Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. [quote name='zmierzchnica']Dobrze, że znów je, nie ma nic gorszego niż grymaszący nad miską pies :roll: Wiem coś o tym, bo Luka je tylko na komendę (moje wściekłe: JEŚĆ!, gdy zaczyna chodzić po domu, obwąchiwać inne miski i udawać, że wcaaale nie ma jedzenia u siebie :diabloti:) i to też czasem, jak jej się łaskawie zachce :roll:[/QUOTE] Shiny siostra jak u mnie była też marudziła strasznie. Próbowałam wszystkiego i nic. Hexa za to jak nie zje to znaczy że jest poważnie chora. Nawet mając szczękościski wcinała jak wariat i musiałam ją karmić z ręki po odrobince - umęczyłyśmy się obydwie bo co chwilę były przerwy na potworny zacisk paszczy, ból i pisk :-(. Ale z dwojga złego chyba wolę niejadka, bo mi nic ze stołu nie zwiewa a jak karmą się karmi to może stać w misce (przy jednym psie) albo nawet z zazdrości zje ;) (Ares). [QUOTE]Słodka wariatka z Shiny :loveu: Ja jak jeden dzień z Frotkiem w lesie nie przebiegnę tych 4-5 km to mam świra a nie psa :shake: Jeszcze po ataku pudla to w ogóle niewybiegany bawi się w mordercę okolicznych psiaków i drze paszczę ile wlezie:mad: Ale pracujemy znowu ;)[/QUOTE] Ja nie biegam jak nie muszę, więc moje psy nie mogą liczyć na taki sposób rozrywki :lol:. Na agility Hexa się często irytowała że błędy robimy przez to że za wolna jestem :oops:. Praca i odkręcanie :shake:. U nas jest problem z ONkami, czarnymi sporymi psami i ostatnio odkryłam że też z malamutami :shake:. Ogromnego psa (do pasa mi sięga) już 'oswoiłyśmy' i nawet troszkę się zaczęli ostatnio bawić :razz:. Chyba się zamienię z rodzicami na psy, bo Hexa mniej problemów sprawia. Tylko jest kwestia tego że z Shiną sobie nie poradzą bo ona ich ustawi po swojemu i będzie rządzić :roll:
  2. Dzisiaj prawie mnie przewróciła bo zobaczyła koleżankę swoją (tą ze zdjęcia) i przecież trzeba się przywitać :mad:. Na nic się zdały moje groźby i grzeczne prośby :mad:. Na szczęście zdążyłam zejść z roweru i jakoś wymanewrować żeby nie leżeć w mokrej trawie. Na ostatni spacer w końcu wyszłam bez roweru, za to z zamiarem szkolenia. Prawie nic z tego nie wyszło bo na smyczy psisko nie uznaje chodzenia przy nodze z gapieniem się na mnie, nie uznaje warowania, siadanie ledwo się udaje, a przywołanie z "zostań" to już w ogóle abstrakcja. I mam swoje szkolenie bezsmyczowe :roll:. Po odpięciu smyczy psisko nagle dostaje olśnienia i wie co to noga, siad, waruj, do mnie. Idziemy na szkolonko, więc ćwiczymy żeby nie dać plamy :razz:. Musi się ciemniaczek nauczyć że na smyczy też fajnie można ćwiczyć, mimo że czasem przeszkadza. Ale za to sobie poszalała z goldenem (tzn. ona biegała a on stał :lol:), trochę go poustawiała a właściciel mi wmawiał że ona wcale się na niego nie rzuca (zero pokazywania zębów czy warczenia, tylko perfidne kłapanie zębiskami po pysku psa), na koniec mega szybkie szaleństwa z piłką i w końcu mam trochę spokoju. Ciekawe jak długo... Żeby nie było że dużo gadam i zdjęć nie wrzucam to dam kilka skoków [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG6745.jpg?t=1277495403[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG6746.jpg?t=1277495405[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG6747.jpg?t=1277495408[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG6748.jpg?t=1277495411[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG6749.jpg?t=1277495414[/img]
  3. Kocia kupa - fuuuu :shake:. Większość psiaków lubi pogrzebać w kuwecie :roll:. Może jeszcze żwacze dawaj do pochrupania. [url]http://img18.imageshack.us/img18/4647/dscn5316.jpg[/url] - jaki biedny katowany pieseczek :lol: Bejsbol i gaz na takie miłe spotkania :razz:
  4. [quote name='evl'][URL="http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG6757.jpg?t=1277411445"]http://i790.photobucket.com/albums/y...g?t=1277411445[/URL] a niech się Czak Noris schowa :evil_lol:[/QUOTE] Przy Shinie wymięka :evil_lol: [QUOTE]Współczuję tej niechęci do jedzenia, ale może coś tam jej kliknie i wreszcie zacznie jeść normalnie? Ona tak zawsze miała? [/QUOTE] Nigdy nie rzucała się jakoś bardzo na jedzenie, ale jadła. Wczoraj już jej coś przeskoczyło w główce i je :razz:. Na razie samo gotowane mięso z małym dodatkiem makaronu/ziemniaczka, ale to już coś. A dzisiaj ma tyle energii że mam ochotę ubić :mad:. Byłyśmy na rowerze, na polu pobiegać, w domu się poszarpałyśmy zabawką, a teraz zmasakrowała maskotkę i mi ją chce wciskać żebym trzymała :cool1:. Mnie nogi i tyłek bolą od roweru (ja jadę po dziurach żeby piesek biegł po równym), a ten wariat nawet nie odczuł że był pobiegać. Gdzie mój malutki leniuszek :placz:. Chyba znowu na rower wyjdziemy, bo na polu to trawa po pas i psisko przychodzi całe mokre, brudne i ma pełno różnych roślinek w kudłach. Innych fajnych i przestronnych miejsc do biegania nie mamy bo jest syf przez tą falę co przeszła...
  5. Dzisiaj po południu Shinul się rzucił na indyka, miska wylizana, ale więcej nie dostała bo nie ma tak dobrze żeby samo mięcho wcinać :mad:. Kolejna porcja mięcha się gotuje. Młode nawet suchy chleb dzisiaj wyciągnęło ze schowka i zjadło, taki biedny głodzony pieseczek z niej :evil_lol:. Dobrze tak łajzie - niech pogłoduje jeszcze, tym razem z mojego wyboru :diabloti:. Wczoraj na spacerze wypluwała karmę, bo przecież piłeczka ważniejsza :crazyeye:. I zaczątek nowych fot. Pogoda niestety beznadziejna i nawet biegania dzisiaj nie było... wykop z półobrotu :razz: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG6757.jpg?t=1277411445[/img] kwiatuszki [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG6635.jpg?t=1277411873[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG6636.jpg?t=1277411879[/img] i spotkanie "po latach" z koleżanką (kilka miesięcy się nie widziały) [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG6637.jpg?t=1277411881[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG6638.jpg?t=1277411880[/img] Na razie tyle :)
  6. Obróżkę/szelki i smycz da się załatwić bez kupowania, maskotki do zabawy też dam, kostkę szczeniaczkową małą również mam ;)
  7. Jak na dwa-trzy dni to może bym urobiła TZa, ale na dłuższą metę nie dam rady :shake:. I dopiero od środy najwcześniej... Zostawiając młodą na stałe dostałam warunek - żadnych więcej psów :roll:. Maskotki do zabawy mogę podarować, więcej niestety nie będę w stanie pomóc :-(
  8. Czyli do piątku będzie karmić, sprzątać, głaskać a później da kopa tak po prostu?! To nie do pojęcia :angryy:.
  9. [quote name='Marta_Ares']nie dobrze, nie dobrze:shake: za bardzo mi sie podoba:evil_lol: sliczny kolorek ma:loveu: :loveu:[/QUOTE] [quote name='Talia']Mam ten sam problem... I chyba po wyjazdach się skuszę na zatrzaskowy...[/QUOTE] Mi się bardziej puppy love podoba, ale jaszczury się tak nie brudzą i nawet po błotnej kąpieli nadal kolor ładny. Puppy love już jest szary :roll:. Jak chcecie się zniechęcić to powiem Wam że z daleka ta obróżka wygląda jak cała czerwona, taka zwyczajna ;)
  10. [quote name='Marta_Ares']mółby ktoś raz jeszcze wstawić jaszczury lupina jak na zywo wyglądają (ten nowy wzór)??? [/QUOTE] Mógłby :p [img]http://images43.fotosik.pl/302/4f8bec8b58282e3c.jpg[/img] [img]http://images35.fotosik.pl/157/35a8201649e327aa.jpg[/img] tu kolor najbardziej zbliżony do tego na żywo [img]http://images50.fotosik.pl/303/b5506163115124dc.jpg[/img] A ja już nic nie kupuję od czasu zakupu tego lupina :lol:. Co nie znaczy że mnie nie kusi jak przeglądam ten wątek :evil_lol:
  11. Wczoraj wieczorem maruda zjadła gotowanego indyka z ryżem, a dzisiaj już to samo było niejadalne :mad:. Karma nie przyszła, w kulki lecą :angryy:. Też wolę chudsze psy, ale Shina ma budowę grubasa i jej tak chudość nie pasuje jak Hexolinie...
  12. Ja się też nie przejmowałam zbytnio jej marudzeniem, ale wywalanie codziennie mięcha mi się nie podoba :shake:. Teraz czekam aż karma przyjdzie i będzie miała w misce jak w końcu zgłodnieje. Karma przynajmniej nie będzie śmierdziała jak ze 2 dni poleży ;). A na spacerach to Shina zje wszystko co jej dam, nawet surowe mięcho nie jest wtedy be, ale kości ze sobą nosić nie będę bo jak jakiś pies poleci to straci łeb wraz z uszami :roll:. Ciekawe co tata powie jak zobaczy tego chudzielca... Pewnie mi zagrozi odebraniem psa na czas odkarmienia :evil_lol:.
  13. [quote name='zmierzchnica']Zrobiła się? A nie "jest jak zawsze"? :evil_lol:[/QUOTE] Oj tam, czepiasz się :eviltong:. Powinno być zrobiła się jeszcze bardziej nienormalna, czyli jednak było to możliwe :evil_lol:. [QUOTE]Uwielbiam ją :loveu: Wybaczcie zaniedbywanie galerii, poprawimy się :loveu:[/QUOTE] Wybaczam :loveu:. Shinulina jest dzielna - dzisiaj miała oczyszczane gruczoły tyłkowe i nawet się zbytnio nie wyrywała :razz:. Przygotowywałam się na wojnę i się pomyliłam :lol:. I, co mnie bardzo zdziwiło, przez te półtora tygodnia prawie nie jedzenia nie zeszła z wagi tak bardzo. Ważyła 18,7kg półtora miesiąca temu, a teraz waży około 18,25 kg. A chuda jest taka jak Hexolina w czasie kiedy była kościotrupem, tylko młoda ma dużo więcej kudłów i tego tak nie widać. Wetka kazała czekać aż piesek znowu odkryje że lubi jeść...
  14. [quote name='Panca']zmniejszalam prawidlowo i wrzucalam rowniez z komputera - tfu tfu poki co jest widoczny;)ale porownujac z Twoim chyba wciaz jest za duzy... [/QUOTE] Ick ma taki sam jak Ty i jej nie usuwają ;). Nie wiem nawet jaki jest wymiar dozwolony :roll: [quote name='ick']To planowałyśmy z Monią...a słyszę,zę Monia czeka na maskotki... ja też coś mam dostać. Monia daj znać .:lol:.. [/QUOTE] Nazamawiałam trochę za dużo zabawek i TZ pewnie i tak by mi się kazał ich pozbyć :lol:. Jak dojdzie to dam znać, ale myślę że dopiero w sobotę bo pojutrze wyjeżdżam na 2 dni i nie będę mogła odebrać...
  15. Może był za duży? Jak Ci znowu wywali to spróbuj wrzucić odpowiednio zmniejszony prosto z komputera.
  16. A zmniejszyłaś do odpowiednich wymiarów? Ja avatar dodawałam przy rejestracji i nie zmieniałam, ale z tego co pamiętam to dodawałam go prosto z kompa. PS. Widzę Twój avek ;)
  17. Ona chyba coś bierze bo zrobiła się nienormalna :evil_lol:. Dałam jej małą kostkę z indyka, włożyłam w takie coś jak kong, a ta zakopała to w kocyk na którym je i co chwilę sprawdza czy jest dobrze zakopane - wariatka :evil_lol:. Na spacer pojechałyśmy rowerem, poszalała trochę z labkiem, później poganiała za piłeczką, a teraz w końcu się spokojnie położyła i odpoczywa. Pewnie za godzinę znowu zacznie się bawić jedzeniem, a po 22 będzie rzucała najcięższą zabawką żeby wszyscy słyszeli że ma dobry humor :cool1:. [B]zerduszko[/B] Ty mnie nie denerwuj :mad:. Trzeci będzie cały czarny, taki cały cały bez białego :razz:. Tylko ciekawe czy się uda :evil_lol:
  18. I na koniec psisko zatańczyło kankana z głupkowatą miną :evil_lol: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG6503.jpg?t=1277132176[/img] Się się wycwaniłam ostatnio i na pole jeżdżę rowerem - szybciej i nie muszę zbytnio nóżek swych wysilać :cool3:. Tylko jest to ryzykowne, bo któregoś dnia przez startującego do Shiny mopsika bez smyczy o mało się z nie połamałyśmy a mnie kręgosłup boli do dzisiaj :shake:. Młodej samo bieganie przy rowerze nie jest w stanie zmęczyć, a przeciwnie - dostaje jeszcze większego szaleju jak już dotrzemy do celu :lol:.
  19. [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG6496.jpg?t=1277131960[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG6497.jpg?t=1277131964[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG6500.jpg?t=1277131977[/img] tu chyba nosem chciała odbić piłkę :lol: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG6501.jpg?t=1277131984[/img] a tu chyba troszkę nie wycelowała ;) [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG6502.jpg?t=1277131990[/img]
  20. [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG6483.jpg?t=1277131783[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG6487.jpg?t=1277131786[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG6490.jpg?t=1277131794[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG6491.jpg?t=1277131799[/img] baletnica :lol: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG6492.jpg?t=1277131805[/img]
  21. Powklejam jeszcze trochę zdjęć zaległych. Teraz Shinuliny nie da rady ufocić bo nie dość że pogoda niezbyt ładna to jeszcze młoda dostała takiego motorka w tyłku że aparat nie nadąża :lol:. Nic nie je, mało pije a biega jak szaleniec. Ostatnio po długim spacerze i biegu przy rowerze miała jeszcze siłę na tarmoszenie się ze staffikiem. Za kilka godzin (na nocnym spacerze) znowu się tarmosili, a rano ganiała się z labką. Skąd ona siłę na bieganie bierze - nie wiem, chyba z trawy i powietrza :p. Na jej zabawy ze staffikiem mogła bym patrzeć non stop - on tak słodko i delikatnie ją łapie ząbkami za jęzor :loveu:, przytula ją, całuje, wgryza się w szyję, a ona w tym czasie leży zrelaksowana i się nie rusza. Ganianie i tłuczenie się też jest, ale wygląda bardzo brutalnie i Shinulina się czasem złości pokazując ile zębów ma w paszczy :lol:. Tak w ogóle to staffik się biedny jej boi, bo ona tak strasznie i głośno szczeka :evil_lol:. Jak się młoda rozszczeka to biedulek nie wie gdzie się wcisnąć ze strachu - ogonek chowa i odchodzi jak najdalej od tej paskudnej rozdartej paszczy bo nie rozumie co się dzieje i jak można szczekać na przechodzącego pijanego kolesia :roll: (moje bojowe kundlisko na smyczy oczywiście, bo wiedziałam że jej kolo nie podpasuje). Muszę kiedyś nagrać Shinuliny zabawę z Nerusiem ;). i cd. spaceru [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG6476.jpg?t=1277130834[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG6477.jpg?t=1277130839[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG6480.jpg?t=1277130842[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG6481.jpg?t=1277130861[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG6482.jpg?t=1277130865[/img]
  22. Ja będę miała świstek o ukończeniu studiów (jak się obronię :roll:), więc znajomość języka mi potwierdzi ;). To będziemy trzymać kciuki za jak najwyższy procent wiedzy przelanej na papier i tej mówionej :)
  23. Jak mi paczka dojdzie to będę miała trochę maskotek na zbyciu, więc zrobię bazarek. Ale dopiero pod koniec tygodnia, bo jeszcze nie wysłana...
  24. A CAE nie zwalnia przypadkiem z egzaminu z języka na studiach? Na anglistykę nie biorą pod uwagę certyfikatów, a przynajmniej za moich czasów tak było i tak czy inaczej trzeba było test wstępny zaliczyć, ale koleżanka po zdaniu jakiegoś egzaminu z hiszpańskiego nie musiała zaliczać lektoratu. Ja do CAE nie podchodziłam, bo mi nie było i nie będzie do niczego potrzebne ;). Kiedy wyniki? :razz:
  25. *Monia*

    Barf

    Jak mam sprzątnąć to co wydali z siebie po karmie to mnie 5 razy odrzuci i jak niosę to coś obślizgłego w kupowej torebce to mnie mdli :oops: :roll: (mimo że w domu sprzątałam różne; chyba się odzwyczaiłam..). Kupy na surowym się bardzo różnią od tych na karmie.. Karma zamówiona, powinna dojść do wtorku i na śniadanie będzie ją dostawała. Może akurat na polu będzie zostawiała to co powstanie w procesach trawiennych :cool1:. Do tej pory karma była tylko na nagrody w niektórych elementach szkolenia.
×
×
  • Create New...