-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
Kiedyś walcząc z korpusem indyczym wyszłam z tego tak poobijana i pokaleczona że kupowałam tylko w sklepie gdzie mi dzielili :lol:. Obecnie z kaczymi czy indyczymi korpusami walczy tata. I w końcu się nauczył używać wagi :multi: (przynajmniej jak ja patrzę :mad:). A Shinuch już zaczęła sobie sama wydzielać ile zje - warzyw dostały solidne porcje i młoda zjadła ile chciała a resztę dokończyła Hexa przy pełnej aprobacie kurdupla. Na karmę młoda nie chce spojrzeć, ewentualnie kilka ziarenek na siłę wmusi w siebie a później siedzi i duma jak uniknąć marudzenia taty.
-
Dobrze dobrane towarzystwo będzie żyło w zgodzie, ja niestety nie miałam wyboru, a wiedziałam że młoda jest kawał łobuza bo już jako kilku miesięczne szczeniątko z mlecznymi ząbkami tłukła psy równo bo np. dotknęły Hexy piłkę :roll:. Wojna z Hexą zaczęła się dopiero jak już kurdupelek podrósł do wieku buntu i przestała się podporządkowywać marudnej Hexolinie (chociaż w sumie od początku podporządkowana do końca nie była). Same zostają odkąd młoda skończyła 3 miesiące i nigdy obaw nie miałam że coś się w tym czasie wydarzy, nie wiem dlaczego ale tak właśnie jest. Z żadnym innym psem bym Hexy sam na sam w domu nie zostawiła luzem. Różna płeć nie gwarantuje zgody - miałam przykład Hexy i Aresa którzy potrafili się pokłócić o to że Hexolina nie miała ochoty na zabawę w domu, ale szybko odpuszczali i nawet w sumie nie musiałam między nich wkraczać. Hexa z dobkiem zatargów żadnych nie mieli, ale on nie dał się zastraszyć i nic sobie nie robił z Hexy warczenia czy szczerzenia kłów, wręcz się cieszył że w ogóle na niego zwraca uwagę :evil_lol:. Shina nie ma chipa więc skąd w niej diabeł? :hmmmm:
-
[quote name='gops']dziś od rana pada , wróciłam ze szkoły i nawet nie miałam jak z psami wyjść bo leje Miś obrażona że musiała chodzić po deszczu :lol: tak to było ostrzeżenie, to nie był atak, bo akurat Basterowi przy prawdziwym ataku mogłaby się stać wielka krzywda, ale ona nigdy go naprawdę nie atakowała. myślę że 2 suki to gorsza sprawa , w przypadku rozdzielania i potem dalszego życia razem . ja wiem że dopóki mam Miś nie mogę nigdy mieć jako 2 psa suki , bo to by się źle skończyło . [/QUOTE] U nas na szczęście jeszcze nie pada. Biednego pieska dręczysz i po mokrym każesz chodzić :evil_lol: 2 suki rzeczywiście jak się złapią to kłaki lecą i rozdzielanie nie należy do przyjemności, ale moje na szczęście za moment zapominają że było coś nie tak i dalej są grzecznymi siostrami żyjącymi w zgodzie obok siebie :)
-
[quote name='Biedroneczka']Mam pytanie odnośnie ciasteczek z tuńczykiem. Jak długo i w jakiej temperaturze trzeba je piec? Czy można dodać pestki z dyni?[/QUOTE] Swoim psiakom robię ciacha z pestkami z dyni, ze słonecznika, dodaję też siemię lniane, zdarzyły się też płatki migdałów i zawsze wcinają aż im się uszy trzęsą :). Odnośnie czasu to zawsze oceniam w trakcie pieczenia ile jeszcze potrzymać żeby było dobrze.
-
Zdecydowanie wodę lubią ;)
-
[quote name='gops']u nas Baster zawsze kradł skarpetki , Miś nie wykazuję takich zapędów :) zdjęcia świetne! śmiesznie wygląda mokra Shina[/QUOTE] Hexa kradnie wszystko, mamie torebkę potrafi przeszperać i wyjąć co ciekawsze rzeczy :lol:. Shina papuguje po Hexolinie i jej wszystko zabiera z pyska, ale skarpetki, szczególnie moje zdecydowanie są dla niej nr 1 :lol:. Shina ogólnie jest śmieszna, takie nie wiadomo co z niej :evil_lol:
-
Tak, a później zakładam skarpetkę a tam wywietrznik bo pieskowi ząbki się za mocno zacisnęły :evil_lol:. Raz się pięta odgryzła, raz palce, a ileż wywietrzników maleńkich się narobiło :lol:. Shina podobno jak mnie nie ma siedzi cały dzień w klatce, wychodzi tylko jak ją brat wyciągnie na podwórko i dopiero jak przychodzę wariuje przy powitaniu, później znowu do klatki żeby pańcia miała czas na odpoczynek po tych 4 kilometrach spaceru z pracy, na spacer i już wszędzie za mną łazi. Nawet się na łóżku czasem położy i ze mną zasypia :loveu:, ale tylko w nogach bo chyba nie lubi jak ją głaszczę :cool1:
-
I nie będzie łysej :placz: Dobrze że tylko go ostrzegawczo kłapnęła... Ja ostatnio musiałam skarpetką którą akurat zakładałam dać młodej do zrozumienia że się Hexę wpuszcza do pokoju, bo jej się zapomniało :mad:. Niestety takie mamy suki i trzeba uważać co się robi żeby nie prowokować awanturnic...
-
Przed chwilą szukałam skarpetek - przyniosłam 2 dni temu ich dużo z prania, zostawiłam na fotelu i jakoś drastycznie ich liczba się skurczyła. Obszukałam piętro - nie ma, w pokoju też się nie walają. Ale coś z klatki wystawało - patrzę, a tam cała kolekcja a wśród nich leży zadowolony Shinuch :evil_lol:. Za każdym razem jak się wita łapie coś w paszczę, ja nie zwracam uwagi co bo z Hexoliną się tulę a młoda w tym czasie włazi do klatki. No i ile razy przychodzę to jakaś skarpetka/skarpetki lądują w klatce :evil_lol:. Brata skarpetka też była ale jej się szybko pozbyłam :p. Hexa za to wciąga tam poduszki i też 2 znalazłam :lol:. Klatka jest zasłonięta żeby w razie burzy szybko Hexę wepchnąć i zasunąć do końca, więc nie widzę co w środku się dzieje ;)
-
O wałkowaniu się ostatnio przekonałam - cieszyłam się że od tropu Hexę odwołam, w niemalże każdej sytuacji ją już mogłam odwołać, aż tu nagle pojawił się kot, zerwało się kółko od szelek no i to wałkowanie w buty sobie wsadzić mogłam, pies poszeedł w długą :roll:. [B]Gops[/B] pokazuj łysą Miś :loveu:
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
*Monia* replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='wilczy zew']ja nie rozumiem takich zniszczeń dokonanych przez psy[/QUOTE] Ja miałam przez piewiem czas zasrywane i zasikiwane łóżko, zdarzył się też hafcik więc zabrudzenia w żadnej postaci mnie nie dziwią :p -
Patrz pańcia, ja płynę! [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/11-09-2011%20woda/DSC_6368.jpg[/img] koncentracja [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/11-09-2011%20woda/DSC_6349.jpg[/img]
-
No to kurdupel szedł sobie szedł [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/11-09-2011%20woda/DSC_6379.jpg[/img] aż się dno skończyło [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/11-09-2011%20woda/DSC_6361.jpg[/img] chudzielec strona pierwsza [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/11-09-2011%20woda/DSC_6375.jpg[/img] chudzielec strona druga [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/11-09-2011%20woda/DSC_6351.jpg[/img] i trzepanko [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/11-09-2011%20woda/DSC_6352.jpg[/img]
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
*Monia* replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
My coś tam mieliśmy kiedyś położone na rogówce, ale już nie pamiętam jak to było wykombinowane... -
Piesek poza kąpielą zabawiał się również tak: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/11-09-2011%20woda/DSC_6310.jpg[/img] i tak... [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/11-09-2011%20woda/DSC_6316.jpg[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/11-09-2011%20woda/DSC_6317.jpg[/img] Na dzisiaj koniec :)
-
Krótka fotoopowieść z tamtego potwornego spaceru, wtedy było już po dwóch kotach i czarnuch miał chęć na szukanie kolejnych przygód coś tam jest [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/11-09-2011%20woda/DSC_6353.jpg[/IMG] trzeba się temu przyjrzeć z bliska [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/11-09-2011%20woda/DSC_6354.jpg[/IMG] [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/11-09-2011%20woda/DSC_6355.jpg[/IMG] a to co? skąd się wzięło? [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/11-09-2011%20woda/DSC_6356.jpg[/IMG] chyba trzeba wiać bo nie wiadomo co jeszcze może się tam pojawić [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/11-09-2011%20woda/DSC_6357.jpg[/IMG] To pierwsze to był kamyczek :evil_lol:
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
*Monia* replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='zerduszko']Ta, na koty to nie działa :eviltong: Poza tym, ja szukałam wszędzie ładnych narzut na rogówkę - ni ma :shake:[/QUOTE] Trzeba sobie uszyć :eviltong:. Kotów nie mam, a jak miałam to zasuwał tylko po obrusach, firankach i roletach, kanapy były zbyt mało atrakcyjne :lol: [quote name='zerduszko']Ale ja mojemu nie kazałam :razz: [/QUOTE] Moje jest do mnie przytwierdzone na stałe i muszę nakazać żeby mnie opuściło choć na moment, nawet w wannie sprawdza co chwilę czy żyję więc sprzątanie bez niej by się nie mogło odbywać :evil_lol: -
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
*Monia* replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Ja mogę polecić narzutę, najlepiej kilka na zmianę :grins: Też mam psa który tyłka nie ruszy jak każę leżeć i nie przeszkadzać :cool3: -
Mi się udało tylko Shinucha nauczyć nie reagowania na domofon, nawet głowy nie podnosi. Ale w bloku hałasujących za drzwiami trzeba wypędzić, bo jeszcze komuś przyjdzie do głowy wejść bez pukania i trzeba będzie go zębami przegonić :p. Hexa za to mieszkając w bloku nauczyła się odróżniać sąsiadów (na nich nie szczekała) od obcych i kiedyś intruzów w nocy z klatki wypędziła (do piwnicy im się chciało wejść, ale widocznie wypłoszyło ich ujadanie bo się ewakuowali).
-
[quote name='motyleqq']właśnie w wątku mody taksowej widziałam fajne, jakoś nie zauważyłam ich na bazarku. a my często do lasu chodzimy i tam już ciemności o 19 i nie widzę psa :-( [/QUOTE] Bo na bazarku nie ma, trzeba indywidualnie ustalać i psa dokładnie mierzyć ;). Odblask w zupełnej ciemnicy nie zda egzaminu, muszą być jakieś światła żeby mogły się odbijać, na ciemności polecam obroże świecące ;). Ja o zimie też myślę i dlatego czekam na bazarek kubraczkowy, odblasków dla psów mam już sporo :lol:
-
No to się rozkręca chłopak :lol:. Hexa pierwsze wielkomiejskie chwile tramwajowe spędziła na próbie ucieczki jakąkolwiek drogą :roll:. Jak zajęcia nie będą się ciągnęły cały dzień bez dłuższej przerwy to dacie radę ;). Każdy szanujący się miejski pies powinien informować o intruzie na klatce, najlepiej jak 10 na raz informuje o jednym intruzie :diabloti:
-
Fajna Bożenka :lol: Jak tam Szczurze postępy w życiu psa miejskiego?
-
Bardzo zła, ale za drugim razem jak poszły razem za kotem stwierdziłam że nie będę czekać aż łaskawie wrócą i się oddaliłam - o dziwo Hexa sama wróciła za Shiną po chwili, więc co nieco do łebka trafiło po intensywnych ćwiczeniach ;). Jak nie ma kotów ani czegoś co ucieka to przywołanie ma już na 99% opanowane :loveu: (1% zostaje na kopanie bo wtedy nie słyszy co się wokół niej dzieje). Pozmniejszam zdjęcia z wczorajszych szaleństw i pokażę jak się pieski ładnie bawią w brudnej wodzie :lol:. O dziwo sierść mają po niej mięciutką jak po szamponie, niestety zapach trochę mniej przyjemny :p
-
Dzisiaj Hexa zadbała o moje doznania stresowe więc wrzucę tylko fotkę Shinucha ;) [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/11-09-2011%20woda/DSC_6369.jpg[/IMG] A temu czarnuchowi kiedyś łeb ukręcę przy samym zadzie :angryy:. Najgorsze jest to że zaczyna w kociego pier*olca wciągać Shinę, a ta biedna jak są daleko i mnie traci z oczu stoi rozdarta sierota i nie wie za kim iść :mad:. Ale w sumie dzięki temu przyprowadza mi Hexolinę, bo jak mnie nie widać to trzeba mnie szukać, a czarnuch sam na sam z kotem traci swoją pewność siebie i też wraca :p. Jakiś wysyp kotów mamy, dzisiaj na jednym spacerze 3 spotkałyśmy, na kolejnym jeden przed Shinuchowym nosem paradował, a na ostatnim jeden siedział na naszej ulicy i gapił się na psy nic nie robiąc sobie z Hexy złości.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
*Monia* replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='omry'][B]*Monia*[/B], gdybyś nie uciekła, to pewnie dostałabyś wywód o tym, że jeszcze trochę, to zagryzie Cię w nocy, bo poznała smak surowego mięsa :D[/QUOTE] Chyba o swojego kota się bał więc dał mi uciec :evil_lol:. Swoją drogą to u wielu ludzi reakcją na to czym karmę moje psy jest chwila milczenia z dziwną miną, kompletnie nie mam pojęcia dlaczego :hmmmm:. Przynajmniej wiem jakie są przyczyny Shiny agresji, ona od szczeniaka była na barfie i dlatego ma ciągoty do mięsa ludzkiego :diabloti:.