-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
Ja w 9tym miesiącu ciąży, dzień po terminie czekałam ponad 3 godziny do lekarza (nie ginekologa ;)), i nikt mnie nie przepuścił ani nawet nie wyraził zainteresowania moim stanem. W nocy pojechałam do szpitala i następnego dnia urodziłam. Dobrze że nie w tej poczekalni, a już wtedy powoli się zaczynało :evil_lol:
- 78403 replies
-
[quote name='Pani Profesor']nie zabrałam wózka, zabrałam Waldka - tego się trudniej prowadzi, niż wózek z bobo :evil_lol: z resztą się boję, wierzgnie mi bobo i wyskoczy, wypadnie, to samo jak Majkowska dała mi poprowadzać Kinię po trawie... tylko się modliłam, żeby mi się nie wymsknęła z rąk :grin: mojej koleżance urodziła się bratanica, była odwiedzić i mówi, że nie ma nic bardziej przerażającego od trzymania 5-cio dniowego dziecka. strach się ruszyć, bała się, że połamie ją na pół :D podobno z własnym dzieckiem nie ma takich lęków, no ale jednak czyjeś to czyjeś. ja tam nie umiem obsługiwać dzieci ;) [/QUOTE] Też kiedyś nie umiałam dzieci obsługiwać i jak mi ciotka wręczyła 5-cio dniowego chrześniaka po czym wyszła to stałam dosyć długo na środku pokoju przerażona. Nie wiem ile tak sierota wryta wystałam, ale na pewno kilka minut po czym zawał prawie mnie spotkał bo maluszek dostał czkawki :shock:. Ze swoim od początku zero problemów, mimo że żadnych szkół rodzenia czy pogadanek z położnymi nie odbywałam, przyszło samo z siebie instynktownie ;). [quote name='Panna Cotta']O, ra obrałam sobie jeszcze marchewkę przed wyjsciem na spacer bo obiadu nie zjadłama glodna bylam. Polozylam na stole i po cos weszłam do pokoju, wracam do kuchni a tu Rico sobie biegnie z moja marcheweczka!! I poszłam glodna, bo to była ostatnia marchewka w domu :placz: Ostatnio chcialam jeszcze sobie zrobic bardzominimini SPA w domu= czyli polozyc sie z ogórkiem na facjacie i tak polezec. Ale stwoerdziłam, ze Rico by mi podjadał platerki ogórasa z oczu, wiec stwerdziłam ze lepiej bedzie kupic maseczke i zrobic sie nią na bóstwo przed kąpielą.[/QUOTE] Widzę że i Rico ma fazę na kradzieże, tylko u mnie głównie mięcho ginie a nie warzywa :evil_lol: Zrób sobie naturalną maseczkę błotną, tej pies raczej nie zje :cool3:
-
Sporo miejsca Staś zajmuje :lol: Mi się czarne długowłose kociska podobają, ale mieć z moim lenistwem bym nie mogła ;) Neron z dzidziem też tak będzie spacerował :evil_lol:
-
Rico szaleniec :lol:. I śmierdzące łapki :loveu: Mi się zdarzało nie raz w kiecce i na szpilkach z psami wylatywać. Jak np. jeździliśmy na wesela to i przed weselem i po weselu spacery obowiązkowe, bo przecież tuż przed wyjazdem i zaraz po powrocie psy trzeba na fizjologię wyprowadzić, nie ma czasu na przebieranki. Za tydzień tak elegancko będę się lansować :evil_lol:. Jak mieszkałam w bloku to chodziłam z nimi tak ubrana i z takim fryzem że mnie później ludzie uczesanej i w normalnych ciuchach nie poznawali :diabloti:. Piżamka w zimę pod ciuchami obowiązkowo musi być, szczególnie jak się ma szczeniaka albo pies ma problemy brzuchowe ;)
-
Pogody i tak dzisiaj nie było, bo i przed wyjściem i później po południu deszcz kapał z nieba, trochę też pogrzmiało i powiało. Piesek za karę dostał 'nową' piłkę do zagryzania i wróciła tak zmachana że do kolacji spała na chłodnej podłodze :lol:. Nawet nie musiałam prosić żeby łaskawie przydreptała do domu bo wpakowała się zaraz za Shiną.
-
O mojej ciąży nic nie było przed pojawieniem się malucha to chociaż o porodzie trochę będzie :evil_lol: A co do psów to dzisiaj znowu moje czarne najwspanialsze psisko mnie oszukało i zjadła kawałek mięsa z talerza :loveu:. Wołałam żeby już wyszła na podwórko zanim wózek wyprowadzę, ale nie chciała tylko stała na schodach i się gapiła, więc wyszłam z małą i Shiną a później wróciłam po czarną. Hexolina w tym czasie co wychodziłam szybko pobiegła do stołu i zeżarła to co było na talerzu, po czym biegiem leciała na podwórko żebym nie zauważyła co zrobiła. Czyż nie jest cudowna że tak dba o swoją pańcię? :loveu:
-
Dobra Marysia jest :lol:
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
*Monia* replied to Amber's topic in Foto Blogi
Może jak jajek nie ma to więcej krwi do główki dopływa :cool3: -
[quote name='katasza1']Chyba ze sie ma psa z lbem jak sklep. Przy Blusie nie musze martwic sie ze wyjdzie z czegokolwiek :cool3: Juz tak dugo nic nie zamawialam i nic mi sie nie podoba. Chyba sie wyleczylam, nieeeee :-([/QUOTE] Takowego nie posiadam :lol: Mi się wydawało że nic już psom nie kupię bo się wyleczyłam, do czasu taksowego bazarku na którym wzbogaciłam się o 4 nowe obróżki a ostatnio jeszcze smycz na 2 psy dokupiłam. Ale w sumie z porównaniu z ilością jaką kiedyś kupowałam to teraz jest nic :evil_lol:
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Monia* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Heja :) Nieładnie sobie w pracy pogrywają :shake: -
Jaka Merida malutka przy Tinie ;) Moje też nosiły obróżki przyjaźni (jeszcze wtedy tak nie nazwane), wcale nie pomogły :evil_lol:
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
*Monia* replied to Amber's topic in Foto Blogi
Dufflowi się chyba trochę schudło ;) Ładnie się chłopaki zachowywali, nawet Jari bez kagańca kolegi nie zjadł :cool3: -
Jestem leń i lubię się wysypiać :p
-
[quote name='Yuki_']Hej Jakie dziecię :loveu:[/QUOTE] Hej jeszcze grzeczne dziecię :loveu: [quote name='dOgLoV']No to miałas przeboje na porodówce :evil_lol: zdjecia mega :loveu::loveu::loveu::loveu: super ma te włoski :loveu:[/QUOTE] poza tym że mi wszyscy wokół przeszkadzali to nie narzekałam. No może jak mi z oksytocyną przegięli i miałam skurcz przez parę minut taki że nie mogłam się odezwać ani ruszyć. Dobrze że się któraś położna zorientowała bo bym tam chyba zeszła z niedotlenienia :roll: się ćwiczy robienie zdjęć to i czasem coś wyjdzie :evil_lol: i cały czas sterczą takie druciki :lol: [quote name='zerduszko']Eee, drobność nie ma znaczenia. Gabaryty zewnętrzne nie maja nic wspólnego z tym co w środku. Na szczęście moja macica jest mądrzejsza od lekarzy i stwierdziła, ze tego kloca się nie da wypluć :eviltong: Szkoda tylko, ze dopiero po 12+5h porodu i znieczuleniu, które nie zadziałało i lekarze to zrozumieli ;) Jaki fryz :loveu: [URL]https://lh5.googleusercontent.com/-8NpAdk6U4Rc/U86Q0YsFSkI/AAAAAAAABDo/q7xR7vKlSms/s512/DSC_2602.JPG[/URL][/QUOTE] Moja ciotka trójkę nie małych urodziła, trzeci w sumie sam wyskoczył i tak mi się skojarzyło że ona duża to i łatwiej jej było ;) Długo się męczyłaś :shake:. U mnie z dojazdem do szpitala poniżej 10 godzin wyszło. fryz ma zawsze jak po uderzeniu pioruna :evil_lol: [quote name='Talia'][URL]https://lh4.googleusercontent.com/-maQmyRRngC8/U86Q6M_JrbI/AAAAAAAABEY/jWZzzgjS840/s640/DSC_2619.JPG[/URL] Mistrzyni trzeciego planu :P[/QUOTE] Patrzy co psice wyprawiają, może szybciej zacznie raczkować ;). Jak podrośnie będzie razem z nimi szczekać i pilnować domu. Śmiejemy się że najpierw będzie 'hau hau" a dopiero później jakieś pierwsze słowa :lol: Miałam się położyć przed północą bo się nie wysypiam i jak zwykle mi nie wyszło. Maluch od 8 grzecznie śpi, psy po 22 wysikane więc teoretycznie i ja bym mogła iść spać ale po co jak można nie spać..
-
pozowanie [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-OS3UmcG2ZfM/U86Q4OOH5wI/AAAAAAAABEA/DwFLzgu8c4Q/s640/DSC_2605.JPG[/IMG] alee zębyy [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-wqKLkjB14fc/U86Q4ZkBnrI/AAAAAAAABEg/uCKfHt1IJqM/s640/DSC_2606.JPG[/IMG] lala po przebraniu [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-xP7poexkOis/U86Q43SZ55I/AAAAAAAABEI/2ib-BAKr6io/s640/DSC_2615.JPG[/IMG] i całe 'stadko' [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-uqTUqAYYwPE/U86Q50lLb1I/AAAAAAAABEU/PhcEldiSmZg/s576/DSC_2618.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-maQmyRRngC8/U86Q6M_JrbI/AAAAAAAABEY/jWZzzgjS840/s640/DSC_2619.JPG[/IMG]
-
Znowu mam zdjęcia :p "jak musisz to rób tą fotę i dawaj zabawkę" [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/--pg-gVOMiBU/U86Q0JMDjnI/AAAAAAAABDY/uxmn0t9_foI/s512/DSC_2588.JPG[/IMG] spodobała jej się zabawka, woli tą niż wszelkie edukacyjne uczniaczki itp. :lol: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-hzWYpaOoXVE/U86Q0R2eGUI/AAAAAAAABDs/mUYGYsIt04Q/s512/DSC_2593.JPG[/IMG] "patrz Shina, tak się trzeba bawić" [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-8NpAdk6U4Rc/U86Q0YsFSkI/AAAAAAAABDo/q7xR7vKlSms/s512/DSC_2602.JPG[/IMG] oczywiście Shi po okazaniu zainteresowania musiała podejść wylizać :mad: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-_F1xCPQEPgo/U86Q2DDmJyI/AAAAAAAABDw/P57k-BC6Z8k/s640/DSC_2603.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-keAiHhK-fDQ/U86Q3BckjtI/AAAAAAAABD4/trCq0sHKWF0/s640/DSC_2604.JPG[/IMG]
-
Odważne masz sąsiadki :cool3: Co do alergii to tylko wapno pozostaje :shake:
-
I to się nazywa rodzić po ludzku :angryy:. Tym bardziej się cieszę że wybrałam ten szpital a nie inny, mimo że nawet tym upartym co to rodzić naturalnie za wszelką cenę chciały robili cesarki przy jakichkolwiek problemach. Nawet brak ciepłej wody z powodu pękniętej rury mi za specjalnie nie przeszkadzał :evil_lol:.
-
Ja się porodu do samego końca nie bałam, w trakcie tylko odliczałam czas do znieczulenia, które niestety się odwlekało. Nie wiem ile razy pytałam "kiedy to znieczulenie będzie?", na pewno dużo od momentu w którym miałam je dostać do momentu kiedy rzeczywiście dostałam :evil_lol:. Ogólnie źle nie wspominam, poza bólem oczywiście. Tam gdzie ja rodziłam było dużo cesarek, nie męczyli kobiet naturalnymi porodami i jeśli były jakieś wskazania do cesarki to ją robili. I jak słyszę że np. gdzieś tam kazali kobiecie (szwagierce znajomego) przy zanikającym tętnie dziecka skakać na piłce to mi się włos jeży :shake:. Wielkie dzieci rodzić naturalnie też jest przerażające, szczególnie jak kobietka drobna. Ale się oddział porodowo-położniczy tu zrobił :evil_lol:. Po porodzie stwierdzam że nie będę miała suki hodowlanej, bo bym razem z nią czuła skurcze i wszystkie bóle :lol:
-
[quote name='Talia'][URL]https://lh5.googleusercontent.com/-eOpcsmv4dAw/U815UJ_reaI/AAAAAAAABDA/h4k4IJTnvW0/s640/DSC_2568.JPG[/URL] Miłość :loveu:[/QUOTE] Mam nadzieję że przetrwa próbę dorastania krasnala ;) [quote name='Panna Cotta']Hanka psa jeszcze nie łapie za pysk, ale jak Rico podstepem ją poliże, to ona tez swoj język wystawia :roll:[/QUOTE] Chyba dzieci tak mają że buzię rozdziawiają, jak pisklaczki :lol: [quote name='Baski_Kropka']Bedą się całować z Rico z języczkiem :P Dzieci nie wiedzą, że bakterie, że to fuj i w ogóle :P[/QUOTE] Im szybciej z tymi bakteriami jakaś styczność będzie tym lepiej, oczywiście w granicach rozsądku. Później gorsze rzeczy do buzi będą maluchy brać i z tego co obserwuję te dzieci ze sterylnych domów co chwilę coś łapią, a te z tych mniej sterylnych (nie mówię o syfie bo te z syfu też sporo chorują, znam i takie dzieci) są odporniejsze. [quote name='Panna Cotta']My go powoli odsuwamy, mówiąc, że lizać nie wolno. Albo jak sie zbliża juz pyskiem to sie pyta ' No gdzie?" i tylko wącha :D Ale wkurzylam sie pare razy jak ktos z rodziny nachylał sie do bujaka z Hanką, pies pdeszł i chciał powąchac Hankę/Czlowieka nachylającego się a ta osoba Jeeeeb mi psa siłą wielka odepchne.ła i jeszcze z wielkim krzykiem " IDŹ STAD!!!!!!!!!!!!!!!" :roll:[/QUOTE] Za odpychanie też mam ochotę gości ładnie potraktować :angryy:. Dlatego na ten czas psy zamykam i się nie stresujemy. [quote name='dOgLoV']jakie słodkie foteczki :loveu:[/QUOTE] dzięki :loveu: Oglądam porodówkę. Była babka, która z uśmiechem mówiła że wcale tak nie boli, cieszyła się że jest odporna na ból. Jak się akcja zaczęła na dobre uśmiech zniknął :evil_lol:. Miło popatrzeć jak ktoś inny się męczy mając to już za sobą :diabloti:
-
nie miała swojej biedulka i musiała się zadowolić zastępczymi. Sąsiedzi nam przerzucają piłki na dobicie i psy roznoszą po podwórku.
-
Maniunia i jej zacieszanie dzisiejsze [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-M0PhHlKKZsI/U815Ro-dqVI/AAAAAAAABCs/hoIKg3gHDJY/s512/DSC_2550.JPG[/IMG] Tarasowa sesja zdjęciowa: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-UadMcs_r4Ko/U815SM0sq_I/AAAAAAAABCo/eNvXytPy4xk/s640/DSC_2564.JPG[/IMG] "serio nie mogę złapać za ten ryj?" [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-D_Riw2ZsoO0/U815S28ZoXI/AAAAAAAABC0/VTBGkgBDF4Y/s640/DSC_2566.JPG[/IMG] tak Shinuch nie liże małej [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-eOpcsmv4dAw/U815UJ_reaI/AAAAAAAABDA/h4k4IJTnvW0/s640/DSC_2568.JPG[/IMG] 'ojojoj' [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-PW3dbje8RVI/U815UmOGOwI/AAAAAAAABDE/nznGA-jqg9E/s640/DSC_2570.JPG[/IMG] A za chwilę pieski dwa poszły buszować w moim talerzu i czarny piesek wszamał resztkę obiadu którego nie dojadłam :mad:. Mniejszy piesek stał i się gapił, a później łajza paskudna bierze przykład i nieudolnie próbuje ryj w talerze pchać :angryy:
-
Zgrałam kilka zdjęć, więc wrzucę. [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-yqXTS0KZpXU/U815OldnzUI/AAAAAAAABCM/m_5_bcfq31A/s512/DSC_2275.JPG[/IMG] zając w ziemniakach [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-_5qXitww0bk/U815O1SMdAI/AAAAAAAABCI/W5yPwSfurBM/s640/DSC_2535.JPG[/IMG] zając miał zepsute oko [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-f0VmPVOxCGg/U815OiOLQsI/AAAAAAAABCE/MsLqSGT4bXk/s640/DSC_2540.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-61Wz0je4XK4/U815QuNV_DI/AAAAAAAABCU/eiLxl8O9yTM/s640/DSC_2542.JPG[/IMG] "jak nie rzucisz będę szczekać" [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-bR1kIN6--cc/U815R9STNRI/AAAAAAAABCk/rUudeifmsms/s576/DSC_2545.JPG[/IMG]
-
[quote name='3 x']prodziu jednego razu w lesie chciał się bawić z konikami na których siedzili policjanci :roll:[/QUOTE] A co na to koniki? :razz: