Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. Jak Magda dostanie zdjęcie to nam oczywiście musi tu je przekazać ;) Śpij dobrze Aga :) I nie przejmuj się porodem, nie czytaj za dużo bo i tak każdy poród jest inny ;). Fabian wyjść musi, a jak to już mniej istotna kwestia ;)
  2. Jak jeszcze w bloku mieszkałam to moje burki też ryje chciały drzeć na balkonie, ale Shina tak się nauczyła że jak szczeknęła to szybko wiała za karę do domu. Gorzej jak drzwi balkonowe akurat były zamknięte :megagrin: . Za każdym razem jak zaszczekała zabierałam do domu i jej się taki nawyk wyrobił. Tak samo z domofonem, że jak dzwoni sucz musi iść na górę, ale na to przymykam oko bo jak listonosz dzwoni to i tak do domu nie wpuszczam tylko do niego wychodzę.
  3. Hej dziewczyny :) Humor dzisiaj Mani nie dopisuje od popołudnia, a niedawno się obudziła z takim rykiem że aż mój tata przyleciał żeby dziecko przed wyrodną matką ratować :roll: . Musiała się głośno drzeć że ją usłyszał z dołu... Teraz śpi sobie na mnie i co próbuję odłożyć jest powtórka z rozrywki... Siedzę więc sobie z lapkiem dla towarzystwa, w niewygodnej pozycji z maluchem chrapiącym mi prawie do ucha. Dobrze że się najadłam bo jeszcze trochę wytrzymam w takich ekstremalnych warunkach. W sumie pierwsze tygodnie tak non stop Maniula sypiała, tylko teraz odrobinkę podrosła i mnie wgniata w łóżko..
  4. Właśnie tak się zastanawiałam co tak od rzeczy piszesz ale u Ciebie doczytałam i się wyjaśniło :megagrin: . :klacz: :klacz: ps. to piwo Cię jeszcze trzyma :evil_lol:
  5. Lubię czytać wywody, tylko wtedy zazwyczaj nie mam już siły pisać albo zapominam co miałam napisać :evil_lol: Ze starszymi osobami tak jest że są wielce chorzy i ledwo chodzą a jak trzeba to i podbiegną. Mój dziadek też się zawsze użala nad sobą (jest po zawale i po udarze więc w sumie ma prawo) ale jak przyjdzie pora obiadu to zasuwa do stołu mało laski nie zgubi. Ale on wie że my bez litości więc ćwiczy dzielnie i dzięki temu chodzi, a marudzić to sobie może. Nie wysyłaj frytek, zamówiłam sobie pizzę po raz pierwszy od wieków i będę się tuczyć :grins: . Ale mięcho mogę wysłać bo nie lubię ;) Jak bym się już dzisiaj nie pojawiła to znaczy że umieram z powodu niestrawności :mdrmed: , a Mania będzie marudzić z powodu alergii bo tam jest mój przydział sera na 4 dni :nerwy:
  6. Pół biedy jak ciężarna nie ma problemu z kręgosłupem, bo wtedy sobie może stać, ale jak kręgosłup zaczyna dokuczać to wcale nie jest miłe stanie kilkunastu minut w miejscu... Nie byłam u gina tylko u internisty ;). U gina bym nawet nie pomyślała o przepuszczeniu bo tam jest na konkretne godziny i wiecznie opóźnienie bo lekarka jest baaardzo dokładna i oblegana przez pacjentki. Skurcze zaczęły mi się rano, wszyscy sobie z domu poszli a ja na 14 też wyszłam do lekarza :). Gdzieś nawet mam rozpiskę częstotliwości skurczy na pamiątkę, a były dosyć częste. Jak będzie spokojny to będzie siedział, Mania jak wózek nie jechał to tak się darła że nie dało rady tego słuchać. Nawet jak psy czesałam na łączce to wózkiem musiałam non stop ruszać. Co do nosidła to nie kupuj byle jakiego bo okazja. Większość nosideł się nie nadaje do noszenia dzieci, jak już to się rozglądaj za nosidłami ergonomicznymi, a do 6go miesiąca jedynie chusta. Aga bez majtek chodzi :roflt: Smacznego. Możesz też pokroić i mi frytki usmażyć bo nie mam akurat ziemniaków a frytek bym zjadła. W zamian odstąpię Ci pyszne kotleciki z piersi z kurczaka z serem żółtym :grins:
  7. Właśnie przyszłam zobaczyć o co chodzi z tymi zgłoszeniami i trzymam kciuki za powodzenie :wink:
  8. Mi częściej z dzieckiem ustępują niż jak byłam w ciąży. Cóż, miałam widocznie za mały brzuch... Chyba już pisałam co mi bezczelna baba w ścisku w pociągu powiedziała jak poprosiłam żeby się nie pchała na mnie bo jestem w ciąży i nie chciała bym tam urodzić? Otóż stwierdziła tylko że na szczęście ona zaraz wysiada :pissed: . Po kilku takich incydentach zdecydowałam się iść na L4 półtora miesiąca przed porodem, bo praca pracą a życie i zdrowie dziecka najważniejsze. Dzień po terminie pół dnia przesiedziałam w kolejce do lekarza, nikt nie zapytał nawet czy przypadkiem nie chcę wejść przed nim/nią. Czekałam tylko po L4 i miałam już lekkie skurcze więc mogła być ciekawa akcja :mdrmed: Hej Aga :). Już do porodu niewiele tych kłuć i stania w kolejkach zostało ;). Później będziesz stać w kolejkach już z maluchem :evil_lol:
  9. To już drugi leżaczek, pierwszego używałam w małej wanience i w sumie nie był do końca taki super bo tyłek zjeżdżał, a ten leżaczek jest świetny bo później można z niego zrobić fotelik siedzący :). Musiałam trochę ważnych rzeczy porobić, a Maniula postanowiła być marudna. No i niestety ale posadziłam na kolanach i zrobiłam na kompie to co zrobić pilnie musiałam... Na szczęście Hexa szafek nie otwiera, bo wtedy by chyba została wyeksmitowana z domu albo by zamieszkiwała w klatce podczas naszej nieobecności. Zabawne z niej małe stworzonko. A jak szaleje na widok psów, aż się bałam że leżaczek rozwali :mdrmed: . Dzisiaj rano z Shiną myły dziecięcymi chusteczkami podłogę w łazience, to był dopiero widok - Mania się turlała ściskając chusteczki i co jakiś czas machając rączkami jakby coś ścierała a Shi łaziła i Maniulę obwąchiwała z każdej strony. Podłogę elegancko wymiotła z kudłów wszelkich bo ubranko było całe w kłakach.. Niestety telefon i aparaty zostawiłam jak na złość na dole i nawet fotki z zabawy nie mogłam zrobić :shake:
  10. To za moment będzie pełnoletnia :). Widać że radość życia jej wróciła ;) Miałam 2 razy po kilka dni dobusia i mimo że nastawienie do świata super i błyskawicznie się uczył to jego łażenie nawet podczas jedzenia mnie wyprowadzało z równowagi. Do tego nie chciał wchodzić u mnie po schodach i musiałam z dziadem spać w piwnicy :watpliwy: . Wolę psy które potrafią chwilę na dupie w domu usiedzieć. Zamiast dobka masz stado jamników. Lepsze do stróżowania takie małe :shiny: Ja też nie palę już jakiś czas, ale ciągnie mnie jeszcze. Pewnie jak przestanę karmić to w pracy zacznę znowu popalać :smokin:
  11. Hejka Magda :) I hej wszystkim gadułom ;)
  12. Temu psu większość wybryków uchodzi na sucho. Wszyscy się przyzwyczaili do chowania jedzenia, a jak ktoś zapomni to niestety jego wina ;). Nie raz mama tacie robiła śniadanie/kolację, szła go zawołać i jak schodził to już nie miał po co :watpliwy: . Ale i tak wszyscy ją uwielbiają. Maniula i jej zęby dwa, mało wyraźne ale widać że są Tak mi daje dzisiaj maluch popalić że mam ochotę zapakować w wózek i dać pieskom żeby zabrały na spacer :look3:
  13. Ile Finka-starowinka ma lat? Pamiętałam ale już zapomniałam :oops: http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%204/DSC_2978_zpsef3e5dfc.jpg - ten wzrok i to siwe serducho :loveu: Moja mamuśka ostatnio coś bąknęła o dobku że kiedyś tam w odległej przyszłości by mógł być, ależ się zdziwiła jak jej kategorycznie odpowiedziałam że nie ma opcji :evil_lol:
  14. Qwendi bardzo lubi Twoją teściową :megagrin: U nas dzisiaj były 2 obrane jajka na twardo na desce do krojenia, nie zmarnowały się bo piesek się nimi w porę zaopiekował :loveu: . Parę dni temu w obawie że się zeschną schowała w żołądku również migdały, cały talerz migdałów. Rozkoszny piesek z Hexy że tak o nas dba :lol!: . Niedługo będzie 10 lat od pierwszej kradzieży - półtora kilograma pieczonej karkówki :eating:
  15. Nie ma to jak zdrowe odżywianie :evil_lol: Biedna Kinga prawie tak ciężko przeżyła rozstanie z psiakiem jak psiak pobyt u Was ;)
  16. Dobrze jej tak :megagrin: (w sensie teściowej) Ja już 10 lat Hexolinie tłumaczę że np. nie można kraść jedzenia ze stołu i nic, jak do słupa :watpliwy:
  17. Bo to są mistrze w udawaniu że nie rozumieją co do nich mówię :mdrmed: . Była komenda siad, widać kto mnie słucha choć trochę.
  18. Ale małe wystraszone coś :evil_lol: . Dobrze że wraca do siebie :)
  19. :loveu: Te wszystkie psie wspólne zdjęcia to chyba na jakichś uspokajaczach robione :evil_lol: I później się dziwić że się choróbska szerzą jak dzieci po szczepieniach siedzą z zakichanymi... Mi też się podoba :mdrmed: Widziałam :grins:
  20. Jak Hanula podrośnie to Rico zostanie bez łapki bo mu urwie :evil_lol: Jak dobrze że nie mam teściowej :grins:
  21. Dobrze się maskuję :jumpie: Mi e-fajki nie smakują. Raz paliłam jak mi się nie chciało wyłazić zapalić na imprezce i tak się upiłam że ledwo się na spacer z Hexą wyczłapałam, nigdy więcej e-papierocha do wódki ;). Inna sprawa że wtedy był zakład że Monika obali z kumplem 0.7 we dwoje a jestem ogólnie niepijąca :siara:
  22. Od 16stego :P I jak tam Małgonia po popijawce? :megagrin:
  23. Miały siedzieć obydwie bez ruchu, ale Hexa zawsze ma swoje zdanie na każdy temat :loveu: Dobrze Magda gada, polać jej :jumpie:
  24. Gdyby nie była szczepiona to bym nie panikowała że dziecko jakieś sobie chore przyszło, bo nie miała by osłabionej odporności a tak to się zaraziła mimo że szybko się zawinęłyśmy. Mój brat chory Mani pilnował, tata chory również ją ściskał i kilka innych osób też i nic, a tu moment w zarazkach i podłapała. Właśnie powinno być tak że oddzielnie dzieci chore i oddzielnie zdrowe i dlatego muszę zmienić przychodnię. Trudno, będę szukać gdzieś dalej lekarza. Próba zrobienia wspólnej fotki moim wspaniałym współpracującym pieskom Prawda że super sesja wyszła, i te cudowne ujęcia :laugh2_2: . Wiele razy przymierzałam się do ich zdjęć z Maniulą, ale chyba bym musiała wszystkie sznurkiem związać a Hexolinę dodatkowo zakneblować żeby nie pyskowała.
  25. Tęsknię trochę teraz za fajkami tylko, ale już nie mam ciśnienia jak ktoś przy mnie pali. 11 lat jarałam i z dnia na dzień rzuciłam co było nie lada wyczynem w moim (trudnym) przypadku :mdrmed: . Dawno temu zapowiadałam że tylko ciąża jest w stanie mnie zmusić do rzucenia palenia i jak rzekłam tak i uczyniłam. Uwielbiam psie wycie, jak nagrasz to wrzuć :bigcool: . Jedyny pies który mnie drażni jak wyje to Shina bo ona beztalencie wokalne jest :evil_lol:
×
×
  • Create New...