Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. [quote name='dOgLoV']Chodze do niego od początku dokładnie co 21 dni , i jak ma mnie tak traktować jak mnie traktuje to mam nadzieję że nie zmieni mi na wizyty co 2 tygodniowe , bada mnie dokładnie , tego powiedziec nie mogę , bada mnie dopochwowo i później "skanuje " mi brzuch jakieś 15 min , jeździ mi po brzuchu , oblicza cos , gada sam do siebie , tylko szkoda że te wszystkie informacje zachowuje dla siebie a mnie karmi takimi tekstami :roll: przecież jestem matka tego dziecka i mam prawo wiedziec co z nim , a On mi na odczepne powie ze wszystko w porządku i to mnie ma zadowolić :roll: tak mne dzisiaj zgrzał że az mi sie odechciało wszystkiego :roll:[/QUOTE] Dobrze że bada i jakieś badania zleca, bo moja ciotka w wieku 39 zaciążyła i jej gin jedynie zlecał zbadać krew, mocz i tyle, usg również nie za często miewała. A to przecież wiek taki że wypadało by się ciążą lepiej zająć i przebadać dokładniej. Jak rodziła to położne w szpitalu w szoku były że większości potrzebnych badań nie miała porobionych. Ja pod koniec śmigałam co tydzień do lekarki plus do szpitala na ktg i również mnie doktorka badała przy okazji. Także uzbrój się w cierpliwość bo niedługo częściej się będziesz z doktorem widywać ;). Skoro mierzy i oblicza to znaczy że wie ile mały waży i że wszystko idzie dobrze. Gdyby coś się działo na pewno by Cię poinformował, a skoro nie mówi to znaczy że się chłopczyk rozwija jak trzeba :). Jaki dobry lekarz że widzi przez skórę, ciekawe czy płeć też tak określa :evil_lol:. A może z fusów wróży :diabloti:
  2. :-o:mdleje::mdleje: Nie martw się Aga, też mam szczęście do takich ciekawych ludzi :roll:. Najlepszy był ostatnio prawnik jak poszłam z tatą. Nie dość że przyjął nas niemalże na korytarzu bo jego pokój był zajęty przez godzinę (nie rozmawialiśmy z nim konkretnie o niczym na tym korytarzu), to jeszcze jak do niego już wchodziliśmy i ludzie za nami byli już wnerwieni opóźnieniem powiedział że my tylko 5 minut mu zajmiemy i wychodzimy :angryy:. Nie powiedział nam nic czego byśmy nie wiedzieli, jedynie potwierdził to co sami mu powiedzieliśmy i skasował 150 zł, tak za nic :angryy:. Jedyne o czym potrafił mówić to ceny za jego usługi, zwaliły mnie z nóg tak swoją drogą. Dobrze że byłam z tatą, bo bym parę słów za dużo rzekła o całej sytuacji..
  3. Stasiul i jego włoski :loveu:. I wersja smerfikowa :loveu: [quote name='dOgLoV']Musiałam iść się wykąpać i ogolić bo jutro ide pokazywac tyłek panu doktorowi :evil_lol: qurwa jak ja nie lubie tych wizyt , po porodzie pójde tylko na kontrolę i tyle mnie będą oglądac przez najbliższy rok ! :evil_lol:[/QUOTE] Jedna wizyta na zdjęcie szwów i jeszcze będzie wizyta po połogu :eviltong: [quote name='dOgLoV']W ogóle dzisiaj zaczęłam już pomału kupować całą "wyprawkę" dla dziecka i jetem przerażona ile na to kasy idzie :evil_lol: ale oczywiście musiałam kupić 5 par skarpetek których pewnie i tak nie wynosi bo od 0-3 miesięcy są i komplecik na zime czapke i rękawiczki :evil_lol: i to coś do jedzenia owoców i ciasteczek , uj że potrzebne bedzie od 4rtego miesiąca :evil_lol: ale jak już zaczęłam oglądać polówki takie małe od 0-3 miesięcy to mnie Sebastian wyprowadził ze sklepu :evil_lol: wiadomo że mym tego ani razu nie założyła bo to na krótki rękaw a jak się dzidzia urodzi to będzie zima a latem bedzie już miał pól roku , ale fajne to juz chciałam kłaść do koszyka :evil_lol: ja się muszę na prawde leczyć :evil_lol:[/QUOTE] Znam ten ból, i siateczkę na owoce też kupowałam dużo za wcześnie :evil_lol:. A kasy idzie na to tyle że jak się wzięłam za podliczanie to w końcu oddałam to zajęcie swojemu tacie z matematycznym umysłem bo ja takich kwot nie ogarniam :evil_lol: Hejka :). Przybędę później na relację z odwiedzin u doktora :lol:
  4. [quote name='Alicja']oooo ile psiowych fotek się pokazało :) widać , ze babcia ma urlop ;)[/QUOTE] Trzeba babcię wykorzystywać, bo już we wtorek wraca do pracy.. [quote name='Ty$ka']Ale mam do nadrabiania :lol: Fotki sa super, masz psy świrusy, w ogóle nie umieją być poważne, na żadnej z fotek ;p Co do kota, buhahaha, słusznie, że się boi, moje były straszne. Te to są dziwne z kolei, co teraz mam, bo mojego kundla traktują jak matkę, chodzą za nim krok w krok i go naśladują. No, tylko na podwórzu trzymają się od niego z daleka, bo wiedzą, że je przegoni, jeśli będą próbowały wyjść poza ogrodzenie :p[/QUOTE] Wcale nie tak dużo, ja u Ciebie mam zawsze więcej a czytuję często. Bazgrzesz takie wypracowania że po przeczytaniu nie mam siły nic napisać :eviltong:. Hexa nigdy nie jest poważna, chyba że się czegoś boi ;) Fajne masz to stadko, rudzielec cudowność :loveu:. I masz tolerancyjnego psa ;)
  5. Mojej ciotki kocica też tak miała, ale Hexa ją po tyłku szczypała i kocica jednak musiała dupsko ruszyć :roll:. Lumpek uważa że żaden pies mu nie powinien podskakiwać, bo ma Torę - psa obronnego :evil_lol:
  6. Ja się nie pożarciem martwię, bo zeżreć to Hexa raczej nie zeżre, ale dla niej kocisko to maksymalny stres, piski i trzęsiawka :shake:. Ją kiedyś kot zaatakował, później koty ją radośnie drażniły przez ogrodzenie i dlatego ich nie znosi a jednocześnie się panicznie boi. Jak kot ucieka to go goni, a jak się zatrzyma to sucz ucieka z wrzaskiem :roll:. Shina koty lubi i z nią nie ma problemu.
  7. Dzisiaj też miała chwilę słabości, ale odpięłam smycz i sobie poszłam bo ileż można do dupy gadać :mad: (uszy były pod ziemią). O dziwo z odległości kilkunastu metrów lepiej mnie było słychać i na pierwsze wołanie przybiegła :evil_lol:
  8. Ale pojeździłyście wczoraj :evil_lol: [quote name='dOgLoV']ojojoj jeszcze długo nie rusze tyłka a niedługo to nawet na nim nie usiądę :eviltong:[/QUOTE] Ja siedziałam już następnego dnia, i karmiłam małą siedząc po turecku wiercąc się jak to ja mam w zwyczaju ku ogromnemu zdziwieniu mojej mamy bo ona nawet wychodząc ze szpitala musiała podróżować z poduszką pod tyłkiem i siadała delikatnie ;). Nacinania jak masz znieczulenie nawet nie poczujesz. Ja dopiero w wypisie zobaczyłam że miałam nacięcie. Ładne zakupy Theosiowe :lol: Zdjęcia morskie - zazdroszczę :loveu:. Kiedyś co roku obowiązkowo musiałam być nad morzem, teraz jakoś się wybrać nie mogę :roll:
  9. Faktycznie ta skóra mu bardzo schodzi. Na pierwszym zdjęciu jakie usteczka ma :lol: Włoski :loveu:. Jak zacznie ruszać główką to się wytrą z tyłu. Maniula ma cały czas powycierane przez raczkowanie na plecach :evil_lol: Też dzisiaj pranie zrobiłam :lol:. U nas było bardzo ciepło, aż żałowałam że pod sweterkiem nic nie mam bo bym się na spacerze rozebrała a tak musiałam się męczyć.
  10. [quote name='dOgLoV']macie szczescie że Shina nie ma tyle sily żeby wyjśc przez zamknięte okno :lol: a może byście się zdziwiły i pieski by się świetnie bawiły po wypuszczeniu tylko nie wiadomo w jakim stanie podwórko by później było :lol:[/QUOTE] Na szczęście, bo okno jest na piętrze :roll:. Na pewno by się bawiły, ale nie z pieskiem tylko pieskiem a nie każdy piesek rozumie taką zabawę w osaczanie ;). Podwórko już kilka piesków przetrwało, w tym rąbniętego dobka parę lat temu :p [quote name='Unbelievable']a my mamy na ogrodzie KOTA :diabloti: zagląda nam w okna, psów się nie boi- raz wyszłam z Brumą, to siedział i patrzył :D wystraszył się dopiero jak pozwoliłam jej go pogonić ;) nikt go nie dokarmiał, tak po prostu sobie przyszedł i jest :evil_lol: chociaż nie wróżę mu świetlanej przyszłości, z perspektywą, że Gram go zauważy, a wtedy już może nie być tak kolorowo[/QUOTE] Kot by u nas długo nie zabawił, a szkoda bo mi się po cichu marzy od dawna kocisko. Gram będzie miał kumpla do zabawy w polowanie :diabloti:. Hexa jak kot za wolno ucieka szczypie go w tyłek :evil_lol: moje piesiusie czarniusie :loveu: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-0y7pjxG5BpA/VAotojmSbMI/AAAAAAAABNU/FjKMuHrMIU4/s512/DSC_2744.JPG[/IMG] Czarny piesek cierpi na głuchotę i znowu jakiś czas się nie będzie pojawiać na polnych zdjęciach bo wyląduje na smyczy :mad:. Nie podpadła jakoś poważnie, ale ja 3 razy wołać nie będę, a z 15 metrów mój głos powinno być słychać. O dziwo słowo 'ciasteczko' doleciało do psich uszu :evil_lol:
  11. Hej :) A jak wszystkie padły wieczorem :loveu:. Shinie było nawet obojętne to że została sama w pokoju z małym człowieczkiem a ja poszłam jeść :lol:. Dzisiaj pewnie powtórka z rozrywki, czyli znowu aparat przewietrzę ;) Kilka dni temu miałam ciekawą sytuację jak mamę wyprawiałam na spacer z Maniulą. Ja coś tam majstrowałam jeszcze przy wózku, mama otworzyła furtkę i do mnie podeszła, a do nas na podwórko wparadował sobie jak do siebie beagle :-o. Myślałam że to znajomy psiak i wołam 'Kapsel, Kapsel', ale mamuśka powiedziała że to nie on. Piesek sobie chodził, wąchał i obsikiwał wszystko :mad:, a my stałyśmy jak te ciapy i zastanawiałyśmy się jak długo jeszcze szyby w oknie wytrzymają zanim Shi wyjdzie z okna. Jak stwierdziłam że pieska złapię żeby sprawdzić obrożę to piesek zwiał, więc nawet nie wiem skąd ten psi młodzieniec się wziął. Miał szczęście że akurat nie stałam z sukami, bo by mu Shina pokazała co myśli na temat deptania jej trawnika i lania na jej krzaczki :roll:. Mamusi proponowałam zamknięcie pieska na podwórku i wypuszczenie naszych psinek, ale nie chciała brać udziału w rozrywce :diabloti:. Wiem że krzywda by się psiakowi wielka nie stała, ale na zawał by mógł zejść z jego strachliwością więc mu darowałam traumę. Szkoda, bo sama musiałam z suczami się pobawić, a tak bym miała więcej czasu dla siebie bo by pieska poganiały ;)
  12. Sucha skóra u niemowlaka nie jest niczym nienormalnym, nie ma się co martwić, z czasem się unormuje ;). Ja nie uczę siadać, niech się sama mała uczy, później z chodzeniem też niech sobie sama radzi, z gadaniem również :p. Nie uczyłam się przemieszczać a i tak sekunda i np. przed kąpielą dzieć trzyma drzwi pralki albo wsuwa dywan czy puzzle piankowe :mad:. Niemalże jak spacer ze szczeniaczkiem który wszystko próbuje zjadać :evil_lol: Hej Aga :). U Ciebie też takie piękne słoneczko? ;)
  13. Pimpuś też się załapała na zdjęcie [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-nMCl8bsFJc0/VAjQV9ABezI/AAAAAAAABMo/X5S7fFkyhYM/s512/DSC_2739.JPG[/IMG] i próba zrobienia wspólnej fotki [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-iuu_bAxv4yI/VAjQXBPmJ7I/AAAAAAAABMw/xGLhkQClI9I/s640/DSC_2740.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-NYXJE-OYLdQ/VAjQX3nx2LI/AAAAAAAABM8/CoaCsI3m1uk/s640/DSC_2741.JPG[/IMG] na koniec paskudny piesek w wersji bez uszu [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-KS9FWGw9hRQ/VAjQYCASrMI/AAAAAAAABNA/WId7uAr0y1U/s640/DSC_2742.JPG[/IMG]
  14. pańcia rzuuuć mi [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Vi-Ww2mTh2k/VAjQRYatf0I/AAAAAAAABL4/f_mcwQ6b5C4/s512/DSC_2725.JPG[/IMG] hopsanie [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-ZLrqNOQPIb0/VAjQSE_D-YI/AAAAAAAABMI/-PV_XX8n4Z0/s512/DSC_2729.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-O0T0-75_q8s/VAjQTEmaSwI/AAAAAAAABMQ/FQagUbkadPs/s640/DSC_2731.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-8w5dd2_rI1E/VAjQUl8PlaI/AAAAAAAABMY/ZlRE5uRPl5I/s576/DSC_2733.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-Tf6TZV0Oa8I/VAjQVPRNPSI/AAAAAAAABMg/7qN3ZvkAR18/s640/DSC_2734.JPG[/IMG]
  15. [quote name='magdabroy']To gdzie są zdjęcia? :mad:[/QUOTE] Jeszcze niedawno były w aparacie, aparat w plecaku, a plecak w koszyku z kapciami :roll: ;) Na początek Maniula musi być :lol:. Wystroiła się na spacer z babcią :evil_lol: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-pzKbXVZOO8w/VAjQRy0y8AI/AAAAAAAABME/oJJA14q-eME/s512/DSC_2713.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-zZSrco_d_n0/VAjQN-hF5dI/AAAAAAAABLg/Re1x2dQDiK8/s512/DSC_2714.JPG[/IMG] Hexolinda [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-gQ7D5QF-jM8/VAjQODHtL5I/AAAAAAAABLc/70EqHVkXx6s/s640/DSC_2717.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-uFBDklYzRoY/VAjQPjOUlSI/AAAAAAAABLo/-TBJ8K2FVx0/s640/DSC_2718.JPG[/IMG] chwila relaksu w cieniu [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-x2MR6tOQDx0/VAjQQZXct_I/AAAAAAAABLw/OfMF_6whCTs/s640/DSC_2720.JPG[/IMG]
  16. [quote name='magdabroy'] Nawet jak zdjęcia ogląda, to mówi "kap, kap"" :evil_lol: Miała cieczkę w styczniu ;) Zawsze miała co 9 miesięcy, a teraz "wyskoczyła" po 7 miesiącach :roll:[/QUOTE] Podobało mu się chlapanie w słonej wodzie :lol: Kolejny dowód na to że czas za szybko leci, wydawało mi się że to było niedawno :roll:
  17. [B]Furciaczkowa [/B]czekamy tu na Ciebie. Trzymaj się i zdrówka dla Was :loveu:
  18. Ale Theoś miał dużą piaskownicę i basen :loveu: Świetne fotki z wyprawy :loveu: Co ta Tora tak często cieczki ma? Dopiero co czytałam że cieknąca i znowu? Coś ostatnio wszyscy zaganiani...
  19. [quote name='dOgLoV']Ja jak zaszłam w ciąże to 2 miesiace miałam takie zatrucie że o ja pierdo....e :evil_lol: zauważyłam wlasnie że dzieci wbrew pozorom lubią kwaśne , Kinga mojej szwagierki by tylko kiszone ogórki wpierdzielała i nawet się nie okwasi :shake:[/QUOTE] Czytałam :evil_lol: Moja siostra cioteczna jak była maluch ledwo chodzący uwielbiała cytrynę, aż się trzęsła jak tylko zobaczyła. A jak cebulę dorwała to jej zabrać nie dało rady. Oczywiście uśmiech i mina jak by słodycze wcinała. Ja nie lubię kwaśnego, ale ogórki kiszone i kapusta jak najbardziej. Owoców kwaśnych nie jem, chyba że cytrynę w herbacie :lol: Dzisiaj dzień dobroci dla zwierząt i zabrałam i psy i aparat na spacer :cool3:. Dziecko sprzedałam babci żeby skorzystała trochę z towarzystwa małej na urlopie, a ja ruszyłam w pola. Trochę tak dziwnie bez dziecięcia wędrować i mieć tak lekko i tyle rąk wolnych, ale idzie się przyzwyczaić, zapewne jeszcze trochę skorzystam z tego urlopu mamuśki :evil_lol:
  20. [quote name='dOgLoV']Cos ostatnio dużo zatruć na dogo sie pojawia :evil_lol: Jak czytam jak wasze dzieciaczki rosną to tak jakoś szybko czas zapierdziela , dlaczego u mnie stoi w miejscu :mad: A widzisz , co byś bez tej paskudy teraz zrobiła :loveu:[/QUOTE] W ciąży nie miałam zatruć :-P Do pewnego czasu będzie Ci wolno czas leciał, a później doba drastycznie się skróci. Mi obecnie godziny lecą nawet nie wiem kiedy :shake: To moje wierne stworzonko, non stop się o nią potykam od samego rana :lol: [quote name='dOgLoV']czekam na to z ubłaganiem :loveu: własnie widziałam w biedronce chyba takie coś na owoce dla dzieci do mymlania , z kubusiem puchatkiem przecenione na 4,99 :cool3: ale oczywiscie miałam przy sobie tylko 5 zł na winogrono , ja jestem jakas pieprznieta , nigdy nie biore ze soba portfela tylko kase na dana rzecz po jaka ide a w biedronce sie okazuje że kupiła bym jeszcze to czy tamto :splat:moze jutro bedzie jeszcze bo juz mi sie tam nie chce wracać :shake:[/QUOTE] Mam takie siateczki na owoce i używam też do ciastek, Mania sobie chwali i aż podskakuje jak jej niosę ;). Wcinała w tym już jabłko i brzoskwinię, ta druga poszła super mimo że była kwaśna. Tak w ogóle to małej chyba kwaśnie rzeczy smakują, bo jabłko z jagodą słoiczkowe są kwaskowate a lepiej idą niż samo jabłko które jest słodsze. Ale o gustach się nie dyskutuje i niech jej będzie, dokupiłam jeszcze kilka słoików niech dzidzia ma frajdę :lol:. Nie mam sprawdzonego źródła owoców więc będą słoikowe.
  21. Mój ból głowy okazał się zatruciem, zaszkodziły mi ogórki kiszone (poprawione kapustą kiszoną do obiadu) ale żyję :p. Kwas ogórków czułam jeszcze 2 dni... Za szybko mi dni lecą, ostatnio brak czasu mi towarzyszy bo non stop gdzieś trzeba pojechać. Na DCDC miałam jechać, ale dętka w wózku 'terenowym' poszła a spacerówka po trawie średnio jeździ więc jedynie pospacerowałam po chodnikach i popatrzyłam na tłumy ludzi. Ale nie ma tego złego bo wyciągnęłam dawno nie widzianą kumpelę żeby ze mną się poszwendała :lol: Maniula w piątek skończyła 7 miesięcy i w związku z tym zaczęła się domagać podnoszenia do siedzenia kilka razy dziennie. Mamy już na stałe obiadek i owoce w diecie. Wczoraj dostała ciastko do pomemłania i okazało się że ma bardzo dobre serduszko bo jak tylko zobaczyła Shinę obok leżaczka to wyciągnęła rączkę i chciała dać jej swoje ciasteczko :loveu:. Mi nigdy nie chce nic oddać, wręcz mnie opierdziela jak jej się picie skończy :diabloti:. A wczoraj minęło już 5 lat odkąd przytargałam Shinuchę :crazyeye:. Jak dziś pamiętam ten deszczowy dzień i jazdę z ostatnim szczylem który został z miotu działkowej suki. Nawet przez myśl mi wtedy nie przeszło żeby sobie ją zostawić, kłóciła bym się gdyby mi ktoś próbował to zasugerować. Ale wyszło jak wyszło i mam tą paskudną łajzę :lol:. Zdjęć nowych brak z powodu braku weny. Być może coś się jutro uda pstryknąć jak nam nic nie wypadnie.
  22. Stasiulek :loveu: Jakie rękawice skarpetowe ma :evil_lol: Tęsknię za tym noworodkowym czasem, wtedy miałam tyyyyle czasu wolnego a teraz doba mi się drastycznie skróciła :roll:
  23. Ciąża to stan bardzo zaraźliwy, można się nią zarazić na wiele sposobów :eviltong: [SIZE=1]Facebook mi nie działa a chciałam sobie dla rozrywki pograć w jakąś gierkę :-([/SIZE]
  24. Ale bąbelkowiec :loveu: [B]Profesorka[/B] jesteś pewna że to grypa? :diabloti::diabloti:
  25. Też nie smaruję balsamami, mam natłuszczające płyny do kąpieli i skóra po nich bardzo ładnie się 'naprawia'. Balsamu użyłam ze 2-3 razy, ze smarowideł to jedynie krem do buzi i do pupy, ewentualnie jak coś wyskoczy to posmaruję suche miejsca. Ale ja jestem dziwna bo i sama nie się nie balsamuję zbyt często, mimo że balsamy sobie kupuję ze względu na ładne zapachy :lol:. Za to wszelkie olejki i płyny do kąpieli uwielbiam i używam spore ilości. A położnej zawsze można do domu nie wpuścić, bo się dzwonek zepsuł :diabloti: Takiemu maluchowi trzeba robić zdjęcia, bo bardzo szybko podrośnie i się później zapomni jaki był brzydki :evil_lol:. Jak oglądam teraz fotki Mani to ubaw mam z tego jaka paskuda z niej była :p U nas wiatr i bardzo nieprzyjemnie. A ja od 8.30 nie śpię bo dzidzia stwierdziła że jak jej zęby idą to i ja mam nie spać bo trzeba cierpieć w towarzystwie :mad:
×
×
  • Create New...