-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
No to u nas tak nie było, do łazienki nikt się nie próbował wpychać i wszystkie same chodziłyśmy. Pogoniła bym gdyby ktoś spróbował :nonono2: Ale ja nie kupiłam dla siebie tylko dla Mani :jumpie: . Na bazarku na dogo ;). Sobie muszę portki domowe kupić bo mam dziurę na tyłku w jedynych które mi dupska nie spadają :oops: Nie nastawiaj się na myślenie to może będzie lepiej ;) Chciałam historię poczytać a tu tylko o narodzinach w grudniu :niedowia:
-
Wiem :grins: W przychodni po szczepieniu podłapany od chorego dziecka, bo przecież trzeba przyjść koniecznie w godzinach przyjęć/szczepień zdrowych dzieci jak dziecko zachoruje :pissed: . Po szczepieniu każą siedzieć w przychodni jeszcze 20 minut w razie czego, a weź i siedź w poczekalni gdzie pielęgniarka szepcze z matką o tym że ona przyszła zapytać czy pani doktor ją przyjmie z chorym dzieciakiem. No bo przyjść 2 godziny później kiedy są przyjęcia chorych to przecież nie można bo jej dziecko pewnie jest inaczej chore niż inne chore dzieci i potrzebuje być przyjęte z tymi zdrowymi :madgo: . Na szczęście tylko troszkę kataru nas złapało i tyle, a lekarza sobie zmienimy bo nie będę przy każdym szczepieniu się denerwować i pytać ludzi w poczekalni czy na pewno zarazy nie przytargali.
-
Nie, pieskom zakładam ubranka jak jest mniej niż -20 stopni. Nie znoszą tego, ale Hexa lubi anginę podłapać od leżenia na mrozie, Shinuch solidarnie musi również przecierpieć. A jak pada deszcz jesienny to zakładam płaszczyki żeby nie musieć ich zbytnio wycierać po spacerze :grins: Z tą czapeczką dla nich to w sumie niegłupi pomysł, bo łepetynki by im nie mokły :mdrmed: . Jak była u mnie cocker spanielka przez tydzień to wiązałam jej rano uszy przed spacerem żeby się nie moczyły przez rosę :shiny:
-
Bo jest się osłabionym, więc wędrówki nie wskazane. Chociaż po cesarce do nas na salę dziewucha przyszła o własnych siłach. Dres, bluzy i coś tam jeszcze. Dawno nic nie kupowałam z ubrań a na zimniejsze dni się przyda mieć więcej ciuchów. Obyś nie miała czasu myśleć o lekach ;)
-
No nieładnie, Ty wyrodna :P. Nie lubię piwa ;)
-
Czyli nie bez powodu jedna osoba nazwała mnie "wzorową mamusią"? :megagrin: Tylko jej akurat chodziło o to że karmię cycem 3-miesięczne niemowlę, co mi się wcale nie wydaje wielkim wyczynem bo jak mogę to karmię i będę karmić jeszcze jakiś czas. U nas chyba wszystkie dzieci miały czapki po kąpieli zakładane, nawet mój chrześniak mimo zimnego chowu. Wiem że jestem nadopiekuńcza, ale moje psy też miały i mają z tym przesrane a ode mnie nie uciekły :jumpie:
-
To spacer zaliczony i najważniejsze że wszyscy zadowoleni :). A że wydarł się na jakiegoś kundla to szczegół, musiał pokazać kto jest panem osiedla :P
-
Wejdź w 'moje ustawienia' i 'tytuł użytkownika'. Miałam siłę mówić, a później nawet miałam siłę wstać. Ale iść mi moja lekarka nie pozwoliła i osobiście odwiozła mnie na salę na wózku :mdrmed: To ja większe zakupy zrobiłam na bazarku :evil_lol: Nie depresjonuj Ty się :mad: To wesoło masz, na pewno się nie będziesz nudzić i czas szybciej zleci ;)
-
To na chustowych mnie nie ma. Ostatnio tak zawiązałam że Mania miała oczy na wysokości mojego nosa i ledwo ze schodów do samochodu zeszłam.. Daj i tutaj grajka dla tych co fb nie mają ;) Jak nie masz co robić to u mnie jest chrześniak, gaduła taka że ledwo odpowiem na jedno pytanie a już jest kilka następnych :watpliwy: . Teraz włączyłam mu tv i mam chwilkę ciszy. Moje dziecię grzecznie śpi to mi dali dużo ciekawsze i bardziej kreatywne zajęcie :shiny:
-
A jakieś nowe zdjęcie wrzuciłaś? Nie widzę :P
-
Jakoś musiałam zasłonić nagie części ciała :P Zależy ile się ma stopni w domu. Ja poniżej 22 po myciu włosów zakładam czapę do czasu aż włosy nie wyschną a później zdejmuję, ale jak zaśnie to tak sobie w niej śpi pół nocy. Tym bardziej teraz jak katar podłapała w tej cholernej przychodni pcham jej czapę na łepetynkę, nie protestuje ;).
-
Prawda że ładna :grins:
-
:grin:
-
Co tu tak cicho? Myślałam że zgubiłam Patowy wątek a tu po porostu cisza :P
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Monia* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Theoś na dziewczęcym samochodziku :loveu: I jego miłość do Zosi :loveu: Zdrówka dla Torki! -
Cieszę się że nie tylko ja tak piszę. Moje pierwsze słowa po zobaczeniu Mani były "cześć brzydalku" :mdrmed: .Miny położne miały dziwne, chyba mało która matka ma odwagę na taką szczerość się zdobyć :evillaug: Cześć Aga, jak tam cotygodniowe zakupy? ;) I jak samopoczucie ogólnie?
-
Golas z cenzurą i przyklapniętym fryzem (spanie w czapce) :grins: nóżki bardzo chlapały, nawet piana przed nimi uciekła :mdrmed:
-
Póki co jedno bo padam o wyjątkowo wczesnej porze. Mania mówi wszystkim dobranoc
-
Rzadko były zabawy dlatego cud że udało mi się uchwycić. Zwykle Shina wisiała na Hexy obroży a Hexolina zamiatała nią podłogę :mdrmed: Mam Maniuli fotki świeżutkie, robione niecałą godzinę temu :jumpie: . Jak zaśnie i zamorduję Shinę za walenie w drzwi to może coś wrzucę :-D
-
Mój wyczekany, wymarzony i wyśniony pies w maju skończył już 10 lat, a 18go czerwca minęło nam 10 lat razem. Torta nie było, ale ona sobie sama bierze jak ma no coś ochotę a nikt nie patrzy :nonono2: Parę dni temu naszło mnie na wspomnienia bo odnalazłam starą kartę pamięci. Czuję jakby mnie lata świetlne dzieliły od tego czasu, a to 'tylko' jakieś 5 lat... https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=OvRWvWHXwDQ karta zmobilizowała mnie do odszukania starego konta na YT
-
Mam czuć wyrzuty że moje nie kąpane od wielu miesięcy? W sumie nie pamiętam kiedy je kąpałam :hmmmm: Bym pokazała jak kiedyś Shi się ładnie bawiła w kąpiel ale nie będę spamować ;)
-
Podzieliłam się z nimi trochę bo już się najadłam, reszta na spacerze :)
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Monia* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Hej Magda :) -
Dobrze że poszliście a nie pojechaliście na spacer ;). Chyba że za samochodem by śmierdziuch wracał :megagrin: W siateczce da się też ciastka dawać, ale chrupki kukurydziane niestety niebardzo.
-
Przyszłam i tu :grins: Witam wszystkie i nowe i starsze odwiedzające :) Nic ciekawego u nas się nie dzieje poza tym że Mania ma 2 zęby. Teraz wzięłam się za pieczenie ciastek dla psów, ale chyba niewiele im zostanie bo sama się na nie rzuciłam, wyszły przepyszne :mdrmed: . Wyjątkowo, bo ja beztalencie kulinarne jestem ;). Zdradzę tajemnicę że wykorzystałam kaszkę Maniuli, bo była już długo otwarta a używam jej niewielkie ilości. Muszę schować ciacha zanim się więcej chętnych znajdzie :sabber: