Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. Już myślałam że ja wyrodna jestem że nie kąpię codziennie. Ale w zimę takie dzień w dzień kąpanie noworodka mogło by się skończyć przeziębieniem, stwierdziłam że co 2gi dzień będzie lepiej i tak już zostało. Jedynie kiedy coś się ze skórą dzieje (tzn. najem się nabiału) to wtedy kąpię dzień po dniu do czasu unormowania. A paznokcie rosną jak szalone. Szybko Stasiowi pępek odpadł :lol:. I mądry chłopiec wie że noc jest od spania :loveu:. U nas się zmieniło przez zęby i kilka razy w nocy mała się budzi na jedzenie połączone z przytulaniem. Niech robią dużo fotek Stasiulka, będzie co oglądać :cool3: Ostatnio cierpię na brak czasu, więc witam się o jedynej słusznej porze dnia i życzę pogodnego wtorku ;)
  2. Rico pies koszykowy :loveu: Jak na tym rodzinnym zdjęciu sobie główkę ładnie ułożył na ramieniu :lol:. Hexa tak samo się przytula. Ja się do chusty długo przekonywałam, ale odkąd się przemogłam uważam że jest dobra na wszystko. Wózki niby też się przydają, ale w chuście wszędzie wejdziesz, a wózek niestety ma ograniczenia. Jak się zęby zaczynają to już na jakiś czas będziemy mogły zapomnieć o spokoju :roll:. U nas nocne pobudki na jedzenie to już norma, a w dzień zaczęło się marudzenie co jakiś czas. Ale teraz cisza i spokój bo dzidzia śpi po obiedzie :)
  3. A chusta? Ja na początku nosiłam w chuście po domu i najlepiej się małej siedziało jak włączałam wentylator w kuchni, czyli gotowanie było jedną z jej ulubionych rozrywek. A jak marudziła w leżaczku to włączałam wibracje :p. Może zęby jak marudzi? A jak ze smoczkami? Przekonała się do jakiegoś?
  4. Ale okruszek z wielkim smokiem i w wielkich portkach :loveu:
  5. [url]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/v/t1.0-9/10603253_863034377054464_6675184130539716900_n.jpg?oh=503e0725244dc175449e4fb5bcef7df4&oe=5475941C&__gda__=1415911829_04b33d774f0e1ca5a8af3cb129d1bd1c[/url] - co pieski miały opowiadane że tak słuchają zawzięcie? ;) [quote name='Wola istnienia.']A tak z ciekawości- ile syn miał lat? Bo je wczoraj będąc w Łodzi widziałam chłopaka na oko 11 lat, dosyć kruchej budowy z przerosnientym owczarkiem niemieckim. Chłopak musiał za nim isc-biec, kiedy owczarek poczuł jakiś zapach na trawie. Zastanawiało mnie- co jakby poczuł cięczke? No, chyba, ze to była suka, ale na oko, troche za duza.[/QUOTE] Chyba miał z 9, ale dosyć spory jak na swój wiek. Jeśli chodzi o cieczkę to jak tylko słyszałam zamykanie drzwi od sąsiadów w okresie cieczkowym Hexy i tupot łap laba wiałam jak najdalej od trasy jego lotu. Nie było miło jak postanowił się zabawić ze mną jak byłam bez suczy, a jak byłam z suczą było jeszcze gorzej :shake:. Oczywiście winą za to byłam obarczana ja, bo dlaczego mam sukę i pozwalam jej cieczkować :angryy:. Dlatego teraz doceniam życie na moim zadupiu gdzie prawie nie ma biegających piesków i użeram się jedynie z debilami drażniącymi psy :mad:
  6. Ok, nie widzę więc nie wiem, ale z tego co piszesz to wygląda tak że to Tobie na kontaktach z psami zależy a Patowi nie bardzo bo kłapie zębami stąd moje pytanie. Jak go psy obleciały to się chłopak zestresował, a do tego jeszcze opr zebrał bidul mały :mad:. Moja Shi też ładnie do piesków się cieszyła, a po chwili zabawy jak piesek był mniejszy/słabszy leżał sobie wgnieciony w glebę bez prawa ruchu, ewentualnie np. na bassetkę wskakiwała i trzymała łapami za szyję :roll:. Jestem przewrażliwiona i zdaję sobie z tego sprawę, więc w grupę nieznajomych psów nawet rozpłaszczonej Hexy bym nie puściła. Jak grupa się zna czy jakiś czas ze sobą przebywa może bardzo nieładnie przybysza potraktować, tym bardziej jak będzie fikał.
  7. PP jeśli mogę spytać to po co psa zmuszasz do kontaktów z innymi skoro on tego sobie nie życzy? Rozumiem podbiegaczy przepracowywać czy psy z którymi się często spotyka towarzysko, bo tego się uniknąć nie da, ale po co go na siłę uszczęśliwiać zabawą z obcymi psami a szczególnie grupą psów? Nie to że się czepiam (:eviltong:), ale mam suczyska którym towarzystwo innych nie jest do szczęścia potrzebne i jeśli nie mają ochoty to się nie pcham na psie zbiegowiska. Mają jakichś tam kumpli z którymi chwilę pobrykają, ale zaraz tracą zainteresowanie. Moje sucze nawet ze sobą bawią się bardzo rzadko, bo mają mnie i to ja jestem od zabaw czy wydurniania się wspólnego.
  8. Miłego odpoczynku i pogody ;) Theoś duży chłopak, słodziak z niego :loveu:
  9. Jak ktoś pisze o labku dla dzieci to od razu mam przed oczami syna sąsiadki wyjeżdżającego na twarzy z klatki za psem, bo piesek zobaczył moją sucz i chciał się przywitać. 40 kilo żywej miłości do otoczenia :loveu:
  10. [url]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/DSC_2364_zpsf7bf45aa.jpg[/url] - jaki groźny doberman :lol: Wyślij mi jeżynę, albo nawet ze dwie :placz:
  11. To się nazywa mieć farta ;)
  12. Wróciłam do żywych i się witam :) I czekam na relację z odbioru Stasia :loveu:
  13. [quote name='Pani Profesor']tylko do 10? :crazyeye: to chyba bardzo długo jak na malucha, tzn. wydawało mi się, że pobudka 5-6 rano przy niemowlaku to norma :cool3:[/QUOTE] Bywało i do 12 :cool3: Owszem, budzimy się o 5-6 na jedzenie i dalej spać. Tzn. ona się budzi a ja nietomna ją karmię i bywa że przy tym zasypiam :evil_lol: [quote name='dOgLoV']Ty to pokłony powinnas bic że do tej godziny Maniula pozwala Ci w łóżku wyleć :evil_lol: Ja też nie lubie jak robią gagi dzieciom , pamietam jak byłam z Marysia przebić uszka , bardziej chyba nie bolało niż ją :evil_lol:[/QUOTE] Ona leży ze mną :p. Ale już powoli coraz krócej wytrzymuje i zaczyna się wyraźniej domagać zniesienia do kojca, który uwielbia i ma w nim swój własny zabawkowy bałagan :evil_lol: Jak w ciąży byłam to ryczałam jak jakiś maluch płakał na pobieraniu krwi :oops:. Tak mi było głupio w tej poczekalni że nie wiedziałam gdzie mam się schować... Pechowy dzień dzisiaj - łeb mnie boli przeokropnie a miałam pranie zrobić, więc z prania nici w tym stanie. Do tego przyszedł mi leżaczko-fotelik do kąpieli dla małej i okazał się tak połamany że nawet gdyby go skleić będzie niezdatny do użytku :shake:. Kurier jutro przyjedzie na spisanie protokołu do reklamacji. Na szczęście sprzedawca fajnie się zachował bo zwrócił kasę i dalej sam się zajmie reklamowaniem w firmie kurierskiej, czyli nie muszę czekać nie wiadomo ile na kasę. Idę w końcu do sklepu stacjonarnego po ten leżaczek bo nie chcę ryzykować kolejnej wtopy z zepsutym towarem. A tak mi się nie chce po sklepach łazić i szukać czegoś co mi odpowiada, w necie kilka kliknięć i przywiozą :roll:
  14. [quote name='Pani Profesor']co to za posty po północy :mad: za bardzo wyspana rano wstajesz? :mad:[/QUOTE] Chyba tak :evil_lol:. Ale niestety powoli się to zmienia i malucha udaje mi się tylko do 10 w łóżku przetrzymać... [quote name='dOgLoV']Zdjęcia :multi: Maniula rośnie normalnie w oczach :loveu:[/QUOTE] Zdarzają się czasami zdjęcia, a jak się nauczę użytkować aparat na spacerach bez wózka to będzie więcej. Rośnie i już ledwo ją podnoszę :roll:. Ostatnio jak ważyłam na wadze wyszło 7,600 ale nie wiem na ile to wiarygodne. Do lekarza mam nadal pod górę, strasznie boję się szczepienia (boli..) a to już prawie pora kolejnego :oops:
  15. Troszkę zezowate, ale kolorek faktycznie ładny i mam nadzieję że taki zostanie :). Koloru oczu po mnie mieć nie musi, bo mam niebiesko-zielone ;)
  16. Koninę kupiłam kiedyś psom, pierwszy i ostatni raz bo zapach miała konia :roll: Wzięłam dzisiaj mały aparacik na spacer i zrobiłam kilka zdjęć. Wróciłam tuż przed ulewą, dosłownie 3 minuty po moim wejściu do domu się rozpadało. To się nazywa fart :lol: Pimpuś spacerowicz-piłkowicz [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-zDSOzyqN5uU/U_43ezRGx0I/AAAAAAAABKc/X_dt5wVh97M/s512/CIMG2709.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-_6SiC4vVOzc/U_43iY6TjxI/AAAAAAAABKw/FiUBmfEk7-U/s640/CIMG2711.JPG[/IMG] Maniulina w swoim nowym środku transportu [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-uOhnf-Ca3Ys/U_43ek10HfI/AAAAAAAABKY/8oZ353kwDuI/s512/CIMG2706.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-G8ZMnRZrInM/U_43itvu83I/AAAAAAAABK4/ue6LfZio5b8/s512/CIMG2717.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-GCKzHrvl-Z8/U_43iZ7fbTI/AAAAAAAABKs/E9PN02VOvPI/s512/CIMG2719.JPG[/IMG] Shina głupol czeka na piłeczkę [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-4yi6O4KhiXY/U_43jt-xRcI/AAAAAAAABK8/Hu6g2BNaNFE/s640/CIMG2720.JPG[/IMG] no i chyba to by było na tyle
  17. [quote name='dOgLoV']Paulina też sie ich obawiała , Ona nie lubi nic co słodkie na obiad i brat sie z niej śmiał że będzie na obiady dostawała zupy owocowe , dzisiaj wchodze do niej a tam pełen talerz zupy owocowej :evil_lol: właśnie szła ją wylać do kibelka :lol: a w ogóle jakie piguły pojeba.....e , dzisiaj w nocy wszystkie dzieci płakały bo jak sie okazało dały ciężarnym na obiad zupe kalafiorową i surówkę z białej kapusty :splat:dały to zjadły a pozniej ryk całą noc :roll:[/QUOTE] U nas na szczęście nie dawali zupy owocowej, ale z głodu nauczyłam się jeść zupy mleczne :evil_lol:. Nocny ryk również przeżyłam z małą, co początkowo zwalałam na sok jabłkowy ale okazało się że kilkoro dzieci miało kiepską nockę więc to coś do jedzenia musiało być. Na szczęście położna mi się Maniulą zajęła i mogłam się chociaż wysikać :roll:. Też miałam strach przed szpitalem, ale poza kroplówkami, antybiotykami i pobieraniem krwi co chwilę w sumie pobyt wspominam dobrze ;) [quote name='Yuki_']A co znaczy wybrać mniejsze zło w tym przypadku? Obroża jest be? :)[/QUOTE] Obroże psy zeżarły więc dostały kolce żeby im w razie czego utknęły w gardle :diabloti: Aga a próbowałaś klikera? :cool3: :evil_lol: Kocham dogo i dyskusje o wszystkim :loveu:. Nie lubię bazgrać zbyt wiele ale czytać owszem.
  18. [quote name='dOgLoV']No co , mamie się zapomniało jak to miała małe dzieci :eviltong: poza tym pewnie wytedy była era pieluszek tetrowych :lol: ja pamietam jak kolezanka dostała mieszkanie i z mężem byli na tym mieszkaniu cos robić a ja pozniej miałam do nich dojechac z ich małym synkiem , no to ubrałam go przed wyjazdem i na pieluszke mu założyłam jeszcze majty , najpierw sie śmiali z tego a pozniej Arleta stwierdziła że fajny patent im sprzedałam :lol: skąd ja mogłam wiedzieć że jak dziecko ma pieluche to mu sie już majtek nie zakłada , były w szufladzie to założyłam haha :lol: No u nas to moja mama jedynie dzieciakom śpiewa a ostatnio się śmiałyśmy bo idziemy do miasta w pewnym momencie Marysia zaczyna śpiewac " dziadek Heniu farme miał ..." ( jej dziadek jest farmerem i faktycznie ma farme , od małego jak widzi na obrazku pana z widłami albo traktorem to mówi ze to dziadzia Heniu :lol: ) ale skąd jej sie ta piosenka wzięła to do dzisiaj nie wiemy :evil_lol: W ogóle zacyna sie interesować płcią , sostra statnio była u szwagierki która ma małego Sebastianka , i akurat go przebierała , Marysia stała i z wielkimi przestraszonymi oczami patrzyła co ten Sebastianek ma tam między nogami , a dzisiaj jak siostra jej pokazała zdjęcie Stasia to pierwsze pytanie było " a masz zdjęcie rozebranego Stasia?" , stwierdziłam że jak jeszcze fabian sie urodzi z dydusiem to Marysia stwierdzi że chyba z nia cos nie tak jest :evil_lol: Buahahaha ja ostatnio tez myślalam ze ładowarka do komórki mi padła bo ładować nie chciała a sie okazało że przedłużacz był odlaczony od sieci :evil_lol:[/QUOTE] Ja jeszcze era tetry, ale brat miał troszkę pampersów te 25 lat temu, ale w sumie mogło się zapomnieć :evil_lol: Marysia jest boska :loveu::loveu:. O farmie jest piosenka chyba o wujku, to sobie na dziadka przekształciła :lol: A nie jest tak z tymi gwarancjami że się przedłużają z tytułu napraw? Coś gdzieś tak mi się wydaje że było, ale nie pamiętam dokładnie :roll:. Jak mi przysłali wadliwego xBoxa (zawieszał się) to po napisaniu maila kazali mi odesłać i przysłali innego z gwarancją od dnia wysyłki tego drugiego. Było tak że przez moment zostałam z dwoma xboxami a niby miał ode mnie kurier odebrać nie działającego jak przywiezie tego nowego i nie odebrał bo nie miał zlecenia :lol:. W CCC raz reklamowałam buty prawie 8 lat temu i dostałam zwrot kasy :cool3:. Może dlatego że pojechałam z wózkiem, w zimę, taka mała biedna dziewczyneczka z dzieciątkiem. Nikt nie pytał czy moje, na czole nie miałam napisane że chrześniak, ale najważniejsze że reklamację uwzględnili :evil_lol:
  19. [quote name='dOgLoV']Już się nie mogę doczekać aż wyjdą ze szputala :multi: myślę że jak mały nie dostanie żółtaczki to w piątek ich wypiszą :loveu: zmienianie pieluch to ja może jednak zostawie mamusi :lol: ja mogę go ponosić i mu pośpiewać ale nie wiem czy jego uszy to zniosą :lol: może jednak tylko go ponoszę :lol:[/QUOTE] Przypomniało mi się jak moja mamuśka została z Maniulą i ją przebierała, myślałam że padnę jak po powrocie małą zobaczyłam w za dużych ciuchach i krzywo pozapinanym pampersie :evil_lol:. Mama kazała mi się cieszyć że nie ma pieluchy tył na przód :evil_lol:. Ze śpiewaniem też było zabawnie, bo po weselu mała mi zaczęła śpiewać. Ja nie śpiewam (chronię uszy słuchaczy) więc mnie zdziwiło skąd się maluchowi wzięło. Zrobiłam dochodzenie i okazało się że moja siostra cioteczna z Manią została i jej śpiewała. Takie małe a już wszystko potrafi wypaplać :evil_lol:. Także śpiewaj, bo dziecko później fajnie naśladuje jak już co nieco łapie. Ja tylko książki czytam i mała potrafi pół dnia książeczkami się bawić. [quote name='marta1624']Ej sam się zepsuł, odłożyłam go w kuchni działającego a jak wróciłam po niego to zobaczyłam że jest wyłączony i nie chce się włączyć :angryy: Nie moja wina :D[/QUOTE] Może się rozładował :diabloti: :eviltong: Miałam tak z kablem od lapka że się zepsuł niby a się okazało że prądu nie ma :evil_lol:
  20. Ale grubaśny chomiczek :loveu:. Kawał chłopa z niego, ale bardzo szybko się uwinął z wyjściem na świat. To teraz odliczamy czas do wyjścia Fabiana :lol:. Póki co na bratanku maleńkim możesz poćwiczyć zmienianie pieluch, śpiewanie kołysanek, używanie skomplikowanych dziecięcych zabawek, itp., a w razie jak będzie głośno płakał zawsze możesz się ewakuować, przy swoim niestety nie jest to zwykle możliwe :evil_lol:
  21. Gdybyś nie karmiła to bym Ci zaproponowała setę na rozgrzewkę :diabloti:. A tak serio to jakaś herbatka z imbirem, cytryną i miodem na przykład. Jestem zmarźluch i też mam niską temp. ale się już do tego przyzwyczaiłam.
  22. [quote name='dOgLoV']Myślałam że uda mi się utrzymać w tajemnicy do dnia porodu fakt że jestem w ciązy a tu wystarczy wstawić opis na fb że sie na jakąś dzidzie czeka i już się wydało :lol:[/QUOTE] Mi się udało, wiele osób nie wierzyło że to moja dzidzia jak już wrzuciłam zdjęcia :diabloti: Super że Staś już jest, ogromne gratulacje dla rodziców malucha i niech zdrowo się chowa. No i pokaż zdjęcie jak dostaniesz. Noworodki to takie małe brzydale są :loveu:
  23. Po takim spacerze i dzieci i psy padają i jest chwila spokoju. Ja zawsze chrześniaka wykorzystywałam jako wyrzutnię piłek - Hexa sobie nie pobiegała ale ile on miał radochy :lol:. Co do kotów to wiele razy słyszałam i czytałam że zarażenie się od kota jest bardzo mało prawdopodobne. Częściej przyczyną mogą być nie umyte warzywa, owoce czy też ręce. Na mojej lekarce nie zrobiło wrażenia że mam psy czy to że miałam styczność w życiu z wieloma zapchlonymi i zasyfionymi zwierzątkami, stwierdziła tylko że widocznie zawsze myłam po nich ręce a poza tym bardziej niebezpieczne są owoce. Także Aga, nie stresuj się tak [SIZE=2];). Magda przyjdzie i potwierdzi :p Jak się czopa pozbyła to teoretycznie w ciągu doby coś powinno się zadziać. U mnie po kilkunastu godzinach się zaczęło :) [/SIZE]
  24. Aż mi w brzuchu zaburczało jak o skrzydełkach przeczytałam :roll:. Czas na (drugą) kolację :p Miałam lekką anemię po porodzie, ale witaminy dla ciężarnych/karmiących mi poprawiły wyniki :). Wcześniej trochę musiałam pobrać żelazo, po porodzie o dziwo się obyło bez i same witaminy załatwiły sprawę ;).
×
×
  • Create New...