Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. [quote name='Estera']Witam :loveu: Miło, że Ci się u nas podoba :loveu: Rozgość się, witamy chlebem i solą, herbatką poczęstujemy, jeśli sobie życzysz :diabloti: ja tam zawsze chciałam carnucha z białymi skarpetkami, ale mam carnego i kudłatego [/QUOTE] Biała farba i skarpetki to nie problem :diabloti:. Jak za kudłate to ogolić na łyso :diabloti:. Jak herbatka zielona to bardzo chętnie :razz:. Ostatecznie czarna z cukrem i cytrynką :cool3:.
  2. W miarę dobrze, tylko ja rzucać nie umiem :roll:. Hexa plastikowego nawet dotknąć nie chce więc gumowe musiałam jej sprawić. Hexa znowu zrobiła skok na Lalę :mad:. A tak się już ślicznie bawiły :placz:. Hexi w zabawie wogóle zębów nie używała :cool3:, dopiero jak mała zaczęła jej łapę gryźć to Hexa ją za ucho odciągała :evil_lol:. Teraz kazałam Hexi na łóżku leżeć a mała do niej dołączyła. Hexa uciekła na drugi koniec łóżka jakby jakaś zaraza to była :roll:.
  3. Mam taką samą piłkę na sznurku. Wytrzymała jest- zęby Aresa przeżyła, a sznurek nam beagle próbował skrócić, co mu się nie udało na szczęście ;). Czekam na duużo latających fotek :razz:.
  4. Mała to niejadek raczej jest :shake:. Chudzielec z niej, dzisiaj śniadania tylko połowę zjadła i szaleć wolała niż jeść :evil_lol:. Wczoraj tacie powiedziałam po 22 że idę z psami na spacer to mi powiedział, żebym Hexę w spokoju zostawiła i tylko z Lalką poszła, a on się Hexoliną zajmie :-o. Po moim oburzeniu łaskawie się zgodził na to żebym własnego psa mogła wziąść :evil_lol::evil_lol:. Mam zdjęcie jak panienki obok siebie na łóżku leżą :loveu::loveu:, ale muszę je najpierw na kompa zgrać.
  5. [QUOTE][B][I]nawet niue wiem jaka jest pogoda bo siedzę w pracy, okna mam na suficie w dodatku zasłonięte[/I][/B][/QUOTE] To prawie jak pokój bez klamek :evil_lol:. Nieprzyjemne warunki pracy bez światła słonecznego :shake:.
  6. [QUOTE][B][I]zresztą muszę trrochę zostawić na potem bo co ja będę potem wstawiała na forum ?:eviltong:[/I][/B][/QUOTE] Potem to zrobisz nowe fotki i wstawisz :eviltong::eviltong:. U was też taka brzydka pogoda, że nic się robić nie chce? U nas deszcz od rana pada i psice w domu muszą siedzieć :shake:.
  7. Jest i ładna i grzeczna :loveu: (no oprucz paru minusów). Dzisiaj w nocy spałyśmy we trzy na jednym łóżku, sukces :multi:. Tylko wieczorem Hexę musiałam do parteru sprowadzić, bo się rzuciła na małą za zbliżenie się do szafki ze smakami :roll:. Ale dzisiaj za to Hexi jest piesek idealny :loveu:.
  8. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i każdy będzie się upierał przy swoim bez względu na to czy ma rację czy nie :shake:. Moja Hexi też za młodu nie była psem idealnym, zdarzało jej się biegać do innych psów, ale czyjeś zabawki jej nie interesowały. Za swoją zabawkę potrafiła nawet amstafa ustawiać (i nadal gania wszystkie psy za zbliżenie się do jej zabawki czy "jej" wózka z dzieckiem). Ares (ON) nie patrzy czy pies czy suka i zawsze odgania z wielką złością wszelkie podbiegające psy (jak akurat on ma w pobliżu piłkę czy kija). Ja specjalnie chodzę daleko od innych psów bawiących się razem czy nawet od właścicieli bawiących się psów, a nadal zdarzają się sytuacje że psy podbiegają i jak nie zdążę zareagować w porę to taki podbiegacz jest traktowany niezbyt miło :roll:. Tłumaczenie właściciela, że to przecież suczka i pies jej nie powinien nic zrobić i jak ją pogonił to jest nienormalny mnie poprostu wkurza, bo jak ja się nie zgadzam to nikt podbiegać nie może- czy to pies czy nawet człowiek, któremu zachce się włazić w krzaki żeby o psie pogadać (zdarzało się i tak). Ja najpierw czekam na reakcję wlaściciela jak pies podbiega, później jest reakcja psa jak pies podbiegnie (Aresa bądź Hexy, zależy z którym akurat jestem), jak psy są do siebie nastawione ok to jest chwila zabawy i sobie idziemy, jak nie są pokojowo nastawione lub ja nie mam ochoty na kontakt psów to to pokazuję czekając co zrobi właściciel, jak nie robi nic to zwracam uwagę. Ale ja to cierpliwy człowiek dzięki Hexolinie jestem ;).
  9. Świetne fotki z czarnuchem :loveu:. Ale tak jakoś ich mało...? Osobiście nie mam nic do gejów, więc nadal lubię Brutuska :eviltong:.
  10. Przeczytałam waszą przygodę i uważam, że no comment :shake:. Popływał sobie Loganek :loveu:. Widzę, że nie boi się nawet dosyć daleko za kijkiem wypłynąć. Ten pomysł z kartką ciekawy. Ja kiedyś miałam cztery dni pod rząd imprezy jak się wyprowadzałam (pożegnanie mieszkania i w sumie mnie też) i policja trzeciego dnia przyjechała poprosić o ciszę (głupio im było jak mnie spisywali, bo moją mamę znają i TZa również jeden dobrze zna) :evil_lol: - ktoś w końcu nie wytrzymał i zamiast zwrócić uwagę to wezwał posiłki ;). Czwartego dnia byliśmy już ciszej, możliwe że z braku sił :razz:.
  11. Dyskretnie łamanie przepisu :evil_lol:. Ludzie różne ciekawe rzeczy robią, żeby tylko się napić np. w autobusie, pociągu, itp. Mi się śmiać zawsze chce jak widzę kogoś zasłaniającego się bluzą, torbą i czym tylko się da :lol:. A ja dzisiaj na porannym spacerku spotkałam miłego pana, sunia bez smyczy, ale bez pozwolenia nie podeszła. Pogadaliśmy trochę o spanielach, polowaniach i myśliwych strzelających do psów :angryy:, Hexa trochę na pana poszczekiwała, ale dała się spokojnie pogłaskać :loveu:, panienki się obwąchały, poskakały i pan zwiał do sklepu bo wyszedł tylko po chleb :evil_lol:. Ciekawe czy resztę spacerków będę miała takich spokojnych...
  12. Witam :). Wpadłam do was przypadkiem i już mi się tu podoba :loveu:, carny kotecek to jest to co lubię baardzo :loveu: i dlatego mam czarną psicę bo kota nie chcą :diabloti:. Mam teraz spanielkę pod opieką i jak patrzę na twoją Diunkę z młodości to normalnie jak bym na tą małą patrzyła (no tylko łatki trochę inne..). Yorkusia też cudna :loveu:. Pozdrawiam :).
  13. Jak dwa laby to dwa razy więcej fotek będzie :razz::cool3:. Ale fajnie. Idę spać żeby siły zregenerować ;).
  14. [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=21002&photoID=1066255[/IMG] Oto mała na moim łóżku ze szczurkiem pod łapką. Ona w rzeczywistości naprawdę maciupcia jest, a tu taki wielkolud wyszedł.. Hexa jej pozwoliła przebywać w swoim towarzystwie :multi:. Metodę w łeb za złość zastosowałam (delikatnie ale poskutkowało) plus duuużo pochwał za dobre zachowanie i duuużo głaskania i uwagi. Hexa z małą by się tylko bawiła i... :roll:, a mała za to z moją ręką chciała się zabawiać :roll:. Teraz psice śpią i jest spokój. Może kiedyś drugi psiak będzie na stałe jak rodzice zobaczą, że się da... ach marzenia...
  15. Nie zawsze policjanci dają mandaty za picie :eviltong:. A ja dzisiaj dwa razy miałam ciśnienie podniesione przez idiotów nie pilnujących psów :angryy:. Sytuacja 1: Idę z Hexą i małą spanielką (nowa podopieczna moja) i nagle zza krzaków wybiega sznaucer, właściciela nie widać więc ja do Hexi stój, Lala (nie tak ma na imię ale ja tak mówię) skulona siedzi i nie wie gdzie ma się podziać. Stanęłam między psami i zaczęłam go odganiać klnąc na właściciela. Odganianie nic nie dało i zaczął mi do małej doskakiwać (amorów mu się zachciało :mad:). Ta zaczęła rundki dookoła i tak parę razy. Wreszcie w desperacji do Hexy powiedziałam 'Dawaj go' i ona po swojemu, niezbyt delikatnie zaczęła zapraszać do zabawy- z warczeniem i podskokami :razz:. Pies się przestraszył i odszedł na taką odległość że mogłyśmy iść dalej. Właściciela nie było. Sytuacja2: Idę z Lalą i siostrą cioteczną chodnikiem, naglę patrzę a tam golden pod bramą leży, furtka otwarta, właściciele na podwórku. Lalę wzięłam na drugą stronę i dalej wędrujemy. Nagle golden wstaje i rusza na nas. Lalka przerażona, próbowałam na ręce ją chwycić, ale się wywinęła. Gdy pies się zbliżył do mnie zasłaniającej małą moja siostra się rozdarła do właściciela żeby zawołał psa. Pani gwizdnęła raz i tyle, takie było wołanie psa :angryy::mad:. Ja sobie taniec urządzałam a ludzie nic. Więc powiedziałam do siostry: Zaraz pies kopa dostanie, tylko dlaczego on ma cierpieć za właścicieli idiotów?! To im się kopy należą. Po tym piesek został odwołany :diabloti:, a my mogłyśmy kontynuować spacer. Gdybym szła z Hexą to bym tak nie panikowała ale Latte (zwana Lalką) to nie Hexa..
  16. To jest małe podwóreczko i na spacerki i tak trzeba z psiulem ganiać po polach żeby się zmęczyła małpa ;). Ja stałam przy domu robiąc zdjęcia i może to wyglądać jak by wielkie było, ale nie jest. Dzisiaj urwanie głowy mam, dwa psy trzymane osobno i ganianie :shake:. Mam nadzieję, że już jutro Hexa da małej chodzić jakoś swobodniej. Po spacerku wrzucę fotki małej. Właściciel powiedział, że nie wie co to za rasa :evil_lol:, a na imię jej Latte :cool1: (mi to imię nie pasuje do niej). Małe ADHD wyszło przy bliższym poznaniu, a pierwszy kontakt ze mną to było zwiewanie jak najdalej od baby w różowej bluzce, która do tego łapy wyciąga i ciasteczkami próbuje przekupić. Lalka (tak ją nazywam) oczywiście miała mnie głęboko gdzieś i uciekała. Pan mi dał smycz, wytłumaczył instrukcję obsługi i poszedł. I baba w różowej bluzce się bujała żeby psa przyciągnąć do siebie i poznać :roll:. Hexa ją poganiała trochę w kółko bo ktoś ją wypuścił zanim zdążyłam się z maluchem zaznajomić (Lalka na flexi) i miałam karuzelę. Spacer- masakra, mała strach w oczach, nie chciała iść, zero reakcji na cokolwiek, ale drugi spacer już lepiej. Hexa poluje na nią i tylko czeka na powód- podejście do miski, zabawki, łóżka, ech.... Do tego królik w garażu chroniony przed ciekawską Hexoliną. Dom wariatów :evil_lol:, bo do tego rodzinka się zjechała. Spacerek to jest to czego mi trzeba :diabloti:.
  17. [quote name='Rinuś']Samochód go potrącił...[/QUOTE] Znam ten ból niestety :-(. [quote name='Rinuś']a moi kumple są nad morzem [/QUOTE] Jedni muszą pracować, żeby inni mogli się obijać.. tak mi ktoś kiedyś powiedział jak się żaliłam że też chcę na wakacje :roll:.
  18. Witam :loveu:. Uśmiechnij się, masz dla kogo. Zrób małą sesyjkę zdjęciową Brutuskowi i humor ci się poprawi (ja tak robię z Hexoliną). W życiu są chwile złe i dobre i niestety przez te gorsze też musimy przejść. Ja TM nie mogę czytać, bo później mi się po nocach śni :-(. Ucałuj Brutusia w słodziachny nochalek i go wyściskaj :loveu:.
  19. Logan archeolog i prowadzi wykopaliska :evil_lol::evil_lol:. Tak wogóle to witam diabła i aniołkowatego psiula :loveu: (jakiś kontrast musi być ;)). Latające zdjęcia oczywiście koffam :loveu:. Z wakacji fotki również obejrzane. Już się nie mogę doczekać aż ja z tej polski wyruszę :razz:.
  20. Jednak jutro rano suńkę mi przywiozą, więc mam trochę czasu i wrzucę parę fotek :). Pogoń: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=20980&photoID=1065230[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=20980&photoID=1065231[/IMG] Skok: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=20980&photoID=1065233[/IMG] I groźna mina przy aportowaniu :lol: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=20980&photoID=1065229[/IMG] Narazie tyle, bo reszta to duże, a ja leń i mi się zmniejszać nie chce :roll:. Mam też z dzisiaj z telefonu zdjęcia, ale narazie nie wstawie :eviltong:.
  21. Dobrze by było :razz:, miałabym już kilkuletni staż :cool3:.
  22. Lubię spacery i lubię swoją "pracę" :p. Mama mi dzisiaj tłumaczyła, że z tego emerytury nie będzie i powinnam w końcu normalne zajęcie sobie znaleźć, bo niedługo studia skończe a doświadczenie zawodowe będę miała zerowe, a dogsitterka w CV dziwnie będzie wyglądała :evil_lol::evil_lol:.
  23. [quote name='psiara1996']a to twoj piesek??? ile ty ich masz...?[/QUOTE] Prawie jak mój ;), od trzech lat jestem jego nianią :cool3:. Jestem dogsitterką, więc kilka psiaków już miałam pod opieką: doberman dwa razy, beagle parę razy, teraz cockerspanielka będzie, miał być też owczarek podhalański, ale właścicielka była dziwna i w rezultacie się pokłóciłyśmy :roll:. Tu u mnie na zadoopiu jakoś do wielu ludzi nie dociera skąd ja różne psy biorę i kilka osób się pytało co się np. z dobermanem stało albo co z nim zrobiłm :evil_lol:. Jak ktoś był mało kapujący lub upierdliwy to mówiłam że Hexa zjadła :diabloti:, miny bezcenne :evil_lol:.
  24. No właśnie mimo jego rozmiarów (i złej sławy na osiedlu podobno) ludzie nie przejmują się tym że taki pies nawet niechcący krzywdę może zrobić, czy to psu czy dziecku :shake:. Jak on sie ze mną wita grzecznie to czasem posiniaczona chodzę :roll:.
  25. Pseudo ON, bardziej zbliżony do ONka ;) [SIZE=1](musiało być więcej niż 10 znaków ;))[/SIZE]
×
×
  • Create New...