-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
Hexy nie da się czesać nie mając super kondycji. Dzisiaj zgięta za nią polatałam ze szczotą po podwórku i miałam dość po trzecim okrążeniu. Niestety czarnej nie da rady ogolić :shake: Dzieć wstał, przebrałam bo narobiła i teraz chce się bawić :mdleje:. Udaję że nie widzę, ale pewnie zaraz przyturla się i złapie kabel żebym zwróciła na nią uwagę. No i położyłam się przed północą :roll:
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Monia* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
[quote name='dOgLoV'] No i nie schizowałaś się co się tak mało rusza ? , mi dzisiaj się troche dzidzia ruszała , tak słabo i juz mam znowu dziwne myśli , ale po południu zjem cos słodkiego to może mnie porządnie pokopie , oby :lol: O 9 skoro świt :lol: tak jakoś dziwnie brzmi to zdanie hahahaha :lol: [/QUOTE] Nie, jeden z moich braci ciotecznych też był leniem w brzuchu :) Zależy jak się na to patrzy ;). Kiedyś mój dzień zaczynał się 12-13 a kończył 3-4 w nocy. [quote name='magdabroy'] 9, skoro świt :crazyeye: Mnie Theoś obudził o 3:30, bo chciał się bawić autkiem :mdleje: To jest skoro świt :diabloti: A teraz ledwo żyję :roll:[/QUOTE] Zasypiam koło 1-2, a do 9 ze 2 karmienia były więc to skoro świt :roll: Theoś zapomniał że to nocka i stwierdził że trzeba coś zrobić z tak pięknie rozpoczętym dniem :lol: [quote name='magdabroy']I chciałam tak zrobić, to to już jest któraś noc z rzędu :diabloti: Aż się Bogdan obudził, bo taka zła byłam :mad: I Wtedy Theoś zobaczyła, że mamusia jest zła i poszedł spać :evil_lol:[/QUOTE] Biedny Theoś poszedł spać ze strachu :evil_lol: [quote name='marta1624']Przezornie nie będę obok kapusty chodzić, to nie będzie dzidzi :D[/QUOTE] I uważaj na bociany żeby Ci nie wrzuciły przez komin :diabloti: A Wy znowu o porodach. Na ból najgorszy jest znieczulenie i wtedy da się przeżyć. Ja jak nienormalna się cieszyłam jak zaczęło działać :evil_lol: Hejka Magda. Jak zwykle życzę miłego i spokojnego jutrzejszego dnia :) -
Ja Ci Hexę pakuję a Ty mi spakuj gulasz bo zgłodniałam przez Was :mad:
-
OE jej zakładam to i czupryna sterczy :diabloti: Zaraz jej powiem żeby pakowała swój plecaczek i odwiozę na dworzec :grins:. Tylko pamiętaj o dokładnym wyczesaniu, obcięciu pazurków i wyczyszczeniu uszu, na pewno obdarzy Cię wtedy jeszcze większym uczuciem [SIZE=1](i zwieje przez okno :evil_lol:)[/SIZE]
-
Wypożyczę Ci Hexę w nagrodę za rozrywkę, żebyś i Ty się rozerwała :cool3:. Jak masz myszki na polu i koty w okolicy to super zabawa gwarantowana. Pat na pewno się ucieszy jak będzie miał taką towarzyszkę. Kiedy podrzucić? :razz: Mylisz dzieci - u mnie jest Mania :eviltong:. Ale spoko, sporo się ostatnio nas rozmnożyło na dogo :evil_lol:
-
[quote name='dOgLoV'] Na nastepnej wizycie juz go zacznę pytać , bo to już będzie 30 tydzien to wypada się nawet pytać , ciekawi mnie ile przybrał od tych 700 gram co miał w 25 tygodniu :lol: ja już powoli myśle o pakowaniu ale dostałam zakaz kupowania czegokolwiek bo bratowa chce mi dać / pożyczyć , ja w koszulach nocnych nie spie ona tez nie wiec mowi ze mam nie kupowac bo Ona tylko w szpitalu bedzie ich używała , poza tym po uj komu takie piżamy dziwne z dziurami do karmienia :evil_lol: o ale staniki do karmienia musze sobie nabyć , dobrze ze mi sie przypomniało :lol: Ja to bym chciała urodzić najpozniej 2 tygodnie przed terminem , no ale chcieć to ja se mogę , to nie koncert życzeń :roll: a Stasiu uparciuch niezły , dzisiaj bratowa była u ginekologa , wody w porządku , macica gotowa do porodu , główka dziecka ładnie skierowana w dół już nisko i blisko kanału rodnego a rozwarcie na 1 cm , dostała skierowanie do szpitala i ma wybór , jak chce to moze iść już do szpitala a jak nie to ma po prostu zwracać uwagę na ruchy dziecka gdyby słabły to ma zapitalać do szpitala a jak wszystko będzie ok to najpóźniej w poniedziałek o 8 rano ma się zameldować w szpitalu , wtedy położą ją , podłączą do kroplówki i będzie leżeć i czekać na bóle ehhh [/QUOTE] Pytaj o wszystko, możesz spisać sobie na karteczce ;). Na pewno trochę przybierze, pewnie już około kilograma będzie miał o ile dobrze kojarzę :) Jak Ci się coś przypomina to zapisuj bo później zapomnisz. Ja staników do karmienia do szpitala nie miałam, bo nie mogłam znaleźć rozmiaru nigdzie a w necie nie chciałam kupować bo to rzecz którą muszę pomacać i przymierzyć. Później jednak kupiłam w necie bo mi się już biust w żaden stanik nie mieścił :roll:. Koszulki dostałam, słodziachne różowe i wcale nie wyglądają jak wyłącznie do karmienia. No to już bliziutko do wyklucia się Stasia. Do poniedziałku może wyjdzie ;) [quote name='dOgLoV']Ale bajery znalazłam , zafundujcie mi takie coś , chociaż jedno :evil_lol: [URL]https://scontent-b-mxp.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/v/t1.0-9/10609452_352283711596221_5911150395744258581_n.jpg?oh=9a0c763e7cb3f740cced242231644a07&oe=5471217D[/URL] [URL]https://scontent-a-mxp.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/v/t1.0-9/10557255_352283701596222_1599933911967390485_n.jpg?oh=5e18878614b7823d0c75031f0c39eb66&oe=5481005D[/URL] [URL]https://scontent-b-mxp.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/v/t1.0-9/1959360_352283734929552_5622403324349215539_n.jpg?oh=d3e21887484e85cf9cb327483a9b0d17&oe=5475F8EC[/URL] [URL]https://scontent-b-mxp.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/t1.0-9/10592624_352283738262885_948177344323469536_n.jpg[/URL][/QUOTE] Fajne. A chcesz z pieskiem w gratisie czy może być bez? :razz: Ja chciałam klatkę pod biurko wepchnąć, nawet mam wizję jak to ma wyglądać i jak to przerobić, ale Shi zrobiła gigantyczną dziurę w klatce i najpierw muszę naprawić a dopiero ustawiać cokolwiek :mad: [quote name='Panna Cotta']:loveu: świetne! Ostatnio widzialam jakąs klatke materiałową skłądaną i tak mi sie strasznie spodbała, ale cena :mdleje:[/QUOTE] Jak się ma psa który kombinuje to szkoda kasy na materiałowe klatki, bo albo rozsunie suwak albo zrobi dziurę i przez nią wylezie. Już jakiś czas się głowię jak zszyć i nie mogę się zabrać za to :roll: Tak piszecie o tych strychach to może i ja część odłożę na strych w razie jak by się gdzieś w okolicy komuś dziecko przydarzyło :evil_lol:. Ja musiałam wszystko sama kupować i chyba złapałam nerwa na siostrę cioteczną której mam ciuchy po Mani oddać bo ja sobie nic nie kupowałam tylko dziecku a ona co chwilę a to bluzy, a to kurtkę, a to swetry, spodnie, a dla dziecka nic bo przecież wszystko dostanie :angryy:. Chyba się troszkę zdziwi jak dostanie tylko niewielką część, ale ja w przeciwieństwie do niej na to musiałam zapracować. To się wyżaliłam, ale mi ciśnienie skoczyło jak usłyszałam że znowu poszła na zakupy :oops:. Miłej nocki :) A w ogóle jak samopoczucie? Katar nie powraca?
-
Dzisiaj ma fryz a'la ulizaniec i wygląda jak nie Mania :evil_lol: Próbuje jak smakuje kolano :eviltong: Mam ambitny plan położyć się spać przed północą, mam nadzieję że wyjdzie. Chyba że znowu gdzieś trafię na zażartą dyskusję i będzie co czytać :lol:
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
*Monia* replied to evel's topic in Foto Blogi
Moja Hexolina jak wywęszy mysz traci kontakt z rzeczywistością, muszę albo sobie iść i ją z kilometra odwołać albo wyjąć za fraki i zbesztać żeby powrócił móżdżek z nosa do główki, wtedy się ogarnia i daje spokój. Myszki zżera razem z gniazdem - barf w naturalnej formie :diabloti:. Ale to że jest niewychowana piszę średnio raz na tydzień a i tak od 10 lat nieprzerwanie ją uwielbiam :loveu: Gadajcie dalej bo chcę sobie jeszcze orzeszki zjeść. Grzanki mi się już skończyły :evil_lol: -
[quote name='dOgLoV']Super focie :loveu: Jakie Ona ma fajne coś do jedzenia jabłek ( i pewnie nie tylko ) , widac ze jeszcze jestem mocno zacofana w akcesoriach dziecięcych :oops: A włosy ma zajebiaszcze :loveu::loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] :loveu: To jest do owoców i warzyw żeby się maluch nie zadławił jak odgryzie kawałek, a mała Mania już potrafi pogryźć. Też byłam (i jestem) bardzo zacofana w tej kwestii, ale pytam, szukam, testuję i wyrabiam sobie opinię ;). Włosy dzisiaj zepsułam i są przyklapnięte, spała w czapce po myciu włosków :diabloti: [quote name='zerduszko']Jak ranek? Nie boisz się z nią spać? Leniwe masz psy :lol:[/QUOTE] Boję się, ale w łóżeczku też się boję ją zostawiać żeby jej np. noga nie utknęła bo ochraniacze szybko rozpracowuje. Dzisiaj nie chciała schodzić, skupiła się na zabawkach nad głową i waliła nimi w łóżeczko. Mamy łóżko osłonięte z 3 stron, więc spaść może tylko jak przejdzie przeze mnie. Poza tym w nocy mi się zaczęła często budzić z płaczem i tylko cyc uspokaja, pociamka chwilkę, odwraca się i zasypia :roll:. Psy w domu okazują aktywność tylko jak się cieszą albo jak przyjdzie listonosz bo domofon czasem nie działa, a tak to mają być grzeczne. W razie jak mają głupawkę lądują za drzwiami, więc jak jest nieładna pogoda to im się nie opłaca wariować w domu.
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Monia* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Opisujemy tylko fakty z życia wzięte :diabloti: -
Powodzenia na wystawie! Też bym do Sopotu pojechała, ale ja muszę mieć pogodę w miarę bezwietrzną żeby z małą się gdzieś ruszyć. Kiedyś mało brakowało i bym z psem wróciła ale rodzice mnie powstrzymali :roll:
-
[url]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/v/t1.0-9/936678_10203587699046597_3184622568706683608_n.jpg?oh=0c902a0534db26e30820e9535d50834e&oe=54614A31[/url] - maleńka słodzinka, takie niewiniątko :loveu: Współczuję komuś skubania pudla z tej trawy :evil_lol: Dex nie wygląda jak by odbywał jakąkolwiek karę :lol:
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Monia* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
[quote name='dOgLoV']Mojej bratowej położna mówiła na szkole rodzenia że jak sie dziecko długo nie rusza to trzeba się tak szybciej przewrócić z boku na bok z 5 razy i się zacznie ruszać hehe[/QUOTE] Ja zjadałam batona i za chwilę był taniec kopaniec. Ale to dopiero pod koniec ciąży bo wcześniej leniuch nie była chętna do zbytniego ruszania się. Najlepiej jej szło tańcowanie między 23 a 2 w nocy jak ja chciałam już spać :cool1: Hej Magda :) Dzisiaj wstałam prawie skoro świt po 9 bo maluch chciała się przytulać, minutę się potuliła i sobie poszła a ja już nie śpię :roll: -
Widzisz kabel na ostatnim zdjęciu? Wystarczy je wrzucić jako pierwsze i sprawa wyjaśniona :diabloti: Była łysa a teraz włosy nadrabiają stracony czas i się pokazują :cool3: Właśnie skończyłam budowę ochraniacza na podłogę i mogę iść spać ze świadomością że nawet jeśli to małe niedobre zlezie z łóżka to w najgorszym wypadku polezie gdzieś dalej ale przynajmniej się nie rozbije. Dzisiaj znowu obudziło mnie coś dobierającego się do mojej łydki. Jak otworzyłam oczy zobaczyłam Manię próbującą sforsować przeszkodę dzielącą ją od spadnięcia na podłogę :mad:. Nie wiem co ją ciągnie na tamtą stronę łóżka, przecież zabawki ma zaraz obok naszych głów. Shinucha jak zobaczyła że kładę kołdrę na podłodze stwierdziła że to jej nowe łóżko i zajęła miejsce na miękkim, 10 minut poleżała i polazła na dywan przy drzwiach :lol:
-
w oczekiwaniu na posiłek [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-C-BA-EgPFs8/U_UZPx4NDtI/AAAAAAAABJk/nk4L0qC5W08/s512/CIMG2648.JPG[/IMG] i wcinamy buraka [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-ZZb_LvAhCMs/U_UZQWLk9OI/AAAAAAAABJo/dNjSOmk93fo/s512/CIMG2653.JPG[/IMG] koniec :)
-
[quote name='zerduszko']Ja nie byłam zwolenniczka zabierania dzieci do marketów, ale moja księżna uwielbia jak ja obwożę po sklepach... wiec jak mi już głowa pęka, to idę pojeździć po markecie ;)[/QUOTE] Maniula też lubi zakupy i raz w tygodniu albo raz na 2 tygodnie jeździ ze mną uzupełnić zapasy. Dzieci przecież nie płaczą to od czego głowa Ci może pękać :eviltong: radocha Maniowa [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-jD7Wk9R_ddI/U_UZMC78PaI/AAAAAAAABJ4/ZEzQ_696rhU/s512/CIMG2643.JPG[/IMG] wcinamy jabłuszko [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-xWS7h8R4QAE/U_UZMx6L8YI/AAAAAAAABJ0/vMQjtq4os7Q/s512/CIMG2644.JPG[/IMG] "nie rób zdjęcia jak się krzywię" [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-xbxeRO5HGBk/U_UZNrPsRcI/AAAAAAAABJw/fCdA9A0AUg0/s512/CIMG2645.JPG[/IMG] "teraz rób jak się naprężyłam" [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-9ZBhSiZhXkY/U_UZOgS1_7I/AAAAAAAABJY/YlgJG4DcHMU/s512/CIMG2646.JPG[/IMG] "dawaj ten aparat sama sobie zrobię słit focię" [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-XQoCLrPlUQw/U_UZPHT4hYI/AAAAAAAABJs/qPhfyCKVBgo/s512/CIMG2647.JPG[/IMG]
-
No skromniutki deserek, co się czepiasz :evil_lol: Póki karty z lapka nie wyjęłam wrzucę kilka zdjęć które zmniejszyłam. Oczywiście większość to Maniula, ale psy w domu są nudne a na spacery nie biorę ostatnio aparatu. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-fT8RDFp0-tc/U_UZJc-PFfI/AAAAAAAABIo/BCq7_cDiVeA/s640/CIMG2636.JPG[/IMG] dywanik [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-CTqx7MuEqqE/U_UZI7WAfuI/AAAAAAAABI0/P_F2MyCdDC4/s512/CIMG2638.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-YRQdAI6SAIE/U_UZI2pm3lI/AAAAAAAABIk/1xAjDwPdnW0/s640/CIMG2639.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-vYXL4OfuqMo/U_UZLRSxJqI/AAAAAAAABI8/swd2aZ-gAlw/s640/CIMG2641.JPG[/IMG] Maniula i jej jabłko, oraz nowy styl uśmiechania się :evil_lol: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-TA74_4-lVJA/U_UZLsqEJ6I/AAAAAAAABJM/0pHQQQkgL-U/s512/CIMG2642.JPG[/IMG]
-
W Biedronkach nie ma kas pierszeństwa, a moim zdaniem we wszystkich tych większych sklepach powinny być żeby ciężarne i matki z dziećmi mogły szybciej zakupy zrobić i nie stać nie wiadomo ile w kolejkach. Nie jestem zwolenniczką zabierania dzieci do sklepu, ale czasem nie ma z kim zostawić a jeść trzeba. Nie miałam okazji nikogo w kolejce przepuszczać, zwykle osoba z dwoma czy trzema rzeczami stojąca za mną to był pan z piwem/winem i zagrychą a taki to niech czeka :evil_lol:
-
Znajomi niedawno byli i widziałam zdjęcia, bardzo fajne miejsce. Rób dużo fotek ;)
-
[quote name='dOgLoV']No coś Ty , kompletne nic mi o dziecku nie powiedział , na następnej wizycie już mu sie spytam o płeć ( to co że znam ale dla zasady :lol:) i o wagę , ostatnio Pani doktor mi wszystko powiedziała więc po 2 tygodniach nie wiele sie zmeniło to nie pytałam ale teraz już go spyta , bo sam mi chyba do końca ciąży nic nie powie :mad: wydruki robi ale wpina je do kartoteki mi ich nawet nie pokazuję :roll: ogranicza się tylko do poinformowania mnie czy wyniki są ok , zbada mnie , daje L4 i to wszystko :roll: Może sam czeka aż zaczne pytać , dziwny ten lekarz jakiś :roll: A ja bym chciała urodzić przed terminem , tak z 2 tygodnie chociaż :lol: wtedy weźmie człowieka i już a jak się przenosi to później każdy dzień jest udręką że za chwilę może się zacząć :lol: [/QUOTE] Pewnie czeka na pytania. Też byłam u jednego na usg który niewiele mówił, ale jak zaczęłam pytać to mi pokazywał wszystko i tłumaczył co aktualnie oglądamy. Inny liczył paluszki bo chciałam wiedzieć czy na pewno wszystkie są na miejscu :evil_lol:. Ale okazało się że moja ginka go przygotowała na spotkanie ze mną i cierpliwie znosił moje wydziwianie. Także pytaj, nawet jak będzie patrzył na Ciebie jak na nienormalną to masz prawo pytać i uzyskiwać odpowiedzi ;). Przed terminem też się może w każdej chwili zacząć czy 2 dni czy 2 tygodnie, także trzeba być gotowym już dużo przed. A nie tak jak ja która się dopakowała dzień po terminie i następnego dnia już urodziła :evil_lol:. Moja siostra cioteczna ma termin na 6 listopada, więc jak urodzisz przed terminem to może w tym samym czasie się bobasy pojawią :razz:. Przytyła już kilkanaście kilo bo obżera się za trzech. Mały Staś pokazuje już że jest uparciuch :lol:
-
[quote name='zerduszko']Widze, ze to jakaś popularna moda przebijanie noworodkom uszu. Ja sobie nie wyobrażam :shake: Sama miałam przebijane jak miałam 8 lat i to był bardzo dobry wiek, bo decyzja świadoma ;) Takze mojej Idze na raze nie grozi :) A u nas zab, zgadnij co mnie pchnęło by dziś sprawdzić ;) Ciotka Twa ma miszcza :shake:[/QUOTE] Też miałam 7-8 lat, sama chciałam. Drugi raz też chciałam i mamuśka się zgodziła ze mną pójść. Trzeci i czwarty kolczyk były po kryjomu :lol: Ugryzła Cię malutka dzidzia? I to pewnie przy jedzeniu? I pewnie jej wlałaś i zaczęła płakać :diabloti:. Dobrze że Maniula nie ma jeszcze zębów bo dzisiaj postanowiła mnie użreć w nos :mad: Pospieszyła się ta Igunia z ząbkowaniem. Rób zdjęcia jak się będzie uśmiechała i pokaż później króliczka :loveu: Ciotka to całe życie miszcz jest :shake:
-
Ty się tak nie ciesz tym spaniem bo to się zmienia :eviltong: Jaki śpiący leniwiec :evil_lol:. Maniula już nie chce tak leżeć, woli sobie po mnie łazić i sprawdzać co jest za mną czy wokół mnie.
-
Piszcie sobie, ja poczytam ale jak dla mnie to możecie i w jęz. chińskim pisać bo tyle samo z tego zrozumiem :evil_lol:. Miałam kolczyk w pępku ale się rozwaliło i wyjęłam, mam 4 dziurki w jednym uchu a 2 w drugim i na tym się moja wiedza o kolczykowaniu kończy ;). [quote name='Pani Profesor']cześć, przytoczyłam się w końcu i tutaj ;) widzę, że napitolone konkretnie przez 200 stron, będzie co nadrabiać :loveu: co do przekłuwania uszu, to u mojego tż-ta w rodzinie obie młode dostały kolczyki w wieku "przedgadaniowym", miały po kilka miesięcy i wg. mnie to świetny pomysł - dzidzia chwilę popłacze, a nie będzie gmerać łapkami przy kolczykach i dzięki temu się szybko zagoją. starsze dziecko może majstrować, babrać no i pamięta ból, a taki maluszek - niekoniecznie ;) ja bym ładowała póki Mania mała :diabloti:[/QUOTE] U mnie nudy odkąd pieseczki podorastały do etapu kiedy wyskoki są rzadkością. Nie liczę kradzieży czy chorych pomysłów podstarzałego czarnego pieska :lol:. Shina jest nudna odkąd mi się udało ją opanować. Ja bym się bała że taki mały brzdąc gdzieś o pościel zahaczy i sobie rozwali ucho. Poza tym jak ja na szczepienie idę 2 miesiące bo się boję że małą będzie bolało to co my tu o kolczykach dla Mani :evil_lol: [quote name='dOgLoV']No to widac że są na tym świecie jeszcze uprzejmi ludzie ktorzy moga poczekac te 5 min dłużej w kolejce widząc kobiete z brzychem lub dzieckiem , dla nich to 5 min a dla nas to czasami wieczność , ja jak staje w kolejce to od razu robi mi się słabo i czasami ciemno przed oczami , więc jestem mega szczesliwa jak ktoś ustąpi mi miejsca bo ja na pewno bym ustąpiła ;) Ale masz fajnego psa :diabloti: pewnie był obrażony że go na przejażdzkę nie zabralaś i chciał nadrobić stracony czas i chociaz posiedzieć w zamkniętym aucie :lol: a kolczyki fakt , Marysia miałą przekłuwane uszy na roczek i już był mały problem bo sobie tam wiecznie łapała , a Gabrysia córka brata była już duża no i bała się przebić , chyba rok się zbierała zanim się zdecydowała , ja tam też bym już maniuli zafundowała świecidełka w uszolki :loveu:[/QUOTE] Moja ciotka jak jej powiedziałam że mi ustąpili stwierdziła że jacyś głupi muszą być bo ona by nie przepuściła ani ciężarnej ani matki z dzieckiem. Sama ma troje dzieci i jakoś jej nie przeszkadzało jak ją w ciąży ulgowo w urzędach traktowali i specjalnie ona jeździła w wiele miejsc żeby szybciej pozałatwiać sprawy :mad:. Cóż, zawiść jej drugie imię. Hexa od szczeniaka jeździ, więc lubi. Poza tym w samochodzie czuje się bezpiecznie np. w czasie burzy. Może czuje że ma uziemienie :lol: Póki co nie będzie kolczyków, bo nawet szczepienia się boję a co dopiero przebijanie malutkich uszek :roll:. Shina nie jest wysterylizowana również z powodu mojego strachu przed narkozą :roll: [quote name='Panna Cotta']Hanka przespała noc :D Korci mnie, żeby juz jej te uszy przebić. Nie wiem tylko jak to z czapką potem będzie jak przebije bardziej na jesien.[/QUOTE] Przyznaj się co jej zrobiłaś że tak ładnie spała :eviltong:. Maniula też mi już do 5-6 potrafiła spać ale się popsuła :shake: Będziesz zakładać czapę nie uciskającą uszu, na to kaptur i nic się nie powinno dziać. Może dzisiaj jakieś zdjęcia wrzucę, bo dawno nie pokazywałam swoich panienek. Hexy nie kocham i trzymam w samochodzie albo na podwórku więc jej fot nie będzie :evil_lol:
-
[quote name='dOgLoV']A to byś musiała iść ze mną do ginekologa żeby zobaczyć co u Fabiana słychać :lol:[/QUOTE] Ja chcę, ja :multi:. Na pewno by mnie wystawił za drzwi za moją dociekliwość :diabloti:. W szpitalu donieśli mojej pani doktor że za dużo pytań zadaję :evil_lol:. A zmierzył i zważył malucha? Wydruk z usg jakiś może dał? [quote name='dOgLoV']Tak każdy mówi , że to ból zapomniany i tego się trzymajmy :evil_lol: Musi się jutro urodzić , ile można czekać :lol: przynajmniej będziesz pamietała kiedy Stasio się urodził :lol: ale bratowej już psycha siada więc niech lepiej się rodzi po co ma się dziewczyna stresować ;) poza tym obiecała Marysi że jak wróci z wakacji to Stasio będzie już na nią czekał w łóżeczku , więc najpóźniej musi jutro urodzić żeby zdążyć wyjść ze szpitala bo Marysia w sobotę wraca :lol:[/QUOTE] Pamięta się że był ból, ale jego nasilenia się już tak nie pamięta po czasie ;) Po terminie też ma jeszcze chwilę czasu żeby wyjść, więc równie dobrze jeszcze parę dni tak dla zasady może zechcieć posiedzieć :evil_lol:. Ja tam miałam odwrotnie, chciałam malutką jak najdłużej nosić bo przed terminem nie miałam czasu na rodzenie :lol: Ale brzuchol :loveu: Świetna prośba o zostanie chrzestną, pomysł mieli rewelacyjny :lol: