Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. [QUOTE][url]http://images26.fotosik.pl/187/7f19d21200e269e4.jpg[/url][/QUOTE] Jakie zębiska :lol:. Moja Hexolina się dzisiaj pochorowała :placz:. 40,5 stopni gorączki i leży. Nawet ciasteczka rybnego nie zjadła :shake:. Weterynarz zbadał i stwierdził, że ona lubi chyba chorować na nietypowe choroby bo narazie nie wiadomo co jej jest, bo rano było ok, a za dwie godziny gorączka. Krwinki dwie były podejrzane i krew już wysłana, 17-18-sta wyniki. Trzymajcie kciuki, żeby to tylko infekcja niegroźna była. Panowie się pytali mnie czy ja napewno nie zemdleję jak tak stałam cała czerwona i czekałam na werdykt :roll:. Już się wyżaliłam, a teraz parę fotek chorej niuśki (świeżutkie, przed chwilką robione). [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=18764&photoID=876311[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=18764&photoID=876313[/IMG] Lekko zamotana psiulica [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=18764&photoID=876312[/IMG] I psiul zasnął ze zmęczenia [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=18764&photoID=876314[/IMG]
  2. To moja suńka chyba potrzebuje wszystkich składników, bo od zawsze kradnie wszystko co tylko znajdzie się w zasięgu zębów i nikt nie patrzy :diabloti:. Nawet cytryna nieobrana jest w niebezpieczeństwie jak nic innego nie ma, mimo że Hexia cytryny nienawidzi. Noże ze stołu zdejmuje odkąd tylko urosła tyle żeby się do stołu dostać :roll:. A wcześniej było tak, że dostawała bardzo zróżnicowane jedzenie i dosyć duże ilości (pańcia niedobra trochę utuczyła wtedy psiulicę :oops:), więc kradzieże wynikały z łakomstwa i żołądka bez dna ;). Od niedawna zaczęłam dawać Hexolinie tran i na początku dokładnie badała cóż to takiego, a teraz tylko wystarczy że zobaczy że biorę witaminy i już leci sprawdzać czy jest coś dla niej. Ale nie przeszło jej szalone zbieganie jak otwieram puszkę szprotów w pomidorach, które uwielbia :evil_lol::evil_lol:;).
  3. Ja jak kupowałam kliker to pan w sklepie zapytał się mnie co to jest i do czego to :lol:. Przedwczoraj niechcący nauczyłam Hexę chodzenia razem ze mną między moimi nogami, a próbowałam nauczyć przechodzenia tyłem :roll:.
  4. Zdjęcia na pożegnanie zimy już były, a tu niespodzianka i dzisiaj śnieg spadł ;). Tylko niestety za krótko leżał i nie zdążyłam z Hexą wyjść pobawić się na śniegu... Pościel masz ciekawą i fajnie się Ariula z nią komponuje :cool3:. [QUOTE][url]http://i178.photobucket.com/albums/w249/pusia84/Aria/Aria34094.jpg[/url][/QUOTE] Fajne pluszaki masz :evil_lol:.
  5. Fajny misio :cool3:. Obróżkoholizm jest niebezpieczny, bo mi niedługo grozi wypchnięcie rzeczy z mojej szafki przez te obroże :roll:. Postanowiłam że napewno wszystkich nie będę liczyć, żeby się nie denerwować i móc jeszcze jakąś kupić w razie czego ;). Hexa była w święta niedobra, rozstawiała dzieci po kątach i szalała straszliwie :angryy:, więc narazie zdjęć nie będzie, bo pańcia musi odpocząć. Nie wiem dlaczego, ale moja suńka wstrętna nienawidzi jednej z moich sióstr ciotecznych i miałam ciężkie dwa dni, bo wredna Hexolina ją gnębiła za każdym razem jak tylko ja znikałam z pola widzenia :shake:. Do tego nie chciała z nikim wychodzić oprucz mnie. Wogóle jakieś dziwne rzeczy z tym moim psiulem się dzieją.... A mi momentami zaczynają ręce opadać. Teraz Hexa ma nadzór wszędzie i praca, praca i praca... Ech... Lecę zobaczyć jak Ares po świętach :).
  6. I nic się nie chwaliłaś :mad:. Kim się ciekawym opiekujesz? Liczyłam obroże, które mam w jednej szufladzie w pokoju- jest ich 9. Na dole mi się nie chciało liczyć, bo się na spacer spieszyłyśmy :roll:. A i jeszcze jedną od chłopaka zapomniałam wziąść.. To już 10. Chyba tych na dole nie będę liczyła i na tych dziesięciu poprzestanę :evil_lol:. Dzisiaj ostatnią plastikową adresówkę wykorzystałam i przypięłam do obroży którą na wyjazd bierzemy. Tak się teraz zastanowiłam, czy nie wziąść jakiejś takiej blaszki do przyszycia... Ale nie mam pojęcia jak to się sprawuje. Plus jest napewno taki, że suńka by nie dzwoniła jak owca na pastwisku :lol:. Wielki minus-- musiałabym sama ją przyszyć :shake:. Tak mi teraz przyszło to do głowy..
  7. Teraz napewno jeszcze Hexolina schudnie, bo trzy dni będziemy u babci :lol:. Las, duże podwórko i kumpel do zabawy (plus zakaz dokarmiania), będzie super i w końcu kondycję i mięśnie podbudujemy :cool3:. Tak właśnie się teraz zastanawiam czy brać odrazu ze cztery, czy najpierw dwie do obróżek które nosi najczęściej, a później następne, bo nigdy nie wiadomo czy jakiejś znowu obroży nie wypatrzę i spontanicznie nie kupię :roll:. Tak nawet byłoby lepiej, bo jak będą nietrwałe to nie będę aż tak bardzo zła ;). Ostatnio gdzieś oglądałam jakąs fajną charcią obróżkę, ale po przemyśleniu stwierdziłam, że jednak nie chcę takiej, mimo że naprawdę ładna była.. Na spłukanie jest rozwiązanie-- do pracy trzeba iść ;). Ja właśnie się zastanawiam nad jakąś dodatkową pracą bo się finansowo przestaję wyrabiać :roll::shake:. Jak jeszcze coś Hexolinie kupię to będę musiała palenie rzucić :evil_lol:.
  8. Ja sobie kiedyś myłam się pod prysznicem i nagle słyszę walenie w drzwi. Nic z tego sobie nie zrobiłam, bo jak ktoś będzie coś chciał to sobie wejdzie, weźmie i bez problemu, a ja nawet nie zauważe bo zasłonę mamy nieprześwitująca. I nagle czuję, że ktoś mi w nogi wbiega, patrzę na dół a tu moja niuńka zadowolona z siebie chciała mi potowarzyszyć :lol:. Była trochę zdziwiona jak poczuła wodę lecącą na głowę, ale nie przeszkadzało jej to za bardzo ;). W końcu stwierdziłam że ją wykąpię i brałyśmy prysznic razem :evil_lol:. ([SIZE="1"]jak to koledze powiedziałam to powiedział że wariatka jestem :roll:[/SIZE])
  9. Ktoś mi poprzestawiał ustawienia w aparacie i ostatnie fotki są gigantyczne :mad:, więc wstawię jakieś stare (z lutego jeszcze). Koparka: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=18294&photoID=847480[/IMG] Bieg do patyczka (oczywiście nie do pańci :roll:) [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=18294&photoID=847475[/IMG] Niosę mini kijek :) [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=18294&photoID=847506[/IMG] [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=18294&photoID=847489[/IMG] I dłuugaśny jęzor Hexoliny :cool3: [IMG]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=18294&photoID=847466[/IMG] Tak tu stoi, że wygląda jak wygłodzony biedny psiulek, ale zdjęcia kłamią :evil_lol:.
  10. Też bym uszyła sama, ale ja beztalencie w tej kwestii :oops:. W charciej bym chciała Ariulę zobaczyć :loveu:. [QUOTE]A ewentualnie można by po znajomości taką blaszkę?[/QUOTE] A pewnie, że można by było, tylko narazie kolega sobie wolne od pracy wziął i dwa tygodnie trzeba poczekać (akurat już kasę będę miała :lol:). Dobrze mieć znajomego z wejściami w sklepie zoologicznym :evil_lol:. Akurat przez ten czas może pokażą te nowe blaszki i będzie z czego wybierać ;). Fotki już w drodze :razz:.
  11. Fajna fotka :loveu:. Suńka jest w ogóle fajniutka :loveu:. Te adresówki będę miała w cenie promocyjnej ;), kolega mi wygraweruje co będę chciała i mówił, że będą jakieś nowe wzory :cool3:. Wyjdzie mi 5 zł za sztukę, karma w cenie promocyjnej i trochę próbek jeszcze dostanę jakiegoś nowego jedzonka :razz:. Tak w ogóle to ja muszę mieć co najmniej ze cztery blaszki, bo nie chce mi się przepinać z obroży za każdym razem- ja leniuch jestem niesamowity i lubię iść na łatwiznę :roll:. Teraz mam tych plastikowych małych z 8, ale i tak nie do każdej obroży jest. Chyba któregoś dnia policzę te obroże, bo jest ich więcej niż 8 :roll:.
  12. Ja też nie jestem zachwycona, ale jakoś muszę się przyzwyczaić, bo kasę wydałam i nie mogę dopuścić myśli że mogłabym żałować ;). Sprawuje się dobrze, tylko problem jest jak mi Hexa o nogę się oprze, bo to boli :shake:. Najlepsze jest to że smycz dokupiłam i mam komplet ;). Nie powinni mnie do zoologów wpuszczać :evil_lol:. Dostałam od kumpla kartę rabatową do Kakadu (zła wiadomość). A dobra wiadomośc jest taka, że za jakieś dwa/trzy tygodnie (kasa będzie wtedy ;)) mam zamiar Hexi jakieś cztery adresówki grawerowane sprawić, tylko narazie nie wiem jeszcze jakie kolory. Za dużo obróżek mam i nie wiem do których mam te adresówki dobierać :roll:. Tu mam stronę: [B][url]http://www.quicktag.pl/site.php?sklep&s=koszyk[/url][/B] i mogę sobie wybrać. Za duży wybór jak dla mnie i dlatego na aż cztery się zdecydowałam (chyba że mi się więcej spodoba, to powstanie problem.. :roll:).
  13. Dzięki parówce moja paskuda dała się wyciągnąć na wieczorny spacer dzisiaj ;). Wczoraj kotlet mielony z pieczarkami (wymysł kolegi) zniknął mi z talerza jak na chwilkę wyszłam z pokoju :diabloti:. Najlepsze jest to że kolega narzekał, że niedobre kotlety zrobił, a wszystkim bardzo smakowały, łącznie z Hexoliną :razz:. Stwierdził, że na jej opinii można polegać ;). Do tego wczoraj u TZa spróbowała kociej karmy i bardzo jej posmakowała. Tylko czekała aż opuścimy kuchnię i chodziła dookoła miski, wiedząc że nie wolno cudzego jedzenia jeść dopuki pańcia patrzy :diabloti::diabloti::evil_lol:.
  14. Mnie kiedyś Hexa zamknęła na balkonie i miałam szczęście że nie zamknęłam drzwi od domu, bo na egzamin bym pewnie musiała w stroju kąpielowym lecieć :evil_lol: (na parterze to było). Ciekawe jest jak suńka kombinuje żeby coś do jedzenia zwinąć. Na początku się czai, sprawdza czy nikt nie idzie, chodzi dookoła i jak zobaczy że nikogo nie widać to wskakuje na stół i zjada (kiedyś się schowałam i podejrzałam cwaniarę, ale starałam się nie śmiać mimo że to komicznie wyglądało).
