Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. Windows dużo dużo lepszy - nawet z wirusami :evil_lol: Ale zmniejszam zdjęcia i może mi coś wyjdzie - mały kaleka też się załapał na foty w swoim sexi sweterku :cool3: Tylko na photobucketa muszę zdążyć wgrać...
  2. Ot taka fantazja informatyka ;). Myślałam że będzie jak windows i jakże się pomyliłam bo po 2 tygodniach mam go dość - jednak kompa mam do czegoś więcej niż internetu i muzyki (swoją drogą winampa też nie mogę wgrać co mi się baaardzo nie podoba). Do zdjęć mam Gimpa i nijak nie potrafię zmniejszyć nim fot żeby nie spaprać :roll:. Posta o Shinie pisałam 4 razy i dopiero za czwartym się wysłał :multi: :angryy:
  3. Mam Linuxa i długiego posta nie napiszę bo jakże mądry system mnie wywala co chwilę. Te nowoczesne wynalazki :angryy:. A z Shiną jak to trafnie znajomy określił po mojej odpowiedzi na zapytanie o stan zdrowia w/wym. "jak nie urok to sraczka" i leczymy oczy :mdleje:. Z nogami lepiej mimo nie przestrzegania rygoru nie biegania ale naświetlać się będziemy po zakończeniu leczenia. Poza tym złym, to dobre jest to że psice zakopały topór wojenny i ostatnio nawet się lubią bo śpią obydwie na łóżku ze mną (Hexa miała wielką obrazę i nie chciała z nami spać) Edytując dopiszę że zdjęć nie będzie bo żaden normalny program na Linuxie mi nie działa, w nic sobie nie pogram, w necie spokojnie nie posiedzę bo błędy wyskakują i będę reklamować :mad:
  4. Biedny mały Miś na ogromnych kolcach i w straszliwym kagańcu :shake: Ale widzę wcięcie w talii :diabloti: Co do kastracji i charakteru to Hexa też po jakimś czasie zrobiła się pewniejsza siebie i również potrafi się odgryźć, co u niej było nie do pomyślenia. Shina to Shina i jak by jej się po sterylce miało pogorszyć to za sterylkę podziękuję... Kolce używam tylko jak młodej mocno walnie na łepetynę, bo u niej póki co działa moja złość i szarpnięcie na obroży :p Super że Basterek nabrał ciałka, cieplej mu będzie :loveu:
  5. [URL]http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/319642_244594345593971_100001302231612_595834_192638227_n.jpg[/URL] - coś Ty jej z ogonem wytworzyła :mdleje: Wyraz pyska ma prawie tak inteligentny jak Shina :evil_lol: Śłitaśne piesie i superaśna miejscówka na spacerki :loveu::loveu:. Tylko ludziów trochę za dużo jak na mój guścik :cool1:
  6. Na Białołękę mam drogę przez mękę - z trzema przesiadkami i dojściem na przystanki mniej więcej 2 godziny :roll:. A gdzie ta wetka urzęduje? Z Shiną za szczeniaka chodziłam do fajnej wetki na Tarchominie - taki mały budyneczek pośród bloków, może to ta? Mój wet nie zauważył żeby młoda kulała - leczy bo ja powiedziałam że kuleje :cool1:. Jak nie przestanie kuleć to stwierdził że trzeba będzie prześwietlić gdzieś (u nich nie ma sprzętu) i wtedy dopiero diagnozę stawiać i ustalać ewentualne leczenie. Do weekendu i tak nie dam rady nic zrobić bo nawet nie ma taty żeby mnie podrzucił samochodem, a w weekend postaram się jeszcze wybrać do weta u którego Hexę sterylizowałam i który Aresa leczył, bo tam mam szansę dojechać [SIZE=1](tylko pewnie zapłacę majątek za samo przekroczenie progu gabinetu :roll:)[/SIZE]. Ode mnie wszędzie daleko a ja bez samochodu i z kulawym psem :shake:. No może już nie takim kulawym bo dzisiaj o wiele lepiej chodzi a tabletek nie dostała ;). Prześwietlenie miałam jej już dawno zrobić jak jej strzykało w stawach, dla świętego spokoju, ale przeszło i stwierdziłam że przy okazji sterylki się zrobi a sterylka się odwlekła...
  7. [quote name='Unbelievable']ta, najpierw te 2-3 lata trzeba zdać :diabloti: jest na dobrej drodze do znalezienia domu, że tak powiem [/QUOTE] Będzie dobrze ;) To trzymamy kciuki :) Czy koś napisał że zdjęć nie chce? Jak nikt nie napisał to znaczy że chcemy :eviltong::eviltong:
  8. *Monia*

    Barf

    [quote name='Aysel']Zrób głodówę jeden dzień ;) Moje same sobie tak robią od czasu do czasu. Często nawet przez dwa dni nie jedzą, a później już normalnie.[/QUOTE] Nie da rady z dwoma psami bo Hexa dom zdemoluje a Shina w ramach solidarności jej pomoże :evil_lol:. Z Hexą nie ma lekko bo porę jedzenia ogłasza całej okolicy i nie ma zmiłuj :p. Kiedyś Shina robiła sobie i 3-4 dni zupełnej głodówki, teraz niestety nie ma warunków i musi jeść o wyznaczonych porach bo Hexa jej zje albo tata jej wepchnie - tata nie uznaje u psów takiego czegoś jak 'nie chce mi się jeść' - przecież z głodu po jednym dniu biedny piesek padnie ;). Mnie w domu nie ma na psich śniadaniach, bo jedzą o 7, później o 19 i wtedy wkraczam już ja.
  9. *Monia*

    Barf

    [quote name='evel']Tak, a czemu pytasz? Generalnie moja wina, bo nie przypilnowałam jej podczas śniadania i sobie wciągnęła najwęższy kawałek szyjki bez gryzienia - no i wróciło... :roll: Co do hemoglobiny - czy psy nie "wyciągają" odpowiedniej ilości żelaza z tego, co dostają? Oczywiście przy założeniu zróżnicowanej diety barfowej. Bo to dla mnie takie trochę... ;) Widziałam kości cielęce na wagę, ale po pierwsze były całkowicie oskubane z mięsa, a po drugie trochę się boję dawać małej wieprzowych, wołowych i cielęcych kości odkąd się zatkała ogonem wołowym :oops: Może nie powinnam...? Do tej pory Zu jadła części z indyka (grzbiety - najlepiej psu smakują chyba ;), szyje, podudzia), różne elementy kurczaka i kurę wiejską, oraz skrzydła z kaczki. Co spróbować najpierw z "cięższych" kości - cielęce właśnie?[/QUOTE] Z cięższych to u nas wołowe podawane zbyt często były porażką - kupy piaskowe i pies śmierdział. Wieprzowe i cielęce są ok, najlepiej takie bardziej mięsne. Do tego jogurt i się Zu nie zatka ;). Zawsze mam tylko wątpliwości czy jogurt przed czy po ale daję po bo przed może spowodować niechęć do kości :lol:. Shina mi znowu wybrzydza - korpus/skrzydło z indyka be, kaczka be, skrzydła z gęsi be, płuca bez warzyw też niechętnie. Nawet oleju z miski nie wyliże jak jej się coś nie spodoba. Najchętniej by jadła korpusy/szyje kurczakowe, wieprzowe/cielęce nogi i kości cielęce, choć te nie zawsze :cool1:. Warzywa też wcina w miarę chętnie ale z racji braku chęci, czasu i motywacji te podaję dosyć rzadko, ewentualnie jabłkiem czy ogórkiem się dzielimy :roll:.
  10. Shiny się pomacać nie da po dobroci. Na razie wet leczy coś co sobie podejrzewa, diagnozy nie podał, podejrzeń swoich też nie (wnioskuje z tego co ja mu powiedziałam), więc dostała przeciwbólowo-przeciwzapalny. Mam nadzieję że w drodze do domu nazwy nie przekręciłam i był to Melaxicam albo Meloxicam. Do tego tabletki Carprodyl. Muszę się wgłębić w opisy tego wszystkiego bo nie miałam nigdy z tymi lekami styczności :roll: Ja jeszcze zdrowa ;)
  11. [quote name='gops']nie dawałaś młodej nic na stawy profilaktycznie? biedne suki chorowite :roll: trzymam kciuki żeby było lepiej Młodej i żeby Hexolinie nie powtarzał sie juz szczękościsk , swoją drogą od czego to zależy? czy budowa kufy ma jakieś znaczenie? czy nie ma to nic wpływu?[/QUOTE] Dawałam i daję, do tego jeszcze raz na jakiś czas przez kilka dni wpycham jej czarci pazur. Nie wiem od czego okulała, na pewno tym razem Hexa w tym udziału nie miała (kiedyś ją przetrąciła w zabawie) i dlatego obawiam się że to jakieś zmiany chorobowe... A kundle takie zdrowe są :diabloti: Szczękościsk u Hexy jest tajemniczą przypadłością pojawiającą się nagle i znikającą w różnym tempie - czasem tylko jeden 'atak' ma a czasem kilka dni po kilka/kilkanaście 'zacisków' dziennie. Możliwe że to coś z nerwem ma wspólnego, może z mięśniem, może pourazowe, nie wiadomo bo weci po zbadaniu i wysłuchaniu mnie rozkładają ręce i leczą w ciemno. Na szczęście pojawia się rzadko (do tej pory tylko raz miała je przez tydzień) i jak szybko zareaguję (masaż, miękkie jedzenie, plus pilnowanie żeby nie żuła za dużo) to przechodzi. Karmienie psa który chce jeść a nie może paszczy otworzyć jest horrorem :shake: (nie wspominając o poprzygryzanych palcach). Ale i szczękościski złodzieja nie powstrzymywały przed kradzieżami czyli cała reszta była zdrowa :evil_lol:. To się wyżaliłam. W pracy mnie nikt nie zrozumie :roll:
  12. [quote name='Luzia']Witamy, witamy i o zdrowie pytamy :) I nie tylko o zdrowie ;)[/QUOTE] Kogo moje oczy widzą! Witamy witamy :loveu:. Zdrowie akurat nie dopisuje :shake: [quote name='NightQueen']Cześć :cool3: Co tam słychać? lata mnie tu nie było :p [URL]http://i687.photobucket.com/albums/vv233/jonQuilla123/puma1jpg.gif[/URL] dobre :evil_lol:[/QUOTE] Cześć. A słychać to poza złym nic dobrego :evil_lol: Wczoraj Shinuch zaczął bardziej kuleć (od kilku dni coś dziwnie chodziła) i wet dał zastrzyk plus tygodniową kurację tabletkami jakimiś. Wet nie zauważył kulenia ale uwierzył że jak już się pojawiłam (a miałam się pojawić jak znowu będzie koślawa) to znaczy że nie jest dobrze. Muszę poczytać czym psa truję żeby się zdołować.. Ciekawe jak wytłumaczę aktywnemu (mimo niedomagania) psu że Hexa szaleć może a Shina niestety nie, a z parapetu kurdupla już 2 razy zdejmowałam przez ostatnie 10 minut :roll:. Mam nadzieję że wróci do formy i nie będzie konieczne ciąganie jej po Wawie żeby znaleźć ortopedę i leczyć... Ona tak ludzi nie lubi a dotykające ją ręce to dla niej katastrofa... Jakby tego było mało to Hexa szczękościsk miała kilka dni temu i chodzę w stresie czy się nie powtórzy :shake:. Dodatkowo w pracy zapieprz taki że wychodzę ledwo żywa a końca nie widać. Aż się dziwili dzisiaj że nie chodzę uśmiechnięta jak to zwykle bywa :roll:. Ale cóż - przetrwamy bo my twarde jesteśmy :lol:
  13. Nikt nie może uwierzyć że tak mało i każdy czeka na więcej :eviltong::eviltong: Tina w liściach prezentuje się świetnie, ładnie się z nimi komponuje :loveu:
  14. [URL]http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/393590_244576662262406_100001302231612_595779_1417432077_n.jpg[/URL] - biedny malutki kochany niewinny piesek :loveu::loveu: Co do studiów to później będzie lżej, grunt to przebrnąć przez pierwsze 2-3 lata, a później magisterkę :evil_lol: [url]http://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/298502_244594652260607_100001302231612_595844_932193698_n.jpg[/url] - jaki dumny :lol: A co tam u pudlocosia? Znalazła już swojego ludzia czy z Tobą się jeszcze męczy? ;)
  15. Dla lepszego efektu powinno jeszcze jakieś krwiste mięcho leżeć obok :cool3: Ten kot jest niesamowity :evil_lol: Kurujcie się szybko! Moje małe też kulawe od wczoraj...
  16. Jak widać nie u każdego schodzi albo ja mam wyjątkowego pecha :diabloti:
  17. Ale ja mam lakierowane, i tak się brudzi. A jak umazałam eksperymentując z farbą do włosów (zmywalną) to się już szafka nie domyła i mama mnie chciała ukatrupić jak ją szorowała bo ja nawet nie zauważyłam :oops:
  18. Białe szafki się brudzą i ciężko domyć - sprawdzone na własnym doświadczeniu bo mam swoją łazienkę w bieli i wiem że nigdy więcej :shake:
  19. [quote name='strix'] Widocznie zrobiłaś to źle, pies nie poczuł. samo psiknięcie nie wystarczy, trzeba to zrobić w odpowiednim momencie. [/QUOTE] Wydawało mi się że dobrze wycelowałam, ale widocznie mając zamknięte oczy nie da rady dobrze wcelować :evil_lol:. Z perspektywy czasu cieszę się jednak że pies się nie odczepił bo w nowym domu mu dużo lepiej niż w poprzednim gdzie biegał po polach zaniedbany, poraniony i brudny... Jak czytam ten wątek to cieszę się że na moim zadoopiu psy biegające luzem trafiają się sporadycznie i zwykle albo są niegroźne i się spokojnie przywitają albo wystarczy je postraszyć tupaniem żeby sobie dały spokój. Chociaż jedna suka lubi ryzykować napadanie od tyłu na moje i muszę je prawie przenosić przez te kilkanaście metrów które tamta uznaje za swój teren (ulica+chodnik) żeby jej nie zeżarły (olewają ją ale ugryzione na pewno się odgryzą, tym bardziej jak są we dwie). Na szczęście spotykamy ją średnio raz na kilka miesięcy ;)
  20. Użyłam gazu na psie raz, miałam i mam ogromne wyrzuty, a pies ani się niczego nie nauczył ani się tym nie przejął - parę kichnięć, potarł oczy i nadal młodą molestował co ją wkurzało niemiłosiernie i przypomniała sobie po co ma zęby :roll:. Ale nie ma tego złego bo psiak po przejściu z nami parę kilometrów znalazł dom i ma się lepiej niż kiedy go widziałam po raz pierwszy ;)
  21. [quote name='Dyo']Też coraz bardziej zdecydowanie przymierzam się do zakupu klatki materiałowej, mam na uwadze tą: [URL]http://allegro.pl/klatka-transporter-dla-psa-xxxl102x70x70-importer-i1919399333.html[/URL] Możecie powiedzieć co jest na spodzie? I tak planuję dać na to drybed'a, ale wolałabym wiedzieć, a w opisie nie zauważyłam. Do tej pory używałam metalowej, super się spisywała i jestem spokojna, jak psica w niej, ale jedyna jej wada (i jednocześnie zaleta - zależy jak spojrzeć ;)), że jest ciężka jak choinka i jak już stoi, to super, ale dotaszczyć to dziadostwo bywa trudno. Mam dość obrywania się, a w zasadzie i tak suni nie zostawiam bez kontroli, więc pomysł klatki materiałowej wydaje się być trafiony. Przed podjęciem ostatecznej decyzji jeszcze trochę się zastanowię, jednak w zasadzie jestem zdecydowana właśnie na tą.[/QUOTE] Na spodzie jest taki sam materiał z którego zrobiona reszta ;). Klatki używamy od sierpnia jako azylu dla strachliwca, jako jadalni większych kości, jako miejsca na wyciszenie młodej podczas napadów złości i jako półki na moje torebki/plecaki/ciuchy - we wszystkich przypadkach super się spisuje :). Obok stoi plastikowa i jest zdecydowanie mniej używana, chyba za ciasna, szczególnie jak się dwie sucze próbują wcisnąć :p
