-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
I co tam z Ariulą?
-
A nic jej nie wlazło w łapę? Hexa kiedyś kawałek osta miała i kulała i dopiero przy dokładnym obejrzeniu znalazłam.
-
To na pewno nie jest nic poważnego :). Może sobie trochę obiła łapkę i tyle. Czekamy na zdjęcia łysola :razz:. Jutro przyjdę i sobie pooglądam fotki :cool3:.
-
Mnie dzisiaj koleś z labkiem wkurzył jak byłam z Aresem na spacerze. Jak kolesia zobaczyłam to złapałam Aresa i kazałam zająć się kijem. Koleś wchodząc na łączkę (i widząc nas) odrazu puścił psa i zajął się oglądaniem gazety :angryy:. Pies ruszył na nas i to ja musiałam zwiewać w wysoką trawę (mam uczulenie na ten rodzaj trawy i wysypki dostaję), żeby piesek mógł sobie biegać po tej niskiej trawce a właściciel iść spokojnie :angryy:. Następnym razem nie będę wspaniałomyślna i nie będę zwiewać. Jak ja miałam psa na smyczy i kontrolę nad nim to i tego samego wymagam od innych. Jak Ares jest bez smyczy i widzę psa to i tak go wołam żeby był blisko mnie.
-
Szkoda, że nie masz fotek łysej psiulicy. Jak jest mniej owłosiona to nie widać, że jest grubasek. Powiedz Ariuli, że ma przestać się wygłupiać i ma chodzić normalnie :mad:. [QUOTE] 13.09 znowu wybieramy się na wystawę kundelków pod pałać. Może w tym roku wygra? :cool3:[/QUOTE] Aresa wezmę i ten napewno wygra ([SIZE=1]bo konkurencję przegoni [/SIZE]:evil_lol:).
-
Tak :loveu:. Pamiętam go jak był "malutki", a teraz duży chłop i niedawno został tatą kluseczek gigantów :razz:. Hexa i ja zakochałyśmy się w nim od pierwszego wejrzenia :)
-
Na polu między wkd opacz a wkd michałowice :). Gdyby nie Paulina to bym nawet nie wiedziała, że mam stawik pod nosem prawie :oops:. A ja wcześniej ganiałam ze dwa kilometry, żeby Hexa sobie łapki w wodzie mogła pomoczyć :roll:.
-
Śliczna sunia :loveu:. Widać, że mały leniuszek z niej :razz:.
-
Dzięki :). Właśnie sobie uświadomiłam, że niedługo jesień i trzeba korzystać z ładnej pogody puki jeszcze w miarę ciepło i zielono :razz:. Ale jeszcze miesiąc wakacji mam, więc sobie pokorzystam :razz:. Fajniejsze są zdjęcia wśród zieleni, a nie takie szare... Hexa narazie niechętna do spacerowania, bo kicia i myśli o niej jej spać w nocy nie dały :evil_lol:
-
Hexa była dwa dni pod jednym dachem z Pumą (kotką współlokatorów mojego chłopaka) i nadal żyje. Wczoraj spała pół dnia, bo deszcz to wróg i na spacerki wychodzić nie chciała :shake:. Dopiero wieczorem było bieganka trochę. Panienki podziwiały się głównie przez szybę w drzwiach, bo bez drzwi się nie dało- Puma zwiewała za łóżko a Hexa chciała się za nią wciskać. Przez szybę była wielka miłość i psiulica pół godziny stała tam nieruchomo. Kicia ma ruję i przynajmniej miała zajęcie z Hexą i nie darła się tak bardzo. Hexi kociej kuwety nawet nie próbowała sprzątać :razz:. Napewno kotów nigdy nie pokocha, ale do jako takiej tolerancji może kiedyś dojdziemy (mam nadzieję). Dawno fotek nie wrzucałam, więc dam kilka ze wspólnego spacerku. Jaszka kopacz [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=21721&photoID=1119295[/IMG] Skiper (zakochany w Jaszce :evil_lol:) [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=21721&photoID=1119296[/IMG] Dokładne badanie przez wybitnych znawców :cool3: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=21721&photoID=1119298[/IMG] Piesek okazał się zdrowy i można było się dalej bawić ;) [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=21721&photoID=1119300[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=21721&photoID=1119301[/IMG]
-
Jak gospodyni zaginęła to ja coś wrzucę :razz: Ariula wpatrzona w pańcię :loveu: [SIZE=1](i kawałek Hexoliny)[/SIZE][IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=21721&photoID=1119302[/IMG] I Paulina z Argusiem grubaskiem i Ariulką w tle :) [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=21721&photoID=1119297[/IMG] Reszta zdjęć to gonitwy w których Aria nie brała udziału akurat. W sumie zrobiłam tylko 10 zdjęć :roll:.
-
Wróciłam. Staram się nadrabiać zaległości wszędzie, ale nie mam jakoś czasu bo ganiam non stop gdzieś.. Dopiero do domu dotarłam i nie mam czasu nawet fotek zgrać ([SIZE=1]aparat na dole a mi się schodzić nie chce ;))[SIZE=2] Widziałam małe kicie :loveu::loveu:. Kochaniutkie, ale z drugiej strony szkoda ich, bo niepewna ich przyszłość :shake:. Rączki mi opadają :shake:... Hexa sobie grzecznie śpi, chyba się nieźle zmęczyła :cool3:. [/SIZE][/SIZE]
-
Ok, 18 pasuje bo akurat zdążę i o pocztę zahaczyć. Nie bierz, bo się nadźwigasz a ja jej raczej ubierać nie będę, bo mnie rodzice do Tworek zawiozą :evil_lol::evil_lol::evil_lol:. A do tego się spłukałam prawie (wczoraj przechodziłam obok zoologika niechcący :roll:- smycz i znowu ciacha na miesiąc :roll:). Sklep z ubraniami też był i nową bluzę sobie sprawiłam. Do tego KFC i wieczorem spotkanie ze znajomymi :roll:. Echhh... Do pracy trzeba iść.... To się wyżaliłam i zaczynam się szykować ;).
-
Wykopy mam dookoła domu i urwanie głowy.. Z RD wyszła paczka 29.07 i powinna być. Zaraz pójdę na pocztę sprawdzić. Jak nie jest za późno to deklaruję się na spacerek dzisiaj :razz:. Nie miałam jak się wczoraj do kompa dostać i teraz dopiero usiadłam. Na swoje podwórko Hexi narazie nie będzie wychodziła, żeby panów nie pozjadała (albo oni jej :evil_lol:). Mój brat zrobił postęp i z nią za ogrodzenioe wyszedł z własnej woli dzisiaj :-o.
-
Udała by się bardziej jak bym nie musiała prawie cały czas w kurtce ganiać :roll:. Mam nadzieję, że okaże się, że zaginęła tylko na chwilę i do mnie jednak dotrze. Tu na poczcie jej nie ma. Pani (czy pan :roll:) z RD ma jutro reklamować jak już będzie można. Będę czekać na maila od nich. A tak ładnie miałam ułożony plan przeciw czepianiu się rodziców. Chociaż walizki przy nich nie rozpakowywałam i może się uda wkręcić jak mi niedługo przyjdzie paczka :razz:. Tam paie akcesoria niezbyt ciekawe były. A to co mi się podobało to na nasze jakieś 200 zł było (obroża :crazyeye:). Szelki zwyczajne były i nie odpowiadały mi jakoś. Za to ciasteczek prawie kilogram Hexi przywiozłam :evil_lol:. Tylko na spacerze wolała zapachy niż ciasteczka i wylądowała na smyczy. Bez pobiegała z minutę i musiałam ją ganiać bo ogłuchła :angryy::mad:. Więcej niż na trzy dni już nie wyjadę..
-
Zimno i nawet w morzu nie popływaliśmy :placz:. Pojutrze się postaram wykroić trochę czasu wolnego od mojego marudy. Teraz mi jęczy, że na forum siedzę zamiast z nim. Ale ponad dwa tygodnie razem 24 na dobę to i tak dużo było. Obydwoje żyjemy, nikt nie został ranny :evil_lol:. Wczoraj minęło dwa tygodnie odkąd niby zostało wysłane. Podobno wysłali i jutro dostanę jakieś info o tym cóż się stało. Wzięłam za pobraniem, bo pierwszy raz tam zamawiałam. Na kleszcze obroża i kropelki również wysłane 4.08 przyszły 8, ale dzisiaj odebrałam bo nikt nie miał czasu lecieć na pocztę. Pytałam panią o paczkę i powiedziała że nic więcej dla mnie nie było :shake:. A ja tak czekałam :roll:... Dzisiaj nawet o 9 poleciałam na pocztę żeby się dowiedzieć że ona od 14 :mad:. Uroki mieszkania na wsi (prawie wsi ;) ).
-
[quote name='Rinuś'][B][I]wyjechałaś bez pożegnania?:mad:[/I][/B][/QUOTE] Żegnałam się zdjęciami :eviltong::eviltong:. Wróciłam i teraz się witam :multi:. Ciepło w tej Polsce jest. Hexiorkowi się o mało doopka nie urwała jak mnie zobaczyła. Jak wyjeżdżałam to tak wyła że dłuugo ją słyszałam i pobeczałam się aż :oops:. [quote name='Katarama'] Cześć :smile: Patrze i własnym oczom nie wierze. Toż to Betowen mojego chłopaka, tyle że w wydaniu Damskim :-D czyli pani Betowenowa ;-) Powiedz mi prosze co to za psiak jest w ogóle, bo my do tej pory nie wiemy :smile: Śliczności :smile: Pozdrawiami gwarantuję, że będę tu wpadać:smile:[/QUOTE] Hexolina (jeśli o nią chodzi) jest z podostrołęckiej wioski, mieszkała sobie w budzie z mamą i dwoma braćmi (z 8 rodzeństwa tyle tylko widziałam, a reszta nie wiem), oddali mi ją jak miała jakieś 6 tygodni. Mam ją już ponad 4 lata (jak ten czas szybko leci..). Lala (cockerka) była gościnnie przez tydzień. A może jakieś zdjęcie Betowena? [quote name='puchu'] I jak tam było w Norwegii? Co powiesz na spacerek na dniach w Opaczy?[/QUOTE] Zimno było :roll: a ja ciepło lubię.. Nie wiem czy chłopaka wyciągnę.. Dzisiaj chcę mu pokazać ten stawik na polach i jak mu się spodoba to jakoś jutro czy pojutrze możemy się przespacerować. W piątek znowu wyjeżdżamy, ale tylko na weekend. W poniedziałek do Aresa idę po dwóch miesiącach odpoczynku. Komplet RD nie dotarł :placz::placz:. Polecieli w kulki jednym słowem :shake:.
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
*Monia* replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Słodka zabawa trzech świnek :diabloti::loveu::loveu::loveu:. A jak czwarta dołączy to powłoczek nie starczy :evil_lol::evil_lol: -
U nas w zimie jakiś psi podbiegacz niezdrowo zainteresowany Hexą mnie uświadomił, że pierwsza cieczka się jej zaczęła :roll:. A ona na śnieg nakręcona i zero zainteresowania czymkolwiek innym. Ale chodziła na lince. Lepiej nie ryzykować. Kiedyś byliśmy nad morzem ze znajomymi i mieli oni dobrze wyszkoloną ONkę (posłuszna i kochana :loveu:). Dostała cieczki, ale właściciele stwierdzili, że trzeba puścić żeby pobiegała trochę. Niestety uciekła za psem, co jej się wcześniej nie zdarzało :shake:. Hormony zwyciężyły posłuszeństwo.. Na szczęście następnego dnia właściciel ją złapał jak przebiegała przez mostek. Ale mi to dało lekcję (a młoda wtedy byłam) i wiem, że z suczką w czasie cieczki może być różnie, instynkt może zwyciężyć..
-
Boski Logan- posłaniec psich bogów oraz Demon- brzydki malinois ;)
*Monia* replied to diabelkowa's topic in Foto Blogi
Palaczki niedobre :mad::mad:. Wpadłam was odwiedzić, a wy tu jakieś niecne plany snujecie łobuzice. Ja mam wannę i w niej wolę się odmoczyć niż w jakimś bagnie, ale diabły widocznie lubią tak :razz::eviltong::eviltong:. -
Mi się zawsze marzyła gromadka.. Ale mam swoją rozpuszczoną jedynaczkę, która kocha inne psy, ale z daleka od zabawek, żarcia i mojego pokoju :roll:. Kiedyś zawsze stadko się za mną szwendało i żaden nie był mój :evil_lol:. Dzisiaj panu udało się odwołać jaminiczkę przed atakiem na Hexę, byłam miło zaskoczona :lol:.
-
Po pracy odpoczywa :razz:. Wpadłam życzyć miłych snów, bo ja to na bezsenność dzisiaj cierpie :shake:.
-
[quote name='Rinuś'][I][B]taaaa:evil_lol::evil_lol::evil_lol: co ja go przestawiałam na trawę to on wracal i robił podkopy w ziemi żeby się uświnić a potem trzeba było ukochać Pańćę :evil_lol:[/B][/I][/QUOTE] O kogoś przecież trzeba się wytrzeć :evil_lol::evil_lol:
-
Fajnie by było jak by się w rzeczywistości kochały tak jak to na zdjęciach widać ;). Już po spacerku, Hexa gdzieś padła po drodze :razz:. Gdzieś coś strzelało i miałam ciekawy powrót do domu :roll:.
-
Lala kombinatorka ;) [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=21213&photoID=1076945[/IMG] A tak mała zapraszała Hexę do zabawy, tzn spać nie dawała :razz: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=21213&photoID=1076947[/IMG] Finito :eviltong: