Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. Ufff, dobrze że nic się takiego nie dzieje. Tak, praca, pies, dom i szkoła są jeszcze ciekawszym wyzwaniem, szczególnie nie mając nikogo kto by w razie w. skoczył na spacer ;). Nie wyprowadzaj się za szybko od rodziców póki Cię nie wypychają :evil_lol:. Ale pracę i życie i tak łatwiej pogodzić jak jest ciepło i jasno długo, bo w zimę to zamulenie łapie i nic się nie chce po całym dniu a niestety trzeba bo samo się nie zrobi. Ja się też pewnie niedługo będę przestawiać na tryb praca i dojazdy...
  2. [quote name='esperanza']*Monia* z Zachodniego masz pociąg o 11.10, w Piasecznie jest o 11.40. Z dworca do parku jest 2,5km na piechotę. Hmmm... Chyba poszukam dla Ciebie jakiejś możliwości transportowej. Może zabrałabyś się z nami samochodem wcześniej?[/QUOTE] Jak da radę to chętnie bym się z Wami zabrała, bo się znowu zgubię :roll:. Do końca nie dam rady zostać bo mam zaliczenie we wtorek rano, ale na te parę godzin się oderwę od książek ;).
  3. Nie ma tam gdzieś tańszych sterylek dla bezdomniaków? Dawno cieczkę miała? Bo jak cieczka niedługo to na szybko by trzeba było sterylkę robić. Poszperam w domu co mam na bazarek, ale podejrzewam że niewiele ciekawych rzeczy :roll:
  4. Jest ktoś kto da radę jej chociaż obrożę na kleszcze założyć? Dużo pomóc nie mogę niestety, poszukam co bym miała na bazarek, bo teraz kombinuję jak zrobić coś z kotami z tych samych działek tylko z drugiej strony - u sąsiadów naliczyłam 8 i co chwilę jakiegoś nowego odkrywam :shake:.
  5. Super młoda się spisała! A jaka już wielka się robi :loveu:. Niedługo chyba będzie czas na wymianę zębów ;)
  6. [quote name='esperanza'] *Monia* zapowiedz teściom, że co by nie chcieli zrobić, to Ciebie nie będzie w domu ;-) Rozstawiamy się koło 10, impreza startuje od 12.[/QUOTE] Tu nie o nich chodzi, bo oni beze mnie przeżyją, tylko o psy które ja wyprowadzać muszę w przypadku wizyt gości, bo podpadnięci Shinie mają przechlapane :roll:. Gdzie mam się stawić? Da się ode mnie z wiochy ;) jakoś dojechać?
  7. U nas też pierwszy wbity kleszcz, ale u... TZa i wg niego to psy go przyniosły :roll:. Pierwszy raz widziałam tak małego i szaro-czarnego kleszcza, zawsze były brązowe :cool1:. Teraz zostanę zmuszona do kupienia psom obroży odstraszającej te paskudztwa (dla świętego spokoju), tylko jaką mu dam gwarancję że żaden kleszcz się w niego nie wbije, jak on ma takie szczęście nie pierwszy raz, a to ja po krzakach i polach się szwendam i (odpukać) nigdy mi się żaden nie wbił. [B] murakami[/B] zdaj relację jak ten spray działa i czy odstrasza komary i meszki, bo Hexolina szaleje jak ją obsiadają... Chyba że znowu Brosem będziemy się pryskać :lol:
  8. [quote name='esperanza']Wszystkie koty można wysterylizować za darmo w Koterii: [URL]http://koteria.org.pl/o-koterii/[/URL] Wystarczy koty zgłosić i umówić na termin, wypożyczyć klatkę łapkę, złapać i zawieźć do Koterii, a potem, po kilku dniach odebrać. Koty są znakowane przez nacięcie ucha. BTW *Monia* możesz pomóc na stoisku w niedzielę?[/QUOTE] Musiałam się upewnić co do tego znakowania bo 2 koty mają w tym samym miejscu na lewym uchu jakoś naderwane ucho i wydaje mi się że to właśnie kocice są. Ciężko się dzikusom pod ogony zagląda... Co do wyłapania to dla mnie niewykonalne w tej chwili niestety, a kotów jest co najmniej 9, większość na szczęście kocury bo na zdjęciach prezentują swoje jajka... Gdzie i o której? Jak nic mi nie wypadnie (np. kolejna niezapowiedziana wizyta przyszłych teściów) to chętnie ;)
  9. [quote name='esperanza']Ostatnio Danuta S mi uświadomiła, jak dużo jest psów bezdomnych w Ostrołęce. Tam praktycznie na każdym osiedlu są psy dokarmiane przez mieszkańców. Ataki ze strony tych psów na ludzi nie są czymś odosobnionym. Bebcik, Danuta S, Jola, Ania, p.Wioleta, wszystkie dokarmiają stale jakieś bezdomne psiaki. Nie ma tygodnia w sezonie cieczkowo-szczenięcym, by na stronie moja-ostroleka nie pojawiło się ogłoszenie o jakiejś suce, która przyszła do ludzi i się oszczeniła. To jakaś masakra :-([/QUOTE] Bezdomniaków w Oce od zawsze było dużo niestety :shake:. Sama jako dzieciak odchowałam ze znajomymi 2 mioty (suczka z jednego miotu ma teraz 14 lat i dobrze się trzyma ;)), a w sumie po kilku latach mieszkania naliczyłam koło 30 psików które się przewinęły przez osiedle, później straciłam rachubę.. Bywało że ze szkoły odprowadzało mnie 5 sporych psów, co moją mamuśkę doprowadzało do stanu przedzawałowego :roll:, później psy zabrali do Ostrowi. PS. Nie orientuje się któraś z Was czy na Paluchu znakują jakoś wysterylizowane bezdomne kocice? U sąsiadów przy działce kolegi kręci się 8-9 półdzikich/dzikich kotów i tak się zastanawiam co z tym fantem by się dało zrobić... 2 kocury na pewno mają jajka, bo na zdjęciu się uwieczniły :roll:.
  10. Super udany spacerek z pływaniem, zazdroszczę :loveu: Jak mogłyście dręczyć biedną Salsę tą straszną mokrą wodą :mad: Rasta pływak i piłkomaniak :loveu::loveu:
  11. Przyłączam się do trzymania kciuków, to na pewno nic poważnego :calus:
  12. Ucho nacięte lewe ma ta pięknisia, jakiś białoczarny którego nie dawałam fot bo wczoraj ją dorwałam dopiero i chyba ten pręgowany ale wycięte/urwane ma małe półkole nie trójkąt. Reszta tych uchwyconych ma uszy całe.
  13. Najpierw bym musiała wiedzieć które to kotki a które nie... Nie wiem kiedy teraz pojadę, ale się przyjrzę ich uszom następnym razem. Paskudnie te znaczenia wyglądają :roll:. Lepiej kotom rzucić (ewentualnie srokom których tam się trochę kręci) niż wyrzucić do śmietnika. Kotów jest tyle że zawsze któryś może się poczęstować na deser serem żółtym z chlebem i masłem. Hexa też tak je jak ukradnie i nie widzę w tym nic złego ;)
  14. To może kocice sterylizowane? Nacinają uszy przy sterylkach bezdomniaków? Nie wiem, nie znam się na kocich sprawach :roll:. Są na czyjejś działce, ja im rzuciłam kanapki na działce kolegi i wcale się na nie nie rzucały specjalnie, po kiełbasie jeden przeszedł nie schylając się, czyli wygłodzone nie są i ktoś tam się nimi zajmuje. Nie moja działka, nie znam sąsiadów i nie bardzo mogę sobie pozwalać na cokolwiek, mogę jedynie podpytywać i raz na tydzień rzucić jakieś kanapki czy kiełbasę, może im tak bardzo nie zaszkodzę. Z działek na Paluchu, czyli blisko schron i w sumie już ktoś się mógł zainteresować sterylkami.. Nie widać żeby któraś karmiła albo była w ciąży.