  22. No to niefajnie :shake:. Ale zdążysz więcej zaoszczędzić do tego czasu i masz więcej czasu na planowanie, rozmieszczanie, zbieranie mebli i takie tam ;). Będzie dobrze :)
  23. [quote name='zerduszko']Wow :) [URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/5-11-2011/DSC_7057.jpg[/URL] O Ty imprezowiczko ;)[/QUOTE] Przez to Wow to mi ręce odpadają, non stop jej coś rzucam a ona się drze że jej mało :mad:. Od wczoraj piłkę do nogi molestuje i przynajmniej nogami ją można poturlać :lol: Jaka imprezowiczko, wcale nie tak często mi się zdarza bo czasu za mało a w weekendy zwykle z psiskami wolę się poszlajać niż imprezować :roll: [quote name='Talia']Uwielbiam Twoje dziewuchy :loveu: Czy kac morderca wrócił razem z Tobą z imprezy?[/QUOTE] Ja też je uwielbiam jak nie rozrabiają :loveu: Kaca nigdy nie miałam, trzeba umieć pić :cool3:. Po dwóch godzinach snu, podróży powrotnej, szybkim spacerze, śniadanku i godzince relaksu poszłam do babci na imieniny się najeść :lol: [quote name='zmierzchnica']Piękne psice, razem wyglądają świetnie :-)[/QUOTE] Jak matka z córką :evil_lol: Imprezka była udana, w stadninie byliśmy i się dowiedziałam sporo o koniach, tyle się ich nagłaskałam jak nigdy w życiu :p. Psice prawie mnie pożarły jak wróciłam, bo młoda nie wie co to koń a Hexa dawno nie czuła takich dziwnych zapachów :evil_lol:. Dlaczego tak szybko się ciemno robi, nawet na porządny spacer nie da rady pójść :placz:
  24. No i dotarłam również tu :lol: To Hera taka jak Hexa mniej więcej pewnie ;). Dzisiaj kilkanaście razy przypominałam Hexolinie że jest na spacerze ze mną i z piłką a nie sama z piłką z którą może sobie iść daleko tylko po to żeby ją zgubić w krzakach :mad:. Ale u nas było gorąco i móżdżek miał prawo się przegrzać :evil_lol:. Shina o dziwo też mi dała dzisiaj w kość, non stop rzucała we mnie piłką żebym przypadkiem za dużo czasu Hexi nie poświęcała i żebym Hexolinie zdjęć nie próbowała robić :lol:. Hexolina tydzień temu, widać sadełko :diabloti: ; wystawiała coś co się w krzakach czaiło [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/5-11-2011/DSC_7024.jpg[/img] mój sportowiec z dzisiaj :loveu: ; sadełka już odrobinę mniej - ona na szczęście szybko zrzuca ;) [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/5-11-2011/DSC_7057.jpg[/img] i rzadki widok na fotkach -dwa moje łobuzy :loveu: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/5-11-2011/DSC_7061.jpg[/img] To tyle bo uciekam na imprezkę :multi:
  25. Zu mi na tym zdjęciu przypomina Shinę kiedy ja jem jabłko albo ogórka, tylko Shi ma mniej inteligentny wyraz paszczy :diabloti: Ale masz grubego psa :evil_lol:
×
×
  • Create New...