Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. Jaki grzeczny wyszkolony piesek :loveu:. Jak bym Shinę widziała, tylko Shinuch nie chce skakać do piłki. Psy stróżujące to normalka na ogrodzonym terenie, moje kundle też kiedyś nie szczekały na podwórku, a teraz psy obronne się zrobiły :mad:. Zazdroszczę wakacji i wyjazdów...
  2. Mordusia by się nie zamykała pewnie jak by jej pozwolić, ale pan dzielnie gania ;)
  3. [quote name='Unbelievable']ja wiem jedno- nigdy ale to nigdy nie puszczę szczeniaka luzem ze szczurem dopóki ten nie będzie wiedział co to znaczy wracać na zawołanie :evil_lol: bo generalnie szczurzy jest psem idealnym z małym wyjątkiem :roll: i wszystkie pozostałe cechy są "do przejęcia" mile widziane... a uwstecznienie się nie martwię bo szczur już chyba bardziej się nie cofnie niż jest :evil_lol: poza tym on lubi pokazywać szczylkom jakim to grzecznym i posłusznym psem jest :loveu:[/QUOTE] Też myślałam że Hexa się bardziej uwstecznić nie może, myliłam się :evil_lol:. Shina w sumie od Hexy nie nauczyła się tylu rzeczy ilu bym chciała, ale w niektórych sprawach uczeń przerósł mistrza :p [quote name='zerduszko']Też się czasem zastanawiam, która z moich suk jest młodsza. Ba, nawet mnie ludzie na spacerach zaczepiają, ile ona ma mies. i czemu ta starsza nie chce się z nią bawić. A ten szczeniaczek ma 6 lat tylko i nie potrzebuje do uwstecznienia innych szczeniaków :/[/QUOTE] Przy szczeniaku na stałe by było gorzej ;) A tak w ogóle to mam dla Ciebie dobrą wiadomość - Gacek żyje, ma się dobrze, gardełko działa bez zarzutu :diabloti:. Zza krzaka foty nie mogłam pstryknąć, do tego miałam Hexę i na herbatę się wprosić nie mogłam. Pan szczekanie 'tępi' ale efekty tylko jak stoi przy ogrodzeniu ;) Po spacerze poza moje spacerowe okolice wiem jedno - nigdy bez konieczności z psami się tam nie zapuszczę :cool1:. Dzisiaj musiałam pójść, ale kolejny taki spacer mi się wcale nie uśmiecha. Najpierw zwiewałam przed goldenem, ale na szczęście pani nad nim panowała (na widok odpinanej smyczy zaczęłam szybciej iść na wszelki wypadek), później jakiś rudy kundel wyskoczył z bramy, przeszarżował przez ulicę wprost na nas i nawet rzucony pod łapy łańcuch (niestety na trawę) go nie odstraszył i Hexa musiała zrobić wrrrr, ja tupnęłam i spacował, zaraz za nim jakiś szary kudłacz wyleciał, ale trzymał się na dystans. Dotarłam w końcu do celu. Powrót znowu taki sam, bo teleportować się nie umiem a w zbożu iść nie bardzo. Po tych szarżujących psach się odprężyłam trochę, ale zobaczyłam brązowego wyżła (?) bez smyczy biegnącego obok rowerów. Pomyślałam że pewnie na smyczy, ale jak zaczął od rowerów się oddalać szybko w naszym kierunku to zobaczyłam że się pomyliłam... Zastawiłam Hexę, ale ona ze strachu znowu zrobiła wrrr i mnie pociągnęła tak że ledwo się zatrzymałam. Psa nie odwołali, zaczęli tylko mu tłumaczyć że kolega nie chce się witać, ale wcale taki groźny nie jest :angryy:. Rzuciłam że mnie ręka boli przez ich radosnego pieseczka, na co pan "oj przepraszam no" :angryy:. Moje tereny spacerowe są znacznie bezpieczniejsze, nawet z tym zbłąkanym lisem :roll:.
  4. Krople się spłuczą, chyba lepiej obroża w takim wypadku. Wszystkie zdjęcia super, z przyjemnością wchodzę podziwiać :loveu::loveu:
  5. Byś się przynajmniej nie nudziła, dwa pieski dostarczają mnóstwa rozrywki, a jak ładnie się od siebie uczą wszystkiego :loveu: :evil_lol:. Rozważ kwestię przechodzenia tego samego z drugim psiakiem podczas gdy pierwszy się cofa w tym momencie w rozwoju żeby dorównać poziomem młodszemu :cool3:. Ja czasem się zastanawiałam kto jest szczeniakiem, do tej pory mam wątpliwości która jest młodsza i bardziej rąbnięta :evil_lol:
  6. [quote name='Unbelievable']e nie bo jak mi się nie uda to będzie źle :diabloti:[/QUOTE] Musi się udać, wierzę w Ciebie :eviltong: A jak nie to takiego drugiego Szczurzynkę sobie sprawisz i będzie do pary :cool3:
  7. Ja tylko czekałam aż Shina wyrośnie z sikania na łóżko, w domu, później aż wyrośnie ze swojej zawiechy, aż zacznie coś nowego do łepetynki docierać, aż się na piłki nakręci, później aż jej agresja się wyciszy choć trochę, a teraz w sumie nie wiem na co czekam, chyba na cud bo tylko on nas może uratować przed szarą codziennością :evil_lol:. Za szybko te dzieci dorastają i za szybko te dni uciekają... Sobie powspominałam, dobrze że przez te przeboje nie muszę teraz ponownie przechodzić :lol:. Chociaż marzy mi się czarny jak smoła kot, najlepiej półdługowłosy, ale to by było samobójstwo :diabloti:
  8. Nie chciało się bawić niczym, otaczający świat miało głęboko gdzieś i do tego nikt jej nie chciał :evil_lol:. Później zrobiło się diablę które nadal miało wszystko w doopie. A teraz zmieniło się jedynie to że kocha piłeczkę i lubi wlać komuś raz na jakiś czas jak ma zły dzień, jak nie jakiemuś psu to mi się dostanie :mad: :diabloti:. Chociaż od beagla kilka razy ją odwołałam w locie, raz tylko się nie udało z powodu mojego kiepskiego refleksu i pies został nadgryziony. Obydwie się z psami nie bawią, nie da rady ich przekonać i się z tym pogodziłam, spędy psie raczej omijamy, chyba że pójdziemy w celach edukacyjnych i dla mojej rozrywki :lol:. Ty byś się mądralo podzieliła swoim niecnym planem posiadania tajemniczej rasy, a nie tylko tajemnica i tajemnica :eviltong:
  9. Jak myślę o różnicy półtora roku temu a teraz to przepaść, ale jak pomyślę o tym maleńkim szczeniaczku którego wcale nie chciałam to nie wiem kiedy ten czas zleciał ;)
  10. *Monia*

    Barf

    Na szyje strusie zwróciłam uwagę i na pewno wypróbujemy :) Dzięki sangoma, już piszę pw :)
  11. [quote name='zmierzchnica']Jak dawno ich pycholków nie widziałam! :) Cuuuudne są, piękne :) A szelki mają genialne. Skąd Shinie się wzięła ta fobia dotykowa? Moje psy mają non stop różne odpały, ale czegoś takiego jeszcze nie doświadczyłam... ;)[/QUOTE] Szelki od taks, też mi się podobają :p Przez cieczkę, biedna cnoty broni przed wszystkim :evil_lol:. Ale na piłkę ma jeszcze większą korbę więc mogę jej wybaczyć dziwactwa :lol: [quote name='zerduszko']Najlepszego :) A które to urodzinki?[/QUOTE] Dziękuję w imieniu dorosłej już panienki :). Już drugie, a dopiero takie małe, śmierdzące, pokraczne paskudztwo w deszcz targałam autobusami... Shinie dzisiaj coś odbiło, niestety wina w tym mojej mamy i trochę mojej (powinnam się zastanowić że po całym dniu wracam i emocje wzbudzam w psach). Mama zostawiła Hexę samą na podwórku a z Shiną wróciła do domu, za jakiś czas ja przyszłam, zgarnęłam Hexę do domu a młoda chyba stwierdziła że byłam z Hexą na spacerze i zaczęła się sprzeczka. Z tej kłótni poszkodowana wyszłam ja z siniakiem na udzie i Shina z rozciętym łukiem brwiowym, chociaż pewna nie jestem czy to wynik sprzeczki czy jakiejś gałęzi bo to małe nie patrzy jak biegnie. Za 10 minut już wspólnie sępiły o spacer a na spacerze jak zawsze się nawzajem pilnowały i codzienne swoje zajęcia oczywiście musiały realizować, nie mamy przerwy w spacerach ;). I jak te głupole zrozumieć :roll:
  12. *Monia*

    Barf

    Mi też wyszło że młoda powinna dostawać więcej niż Hexa.. Karmy dostają po tyle samo bo Hexolina zjada sporo dodatków pochodzących z kradzieży a młoda jest za chuda. Może z barfem podobnie? W sumie jak jadły surowe i karmę to też podobne porcje mięcha czy papek dostawały.
  13. Chciałam się przyznać że jestem niedobrą właścicielką i powinnam dostać karę :oops:. A mianowicie przegapiłam urodziny mojego małego paskudnego pieska :roll:. Umowna data urodzin to 24 czerwca (kompromis z wetem), ale można przełożyć na 27go bo dzisiaj miała długi spacer z piłką do oporu i nawet pozwoliłam jej trochę powęszyć w norach wykopanych przez Hexę :lol:. Hexa zrezygnowała ze spaceru bo coś zrobiło bum... Ciąg dalszy zaległych zdjęć, dzisiejsze Shiny będą kiedyś [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4601.jpg[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4614.jpg[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4616.jpg[/img] i wariatki razem, bardzo rzadki widok bo zwykle są non stop w ruchu i nawet 3 sekund nie posiedzą [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4620.jpg[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4626.jpg[/img]
  14. *Monia*

    Barf

    Próbuję ułożyć plan żywienia dla swoich suczy, ale nijak nie mogę zacząć bo nie wiem jaka ilość dzienna ma być - kalkulator swoje a 2% zupełnie co innego mówi :roll:. Z samą Shiną nie było problemu bo ona sama sobie dawkowała jedzenie, głodówki również sama ustalała, ja byłam tylko od pilnowania żeby jako tako bilans mięcha i kości do warzyw ustawić. Z Hexą jest inna bajka bo ona zje wszystko w każdych ilościach, bez różnicy czy żołądek już zapchany czy nie... Zapomniało mi się trochę i muszę info odświeżyć :roll:. Macie może jakieś rady ile na początek dawać 7-letniej psicy o wadze ok. 23-24kg i psicy 2-letniej 17,5kg (tą łatwiej karmić bo ona ma ośrodek sytości :evil_lol:)? Jestem w kropce, bo o ile warzywami mogę zapychać, o tyle mięcho muszę wyliczyć, i nie ukrywam że chcę przekalkulować koszty gotowego Primexu dla suczydeł ;).
  15. Lepiej odwrotnie - na kolację karma, bo ona dłużej się trawi i dłuższą przerwę trzeba zrobić przed podaniem surowego. A papki warzywne jak Eboli smakują? Nie ma oporów?
  16. [quote name='murakami']Ja już dla obydwu psów tylko taksowe używam, mam na nie fazę :lol:[/QUOTE] Ja też ;). Nawet moje ukochane Lupiny w odstawkę poszły...