  15. Wygląda na młodą, ale kociakiem już nie jest. Taka drobinka z małą główką :lol:. Delikatna też jest bo mi piątkę bez pazurów przybiła jak jej machałam ręką w trawie :loveu:. to kawalerowie chyba, na pewno jeden to kocur a drugiemu nie dałam rady zajrzeć pod ogon - białoczarny i białoczarny 2 ;) [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/7%2005%202011/DSC_4150.jpg?t=1306008786[/img] czarnobiały to urodzony model :cool3: (to coś zamazanego na pierwszym planie to siatka) [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/7%2005%202011/DSC_4155.jpg?t=1306008788[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/7%2005%202011/DSC_4156.jpg?t=1306008794[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/7%2005%202011/DSC_4157.jpg?t=1306008799[/img] Reszta zdjęć to pięknisia i białoczarny pajacujący :lol:. Ale już jutro bo teraz umieram z powodu zbytniego nagrzania głowy i przypalenia twarzy... Zachciało się śmigać po polu żeby samoloty i owady pofocić :roll:. Swoją drogą złapać owada dłuższym obiektywem jest jakoś trudno i muszę się nieźle nagimnastykować żeby odpowiednio daleko usiąść, z boku to na pewno ciekawie wygląda :evil_lol:
  16. [quote name='Onomato-Peja']Ciapciusia Gapciusia strzela za kazdym razem jak jej coś zabiore albo na nią krzyknę. Robi z siebie biednego piesulka. Miło, że się podobają! Wee! Krasnala zakrapiam ciągiem łopatki-zad, może źle... Wodoodporna obroża, no tak trixie! na to nie wpadłam. Podobno nawet działają dość dobrze. Spróbujemy. W poniedziałek matka idzie do weta żeby jej temp zmierzył i przy okazji bierze leki dla kota to jej napiszę o co ma zapytać i żeby jej polecił tez jakies krople prócz fiprexu i frontline. A obrożę wodoodporną sprawimy sobie jakoś na dniach. Rany dzięki Monia! [/QUOTE] Niedobra pańcia się nad pieskiem znęca :mad: Ja nie mam cierpliwości żeby ciągiem przez kręgosłup bo zwykle na żebrach ląduję przy moich powykręcanych pieskach :evil_lol: Co kilka głów to nie jedna ;). Też się zastanawiam nad obrożą ale mi bardziej na meszki i komary potrzebna bo u nas one 24 na dobę żerują...
  17. [URL]http://i1219.photobucket.com/albums/dd440/Fotopeja/Rasta/DSCF2198.jpg?t=1305988733[/URL] - jaki ciapciuś gapciuś :loveu: Wszystkie zdjęcia mi się podobają, bardzo ciekawe ;) Co do kleszczy to u nas (odpukać) spokój, ostatnio chyba w marcu kleszcza widziałam jak wędrował po TZa swetrze. Używamy fiprexu na zmianę z fyprystem i widocznie u nas skuteczne jeszcze ;). Przy zakrapianiu zawsze leję między łopatki i na zadek, bo jak Hexa miała zakrapiane tylko na łopatki to pech chciał że w tyłek ją zarażony kleszcz użarł :roll:. I 2 dni psy zero kontaktu z wodą mają, a jak pada to gustowne ubranka zakładam na dłuższe wyjście :lol: Może jakaś wodoodporna obroża? Te tańsze wcale takie badziewiaste nie są i pies może w nich pływać tylko po prostu wtedy trzeba częściej wymieniać.
  18. [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/7%2005%202011/DSC_4131.jpg?t=1305996189[/img] białoczarny (są 2 takie, a myślałam że to jeden cały czas :roll:) [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/7%2005%202011/DSC_4138.jpg?t=1305996191[/img] kopia pięknisi [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/7%2005%202011/DSC_4146.jpg?t=1305996204[/img] znowu mała cwaniara [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/7%2005%202011/DSC_4147.jpg?t=1305996354[/img] i z wujkiem czarnobiałym [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/7%2005%202011/DSC_4149.jpg?t=1305996357[/img] Na dzisiaj koniec :)
  19. burypręgowany [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/7%2005%202011/DSC_4103.jpg?t=1305995890[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/7%2005%202011/DSC_4104.jpg?t=1305995892[/img] pięknisia (zdjęcia tego czegoś nie oddają, na żywo lepiej wygląda ;)) [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/7%2005%202011/DSC_4107.jpg?t=1305995898[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/7%2005%202011/DSC_4109.jpg?t=1305995904[/img] lubi się panienka wywyższać :lol: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/7%2005%202011/DSC_4128.jpg?t=1305995907[/img]
  20. [quote name='Onomato-Peja'][URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/7%2005%202011/DSC_3929.jpg?t=1305548165[/URL] Boska ta Żabina. :) Ja też zawsze noszę duże torby. Muszą pomieścik kilka zabawek, kaganiec, miskę, 1,5l wody, aparat, smycz i obrożę/szelki. Co do kotów - odnoszę wrażenie, że o wiele trudniej im się robi zdjęcia. Purcla mam tylko jedno które mi się podoba a zrobiłam mu juz ho ho ho. :lol:[/QUOTE] Żaba z promocji dlatego kupiłam, psy jej jakoś nie darzą wielkim uczuciem bo się nie odbija i nie jest okrągła ;) Wody noszę tylko 0,5l, ale my mamy kilka minut do pola, więc tyle bez picia wytrzymają :lol:. Mam kilka kocich zdjęć które mi się podobają, może nie jakieś super ale widać że to kot :evil_lol:. Dopiero 2 razy je fociłam, a sprawę utrudnia to że są dzikie i każdy mój ruch do ustawienia aparatu je płoszy... [quote name='zerduszko']A te koty posterylizowane? Ja uwielbiam koty focić, bardziej niż psy :)[/QUOTE] Też stwierdzam że koty to fajni modele :loveu:. Psy mnie z deczka zaczęły nudzić, bo po kilku latach ich focenia trudno mi znaleźć coś czego jeszcze nie było :lol: Nie posterylizowane i kompletnie nie mam pojęcia jak można się za to zabrać :shake: widać że mają na swoim miejscu to czego by mogły się pozbyć... [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/7%2005%202011/DSC_4183.jpg?t=1305995397[/img] dzikie koty są o tyle trudne w uchwyceniu, że wychodzą o zmroku i w ruchu powstaje rozmazane coś [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/7%2005%202011/DSC_4178.jpg?t=1305995399[/img] moja modelka wędrowała jak najdalej od aparatu :loveu: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/7%2005%202011/DSC_4176.jpg?t=1305995412[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/7%2005%202011/DSC_4177.jpg?t=1305995409[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/7%2005%202011/DSC_4168.jpg?t=1305995753[/img] zaczęłam od końca jak już się przekonały że ich nie zjem i zaczęły bliżej podchodzić :lol: (dzieliło nas ogrodzenie)
  21. Nikt nie chce kotów to nie, czarnobiały ma focha [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/7%2005%202011/DSC_4142.jpg?t=1305927908[/img] Jest jeszcze białoczarny, czarny, lala pięknisia, kopia pięknisi ale nie ma w sobie tego czegoś co ma tamta, burypręgowany, burycętkowany, rudy tygrys, itd. Ale nie wszystkie udaje się zobaczyć przed zmrokiem, a aparat niestety nie da rady w ciemnościach więc zdjęcia robić mogę tylko tym które obiektyw sięgnie za dnia, zwykle to są cały czas te same..
  22. [quote name='zaginiona sara']Weterynarz poleca teraz frontline. [/QUOTE] Najlepiej kupowany właśnie u niego; mój wet też mi polecał ale już się nie pyta :lol:. Frontline i fiprex mają tą samą substancję czynną, więc zamiana jednego na drugi gdy tamten okazał się nieskuteczny trochę mija się z celem ;). U nas i Fiprex i Fypryst nadal działają, a jak by nie patrzeć prawie w Wawie mieszkam tylko więcej pól i łąk niż w mieście :p. Za to pod Białymstokiem na tym samym psie kilka lat temu fiprex się nie spisał i skończyło się babeszją... Mam jeszcze z tamtego roku 2 Contra Tixy nie otwarte, ale u mnie w rodzinie jest kilku cukrzyków, mama jest w grupie ryzyka i trochę się obawiać zaczęłam :roll:
  23. Jaki zadręczony malutki piesek :shake: Rzuca się w oczy ten kantarek :evil_lol: Kolce wyżej założone niby działają skuteczniej, ale to zależy od osobnika, bo Aresa prawie w ogóle sposób założenia kolcy nie ruszał, chyba że założyłam mu prawie na głowę ale zaraz się zsuwały i wracałam do punktu wyjścia :p.
  24. Widocznie wiosenna trawka jest smaczna ;). Moje też wcinają, ale ilość zależy od pogody, najlepiej im idzie po deszczu :lol:. Tak sobie czytam i cieszę się że u nas psy nie bardzo mają gdzie szukać ludzkich goowienek, a w razie padliny do tej pory udawało mi się w porę gamonie odwołać :p
  25. [quote name='Ewa&Duffel']A myślałam, że to ja noszę dużą torbę na spacery :lol: [URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/7%2005%202011/DSC_3917.jpg?t=1305547924[/URL] Co Ty w niej trzymasz ?[/QUOTE] Zawsze byłam zwolenniczką miniaturowych torebeczek i plecaczków, najlepiej w kolorze róż bo ładnie się brudzi a ja nie lubię prać ręcznie i mamusia prała bo nie mogła na nie patrzeć :evil_lol:, ale odkąd mam lustro to niestety żadna moja torebka go nie zmieści i tata mi kupił takie cuś. Mam miejsce na: obiektyw dodatkowy, przeróżne zabawki, picie, małą miskę, zapasowe rękawiczki, i co mi się akurat przyda, nawet bandaż, plastry i nożyczki kilka dni nosiłam :cool3:. Dodatkowo biorę saszetkę na smaki, fajki i Shiny piłkę i sobie śmigamy. Aż ostatnio dziewczynka swoją mamę pytała 'po co tej pani z psami taka duża torba' :roflt:. Przynajmniej mam wszystko w razie gdyby spacer się przedłużył, torbę zabieram prawie codziennie jak jest ładna pogoda ;) Ostatnio testowałam aparat na innych zwierzątkach, a dokładniej kotach. Kilka zdjęć wyszło zajebiaszczych :multi: [SIZE=1](ze stu jedenastu...)[/SIZE]. W domu mam psy i kotów niestety nie mogę sprowadzać, ale za to na działce będę dokarmiać te dzikusy :lol:. W jednej się zakochałam :loveu:. I ta miłość wcale nie jest czarna :razz:. Fotki będą na pewno, bo kociuchy są śliczne, naliczyłam ich 8, wszystkie dorosłe i jak osiądziemy na działce na dłużej to się za nie wezmę, tylko właściciela muszę najpierw odnaleźć i podpytać o sterylki. Ale później jak to połapać jak tylko jeden odważniak podszedł na wyciągnięcie ręki, drapnął mnie w zabawie i uciekł a reszta na każdy ruch zwiewa...
×
×
  • Create New...