Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. *Monia*

    Barf

    Moje dostają co jakiś czas tran bo lubią, czasem jakaś wit. C im spadnie jak sama biorę, witaminy B nie lubią więc nie daję. Na zmianę daję oliwę z oliwek, olej z pestek winogron, olej lniany (czasem 2 łączę) i zdarza się też słonecznikowy jak mam akurat pod ręką, a dostają normalnie do michy żeby sobie popiły kości ;). Za miodem jakoś nie przepadają i rzadko go dodaję do papek. Dodatkowo młoda codziennie dostaje preparat na stawy, raz na kilka dni jak mi się nie zapomni dodatkowo czarci pazur w małej dawce bo dysplazja jej wylazła... Po algi zawsze mi nie po drodze.
  2. Dzięki dziewczyny. Nie mam zamiaru jej trzymać pod kloszem, bo mięśnie mieć musi tylko styl zabaw zmienimy na delikatniejszy żeby stawy tak mocno nie były eksploatowane. Teraz na stawy młoda dostawała arthroblock chyba, kupiłam forte jakiś czas temu ale nie używałam go zbyt często a teraz będziemy wpychać w paszczę codziennie. Jak będzie cokolwiek gorzej albo brak poprawy to będziemy myśleć nad leczeniem które mnie zrujnuje finansowo, ale mam nadzieję że puki co będzie lepiej ;). Tak, kundle najzdrowsze są :multi:. Shina nie jest normalnym psem i nigdy nim nie będzie :evil_lol:. Dzisiaj małpa uznała że samochód jest jej, władowały mi się obie na przednie siedzenie i żadna nie chciała ustąpić, więc młodą za fraki wyciągnęłam i przerzuciłam (drzwiami ;)) na tył. Ale miały radochę z wjeżdżania w bramę :lol:. Ale chyba pasażerów nie będę mogła zabierać do czasu uprania siedzeń bo pieski wydeptały wszystkie dokładniuśko, koce nie pomogły :p. Wg weta surowe mięcho jest ok o ile nie ma problemów z wypróżnianiem, i za to też go lubię :cool3:. Na początku omawiania zdjęć zwrócił mi uwagę na kał w jelitach, więc wyjaśniłam że moje psisko młode z podniecenia się nie załatwia (jak już musi :p), a jak zobaczyła że jedziemy to w ogóle nie chciała nawet się wysikać ;)
  3. Jako że już jeżdżę samochodem to w końcu Shinuch został prześwietlony. I mamy wyrok - dysplazja stawów biodrowych, obustronna :-( :shake:. Zakaz piłki, skoków i wszelkich innych zrywów. Pozwolenie na zabawę z psami, ale ona się niestety nie bawi... Mam doła, bo myślałam że jednak to mniejszy problem i tylko jednej łapy... Leczenia na chwilę obecną nie będzie, jedynie nadal suplementy i obserwacja, później po konsultacji ze specjalistą będziemy układać rehabilitację. Leczenie wdrożymy jak będzie bolało (chyba nic nie poprzekręcałam), na razie nie ma widocznych problemów z szaleństwem, ale przy naciąganiu boli nawet na głupim jasiu... Wymacał ją wet dokładnie, fachowej opinii i porad posłuchałam i stwierdzam że jak żyłam w nieświadomości było mi łatwiej :-(. Kręgosłup na szczęście super. Biedulka została pierwszy raz sama, ale podobno bardzo z niej grzeczna pacjentka i nie narozrabiała :evil_lol:. W czasie 'fotek' pojechałam popracować w urlop bo bym w poczekalni wydeptała ścieżkę przez godzinę, a do pracy mam stamtąd 5 minut i papiery mnie pochłonęły tak że nie zauważyłam upływu czasu. Niedługo, tzn po cieczce, na sterylkę się będziemy umawiać, bo wiem że tam młoda będzie w dobrych rękach i w razie czego mam się gdzie podziać podczas oczekiwania :lol:. To tyle u nas z nowości noworocznych... Fotki psisków i kota będą kiedyś jak mi czasu przybędzie, bo na razie nie pamiętam żebym normalnie z pracy wyszła, ale nie z przepracowania tylko długo mi schodzi zebranie się żeby wyjechać ;)
  4. [quote name='Soko']Monia, moja ma to samo - jak tylko ktoś założy sukienkę lub spódnicę, siup zobaczyć co tam jest pod spodem :P[/QUOTE] Spódnicę akurat użyłam w przenośni żeby nie pisać "w krok" :diabloti:. Tacie ani bratu nie zagląda :evil_lol:
  5. Moja młoda (samcem nie jest, ale przytoczę jej przykład ;)) bardzo lubi zaglądać mi i mamie 'pod spódnicę', ale jakoś mi nie przyszło do głowy żeby się zastanowić w jakie dni, ciekawe... W stosunku do mnie zdarza jej się dużo rzadziej, do mamy jest bardziej upierdliwa i aż mamuśkę na badania staram się wygonić żeby się upewnić czy wszystko ok :roll:. Dałyście mi do myślenia :evil_lol:
  6. [quote name='evel'] [B]No pewnie, że tak. Żaden pies tak Ci nie da po dupie nieraz, jak własny osobisty[/B] ;) Zuz żyje sobie śmiesznie z Jaxem :) Właściwie go nienawidzi, ale broni go przed innymi psami, zaczepiają się raz jedno, raz drugie, Zu burczy na gnojka no i tak to właśnie wygląda, dom wariatów :eviltong:[/QUOTE] Zgadzam się z tym w zupełności jako posiadaczka dwóch suczy o skrajnie różnych problemach :lol: Zu w końcu wyluzuje i jeszcze się będą razem bawić ;) Miłej zabawy jutro Wam życzę :)
  7. U nas niestety nie działa nic, bo Hexa jak usłyszy jeden strzał to nasłuchuje kolejnych, usłyszy kolejne (a muzyka miewa momenty przerwy) i jest pozamiatane bo z psem kontaktu zero. Shina strzały zlewa, bo ją się udało nakręcić na zabawę w burzę a podczas wystrzałów śmigałyśmy na radosne bieganie.
  8. Hydroxyzyna jest na receptę ;)
  9. Na Sylwka w tamtym roku dałam Hexolinie hydroxyzynę plus stress out, było w miarę do zniesienia bo nawet w klatce jako tako wytrzymała bez większych szaleństw (normalnie roznosi chatę chcąc się schować). W tym roku mam zamiar testować Melatoninę, ale że mnie nie będzie 3 dni to nie wiem czy jednak nie powtórzyć 'kuracji' z tamtego roku. Melatonina Hexę rozwesela troszkę, wakacyjne burze zniosła dużo lepiej niż jak dawałam sam Stress out ;). Melatoniny raczej nie będę z niczym łączyć bo nie znam działania z innymi uspokajaczami. Tyle z moich doświadczeń :).
  10. Przepiękna mamusia :loveu::loveu:
  11. [quote name='Agnes']uczylas ale z instr. obok?:cool3: ja tez jezdzilam w sniegu Lka, ale potem samemu to zupelnie co innego:eviltong: [B]Wiem, wiem... Ale instruktora miałam dosyć rozrywkowego i lubił mi utrudniać życie przez co trochę się nauczyłam jak wychodzić z poślizgów. Teraz uczę się i tak od nowa bo prawko przeleżało prawie 7 lat czekając na odpowiedni moment :lol:[/B] (nie licząc krótkich wypraw z pilotem-nawigatorem ;)). i dobrze, po co Ci nowy?;) Na nauke wyjezdzony, uzywany w sam raz:lol: bo jak to moja mama powiedziala kiedy odebralam prawko - "teraz musisz nauczyc sie jezdzic" ;)[/QUOTE] Mi też kazali się uczyć jeździć po odebraniu prawka - nie posłuchałam :roll:. Nowy bym chciała po prostu przetestować, ale w chwili obecnej mogę tylko pomarzyć :p. W sumie to dobrze bo nie ma co się do lepszego przyzwyczajać :evil_lol:.
  12. Tak do wiosny się postaram wyrobić :cool3: Uczyłam się jeździć w zimę w ekstremalnych zimowych warunkach, więc o to akurat tak bardzo się nie martwię ;). Mamy dobre drogi - nam nad morze się super jechało mimo że wszędzie dookoła trwały roboty :lol:. Tatuś po oględzinach samochodu dopatrzył się na oponach że zaliczyłam krawężnik :siara:. Tak dla ścisłości zaliczyłam dwa krawężniki ale z drugiej strony tatusiowi latarnia nie przyświeciła i oponek nie oblukał :diabloti:. Nowego samochodu córcia nie dostanie, jedynie popatrzeć sobie może :shake::shake: :evil_lol:
  13. [quote name='zerduszko']Gratulacje jazdy :D Ja jeżdżę daleko, blisko, codziennie, ale po dużym mieście ponad moje możliwości :( A co u czarnej?[/QUOTE] Na szczęście po mieście jeździć nie muszę bo pracuję poza miastem ;). Obiecałam koledze że go odwiedzę w poniedziałek, a on jeszcze dalej niż moja praca mieszka, więc znowu stres będzie :evil_lol:. Ciekawe jak z tankowaniem, bo na razie jeszcze nie miałam okazji takich czynności wykonywać :roll:. U czarnej stres przedsylwestrowy wychodzi momentami i znęca się wtedy nad poduszką (oczywiście najpierw się musi pobać). Ale ogólnie to jak zawsze upierdliwa, żarłoczna, sprytna, kradnie jak kradła i energii ma nadmiar aż uszami ulatuje :mad:. Na spacerze ma od jakiegoś czasu cel - wyrwać brzózkę dosyć grubą i jeszcze nie dała rady tego zrobić :lol:. [quote name='Agnes']to kiedy na Ursynow?:diabloti:[/QUOTE] Jak jeszcze przezwyciężę strach przed samochodami które mnie otaczają, i przed wyjeżdżaniem z parkingu bo z tego powodu dzisiaj bardzo cierpiałam :evil_lol:.
  14. Jakoś długo myśli ;). Ale fakt, posłuszna jest i w locie mogę ją odwołać więc inne niedociągnięcia jej wybaczam. No poza agresją, bo to tępię :mad: Shinuch dzisiaj chwilę bawiła się z dużym szwajcarem 5-cio miesięcznym. Tylko moment był zabawy, reszta czasu próby zeżarcia tego wielkoluda, ale cieszę i z tego że chociaż chwilę na ganianki sobie pozwoliła :lol:. A psiak przesłodki ciapciuś :loveu:. I doszłam do wniosku że trzeba zmienić nawyk i obrożę zapinać ciaśniej bo niechcący jej zdjęłam jak szczeniaka ratowałam przed jej zębami :roll:. I jeszcze się pochwalę, a co - pierwszy raz jechałam zupełnie sama samochodem dalej niż kilometr :multi::multi:. Nie będę wdawać się w szczegóły ile mnie kosztowało żeby się przemóc i wyjechać nim spod pracy, bo taki cyrk zrobiłam że wstyd :oops: (w tamtą stronę ok bo już tata mnie kiedyś tamtędy prowadził i powiedział co i jak), do tego zabłądziłam jak już się przemogłam i wracałam więc 2 razy dłuższą drogę miałam, ale dojechałam i nawet trafiłam w bramę. Kolejna jazda we wtorek i znowu będzie przeprawa przed wyjściem z pracy bo 'ja siem bojem cofać i tego że samochody jeżdżom ulicom a nie powinny' :evil_lol:. Po jeździe tata samochód obejrzał bardzo dokładnie :diabloti:. W końcu mam swój własny samochód, będziemy z piesami sobie jeździć :lol:
  15. Na tego psa zapadł wyrok - niereformowalne i niewyuczalne, a jak widać ona po prostu bardzo wolno się rozwija i móżdżek dopiero kiełkować zaczął :evil_lol:. Ale na spacerze dała mi popis i ciągnęła jak parowóz z tych emocji, odreagowała sobie moje zadowolenie :mad:. I tak dumna z niej jestem bo nie wierzyłam że kiedykolwiek załapie coś poza podstawami ;). Zmotywowała mnie do bardziej zaawansowanej zabawy, chociaż nie wiadomo czy to nie był tylko wypadek przy pracy a ja się niepotrzebnie nakręciłam :lol:
  16. Nasza pierwsza od dawna (z pół roku na pewno :oops:) sesja sztuczkowa i powiem jedno - ten pies czyta mi w myślach i od razu bez większej zachęty zrobiła coś co jeszcze kilka/kilkanaście miesięcy temu było ponad jej możliwości umysłowe. Wcześniej doszłyśmy tylko do dwóch łap i na tym koniec bo pies tłumok nie jarzył nic i gapiła się jak cielak :shake:. Kocham ją normalnie za to jak się zmieniła :loveu: dowód :multi: [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina%20nauka/DSC_7522.jpg[/IMG] Micha wprawdzie duża, ale mniejszej pod ręką nie mam ;). A, i nie klikałam jej bo zagubiłam klikery w wirze porządkowym, nagradzałam smakami i głosem, o dziwo powtórki 'sztuczki' wyszły tak jak chciałam :lol:
  17. [quote name='Victoria']Większemu psu by pewnie nic nie zrobił, [B]aczkolwiek zdarzają się psy, które właścicielowi pozwalają na wszystko, bo jeść daje, a do innych z zębami lecą. [/B] Nie chcialabym spotkać tego gościa na spacerze. Maxymalna nieodpowiedzialność i głupota[/QUOTE] Ja swojej nie karmię (no, bardzo rzadko bo mnie w domu zwykle o tej porze nie ma) a zrobić jej mogę wszystko co sobie wymyślę :cool3:. Do obcych z zębami startuje i dlatego z obcymi kontakt w kagańcu albo wcale. Opowiadałam rodzince ostatnio jak to moich psów zaufanie sprawdzam - czyli że jak psicho je jakiegoś gryzaka to podchodzę, tulę i całuję w nosek, na co wszyscy oburzeni "i nie brzydzisz się? nie boisz się że coś od nich złapiesz?". O dziwo tekstu o odgryzaniu twarzy się nie doczekałam mimo że młoda uchodzi za odgryzacza rąk i nóg :placz: :lol:. Nie ma już filmu o którym tu się dyskusja toczyła...
  18. Rzeczywiście teraz idealna pogoda na zabawę wężem z wodą, szczególnie dla szczeniaka... Nie ma tak że szczeniaka trzeba wykąpać dopiero po ukończeniu 4 miesięcy - jak jest śmierdzący, brudny, zapchlony (np. buda, schronisko) to i w 6-tym tygodniu się kąpiel należy.
  19. U nas mikołaj przyszedł ale bez prezentów :evil_lol: [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/grudzien%202011/DSC_7505.jpg[/IMG] Jak widać przez to że prezentów nie miał to rączkę lewą stracił :diabloti::diabloti: Kiedy indziej pokażę jak się Shina pastwiła nad świątecznym misiem i mikołajem - wybitnie ich nie cierpi :evil_lol:. Pewnie dlatego że jeszcze prezent mikołajkowy nie dotarł :lol: (trzeci prezent z tej okazji, dwa już psiule dostały :p)
  20. [quote name='AnIeLa']Faktycznie fajny program jeszcze eco albo polar mogliby mieć :eviltong: [B]king91[/B] świetna obróżka :lol:[/QUOTE] Ma :cool3: [url]http://www.dogs-collar.de/product_info.php/info/p1_Zugstopp-Hundehalsband.html[/url]
  21. [quote name='Unbelievable']Rozważałam nawet wyniesienie się stąd, ale nie dam tej satysfakcji życzliwym :loveu: a szczura zdjęcia w liściach dawałam tutaj? :hmmmm:[/QUOTE] Nie dawałaś :p (ja)szczura tyż dać jakiegoś możesz, nie obrazimy się :cool3:
  22. [quote name='Unbelievable']Ja niedobra :roll: widzę że tutaj nic nie można powiedzieć, bo i tak będzie źle :) ja wiem że ciekawość zżera ale żeby od razu tak atakować? nie chcę mówić, moja sprawa, a że na mam silnej woli to już inna kwestia. Miałam się chwalić niedługo ale widzę że nie ma sensu i rzeczywiście wiele tutaj życzliwych osóbek :) [B]Przypominam też, że mam jeszcze jednego psa (nazywa się Gram, jakby ktoś zapomniał)[/B], i nie zamierzam tłumaczyć się ze swojego postępowania takiego a nie innego.[/QUOTE] Ja już zapomniałam - dawaj foty dla przypomnienia :diabloti: Mnie nie zżera ciekawość :eviltong::eviltong:
  23. Świetne te wzorki! A cena jest w końcu ceną za charms + grawer (jak jest napisane na początku aukcji) czy za sam grawer (jak jest między zdjęciami)? Bo jasno z aukcji nie wynika, wręcz jedno zaprzecza drugiemu ;). Dobrze że mam za dużo adresówek a psy i tak śmigają w jednych przy obroży przeciwkleszczowej na okrągło :lol:
  24. [quote name='Luzia']No jaki to kogo, przecie mnie :razz: No jak ze zdrowiem nieciekawie, to rzeczywiście kiepsko. Boże co za informatyk Linuxa Ci wgrał, ja bym takiego powiesiła nie powiem za jaką część ciała :diabloti: Ja to nawet nie chcę windowsa nowego tylko od lat na XP siedzę i tylko uaktualnienia robię :evil_lol: Z tym nie chorowaniem kundli to święta racja, moje u weta raz na rok na szczepienia chodzą :diabloti: Ja też od 11.11 mam kotka :loveu: Ino bury cały i około 2 letni :roll: :loveu::loveu: [URL]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/obroze%201-12-11/DSC_7277.jpg[/URL] Szczęście straszne miałaś, że kociak tak szybko dom znalazł. Może i dla mojego Stefana byś taki super domek znalazła? :cool3: Strasznie lubię te Twoje elaboraty :loveu: :evil_lol:[/QUOTE] Rzadko na dogo bywasz to się dziwię, się stęskniłam :eviltong: Informatyk za karę dostał kota w prezencie :diabloti: Masz szczęście po prostu :eviltong: Kotka widziałam :loveu: Niestety limit domów się wyczerpał :shake:. I tak tego samego dnia co kota znalazłam rozmawialiśmy o kotach, zarzekał się że nie może mieć kota drugiego, ale wizja zjadania bezbronnego kociaka przez moje bestie przesądziła sprawę :diabloti:. Na szczęście, bo Shina by zamemłała koteczka i by trzeba było wyciskać :evil_lol:. Mam w zanadrzu jeszcze chałupkę dla kota, ale dopiero na wiosnę albo i później... Dzisiaj elaboratu nie będzie bo i nie ma o czym. Chyba że o kotach, ale tylko 10 minut było opowieści jak to kićki się pokochały i razem szaleją :loveu:. Zwykle jest ponad pół godziny sprawozdania z kociego dnia - i kto tu jest wariatem :evil_lol::evil_lol:
  25. Bardzo ładnie wygląda na podpalanym ten Lupinek niebieski :lol: :diabloti: [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/23-12-10/IMG_0685.jpg[/IMG] Ale na czarnym ładniej :evil_lol: Znalazłam zdjęcia kolekcji naszej sprzed nieco ponad roku, porównałam z obecną i :shake::shake:
×
×
  • Create New...