  15. Witam, witam :multi:!! No i zrobiłam to :roll:, kupiłam Hexiastej nową obrożę :roll:. Do tego nie pasuje do niej, ale chyba dlatego kupiłam, bo mój facet zaczął mnie wyciągać ze sklepu, a do tego nie chciał żebym ją jej wogole przymierzała :shake:. Postaram się fotki porobić. Tak wogóle Hexia poznała kotkę współlokatorów mojego chłopaka i niestety panny się nie polubiły :shake:. Hexa się do niej cieszyła, a tamta nie widziała wcześniej psa i rzuciła się z pazurkami (na rękach była). Po tym Hexa nabrała dystansu i wolała szczeknąć zanim kocica się zbliży.. Ale poznała też kilka psiaków naspacerkach :cool3:.
  16. Tacy właśnie są faceci ;):evil_lol:.. Moi rodzice właśnie nie chcieli się zgodzić na psa i mam sunię :lol:, a pies nie wchodzi nawet w grę :roll:. Właśnie podziwiam zdjęcia Zuli i jest przesłodziutka. A zdjęcia Julci z Zulą to poprostu rewelacja :loveu::loveu::loveu:.
  17. Hexy ulubionym miejscem jest moja poduszka (mimo że mamy kilka to zajmuje moją ulubioną, albo wszystkie naraz :roll:), śpi tylko ze mną , każde łóżko w domu (rzadko), lubi też leżeć pod drzwiami. Najbardziej mi się podoba jak siedzi na schodach i patrzy przez okno, z tyłkiem na jednym schodku a łapkami na niższym :loveu:. Jeszcze lubi leżeć na górze i patrzeć co się dzieje na ulicy (również przez okno). Najmniej lubianym miejscem jest jej materac i korzysta z niego tylko jak coś jej bardzo we mnie nie odpowiada (albo na odwrót), wtedy ostentacyjnie maszeruje na "swoje miejsce" i się kładzie patrząc na mnie spode łba ;). Gdybym miała teraz aparat to zaprezentowałabym jak mój psiul leży na wszystkich poduszkach na naszym łóżeczku :lol:.
  18. Tak rzadko zaglądam na dogo, a tu i tak nic nie straciłam :mad:. Jakieś fotki może...? Co tam słychać u Ariulki?
  19. No namieszała... Wszystko mi się zaczęło mieszać znowu i niektórym też trochę naplątałam.... Ech... Tylko moja kochana suńka nic narazie nie miesza ;). Porobiłam w sobotę fotki z dzieciaczkiem na spacerku, obrona dziecka przed wielkim ONkiem również została sfotografowana :cool3:, ale niestety nie miałam trzeciej ręki żeby psa odgonić i olał nam wózek :angryy:. Fajnie było jak maluch chciał Hexę na smycz chyba złapać i chodził za nią, a ona udawała że go nie widzi :lol:. Na koniec maluch się popłakał, bo Hexa poszła w krzaki się położyć i nie było jej widać :p. Tańczenie mi już coraz lepiej idzie, ale od samby łydki bolą :cool1:.
  20. *Monia*

    karma Brit

    Przez braki w dostawach acany zaczynam rozważać brita (tylko nie z jagnięciną, bo po tym łupież i gigabąki śmierdzące). Zastanawiam się między adultem, a adult large. Mam już po kilogramie każdej i za jakiś tydzień zaczniemy dokładniejsze testowanie, bo narazie to musiałabym tatę w locie łapać, żeby Hexoliny na dwór nie wypuszczał i żebym mogła z nią wyjść zobaczyć czy koopy są większe i czy normalne (nie ja sprzątam podwórko :evil_lol:). Narazie tego large dostawała czasem jako nagrody i nie zauważyłam jakichś specjalnych sensacji, mimo że sporo tego zjadała :).
  21. No i nie będę się opiekować pieskiem, bo pani okazała się bardzo niemiła i nie podobało jej się, że niby nie w takich godzinach i wogóle się przyczepiła do mnie za nic i zaczęła narzekać, że jej nie pasuje wszystko. Nie raczyła mnie nawet zawiadomić, że mam nie przychodzić i do tego wyłączyła komórkę, aż się zaczęłam martwić czy nic się nie stało. Szkoda słów normalnie :angryy:... Jestem zła bo straciłam sporo czasu, nawet bez obiadu byłam cały dzień.. A w piątek pani się umawiała ze mną i wszystko pasowało, aj tam szkoda gadać :shake:. Do tego na koniec, jak już jej zabrakło argumentów za tym że nie musiała wcale odbierać telefonu, to stwierdziła że i tak pewnie bym sobie z psem nie poradziła - w sumie bardzo ciężko psa wypuścić na podwórko i później wpuścić :roll:. Cały czas byłam miła, aż się sama sobie dziwię, bo często mi się zdarza unosić, ale nie tym razem :p.
  22. To nie lecimy w takim razie, bo była szczepiona 5.02 (czyli w czerwcu będzie 120 dni), więc sprawa rozwiązana (wcale nie miałam na to ochoty i nawet się cieszę :razz:). Nowy podopieczny ma na imię York (od poprzedniego pseudo właściciela :angryy:) i mieszka w Opaczy, czyli przystanek ode mnie :lol:. Ma problemy ze stawami, dysplazję i coś z prostatą :shake:, ale jest strasznym pieszczochem i przylepą. Trochę podgryza jak chce rozładować emocje, ale nie jakoś boleśnie. Nie chciał mnie wypuścić łobuz jeden :evil_lol:.
  23. Witam!! W końcu zobaczyłam zdjęcia kolegi w całości i widzę kolejnego sobowtóra Hexy. Może to jakaś specyficzna rasa :evil_lol:. To się psiulki pobawiły ;). Chętnie się wybiorę któregoś dnia z wami na spacerek, jak oczywiście znajdę jakąś lukę czasową w moim przepełnionym grafiku ;) (czyli przeważnie soboty rano albo niedziele po południu :)).
  24. Mój ukochany (były i znowu teraz obecny, ależ to skomplikowane ;)) chce lecieć do Norwegii. Nabrała trochę ciałka, bo pańcia nie nadąża ze spalaniem jej energii :oops:. My rumbę też chyba jakoś niedługo będziemy mieli. W środę był walc angielski i jakoś niebardzo mi się to podobało :roll:. Narazie w aparacie zdjęcia najnowsze są :eviltong:. Tak wogóle to szykuje mi się nowa praca z przesłodkim owczarkiem podhalańskim- super misiak z niego, tylko straszliwie był zaniedbany przez poprzedniego właściciela i teraz ma problemy ze zdrowiem :shake:. Dzisiaj go poznałam i naprawdę miluśki psiulek :loveu::loveu:.
  25. Tańce ciekawe są, tylko nogi bolą niesamowicie :shake:. Ja za to jakoś zapomniałam teraz o klikaniu i zajęłam się bardziej frisbee. Musimy trochę tłuszczyku spalić, bo tata dba o pieska i jedzonka nie żałuje :mad:, a ja nie jestem w stanie wyłapać rano momentów kiedy psiulica dostaje jedzenie :roll:. Najlepiej tańcuje jak kiełbaskę zobaczy :evil_lol:. Wtedy robi piruety, skoki i prawie na uszach staje, żeby tylko dostać kawałek ;), a ja przynajmniej widzę że psica nie robi różnych rzeczy tylko z lenistwa, a nie dlatego że nie umie :razz: (np. obrót w prawo, którego nie chciała nigdy robić..).
×
×
  • Create New...