-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
Aniołek z różkami i ogonkiem :diabloti: Moje suczydła się przytulają na spacerach (sprawdzają czy druga się nie zgubiła lub odwagi sobie dodają) i kontakt cielesny następuje jak się posprzeczają :mad: tu chwila tuż przed kłótnią - czarnuch nie chciała się podzielić 'krótkim' patyczkiem :angryy: [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/3-03-12/DSC_7994.jpg[/IMG] Jako że tak pragnęły bliskości to później musiały warować blisko siebie, następnie siedzieć przede mną w małej odległości od siebie, następnie siedzieć przy nodze, a na miłe zakończenie milusiego spacerku maszerowały przy nodze stykając się bokami i nie było że coś tam ważnego do wąchania jest tam gdzieś metr od nas - pańcia nie pozwoliła nawet siknąć :cool3:. Dziwne że odechciało im się bliskości po zwolnieniu ze smyczy na podwórku, każda poszła w innym kierunku :evil_lol:
-
Shina nie lubi jak cokolwiek ją dotyka, więc i błoto jest czymś paskudnym i trzeba się tego pozbyć, szelki i ubrania to wrogowie, obrożę zakłada bo tak trzeba :lol:. Jako że spacer ostatni był bezfotkowy z racji zbyt wielu bodźców wzbudzających oburzenie pieska a zdjęcia niedawno zmniejszane mi zaginęły w albumie (nie pamiętam jaką nazwę ostatnim nadałam) to jakieś tam styczniowe domowe coś wrzucę, bo chyba nie dawałam tych akurat [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/styczen%202012/DSC_7581.jpg[/IMG] [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/styczen%202012/DSC_7580.jpg[/IMG] [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/styczen%202012/DSC_7625.jpg[/IMG] [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/styczen%202012/DSC_7595.jpg[/IMG] wspomnienie czasów kiedy psy były dla siebie milsze i pozwalały sobie na takie straszliwe czułości i bliskość ;) (teraz leżą obok bez dotykania się bo dotknięcie powoduje odrazę :evil_lol:) [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/zabawy%2003-11/CIMG8838.jpg[/IMG]
-
Prześmieszne to małe stworzonko :loveu: Nie zazdroszczę długowłosego jasnego psa i błota :evil_lol: Opowiadaj co u reszty zwierzy :razz:
-
Tłok prawie jak w Wawie w godzinach szczytu i nie nadążam odpisywać :evil_lol: W niedzielę jakoś taka przerażona nie była na błotnym spacerku i psy zżerać chciała :mad:. Na szczęście zestaw szkoleniowo-wychowawczy (prawie nie używany z braku przesłanek ku temu) odgrzebałam i piesek był w stanie opanować negatywne emocje po kilku upomnieniach :p. Ha, i aparat w końcu nie zamarza więc sezon na fotki rozpoczęty. Ale sama je pooglądam bo nikt inny nie chce :evil_lol:
-
[quote name='zootechniczka']Po wczorajszym udanym spacerku z Moniką i Shiną już planuję kolejnym. Mój psiak wrócił cały umorusany w błocie ale szczęśliwy jak nigdy, choć i tak było mu mało ;). Tym razem planuję w najbliższą niedziele maraton po parku Moczydło i pobliskich parkach lub forty Bema. Ktoś chętny?[/QUOTE] Nawet na kierownicy błoto miałam, o siedzeniach nie wspomnę :evil_lol:. Niestety jak pisałam towarzyska Shina nie jest, ale dzięki za cierpliwość i że nie uciekłaś po pierwszym jej ryknięciu ;). Na sam koniec spaceru jak poszliście Shina ładnie się już ładnie z jakimś psem witała (a ja czekałam wycofując się aż właścicielka się po niego ruszy), ale niestety postanowił jej zadek obejrzeć, cierpliwość się skończyła i mu się delikatnie dostało. Po tym właścicielka się zorientowała że moje wycofywanie się prawie na dach samochodu nie było bezcelowe :roll:. Niestety my w najbliższe dwa weekendy raczej nie damy rady, a szkoda bo takie spacerki wśród ludzi i psów to fajne ćwiczenie dla mojego małego złośliwego gburka ;)
-
W tamtym sezopnie stosowałam Fypryst i ani jednego kleszcza psy nie miały. W okresie jesiennym sprawdziły się obróżki beaphar z diazinonem (?) i również żadnych kleszczy. Ale ogólnie w poprzednim sezonie mało kleszczy widziałam więc nie wiem czy to kwestia preparatów czy małej ilości tych paskudztw w naszej okolicy.. Z racji tego że obróżek przeciwpasożytniczych używam do adresówek psy dodatkowo będą nosiły takie czarne obroże beaphara.
-
[quote name='Unbelievable']bo nie miałam czasu zupełnie, cały weekend byłam w warszawie a teraz już w gdańsku jestem Grami z powodów bardzo różnych został w Łomży z moimi rodzicami, na razie na próbę i jak nie będzie tęsknił za bardzo zostanie na stałe[/QUOTE] Nie kochasz pieska, na nowszy model se wymieniłaś :shake: :eviltong:
-
[quote name='puchu']Mnie jak najbardziej pasuje :) Przy fortach zatrzymują się: 178, 187, 191, Z-9, przystanek Zapustna, na żądanie. Trzeba przejść na drugą stronę ulicy, cofnąć się wzdłuż muru cmentarza na nieduży parking.[/QUOTE] Dobrze że parking jest :lol:. O ile mnie do końca choróbsko nie rozłoży to mi również pasuje :) U nas na polach jest przecudowne błotko i dzisiaj mało kaloszka nie zostawiłam po drodze, Shina spacery polne znielubiła bo łapkami ciężko przebierać :evil_lol:
-
Z taką nadzieją dzisiaj tu przyszłam... Nie mogę uwierzyć :-(. Trzymaj się!
-
Dzisiaj było piękne cieplutkie słonko więc grzałam się w pracy przed budynkiem, po południu znowu zimno... Mam fotki ze znęcania się nad biednym malutkim niewinnym pieskiem :diabloti: Zainspirował mnie taki mały patyczek [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/dublin%20bloto/DSC_7962.jpg[/IMG] Wyrwałam go z korzeniem i rzuciłam na środek pola :cool3: [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/dublin%20bloto/DSC_7963.jpg[/IMG] radość pieska tak ogromna że patyka nawet nie chciała szukać :evil_lol: [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/dublin%20bloto/DSC_7964.jpg[/IMG] a tu reakcja jak powiedziałam "Pimpuś a gdzie masz patyczek?" :evil_lol: [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/dublin%20bloto/DSC_7965.jpg[/IMG] Jak widać biedny Pimpuś mnie znielubił za głupie pomysły, focha miała do końca spaceru i nawet za sznurkiem nie biegała. Piłki zapomniałam, bo za piłką wszędzie pójdzie a dla bzdetów się księżniczka nie będzie wysilać, brudzić, moczyć :lol:.
-
Ale nagadałyście :lol:. Mi pasuje i w Michałowicach/Opaczy i włochy i wszędzie gdzie mi się uda dojechać samochodem bez zgubienia się sto razy :evil_lol:. Na razie nasze pola jeszcze zamarznięte więc nie jest źle, psy próbowały się dokopać do wnętrza ziemi i wróciły czyste, ale jak temperatura się utrzyma na plusie to niestety wszystko popłynie.. [quote name='zootechniczka']Moczydło to taki mały park w 10 min można przejść. nic tam ciekawego moim zdaniem. To może tak wstępnie next niedziela 04.03 forty we Włochach? A co do godziny to się jeszcze zgadamy. [/QUOTE] O ile mi nic w międzyczasie nie wypadnie to się piszemy z Shiną na forty ;)
-
Na taki spacer smyczowy to ja chętna jestem, ale z moją małą różnie jest bo stawy dokuczają co jakiś czas - raz jest super i spacerować możemy długo, a czasem po 10-minutowym spacerze zaczyna kuleć... Ale zawsze mogę drugą sucz wziąć jak się ta akurat 'zepsuje' :evil_lol:. Zapraszamy do nas na podwarszawskie pola, wprawdzie nie las ale połazić jest gdzie :eviltong:.
-
To ja miałam aniołki nie szczeniaczki, co nie zmienia faktu że wolę jednak podrośnięte psiska :p. Hexa jest u mnie od 6go tygodnia i od początku w domu żadnych problemów większych nie było a nie była i nie jest spokojnym zwierzem, Shina w ogóle dziwoląg i wszędzie potrafiła spać jak się nią nie zajmowałam, Shiny siostra też mi się we znaki specjalnie nie dała poza fruwaniem na nogawkach. Nie wiem co Wy za psy macie :evil_lol: Jeszcze trochę i Miotełka zacznie psa przypominać, pocieszne z niej stworzonko :loveu:
-
Aza na pewno się nie podda, silna z niej dziewczyna! Cały czas zaciskamy kciuki i mamy nadzieję na spacerek wiosenny, osobiście samochodem się do Was wybierzemy ;)
-
Od razu po pracy do Was zaglądam i cały czas zaciskam kciuki żeby się Azuli poprawiło. Trzymajcie się dzielnie dziewczyny!
-
[quote name='Kasi i Lena'][COLOR=black]*Monia* Czarnym psom we wszystkim ładnie:loveu: Bardziej mi do niej niebieska pasuje ale ja chyba bardziej niebieski lubię i dlatego mi się podoba. [/COLOR][/QUOTE] Też lubię niebieski, ale jednak w czerwonej się lansuje bo Shinie do fioletowej smyczy lepiej będzie z niebieską ;) [quote name='Marta_Ares'] [URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/taksowe/DSC_7901.jpg[/URL] w tej hexa bardzo ładnie wygląda :loveu: :loveu:[/QUOTE] I tą właśnie dostała :lol: Muszę jeszcze dublina w koniczynki suczom przymierzyć, bo jeszcze nie zdążyłam :evil_lol:
-
Nasze nowości taksowe. Która dla Hexy - czerwona czy niebieska? Druga będzie dla Shiny ale się nie mogę zdecydować która ma którą nosić. [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/taksowe/DSC_7901.jpg[/IMG] [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/taksowe/DSC_7902.jpg[/IMG] Gwiazdki :loveu: [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/taksowe/DSC_7905.jpg[/IMG] i taka łatwobrudząca podszyta polarem [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/taksowe/DSC_7903.jpg[/IMG]
-
Do nas też obróżki dotarły :multi: Zdjęcia na jednej modelce bo druga na widok 4 obróżek i aparatu dała dyla do klatki :lol: [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/taksowe/DSC_7901.jpg[/IMG] [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/taksowe/DSC_7902.jpg[/IMG] [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/taksowe/DSC_7903.jpg[/IMG] [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/taksowe/DSC_7905.jpg[/IMG] Wszystkie są świetne :loveu:. W rzeczywistości wyglądają dużo lepiej niż na zdjęciach z lampą ;)
-
Już myślałam że tylko ja mam pecha do dublinów :roll:. Według mnie obroża za ponad 60 zł nie powinna być wykończona w taki sposób :shake: [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/dublin%20dog/DSC_7899.jpg[/IMG] [url]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/dublin%20dog/DSC_7900.jpg[/url] [url]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/dublin%20dog/DSC_7897.jpg[/url] Wkurzyłam się, bo niby jest trochę lepiej niż z poprzednią (tam to co w środku bardziej wystawało) ale za taką kasę wykończenia czegoś staranniejszego się spodziewałam :shake:. Swoją drogą nie wiem czy mi reklamację tej poprzedniej uznają... Chyba względem psich akcesoriów zaczęłam być zbyt wymagająca :cool1:. Na pocieszenie przyszły też fantastyczne taksowe obróżki, jak zwykle wszystko ładnie i równo zszyte, do tego piękne :loveu:. Tylko się brudzą, ale dublinów na brud jeszcze nie testowałam :evil_lol:.