  17. Ogromne gratulacje sukcesów i tych dużych i tych mniejszych, świetnie sobie radzicie :multi: Widzę że Lizka paszczę drze jak biega :evil_lol:. U Hexy bieg był jedynym momentem kiedy paszczy nie darła, do czasu jakiegoś mojego błędu za który obrywałam od niej opierdziel solidny :roll: Jaka panienka delikatna :lol: [url]http://i805.photobucket.com/albums/yy335/kmlz/Gliwice%202011/Gliwice2011058.jpg[/url] świetnie ujęcie :evil_lol: [url]http://i805.photobucket.com/albums/yy335/kmlz/Gliwice%202011/Gliwice2011032.jpg[/url]
  18. [quote name='paniMysza']twoja hexsia jest duża wersja mojej loli:) niesamowicie podobne maja mordki!:)[/QUOTE] Uwielbiam czarnuchy :loveu:. Witamy u nas ;) [quote name='evel'][URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4583.jpg[/URL] oj, żeby moja miała taką korbę na piłkę przez cały spacer... życie byłoby prostsze :evil_lol:[/QUOTE] Tak się jakoś zrobiło jej z psa niezabawkowego, niesmakowego i nie zainteresowanego bieganiem za czymkolwiek i kimkolwiek, zawsze jest nadzieja że się coś w łepetynce przestawi na dobre ;) Jak by jeszcze Hexa miała takie nakręcenie to ja bym miała raj na spacerkach i tylko fajek, woda, coś do jedzenia i piknik relaksacyjny :lol:. Hexolinie muszę za każdym razem zrywać te roślinki widoczne na zdjęciach, obrywać z nich liście, łamać na mniejsze i rzucać - i tak kilkadziesiąt razy na każdym spacerze :mdleje:. Jak był śnieg to sobie siadałam/klękałam i jazda z rzucaniem, a tu gimnastyka, ale się wycwaniłam - zrywam gromadkę jak chcę posiedzieć i na jakiś czas jest :lol:. Hexolina i jej patyczek :loveu: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4647.jpg[/img]
  19. Szkoda tylko że ogon ucięty ;). Hexa dzisiaj miała za cel przekopać pole i nawet na drugim spacerze Shinę w to wciągnęła, na szczęście młoda woli piłkę :lol:. O dziwo czarnuch dał się z nory odwołać za pierwszym razem, nie musiałam sto razy prosić o zaprzestanie czynności :loveu:. Ciekawe jakie porażki będą po takich sukcesach...
  20. 'Widziały gały co brały', a jak brały w ciemno to trzeba siedzieć cicho i przełknąć "porażkę". Mi się wykończenia w El perro te skośne nie podobają, więc nie kupuję, Dogstyle też mi się nie podobają, więc albo bym prosiła o takie jak mi odpowiada albo bym nie kupowała - proste chyba... Tak mi się nasze norweskie szelki podobają że mam chęć na kolejne i muszę się powstrzymywać żeby nie pisać do taks, postanowiłam że po wakacjach i muszę się w tym postanowieniu utrzymać :evil_lol:. Obroże prawie przestałam używać :lol:
  21. Myślałam że jej coś się dzieje, jakaś żmija czy coś takiego ją napadło :oops:, a później zobaczyłam przed czym ucieka i się zaczęłam śmiać :evil_lol:. Ja zabraniam kundlom ganiać cokolwiek co fruwa z obawy że pszczoła je w język użądli :roll: (Hexę użądliła w nos). Shinuch, jak zawsze cała w paprochach jakichś [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4582.jpg[/img] uśmiechnięty pychol :loveu: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4583.jpg[/img] Dzisiaj tak duszno było (pomijam fakt że ubrałam się jak na zimę nieświadoma jak jest na zewnątrz :oops:) że nam się nie chciało biegać - Shina leżała z piłką i wkurzała się na dotykającą ją trawę, kilka razy pobiegła za piłką ale wolała w cieniu czas spędzać, ja siedziałam wkurzając się że tyle ciuchów mam ze sobą i zastanawiałam się czy dojdę do domu nie ugotowana, a Hexa postanowiła się dokopać do Chin i tylko słyszałam zza krzaków sapanie połączone z prychaniem i innymi dziwnymi odgłosami wydawanymi przy kopaniu. Dawno w południe nie wychodziłam z psami i stąd moje nieprzystosowanie :evil_lol:
  22. Hexa jest nadwrażliwa na swoim punkcie :evil_lol:. Z Shiną też od początku cuda różne wyprawiałam i bez marudzenia znosi moje pomysły, nawet w okularach chodzi a ja mam ubaw taki że się przewracam nie mogąc foty ze śmiechu pstryknąć :evil_lol:. Wannę i prysznic obie lubią, Hexa jak ją wzięłam była kąpana co miesiąc :roll: Shina dzisiaj (i wczoraj wieczorem) mnie pozytywnie zaskoczyła. Złapała wczoraj jakąś kość, dzisiaj kawał mięsa z grila i na puść momentalnie wypluła nie próbując połknąć jak najszybciej. Dawno wypluwania nie ćwiczyłyśmy, więc jestem z niej dumna :loveu:. Shinuch i jej nieodłączny element spaceru :lol: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4567.jpg[/img] przyczajka [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4570.jpg[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4572.jpg[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4573.jpg[/img] i aparat stwierdził że to zdjęcie nie może być ostre :angryy: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4579.jpg[/img] Shina teraz biedna nie może chodzić w szelkach bo cierpi na manię prześladowczą - cokolwiek ją dotknie jest traktowane kłapnięciem, jedynie ja i Hexa mamy na spacerach przywilej dotknięcia księżniczki, a jak się smycz zaplącze to jest szybki siad na tyłku, rozgląda się co to ją atakuje i sierotka czeka na ratunek. Dzisiaj mały głupol uciekał przed konikiem polnym podskakując tak jak on :evil_lol:
  23. Jaki wielkolud z niej już :lol: Ładnie się razem bawią :loveu: Krwiożercza bestia :shock:
  24. U nas nie działa, próbowałam takie manewry z czyszczeniem uszu (na szczęście ma zdrowe i czyste o czym po walce u weta się przekonałam) i obcinaniem pazurów, nawet najlepsze łakocie nie sprawią że nie będzie się spinała i wyrywała przy każdym gwałtowniejszym ruchu czy mocniejszym nacisku. Ja się cieszę że już przed cążkami i patyczkami do uszu nie ucieka i się nie odgraża, na szczotkę się złości tylko przy czesaniu i po dwóch pociągnięciach pies znika ;). Z Shiną przeciwnie, żadnych problemów nie ma i mogę jej grzebać gdzie mam ochotę, w żołądku również :p, co nie znaczy że Hexa patrząc na nią się przekona do czegokolwiek ;). Z Hexą przy cieczkach przeżywałam horror, u Shiny cieczka jest niezauważalna (poza gaciami), nie szuka wrażeń, nadal piłkę kocha ponad wszystko, adoratorzy niespecjalnie się nią interesują (tfu tfu, dbam o dyskrecję i nie pozwalam jej sikać w najbliższej okolicy), ona psy też ma w nosie albo jakiemuś manto spuści, ciąż urojonych brak :). Rozważając minusy sterylki nadal nie czuję się pewna czy już czy jeszcze nie. Na pewno sterylka kiedyś będzie, ale najpierw niech się młoda ustabilizuje psychicznie.
  25. [quote name='Agnes']Czy sugerujesz, ze mam sie czesciej do Ciebie dobijac?:eviltong: To ja sie nie dziwie, ze Hexa zle reaguje na czesanie, skoro robisz to odswietnie:evil_lol:[/QUOTE] Karteczkę na monitorze mi przyklej :cool3: Bywało że i pół roku nie widziała szczotki ;). Ona reaguje źle na wszystkie zabiegi pielęgnacyjne poza kąpielą, a kąpię ją też z raz, może dwa razy na rok :evil_lol:. Taki z niej biedny zaniedbany burek :evil_lol:. Ale niestety karmić trzeba 2 razy dziennie, bo inaczej współczuję osobom które muszą wysłuchiwać jej żali, mi nie jęczy :evil_lol:
×
×
  • Create New...