Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. Suk w klatce świadczył o tym że coś jest nie tak, tzn że coś ją przestraszyło bo do klatki zawsze wiała jak chciałam czyścić uszy, nawet do zamkniętej chciała wchodzić :mdrmed: Łóżko na wysokość do połowy łydki, dodatkowo kołdra pod łóżkiem (przezorność ;)) więc nie miała szans na poobijanie się. Poza tym gdyby cokolwiek zabolało to by się darła, a ona zadowolona popełzła sobie pod łóżkiem do laptopa :nono: . Ale poznałam już jej styl schodzenia z łóżka w kontrolowanych warunkach (trzymałam w pasie) - podpełza do brzegu i się zsuwa mały rozbójnik. Więc żegnaj spokoju i zaczynamy mieć oczy dookoła głowy. oto robalek czerwony (mam fazę na czerwony od wczoraj ;)) uczymy się aportować :razz: Shinucha obok łóżka
  2. Z tym powiedzeniem to nie raz słyszałam, i staram się właśnie nie zarzekać się że coś "nigdy w życiu" ;) No to tam gdzie rodziłam wszystko swoje trzeba mieć, w sumie na szczęście bo wolę wiedzieć co zakładam. Mojej mamuśce wręcz samej kazali Maniulę ubierać tuż po zważeniu i zbadaniu, ale się biedna kobiecina zestresowała, aż moje rzeczy z walizki powyjmowała zamiast małej ciuchów z torby :roflt: . A mówiłam żeby mi nikt nie przyłaził dopóki do sali nie pojadę, chciała to ją zagonili do pomocy :mdrmed: . Ale tak świetnie wyczuła moment że zwolniła się z pracy i przyjechała akurat po wszystkim :). A nie mają jakiejś strony internetowej czy coś? Żebyś specjalnie nie jechała. Chociaż ja też bym pewnie jechała nawet jak bym miała kupić zupełnie coś innego niż to po co jechałam :grins: Niedopieszczony piesek :loveu: Hej Aga. Dzisiaj też zakupy jakieś? ;)
  3. Ja też muszę Mani rzeczy przed chrześniakiem pilnować, bo z zazdrości potrafi wpadać na najdziwniejsze pomysły :nonono2: . Ale na szczęście nie bywa u nas bardzo często. Dolałam sporo oleju, więc poszło jakoś ;) Hej Magda :) Wiele lat łudziliśmy się że wyrośnie, teraz już nikt nie ma złudzeń :evil_lol: Dzisiaj przeżyłam zawał o godzinie 7 rano, aż z wrażenia nie mogłam już zasnąć i od tej wczesnej godziny jestem na nogach. Otóż budzę się i widzę że nie ma dziecka. Patrzę że w łóżeczku też nie ma. Patrzę w drugą stronę a Shina siedzi w klatce, co jest nieprawdopodobne bo odkąd materiałową porwała i ma tą plastikową to do niej nie chce wchodzić i ponad miesiąc nawet łapą jedną do niej nie weszła. A dziecka nie ma. Zerwałam się jak oparzona, chciałam wstać z łóżka a tam spod łóżka wystają nogi w czerwonych śpioszkach, takie bardzo zadowolone machające nogi :question: . A reszta w czerwonej koszulce sobie śliniła lapka. Nie wiem jak ona tam dopełzła, nie wiem jak Shinę zapędziła do klatki, nie wiem co robiła z butelką po wodzie, ale wiem że już dzidzia z mamusią spać nie będzie, koniec tego dobrego i maluch ląduje po nocnym karmieniu za kratkami (wieczorem zasypia w łóżeczku i śpi do czasu aż zgłodnieje). Pisałam już że mam mocny sen? Teza się potwierdziła, nie zmieniło się. Dzidzia musiała jakoś nade mną przejść i spełznąć na podłogę, mała spryciula... Po tym wszystkim doceniam Shiny opanowanie, bo na głowę jej się zwaliło małe stworzonko a ona po prostu schowała się do klatki. Zapewne najpierw małą wylizała od góry do dołu, ale to wolę pominąć w swoich rozważaniach i domysłach :siara:
  4. Czyli pieskom zjadającym ludzkie kupy może brakować wit. B12? Moje obecnie na szczęście nie odczuwają jej braku, tfu tfu ;) A w jaju to chyba w żółtku jest b12 o ile mnie pamięć nie myli? Dawno maturę miałam i wymazałam z pamięci wszystko czego się wyuczyłam :niedowia:
  5. Tata mi jakiś czas temu kupił parówki jakieś dla dzieci i mimo że skład nie powalał to nie było w sumie żadnych świństw i wszamałam 6 :mdrmed: . Ja tam na firmy nie patrzę, wolę sobie poczytać etykietki i pod tym kątem zawsze kupuję. Milki ciastka jak poczytałam co zawierają to mi się odechciało, za to jakieś tam nieznanej firmy miały skład ok i w smaku też dużo lepsze. Póki mogę decydować co moje dziecko je będzie jadła zdrowo, a później cóż, wiadomo jak z dziećmi jest ;). Wiem że jestem zdrowo walnięta, ale to moje pierwsze i jedyne dziecko więc się staram jak mogę żeby wszystko było jak najlepiej. Jak by mi ktoś nieco ponad 2 lata temu powiedział że będę miała dziecko i będę tak wydziwiać to bym się popukała w głowę i wysłała do czubków :evil_lol: Ja się przez jakiś czas upierałam że nie chcę rożka, później z tydzień przed porodem zmieniłam zdanie i kupiłam a (na szczęście) przyszedł mi 2 dni przed pójściem do szpitala :mdrmed: To fajna promocja, w takim razie powodzenia życzę ;) Neron jak taki mały wystraszony piesek leży :evil_lol:
  6. Nadal parówki lubię, ale właśnie po analizie składu podziękuję do czasu aż Mani nie odstawię ;) Babka w sklepie mi próbowała wmówić że jak zmieniłam nawyki żywieniowe dla dziecka to mi już tak zostanie, ale już to widzę jak idę do Żabki przy mojej firmie i nie kupię sobie hot-doga i do tego barszczu w proszku :siara: . Barwnik z robali mnie nie brzydzi, a za mięsem nie przepadam Są 2 mięsa których za nic nie ruszę - królik i konina, a w sumie najlepiej wchodzi mi drób. I jak zwykle o jedzeniu :evil_lol: Stasia rożek ładnie się komponuje z wózkiem :mdrmed:
  7. Jak dobrze że za lodami nie przepadam bo już bym zaśliniona siedziała :P Z butami z CCC mój tata miał kiedyś niemiłą przygodę, bo wybrał się gdzieś i spotkał go deszcz. No i but mu się zaczął rozklejać. Po jakimś czasie odeszło mój chyba pół podeszwy i musiał sobie na szybko buty kupować żeby dotrzeć do domu. Za każdym razem jak sobie to wyobrażę to mam ubaw, a że mam bujną wyobraźnię to wyraźnie widzę mojego poważnego tatuśka w gajerku pomykającego po Wawie z klapiącą podeszwą :roflt: . Buty poszły od razu do kosza, nie bawił się w reklamowanie.
  8. Parówki to zło, nie jem mimo że potrafiłam zajadać się nimi codziennie ;) To się Twoja mama zawzięła że wtargała ten wózek :)
  9. Też tak jadłam, plus zmiksowane zupy warzywne, mięcho z indyka i kanapki z dżemem brzoskwiniowym/morelowym. A, i ciasto drożdżowe w ilościach ogromnych ;) Grunt to mieć dobre argumenty :klacz: To Staś swojej fury się nie dorobił że z Fabianowej korzysta? ;) Dobrze że przetestowana bo wiadomo że wygodna :mdrmed:
  10. A mi na jakiś czas pizzy wystarczy po ostatnim obżarstwie. Sama zeżarłam prawie całą, a dzisiaj frytki sobie zrobiłam :grins: Zęby jak zaczną iść to długo będą szły. Szkoda że Hanula smoka nie chce bo by sobie nim masowała dziąsła. Mani daję 2 różne smoki i ma zabawę w próbowanie który lepszy. Poza lovi ;smakują' jej też aventu ;)
  11. OMG co ta Twoja bratowa jadła :evil_lol: . Mania tak ma podczas większości przewijań, przyzwyczaiłam się :grins: Stasio czarnulek :loveu: Widzę że budowa kojca na serio ruszyła ;)
  12. Jak nauczysz tak będziesz miała. Chociaż ja nie uczyłam spać w łóżeczku a Mani wszystko jedno czy śpi ze mną czy w swoim wyrku. Trochę mi przykro z tego powodu, ale może i dobrze że jest trochę niezależna bo łatwiej jej będzie się ze mną rozstać za parę miesięcy. Na szczęście przezornie kupiłam takie 2 siateczki i 3 dodatkowe same siateczki bez plastiku, wiedziałam że kiedyś ktoś siateczkę przegryzie, a że to akurat Hexa to w sumie nie powinno być zaskoczeniem :mdrmed: . Dzisiaj w nagrodę psice dojadły owocowe słoiczki z ostatnich kilku dni, ale miały niezadowolone miny :evil_lol: Złodziej uśpił moją czujność bo do Mani fotela się nie zbliżała, ale jak widać w końcu się przemogła i nawet się na niego wspięła - taki odważny z niej piesek :grins:
  13. Nigdy w dupsko nie dostała porządnie, więc może by sobie przynajmniej uświadomiła że zrobiła źle :lmaa: . Zabawek dziecięcych już nie rusza po kilkukrotnym zwróceniu uwagi, ale z łakomstwem u niej nie da rady wygrać :shake: . Mam ją od 6go tygodnia życia, głodzona nigdy nie była a zachowuje się jakby dopiero co była zgarnięta z ulicy po wieloletniej głodówce.
  14. Jak miała kolki to była jeszcze malutka i lżejsza, a teraz jej się urosło i nie jest już tak słodko. Ale raz na jakiś czas jej wybaczę :). Gdzie fotka? :P Pozory mylą, teraz dopiero charakterek pokazuje i potrafi postawić na swoim. Już się nawet nauczyłam ubierać jak leży na brzuchu, bo ona sobie tak życzy. Tylko z pampersem jest problem i muszę się szybko uwijać żeby zdążyć go zapiąć. Poza tym tylko ostatnio sporo marudzi przez wychodzące zębiska ;) Maniula u nikogo tak nie sypia bo jej niewygodnie, podejrzewam że to kwestia przyzwyczajenia do konkretnej pozycji. Ale na kolanach u znajomej z poprzedniej pracy dzidź zasnęła grzecznie jak się porządnie wymęczyła :) Chce ktoś czarnego psa zanim ktoś ją zamorduje? Dzisiaj miała motor w dupsku i zapylała po domu dręcząc wszystkich po kolei, a marudziła tak że nic tylko struny głosowe wyciąć :pissed: . A na dobry koniec dnia znalazłam w piwnicy (!) Mani siateczkę do ciastek porwaną w strzępy, plastik podziurkowany. Miała czarna suka szczęście że akurat nie była pod ręką bo bym ją sprała :angryy: . Jak zobaczyła co niosę w ręku i że dym mi uszami idzie to nagle piesek się rozpłaszczył i udawał że jest dywanem :angryy:. Cóż, trzeba będzie kupić nową 'ciamkaczkę' i dawać dziecku ciacha w kojcu, tam (mam nadzieję) się nie dostanie diabeł jeden. Wyżaliłam się i mogę iść spać.
  15. O tak, Magda ma 100% racji. Odkąd Maniuli daję normalne jedzenie to bywa że mam problem ze zmianą pampersa :look3: Widok mnie nie rusza jak nie ja muszę przebierać :grins: Ciekawa jestem co tam Staś wymodził ;) Mania do tej pory potrafi przy jedzeniu sobie walnąć co nieco w pampersa, nie ważne że akurat siedzi na krzesełku bo zawsze można się odrobinę podnieść żeby było wygodniej :evil_lol: Przerobiłam już trochę różnych pieluch i jedyne których obecnie używam to właśnie Dada i zielone Pampersy, z czego Dady na noc i na spodziewane efekty trawienia bo pampki nie dawały rady i przepuszczały plecami. Pomarańczowe Pampersy też nie były złe, ale brak elastycznych boczków przeszkadza w odpowiednim założeniu. Dobrej nocki i spokojnego poranka ;)
  16. Mam 2 niby profeszynal fotki ze szpitala, wyglądam potwornie nawet po fotoszopie :megagrin: . Byłam cała w drobne czerwone kropki z powodu alergii na coś, a to widocznie trudno się maskuje albo stwierdzili że i tak mi nic nie pomoże :evil_lol: Może jeszcze się załapiecie na jakąś sesję, pewnie organizują coś co jakiś czas ;)
  17. Też nie lubię jak mi zdjęcia cykają dlatego mam ich dosłownie kilkanaście z ostatnich kilku lat. Nie smutkuj się. Jak chcesz to przyjeżdżaj to ja Ci trochę zdjęć zrobię bo mi się już moi modele opatrzyli i chętnie zmienię wystrój :jumpie:
  18. Jak już jest o jedzeniu to i ja się zapytam - jak tam rozszerzanie diety Iguni? U nas obecnie od 2 dni jest obraza na obiady i warzyw dzieć nie chce tknąć.
  19. Aga, żeby to tak jeszcze dziecko chciało cicho w tym łóżeczku leżeć :P. Prędzej w leżaczku ;) Też uwielbiam chustę, dzisiaj zakupy dla siebie i Maniuli machnęłam w kilkanaście minut :). Gdybym wyciągała wózek a później go chowała to pewnie ze 2 razy dłużej by się zeszło. Kiedy wyniki? Są już??
  20. Błąd zrobiłam że weszłam przed obiadem, więc się szybko witam i uciekam sobie robić jedzenie ;)
  21. Wcześnie ten dzień zaczęłaś ;) Dzień dobry :)
  22. Też mi się podoba, i zakładam mimo że za duży :)
  23. Odłożyłam Maniulę i czekam aż dobrze przyśnie, więc wrzucę jeszcze coś z pokąpielowych fotek tu wylała sobie wodę z grzechotki na buzię :-D
  24. Hej Magda :) Jeszcze trochę i znowu weekend ;)
×
×
  • Create New...