-
:glaszcze: Ściskamy mocno i zaciskamy kciuki za Azulinę
-
[quote name='jonQuilla']ale ma świetne wdzianko :cool3::cool3::cool3: Biedny chłop...nie ładnie tak psa na niego napuszczać :evil_lol: Salsa ogólnie nie przepada za facetami a mojego kumpla, z którym jest coś na rzeczy wręcz ubóstwia...jak przychodzi do mnie to nie złazi z niego i to ja jestem zazdrosna bo on jej okazuje wiecej czułości niż mi :mad: Ostatnio to nawet dostał opieprz za to że się z nią całuje ;):evil_lol: Jak ruda dalej będzie mi faceta podrywać to chyba ją oddam! ;)[/QUOTE] Wiem :cool3::cool3: Chyba bym jednak wolała żeby się darzyli uczuciem pozytywnym niż żeby młoda się wściekle miotała po całej chacie - nikt sobie nie mógł z nią dać rady i co jakiś czas musiałam pieska prostować. Ale trochę "klikania" i piesek przywyknie :diabloti:. [quote name='puchu']U mnie podobnie. Czasami mam wrażenie, ze im porostu przeszkadzam... Co byś powiedziała na jakiś spacer?[/QUOTE] Hehe, Hexa nigdy mi konkurencji nie robiła, wie kiedy może a kiedy wypada się usunąć :lol:. Chętnie tylko jak się ociepli bo zamarzam :shake:. Młodą trochę powinnam przespacerować bo biedna się nudzi już tym chodzeniem bez celu. [quote name='vaness'][URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/styczen%202012/DSC_7789.jpg[/URL] jaka szczęśliwa na śniegu :evil_lol:[/QUOTE] Bo ona kocha śnieg i tylko czeka aż rzucę :lol: Ostatnio Shinę zgubiłam na polu w środku nocy :evil_lol:. Zagadałam się przez telefon, głupolica mała się gdzieś zawąchała, a ja pewna że jest obok poszłam sobie dalej. Po kilku minutach dopiero dotarło do mnie że dawno nikt mnie nie staranował i załołałam od niechcenia Shinuchę. Wybiegła gdzieś z daleka z krzaków i wpadła mi oczywiście na nogi. Radość ogromna, a ja miałam ubaw bo nigdy wcześniej nie udało mi się jej tak skutecznie zgubić :evil_lol:. Hexoliny bym nie puściła w nocy na polu, to małe jest na tyle głupiutkie że wraca na wołanie i przez to ma więcej swobody :lol:
-
Nos to ona ma za dobry niestety, nie tylko do tego ;)
-
U mnie jest jeden przemiły kurier z którym miałam kilka miłych wymian zdań przez telefon na temat dostarczenia mi paczki kiedy ktoś będzie w domu i żadna godzina ani termin mu nie pasowały, nawet te które sam proponował mu za chwilę nie pasowały :loveu:. Paczki koniecznie chce zostawiać u sąsiadów nawet jak ktoś w tym czasie w domu jest (nie mieszkam w bloku żeby po schodach nieść trzeba było), a na pytanie co będzie jeśli mi się coś w paczce nie będzie zgadzało (wtedy krakvet leciał w kulki) odpowiadał że nie będzie problemu i podjedzie spisać protokół czy tam oświadczenie czy jak to tam zwą. Ciekawe, bo wtedy niby by czas znalazł kiedy mi by pasowało, prawie bym mu w to uwierzyła :evil_lol:
-
U mnie Hexa ponad 5 lat po sterylce i sierść nadal super, ale ona krótkowłosa. Hexa na szczęście nie ma fazy kopulowania z kim popadnie, jedynie Shinę podczas cieczki molestuje dosyć niekulturalnie na podwórku (w domu w gaciach nie jest pociągająca widocznie :diabloti:) a później traci zainteresowanie. Przynajmniej wiem kiedy młoda ma dni płodne :lol:
-
Dlaczego dopiero we wtorek? Kciuki cały czas zaciskam, musi być dobrze! Szepnij Azuli że spacerek z Hexą jak będzie cieplej nadal aktualny, samochodem nawet przyjedziemy ;) Wygłaszcz bidulę, trzymajcie się dzielnie.