martwi się że spadnie na ziemię :cool1:. Z Shiny jest wstrętny diabeł, ostatnio nie wytrzymałam i dostała liścia za chęć wpierdzielenia Hexolinie, nie mogłam jej inaczej uspokoić :oops: [SIZE=1](w furię wpadła bo Hexę obcy pies napastował jak byłyśmy same na spacerze i Shinuch wyczuła)[/SIZE]. Od tamtej pory spokój. Pokazuj łysolca :cool3:. Na zdjęciach Miś wygląda jak odrastająca owca :evil_lol:
-
[QUOTE]taaaaaaak bardzo grzeczny :diabloti::lol: o a czemu nie chce skakać ? może ją łapy bolą czy coś . tzn psy stróżujące, to jest tak że Kleo szczeka przy bramie , Miśka szczeknie kilka razy i wraca bo widzi że nic się nie dzieje a często w ogóle nie szczeka ale wiem że jak ktoś będzie chciał na działkę wejść to od razu podleci i zaatakuję. oby to nie były moje ostatnie wakację .. ;-)[/QUOTE]Aniołek :loveu: :evil_lol: Nie chce skakać do piłki w ręku, bo piłka w ręku jest moja wg jej mniemania, ona jest ograniczona umysłowo i nie mogę zbyt dużo wymagać :evil_lol:. Jak piłka w locie to wyskakuje jak kangur :lol: Łowczarki mają to do siebie że drą paszcze, ja mam sztuk dwa takich rozdarciuchów i wiele rzutów łańcuchem/kluczami mnie kosztowało żebym mogła je odwołać zanim się rozedrą ;). Shina też odgryzie nogę jak ją nieproszony gość odwiedzi, a refleks skubana ma taki że nie wiem kiedy mi na udzie zawisła jak z Hexą się spięły :roll: Pewnie jeszcze jakieś wakacje będziesz miała jak zasłużysz ;). Ja już swoje ostatnie wakacje miałam w tamtym roku.. Dziwnie Misia zarośnięta wygląda ;)
-
Ja się powolutku już nastrajam że w końcu młodą trzeba ciachnąć, a boję się straszliwie :roll:. Hexa niby super zniosła zabieg, ale później jakiś krwiomocz miała (nie pamiętam już co to dokładnie było), leczenie dosyć kosztowne i stres dodatkowy :shake:. Teraz już ponad 4 lata (albo 5?) po i wszystko super, żadnych problemów zdrowotnych czy tycia :lol:. O Shinę się bardziej boję, bo dla niej szokiem będzie że sama w obcym miejscu się znajdzie, wśród obcych zapachów się obudzi, do tego ból, ja na stresie czy wszystko się powiedzie, później stres czy znowu mi się sucz nie pochoruje, czy wszystko będzie się goić, itp. Przewrażliwiona jestem :oops:. I dlatego odwlekam sterylkę już ponad rok i kolejną cieczkę utwierdzam się w przekonaniu że cieczka wcale nie jest dla nas zbytnio uciążliwa bo żyjemy jak na co dzień poza gatkami na psim tyłku...
-
[URL]http://i1219.photobucket.com/albums/dd440/Fotopeja/Rasta/DSCF8561.jpg[/URL] - jaka mokra i brudna sierotka :loveu: [url]http://i1219.photobucket.com/albums/dd440/Fotopeja/Rasta/DSCF8605.jpg[/url] - ładny portrecik :) Krople zaje2biste :loveu: