-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Monia* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Hej :lol: -
Zjedz batona i idź na ktg :diabloti:. Mnie za takie coś (nieświadomie uczynione) chcieli położyć w szpitalu. Moja doktor tak się wystraszyła że zawołała specjalistę na konsultację, ale że mi ciąży kawałek już prowadziła to zaczęła pytać o to czy przypadkiem czegoś nie narozrabiałam i się wydało że gamoń zjadła batona zamiast czegoś normalnego i dzieć w brzuchu oszalał z radości :p. Przyjeżdżaj do Wawy to Ci te batoniki podrzucę :evil_lol:
-
:mdleje::mdleje: Jak cokolwiek Cię zaniepokoi, zacznie bardziej boleć to jedź od razu do szpitala, najwyżej Cię odprawią znowu ale też i przebadają czy się właściwa akcja nie zaczyna. Jak ja miałam rodzić to też o braku łóżek wiecznie słyszałam :shake:. Nie masz innego szpitala gdzieś w okolicy?
-
[quote name='dOgLoV']Już sobie wyobrażam jak jej buziuchne wykręca :evil_lol: U mnie nie chodzi raczej o fizyczne dolegliwości bo brzusio mam mały więc spokojnie na boku mogę spać , psychika raczej mi siadła ale po porodzie PODOBNO wróci do normy ;) dziękuje i wzajemnie ;)[/QUOTE] wykręca, ale dalej pcha do buzi i ssie :evil_lol: Ja brzucha do 9go miesiąca prawie nie miałam, a i tak mi było niewygodnie. Co do psychiki to jeszcze jakiś czas po porodzie hormony trzymają, po kilku tygodniach jak się wszystko unormuje powinno być dużo lepiej ;).
-
Nawet bardzo dobry :lol: Tylko pranie czeka a mi się nie chce go kończyć..
-
[quote name='dOgLoV'] ja piłam na korytarzu , jeden koles na mnie dziwnie patrzył ale chyba wiem dlaczego , musiałam mieć zajebistą minę :diabloti: samopoczucie masakr , ale co tam , jeszcze tylko 3 miechy :roll: i tak mam chyba lepiej , moja bratowa co wieczór płacze bo już nie może wytrzymac ciąży .... [/QUOTE] Pewnie miałaś minę jak Mania jedząca jabłko :evil_lol: No to już bliziutko. I coraz chłodniej będzie ;) Pod koniec kiepsko się śpi bo brzuchol przeszkadza. Ja sobie kołdrę podkładałam, owijałam się kocem i spałam powykręcana żeby choć trochę wypocząć. Ale warto było się trochę pomęczyć :cool3: Miłego wieczoru :)
-
Miała by różowe, ale nie było wyboru więc brałam i nie grymasiłam :diabloti:. Nie lubię zbytnio zieleni, tylko ten słonik mnie urzekł :lol:. Chociaż Mania ma zielony dresik w którym mi się bardzo podoba i mam nadzieję że jeszcze ją w niego zmieszczę jak się zrobi chłodniej. W ogóle to moje kumpele się użalają nad małą że biedne dziecko ubieram na różowo. Ja nigdy różowa lala nie byłam, więc tym bardziej się nadziwić nie mogą co się ze mną stało. A ja lubię małe dziewczynki, szczególnie te niedobre, w słodkich różowych kreacjach :loveu:. Jeszcze bardziej lubię ciekawe przebrania, ale nic godnego uwagi jakoś nie znajduję. Na pocieszenie dodam że większe ciuszki mamy już w większości w innych kolorkach, więc róż powoli zacznie odchodzić w zapomnienie. Ciekawe jak się księżniczka będzie chciała ubierać, bo to nigdy nic nie wiadomo :lol: Hexa chyba się z domu chce wyprowadzić, bo coraz częściej gdzieś znika jak trzeba wracać. A jak już wróci to znowu ciężko ją na siku wywalić. I jak tu nadążyć za tą wariatką...
-
[quote name='furciaczek']Wlasnie wrocilam od lekarza, podobno rodze...nie wiem. Ogarne zwierza i do szpitala pomykam i tam sie dowiem co i jak ehh[/QUOTE] aż mi ciary przeszły.. Powodzenia i ucałuj małego ufoludka jak się pojawi :buzi: Imię dostał maluch, więc stwierdził że najwyższy czas życie rodzicom przewrócić do góry nogami ;)
-
Oglądałam te krzesełka, ale mam takie drewniane co później się rozkłada i stolik z krzesełkiem jest a potrzebowałam czegoś przenośnego co i na taras da się wyrzucić czy wynieść na podwórko. Mi krasnal nie zasypia w chuście od dłuższego czasu. Za dużo rozproszeń. Ja rozważam jak mam iść na pocztę - chusta czy wózek. Samochodem nie mogę jechać bo ulicę zamknęli, więc mam dylemat jak to najszybciej zrobić. Chętnie bym psy przy okazji przewietrzyła, ale nie da rady tak wszystkiego za jednym zamachem załatwić :roll:. Niby już były, ale jak jest pogoda odpowiednia to staram się ze 2 razy z nimi poganiać dłużej.
-
Może tylko coś rozkurczowego przepiszą ;) Daj znać jak po wizycie.
-
[quote name='Angi'][URL]https://lh3.googleusercontent.com/-YUt0tm84Ejk/U-kxG4g6_gI/AAAAAAAABIE/nznMLvI7YiQ/s512/CIMG2621.JPG[/URL] smacznego:diabloti:[/QUOTE] Pasy bardziej smakowały ale zła mama zabrania i trzeba było zadowolić się śliniakiem :evil_lol: [quote name='Talia']Mała ma najlepszy dziecięcy fryz jaki widziałam :loveu:[/QUOTE] Liczyłam na złote loczki (ja miałam), ale chyba nie będzie. [quote name='Panna Cotta']Piorunujący! :D A propo burzy Myśmy krzesełko dostalii na chrciny ( znaczy Hanka dostała) ale jeszcze poczeka na niego, bo cos jej niewygodnie w tej pollezącej :D Wsadzilismy ją tam ostatnio to był ryk. Je w bujaku na razie ;) Masz teszcze taką tacke przed dzieckiem w tym krzesełku?[/QUOTE] Zawsze się śmieję że wygląda jak po spotkaniu z piorunem :evil_lol: Mi już było niewygodnie karmić ją w leżaczku, więc jako że magiczne pół roku skończyła została wyeksmitowana z jedzeniem do kuchni we własnym krzesełku. Troszkę za długie pasy ma, ale to ułatwia ich zjadanie :lol:. Tacka jest, ale czeka w piwnicy aż maluch będzie w stanie sama łyżeczką trafić w talerz. Jak dla mnie ta pozycja trochę i tak zbyt pionowa w tym krzesełku, ale Mania już spora baba i jej to nie przeszkadza.
-
:mdleje::mdleje::mdleje: temat igieł i dentystów-sadystów mnie osłabia... Po glukozie myślałam że po raz pierwszy w ciąży pawia puszczę. Udało mi się jakoś wytrzymać, ale piłam w łazience nad umywalką :roll: Jak tam samopoczucie? Dawno o to nie pytałam :evil_lol:
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Monia* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Ja pracuję 9-17 i już się boję jak to będzie z małą :roll: Theoś :loveu: Byłam niewiele starsza jak sobie czoło rozwaliłam. Nie dałam sobie blizny smarować i mam ją do dziś. Spokojnej pracy ;) -
Pisałam kiedyś że nie znoszę burzy? To teraz piszę że nie znoszę, a jeszcze bardziej nie lubię jak jestem poza domem a psy są w domu same :shake:. Zmokłyśmy dzisiaj z małą jak pojechałyśmy sprawy załatwiać, ale musiałam szybko wracać bo burza i przeczekanie pod dachem nie wchodziło w grę. Miło mieć samochód, ale pchanie dziecka w chustę w samochodzie jest dosyć trudnym zajęciem i nie dość że stres to jeszcze plątanie się z chustą.Na szczęście zaparkowałam niezbyt daleko więc nas aż tak mocno nie zmoczyło. Zły dzień sobie na załatwianie spraw wybrałam. Jako że dzidź dorobiła się swojego własnego krzesełka, a psy się niczego nowego nie dorobiły bo nic nie znalazłam to będzie dzisiaj Mania. będzie jedzonko [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-1RrRfbY2ikM/U-kxGzaVoFI/AAAAAAAABIA/lB7GgdBDl10/s512/CIMG2619.JPG[/IMG] i rozzłoszczony bobas z miną "matka dawaj to jedzenie bo zaraz śliniak wszamię". do tego były jeszcze efekty dźwiękowe :evil_lol: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-YUt0tm84Ejk/U-kxG4g6_gI/AAAAAAAABIE/nznMLvI7YiQ/s512/CIMG2621.JPG[/IMG] W trakcie jedzenia zjadała też pasy, a jak nie pozwoliłam to po raz pierwszy miałam "poważną awanturę", aniołeczek mój dorasta :loveu: :diabloti: Dodam jeszcze że krzesełko stanęło w miejscu gdzie Shi zwykle spała jak przebywamy w kuchni i piesek chodził zdezorientowany wczoraj pół dnia. Później uznała że pod krzesełkiem też da radę spać i pogodziła się z losem. ps. Mała nie siedzi jeszcze, więc krzesełko jest w pozycji półleżącej ;)
-
[quote name='Panna Cotta']Doberek dziewczynki :D Ide walczyc z Haniszczem bo śpiąca ale zamiast zasnac to woli popłakać, ehhh... ręce mnie juz bolą.[/QUOTE] Gości zaproś niech noszą jak nie masz siły :cool3: Mam prawko prawie 10 lat, jeżdżę 3 lata i tata mi swojego nowego samochodu nie chce dać. Miał mi dać jak 10 tyś. kilometrów przejadę, ale jakoś mimo zrobienia wielokrotności tego i tak samochodu mi nie daje :mad:. A ja nie mam klimy u siebie i się gotuję... Ale Hanula wsuwa kachę. Niezły ma apetycik, a jak się cieszy :lol:
-
[quote name='dOgLoV']Tak to prawda , przebieranie w takich ciuszkasz bardzo poprawia nastrój :loveu: Marysia przecież też musiała być na zdjęciu :evil_lol: bucikami ale zawsze obecna :evil_lol:[/QUOTE] Jak wybierasz to się nie zastanawiasz że to na raz albo i wcale nie założysz :lol: Marysie chyba lubią aparaty. Moja mała jak zobaczy aparat/telefon to od razu buzię zaciesza i zaczyna pozować :evil_lol: [quote name='dOgLoV'] Jak byłam w mieście to Sebek był z psami w lesie i sie w wodzie bardzo gloniastej wykąpały :lol: ale walą :evil_lol:[/QUOTE] Powiadasz że masz zapach lasu w domu :cool3: [quote name='vege*']Rzeczy dla dzieci są urocze :) Jak sobie kupowałam ostatnio buty w reeboku to musiałam spojrzeć na dziecięce, boże jakie urocze są takie małe adidaski :loveu: Małe buciki mnie strasznie rozczulają chociaż dla takiego niemowlaka w wózku to bez sensu kupować adidasy, ale oko pocieszyć można :lol:[/QUOTE] Oj tak, zawsze mi się malusie buciki podobały :loveu:. No i mam całą reklamówkę cudnych malutkich buciczków których dziecku nie założę :evil_lol:. Sukieneczki też mi się podobały :shake:
-
I jak tam spacer w deszczu? Hexa jak ją wyrzucamy na podwórko na siku w deszcz zwykle wraca z suchymi łapami :lol: A spodnie się skurczyły w praniu :eviltong: Mam odwrotny problem, bo schudłam za dużo i wszystko mi z tyłka zjeżdża :shake: Przypomniała mi się zabawna historyjka sprzed kilku tygodni z życia mojej dalszej rodzinki: Jakaś tam siostra cioteczna ma małe dziecko, trochę starsze od Mani. Przyjechała do swojej mamy na trochę (mieszka za granicą), no i tak opowiadała jej jak to ona się zdrowo odżywia, że warzywka i owoce, chudziutkie mięso, mało co poza tym w ogóle je. Na co jej mama: "Córciu, jak ty tak mało jesz i w sumie samą zieleniną żyjesz to skąd ty taka gruba jesteś?" :roflt::roflt:. Nie ma to jak kochana mamusia :loveu: [quote name='dOgLoV']To ja dzisiaj w lumpku wyczaiłam fajne spodnie , takie z materiałem u góry ale nie typowo ciażowe , bardziej takie dzinsowe ale sportowe , poszła przymierzyć , kurcze przez biodra nie chcą przeleźć , ale co tam buch do koszyka , przeciez może do nch schudne :evil_lol:[/QUOTE] Mi mamuśka kilka ciuchów z 10 lat temu kupiła stwierdzając że na pewno kiedyś do nich dorosnę. Wrzuciłam gdzieś na dno szafy i sobie leżały zapomniane. No i dorosłam na kilka miesięcy jak byłam w ciąży :lol:. Co do bioder to po porodzie obwód się zmniejsza ;). W sensie że jest mniej niż w trakcie ciąży.
-
Jakie śliczności :loveu:. Gromadzenie wyprawki to fajny czas, mi się bardzo podobało wybieranie malutkich ciuszków ;) [url]https://lh3.googleusercontent.com/-a5krjQueNp0/U-ZclT_ESiI/AAAAAAAACec/siALRk8HBkQ/w440-h587-no/DSC_8103.jpg[/url] - body świetne, ale różowe klapki zdecydowanie wygrywają :lol:
-
Mi cellulit w ciąży zanikł :evil_lol: Czego chcesz od swojej figury, wcale nie jest źle. Szukałam gdzieś grubasa na zdjęciach ale nie widzę :eviltong: Byłam w biedronce, szukałam, ale u nas nic nie ma :shake:. Pan z Pruszkowa pewnie znowu działał :mad:
-
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
*Monia* replied to zmierzchnica's topic in Galeria
Biedulka :-(. Trzymamy kciuki za szybkie wyzdrowienie. -
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
*Monia* replied to zmierzchnica's topic in Galeria
Oby to nic poważnego nie było :shake:. Daj znać jak po wizycie i co wet powiedział. :kciuki: -
[url]https://lh3.googleusercontent.com/-YbqmROgt5W0/U-T4tdBItlI/AAAAAAAACcY/oUXEXKB9L6c/w640-h426-no/DSC08679.JPG[/url] - nie mogę w nocy takich zdjęć oglądać bo małą budzę śmiechem :evil_lol: [url]http://img2.demotywatoryfb.pl//uploads/201408/1407378913_g1lxc4_600.jpg[/url] - u nas przy drzwiach od jednego garażu zamieszkał uparty pająk, który zawsze po sprzątnięciu jego pajęczyny zaraz ją odbudowuje. Już się nauczyłam że trzeba się schylać żeby się nie zaplątać :lol: Trzymaj się Aga :calus: