-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
Jaki on już wielki :-o Ładne ma uchole :loveu:
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Monia* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
[quote name='marta1624']Haha właśnie sobie wyobraziłam ciebie, 9 miesiąc, krzyk: "Sebek! Szybko do szpitala, rodzą!". A potem krzyk:"czekaj, muszę się ogolić!" :D:D:D[/QUOTE] Dobre :evil_lol: Ja bym nieogolona nie pojechała do szpitala. Mało tego to kilka godzin przed wyjazdem na porodówkę chlapałam się w wannie z pełną świadomością że do porodu zostało nie za wiele czasu bo skurcze mi już 12 godzin dokuczały :lol:. Jedyne co to temperaturę wody musiałam mieć niższą bo pani doktor stwierdziła że główka dziecka w gorącej wodzie się przegrzewa, a tak to wszystko jak zawsze. [B] Aga[/B] pod koniec częściej będziesz miała wizyty, plus ganianie na ktg. Ja miałam w ogóle masakrę bo bywało że i 3 razy w ciągu tygodnia musiałam jeździć w zimę do szpitala czy przychodni, ale moja lekarka wolała mieć pewność że do końca pójdzie wszystko dobrze. Ale macie tematy od rana :evil_lol: -
A te znowu o jedzeniu.. Przez Was poszłam i wzięłam sobie prażynki bo mi się zachciało czegoś słonego :mad: Psiaki przynajmniej mają jakieś urozmaicenie na spacerach z 'labką', zawsze to jakaś odmiana od swojego własnego towarzystwa :lol:
-
[quote name='dOgLoV']Dzień dobry ;)[/QUOTE] Hej :) [quote name='magdabroy']Bossssssssssssssze, czy Wy nie potraficie spać w nocy? Doberek :)[/QUOTE] Cierpię na bezsenność nocną, ale niestety cierpię też na senność poranną i przed 10 nie ma ze mną logicznego kontaktu :evil_lol: Dobry :)
-
[quote name='Panna Cotta']A właśnie, pełno jest kaszek/kleikow z owocami a jest coś warzywnego? Jakoś wolałabym jej w ciagu dnia dac coś z warzywkami, jakoś tak... mam kaszkę typu Na dobranoc, z bananem- małej strasznie smakuje, ale na noc dostaje butle, ta kaszke woli jeśc łyżeczką- straszna radocha jest. Kleiku ryzowego np juz łyżeczką nie zje, a z butli wyżłopie aż jej się uszy trzesą.[/QUOTE] Jak szukałam kaszki bezmlecznej znalazłam np. takie coś: [url]http://allegro.pl/topfer-bio-kaszka-warzywna-z-marchewka-ryz-kukuryd-i4508756173.html[/url] . Albo kaszkę bezsmakową dodaj do gotowanych warzyw i będzie 2w1. Mi do cukinii by pasowało, ale kaszkę daję tylko raz dziennie wieczorem więc zaczęłam dodawać do obiadku ziemniaczka w wersji mini. I tak mi się mała warzywami czy kaszką nie najada i musi po max godzinie poprawić cycem bo inaczej płacz i lament na całą okolicę. Moja mama jako dzieciak piła wyłącznie mleko z żółtkiem, chyba do 6go roku życia, i nic innego poza tym nie chciała. Obecnie smakuje jej wszystko :diabloti:
-
[quote name='dOgLoV']Ale wiesz , pobawie się i sobie pojadę :evil_lol: To się nastaw ze możę być gorzej , mojej siostry Marysia robi im pobudki 5-6 rano zwłaszcza w weekend jak mogli by dłuzej pospać , a ma już 3 latka , nic nie daje zasłanianie rolet zewnetrznych , ona i tak wie ze juz jest dzien i się nie śpi :lol:[/QUOTE] Nie wypuszczę :diabloti: Maniula też tak wstaje na jedzenie, nakarmię bez otwierania oczu i dalej śpię a mała niech sobie robi co chce, zwykle też zasypia. Jak zacznie wstawać tak wcześnie to dostanie eksmisję do moich rodziców i niech się bawią :cool3:. Do pracy będę chodzić na 9 więc nie pozwolę się budzić przed 7 :mad: [quote name='Panna Cotta']Też mnie tak straszyli! Le pies to o 6 rano na siku musi wyjsc, po co Ci toooo. Tymczasem Rico rano wychodzi z TŻtem o 6, to musi go siłą podnosić z legowiska, a jak Rico wyczai moment ze nikt na niego nie patrzyu to czmycha do spania spowrotem :D Jechalam ode mnie do rodziców autem taty:loveu: świetnie sie prowadzi, tylko wieksze i nieprzywyczajona jestem, ale tata pochwalil ze ładnie mi to poszlo :D Mame z tylu wkurzalismy tekstem " Ile wyciaga?" " a depnij, zobaczysz" :cool3:[/QUOTE] Moje psiska są przez tatę tak wyszkolone że wstają po 6, a jak weekend przychodzi to pozwolą pospać nawet do 7. Jak są tylko ze mną to śpimy do oporu i nie muszą raniutko wychodzić :lol: Ja raz do wielkiego auta wsiadłam i pojechaliśmy na dyskotekę. Ale ludziska mieli widowisko jak zaczęłam parkować i próbowałam się zmieścić w miejscu gdzie taki kolos nie miał szans wjechać. Zmieściłam się bez uszkadzania czegokolwiek :diabloti:. Nieładnie mamę wkurzać :mad:. Moja też zawsze się stresuje i panikuje. Sama ma prawko już ponad 20 lat i nie jeździ, ale zawsze pilotuje :lol:
-
[quote name='dOgLoV'] dzisiaj jest o niebo lepiej , w dzien nie musiałam w ogóle kropić kropelkami do nosa , zatyka mi się ale tylko lekko i zawsze tylko jedna strona nosa nie tak jak wczoraj obie , do tego wypiłam sobie melise i posmarowałam nos maścią majerankową , i z domu ruszam sie tylko w stronę miasta , żadnych spacerów z psami ani na działke :shake:[/QUOTE] Ta maść wbrew pozorom trochę daje ;). Z kropelkami i melisą uda Ci się jakoś dotrwać. Miłego dnia :). jak będziesz czytała to już dzień będzie :evil_lol: [quote name='marta1624']Człowiek dopiero wejdzie a tych juz nie ma :mad: Dobranoc ;)[/QUOTE] Racja :mad:
-
[quote name='dOgLoV']Jak trafię taki kombinezonik to na pewno wezmę ;) w sobotę ide na lumpek , tak już standardowo :evil_lol: nasze psy w ogóle mają lipe bo karma nie zdążyła dojśc a własnie się skończyła , mięsa mrożonego w zoologu też nie mieli :evil_lol: tak że jutro mają głodówkę :diabloti:[/QUOTE] Dlatego napisałam przed sobotą :cool3: Jeszcze bardziej niż ja się nad psami znęcasz :evil_lol:. U Hexy głodówka by nie przeszła :shake: [quote name='Yuki_']Niedobra pańcia :mad:[/QUOTE] Ktoś musi być tym złym, akurat padło na mnie jak zwykle. Ale od zawsze wiadomo że je głodzę bo takie chudziny biedne ;)
-
[quote name='Majkowska']Rozumiem że dla Ciebie? Bo ja osobiście też uważam wszystkie słoiczki jak leci za paskudztwo i najbardziej ufam temu co ugotuję sama, ale Kini przykładowo smakuje. Ona ogólnie ma śmieszny gust, nie ma rzeczy której by nie lubiła, jak słyszę o matkach którym dzieciaki nie jedzą nic to mi się oczy ze zdziwienia otwierają, bo ja wrzucam warzywo do garnka i ona zjada wszystko. W jej czołówce ulubionych warzywek króluje brokuł, dynia i cukinia.[/QUOTE] I dla mnie i dla małej ;). Dynia ze słoika nie smakuje jak dynia. Za to jabłka wszelakie mi bardzo smakują słoikowe, a dostałyśmy w prezencie chyba wszystkie smaki słoiczków z jabłkami więc będzie w czym wybierać :lol:. Mała jabłko dostaje póki co w formie do pomlaskania w siateczce i nieźle jej idzie rozgryzanie. Wszystkie z wymienionych warzyw mamy wypróbowane, plus ziemniak, i wszystkie smakują. Jedyny problem był z ziemniakiem gniecionym już na zimno bo były grudki w jedzeniu i mała nie mogła przełknąć. Ciesz się że masz niewybredne dziecko, bo u mnie w rodzinie są dzieci co prawie nic jeść nie chciały i nadal mało co jedzą. Potwornie to uciążliwe bo nieźle trzeba się napocić żeby nakarmić :shake: W tych pierwszych słoiczkach od 4go m-ca Bobovity nie kojarzę żeby był olej w składzie, jedynie woda i to raczej w większej ilości niż podane na opakowaniu bo smak miały bardzo wodnisty. Do jedzenia Rossmanowego dodają olej.
-
Słodziachne ciuszki :lol: Dzieci z psami to jedne z moich ulubionych zdjęć. Rico widzę też miał masaż robiony małymi stópkami :loveu:. Shinie też się dzisiaj na uczucia zebrało i mimo zakazu wskoczyła do Mani na łóżko, szybko wylizała ku uciesze małego człowieczka i zeskoczyła jak zobaczyła że będę mordować (kłaki na dziecięcej pościeli). Akurat dzidzia miała zasnąć i się zasypianie odwlekło w czasie bo przecież radocha z pieska trwała jakiś czas :mad: Hanula widzę że też musi mieć ściągnięte skarpety :evil_lol:. Nie ważne ile razy dziennie się poprawia to i tak zaraz pościągane. U nas podobno ktoś zjadał koty bardzo dawno temu, a mój kot akurat wtedy zniknął :-(. [B] dOgLoV [/B]przyjeżdżaj do mnie to się z Maniulą pobawisz i Ci się odechce takiego dużego dzieciaka. Takie maleństwo jeszcze niewiele samo może zrobić bo za pokracznie się porusza a wszędzie by chciało wejść, sprawdzić, dotknąć, posmakować. Od pierwszej awantury niedawno teraz miewam już regularnie wrzaski jak coś nie idzie po myśli malutkiego ludzika, szczególnie rano jak chcę jeszcze pospać :loveu:. Tylko ja z tych wyrodnych i udaję że to nie do mnie i nie idę ludzikowi na rękę jak mi nie pasuje :diabloti:
-
[quote name='dOgLoV']Ostatnio u nas w lumpku widziałam kombinezony dwa różowe , identyczne , pewnie sie nie sprzedały i na lumpek dali :evil_lol:[/QUOTE] Jak znajdziesz w tym lumpku kombinezon dwuczęściowy czy spodnie takie na szelki nieprzemakalne 80tkę albo 86 dla dziewczynki to bierz a ja Ci kasę zwrócę ;). Tylko [U]nie[/U] różowe ;) [quote name='Baski_Kropka']Cześć! :D Zielony kolor twarzowy, różowy zresztą też :D[/QUOTE] Cześć :) Przyzwyczaiłam się i nawet zaczynają mi się zielone ciuszki podobać :lol: [quote name='Panna Cotta']Krzesełko tez mamy zielone :D A, porobie zaraz zdjecia jakie cuda ciotka TŻta robi na drutach, mamy dla Haniszcza ;) Różowo białe oczywiście :cool3:[/QUOTE] Zielony to kolor uniwersalny, i zwykle pasuje do kuchni :lol: Zaraz zabieram się za nadrabianie zaległości i zobaczę co tam ciekawego macie. Tak wczoraj pisałam o tych kombinezonach i poszukiwaniach, a dzisiaj moja mamusia przyniosła zielone spodenki od kombinezonu i pytała czy będą pasować do jakiejś kurtki :evil_lol:. Ma wyczucie, bo nic jej nie mówiłam o tym że będę kupować kolejny kombinezon :lol:. A psy są dzisiaj biedne, bo zła pańcia zapomniała im wyjąć jedzenie z zamrażarki, w lodówce same warzywa i owoce, nic zdatnego dla psów :roll:. Więc dostały.... Kaszkę dla dzieci bezmleczną owsianą :diabloti: z dodatkiem oliwy z oliwek. Chyba posiłek był pożywny bo Hexa nie jęczy w kuchni, ale w sumie dostały takie solidne porcyjki że nie mogą narzekać że pańcia nie kocha :evil_lol:
-
[quote name='Majkowska']Wpadam z pytaniem - dziewczyny czy któraś ma jakieś opinie o rossmanowskich produktach? Byłam ostatnio i wpadłam na zupki, sama nie wiem co myśleć, ale etykietki wyglądają zachęcająco.[/QUOTE] Kupiłam raz dynię w słoiku i była bardzo niesmaczna. W składzie mąka, chyba do zapchania, bo nie wiem po co dodawać mąki do warzyw dla maluchów (od 4go m-ca). Innych smaków nie próbowałam, bo mała jeszcze za mała. Co do kaszek to nawet dobre, miałam 2 smaki jak jeszcze w ciąży byłam ;) Ogólnie rossmana lubię i używam sporo rzeczy tej marki.
-
[quote name='Majkowska']Wpadam z pytaniem - dziewczyny czy któraś ma jakieś opinie o rossmanowskich produktach? Byłam ostatnio i wpadłam na zupki, sama nie wiem co myśleć, ale etykietki wyglądają zachęcająco.[/QUOTE] Kupiłam raz dynię w słoiku i była bardzo niesmaczna. W składzie mąka, chyba do zapchania, bo nie wiem po co dodawać mąki do warzyw dla maluchów (od 4go m-ca). Innych smaków nie próbowałam, bo mała jeszcze za mała. Co do kaszek to nawet dobre, miałam 2 smaki jak jeszcze w ciąży byłam ;) Ogólnie rossmana lubię i używam sporo rzeczy tej marki.
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Monia* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Od dawna jestem fanką zdjęć T&T, i takich nigdy za wiele :loveu: Co do stóp to ja mam łaskotki tylko w jednej. Śmieję się że to przez to że jak tata mnie i brata usypiał jak byliśmy mali to trzymał mnie za stópkę i się uodporniłam na łaskotanie :evil_lol: -
Jaki szczęśliwy w tym ubranku :evil_lol: Też bym nie podejrzewałam że w lumpie psi ciuch można dorwać.
-
[quote name='Panna Cotta']Mam nadzieje, ze nie mój watek :p myśmy kombinezony dwa dostali od kogoś z rodziny TZta. Sliczny, różowy a drugi ocieplacz plus kurteczka fioletowa :) sliczne i jak nówki. będziesz przekluwac uszy Mani dopiero jak sama zechce czy kiedy? Hanka kolczyki na chrzciny dostala i nie wiem... Nie chce teraz ale tak na drugie urodziny chyba moznaby...[/QUOTE] U Ciebie codziennie nagadane więc bym się zorientowała :eviltong:. Tak właśnie się zastanawiam nad 2-częściowym kobinezonem. Może poszukam w piwnicy bo na pewno lalkę ubierałam kiedyś w czerwony :evil_lol: Myślę że jak sama zechce, bo nie miała bym odwagi maluchowi przekłuć, jeszcze gdzieś zahaczy i nieszczęście gotowe. Najwcześniej jak pójdzie do podstawówki :p [quote name='magdabroy']Zapracowana mama przyszła się przywitać :) Śliczne zielone krzesełko :)[/QUOTE] Cześć mamuśko Theosiowa :lol: Mi się też nawet podoba, już się do koloru przyzwyczaiłam ;) [quote name='zerduszko']Szukam używanych po allegrach itd. bo całego rózowego nie mamowy ;)[/QUOTE] Też szukam, ale jeszcze nie znalazłam nic godnego kupienia. Mamy różowy wersja słit, więc przyda się coś stonowanego dla kontrastu ;) Ja też miałam różowy kombinezonik jak byłam malutka, lalka jest w niego ubrana do dziś :evil_lol:
-
[quote name='dOgLoV']No cześć :evil_lol: ja tych zdjęc nie robiłam , nie ruszam się z domu zeby katar osłabł a tu dupa :mad:zażalenia do mojego męża :evil_lol: w sensie że zdjęcia prześwietlone a nie że katar nie osłabł :eviltong: Ona mu ulegała a ten dureń podobno nie wiedział co robić , strasznie był o nią zazdrosny :lol: Ide spać , jak dzisiaj prześpie całą noc bez powtórnego zakropienia nosa to juto dam ze 30 zdjęć z radości :eviltong: a z domu bede wychodzić chyba tylko w maseczce żeby nie było powtórki z rozrywki , chociaż i tak marnie to widze bo dzisiaj jest horror a krople otrivin beda mi sie dzisiaj pewnie śniły że mnie gonią , takie mam wyrzuty sumienia ze je stosuje dość często :roll: dobranoc ;)[/QUOTE] No to w takim razie jesteś rozgrzeszona ;) Ale gamoń z Nerona :evil_lol: Spokojnej nocki bez kataru :) Tak mi się przypomniało że są jakieś plasterki na katar czy inne jakieś ziołowe smarowidła (np. maść majerankowa), to może coś takiego by się nadało? Gdzieś mam tą maść więc przeczytam ulotkę jak odnajdę.
-
A zupełnie na leżąco zjada? My od jakiegoś czasu jemy prawie wyłącznie na leżąco bo za dużo rozproszeń dookoła i na rękach nie ma szans jej nakarmić porządnie. Jak obydwie leżymy jest ok. Odbekania w nocy często nie przestrzegam bo mi szkoda krasnala budzić, a wieczorem i tak zasypia na brzuchu więc sama się odbekuje.
-
Cześć zasmarkańcu :loveu: Prześwietlone zdjęcia wrzucasz, nieładnie :eviltong: Fajna spłaszczona labka, widać że się Neronowi podoba ale chyba nie wie po co taka płaska jest :evil_lol:
-
Dam małej wybór co do kolorów, jak będzie róż to może być i róż. Aby nie cała na czarno :evil_lol:. Kombinezon na zimę kupiłam różowy bo w sumie żadnych ładnych nie widziałam dla dziewczynek w innych kolorach, a jak już coś się znalazło to ceny z kosmosu za rzecz która posłuży w sumie tylko kilka miesięcy :roll:. Kombinezony trzeba mieć 2 w razie prania (w zimę długo schnie), więc może jakiś fioletowy mi się uda upolować tak dla odmiany. Pora kawki nadeszła więc można sobie całodzienne zaległości ponadrabiać :lol:. Jakiś wątek kilka dni temu niechcący z subskrypcji usunęłam i za nic nie mogę dojść co to było :shake:. Ależ gapcia ze mnie (jak to mój stażysta mawiał :evil_lol:)
-
Piłam wapno podczas przeziębienia przez tydzień i jak mnie obsypało od czegoś jak byłam w ciąży. Łożysko dotrwało do terminu bez problemu, lekarze nie stwierdzili nieprawidłowości ;). Po porodzie też musiałam wapno pić bo miałam kropki niewiadomego pochodzenia na twarzy i kazali mi w szpitalu kupić sobie właśnie wapno musujące.
-
Kochany pieseczek :loveu:. Chyba te czarne mają teraz trudny czas bo i Hexa też się w czymś cuchnącym wymazała na łbie i uszach. Śmierdziała padliną :angryy:. W nagrodę wycierałam ją dziecięcymi chusteczkami do tyłka i płynem dla dzieci.