Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. Tak tutaj monotematycznie, więc wrzucę coś z innej beczki. Niestety słaba jakość bo na auto, robione na szybko i do tego chyba aparat się zbuntował z powodu pogody - grzmiało ze 2 godziny i zero deszczu :shake:. To co Shina uwielbia (sama się wystawia, niech Was nie zwiedzie pozycja ogona ;)) [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=30009&photoID=1574006[/img] 'ej, nie idź do mojej pańci, mną się zajmuj' [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=30009&photoID=1574007[/img] całusy [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=30009&photoID=1574008[/img] [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=30009&photoID=1574009[/img] [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=30009&photoID=1574010[/img]
  2. [quote name='evl']Ranysiu, do wody, z własnej woli? No to rzeczywiście nieźle pokręcona jest, haha :evil_lol: Wyobraziłam sobie mokrą torpedę w czasie lotu po mieszkaniu, bo moja ukochana dobermanica (od prawie 10 lat za TM :candle:) pierwsze co robiła, gdy przypadkiem zwiała z wanny podczas kąpieli - leciaaaaała przez całe mieszkanie na balkon, rozchlapując przy tym wodę jak wieloryb :mad: Ale jak tu ich nie kochać, takich świrów? ;) Piszcząca piłeczka - pyszczek jest be wg Zu, była super przez pierwszy miesiąc od zakupu :-( Ona ma nie teges w móżdżku coś... :roll:[/QUOTE] Nie ma już wody w wannie i pies z wielką pretensją w oczach przybiegł mnie oblizać po rękach (co robi tylko jak coś chce). Oczywiście wcześniej próbowała wodę w wannie przywołać kopiąc, drapiąc i pomrukując. Nagram kiedyś, bo opisy nie oddają powagi sytuacji :evil_lol:. Hexa nie ma takich ciekawych pomysłów, jest taka spokojna ciapa w domu i raczej nie zdarzają jej się takie głupawki. Zepsułaś psu umiłowanie do piłki-pyszczka :mad:. Też kiedyś coś sknociłam, bo młoda przez pewien czas już ładnie aportowała i kosztowało mnie to ładnych parę miesięcy odkręcania :shake:. Teraz bawi się chętnie wszystkimi zabawkami, a jak nagradzam rzutem piłki to jest istny szał :razz:. Gapienie się na moją zabawę i szkolenie Hexy na pewno miało w tym swój udział, bo Hexolina jak widzi piłkę wykonuje wszystkie komendy zanim zdążę dopowiedzieć i reaguje na najmniejszy gest czy ruch więc co chwilę trzeba ją nagradzać i się cieszyć ;).
  3. [quote name='zerduszko']Niesamowita wariatka :smile:[/QUOTE] Nie wiem co w nią wstąpiło, ale tak właśnie się na co dzień zachowuje - postrzelone kundlisko z niej ;) [quote name='zmierzchnica'][URL]http://images40.fotosik.pl/311/00b32027769d2b65.jpg[/URL] Oplułam monitor i śmiałam się 10 minut, nie rób mi tego więcej! :angryy::evil_lol: Co ona robi, salto? Spada na plecki? :lol::lol:[/QUOTE] Jak oglądałam fotki w aparacie to się prawie w krzaki przewróciłam po tym jak zobaczyłam co ona potrafi :evil_lol:. To był nieskoordynowany skok po piłkę z obrotem i upadek na 4 łapy, czasem też bywa upadek na bok a czasem na tyłek, na plecy chyba jej się spaść nie zdarzyło ;). [QUOTE][URL]http://images46.fotosik.pl/314/773239375043f800.jpg[/URL] :mdleje: Do cyrku! :cool3:[/QUOTE]Do zoo lepiej, jako ciekawy okaz ogłupiałej małpy :evil_lol: [QUOTE]Chibi tak robi w rowach/głębokich kałużach/śmierdzących stawach, ale wanny domowej nie lubi :cool3: Shina jest naprawdę interesującym psem :cool1:[/QUOTE] Wszystkie zbiorniki wodne (i błotne) na spacerach oczywiście muszą być zaliczone, ostatnio nawet kosztem stracenia mnie z oczu :mad:. Na szczęście szybko schnie i brud odpada. Jest specyficzna, ale by było nudno jak by była normalna :lol:
  4. [quote name='Talia']Ja też chce takie suczydło :loveu:[/QUOTE] Trzeba było brać jak była do oddania :eviltong:. [quote name='evl']Niezła jest Shina i super nakręcona, ja dalej jestem w trakcie poszukiwania piłki idealnej, bo sucz kocha tylko jedną piłkę i się nie chce wymieniać na inne a zdarza jej się uciec z piłką w krzaki i weź ją stamtąd wyciągnij jak nie ma drugiej równie super piłki na wymianę :shake:[/QUOTE] Ona jest pokręcona :roll:. Jak zabieram piłkę to zaczyna robić ruchy kopulacyjne :roll: :shake:, więc przestałam zabierać z mordy czy sprzed nosa tylko poluję na moment kiedy zacznie coś wąchać i wtedy szybko chowam. Polecam taką piłkę-zwierzaka co ma Shina - łatwo chwycić, miękka, dobrze lata i się odbija, jedynym minusem dla niektórych może być to że piszczy, ale mi już nie przeszkadza ;). W krzaki też się Shinie zdarza chować, ale jak zaczynam iść to szybko biegnie z piłką żebym przypadkiem nie zniknęła z oczu :lol:. Dzisiaj nalałam więcej wody do wanny (wcześniej nalewałam tak że tylko pazury się moczyły) i młoda miała szał - chlapała, kopała, podskakiwała, kręciła się w kółko i nawet siadała :lol:. Później taka mokra zrobiła lot po mieszkaniu :mad: i z powrotem to wanny. Teraz leży obrażona bo drzwi od łazienki zamknęłam i nie da rady ich nosem ani łapą otworzyć :evil_lol:.
  5. zdjęcia nie wymagają mojego komentarza :evil_lol::evil_lol: [img]http://images35.fotosik.pl/169/1b146158d117728f.jpg[/img] [img]http://images49.fotosik.pl/315/e1559e5f24a1c978.jpg[/img] [img]http://images46.fotosik.pl/314/773239375043f800.jpg[/img] [img]http://images40.fotosik.pl/311/00b32027769d2b65.jpg[/img] [img]http://images43.fotosik.pl/315/6958d766694fb5a2.jpg[/img]
  6. Shina ostatnio coraz bardziej szalona, zaczęła jeść kości (niechętnie, ale pies na balkonie obok ją motywuje :lol:) i oczywiście jeszcze więcej energii przybyło :cool1:. godzina 11.44 dzisiaj, ja się obudziłam a piesek słodko spał ;) [img]http://images38.fotosik.pl/311/eac470abd6bd06a0.jpg[/img] plecy (wygląda jak grubas :cool3:) [img]http://images43.fotosik.pl/315/b13c475725b27858.jpg[/img] Za chwilę nastąpią zdjęcia z karkołomnych wyczynów ;)
  7. [quote name='Magda25']O to chętnie zobaczę. A na czarnej podpalanej to pokazywałaś w tym wątku czy w waszej galerii ? [/QUOTE] Tu na wątku była. W galerii najczęściej puppy love i plum blossom się pojawiają ;). czarnuch podpalany: [url]http://images50.fotosik.pl/303/b5506163115124dc.jpg[/url] [url]http://images43.fotosik.pl/302/4f8bec8b58282e3c.jpg[/url] Hexy fotki mam w drugim komputerze, więc nieprędko się do nich dokopię :roll:.
  8. [quote name='Magda25']Poprosiłabym zdjęcie czarnego psa w obroży Lupine Go go gecko. Z góry dziękuję :smile:[/QUOTE] Gdzieś mam Hexę w tej obroży, jak będę robić porządki w zdjęciach to wrzucę ;). Na czarnej podpalanej już pokazywałam ;). Ja się teraz z kupowania obróżek przestawiłam na kupowanie zabawek - przynajmniej kundle mają jakiś pożytek :lol:
  9. Ty się nie załamuj, będzie dobrze ;). O jakiejś przerwie coś kiedyś słyszałam, miała być dłuuuga... :evil_lol:
  10. Shina miała okres zżerania kup, wystarczył tylko moment nieuwagi i już w krzakach buszowała. Zaczęłam na spacery brać żwacze i w chwilach kiedy mogłam stracić koncentrację na niej (np. rzucanie Hexie piłki) dostawała żwacz do pochrupania. Po kilku takich ucztach bardziej koncentrowała się na tym co ja mam a nie na tym co może być w krzakach. 'Ochrzan' od Hexy za zżeranie goowna też raz dostała (bo ile pańcia nie rzucać tej piłki tylko wołać gnojka :lol:), ale pomogło na dużo krócej niż uczta żwaczowa ;). Stosowałam jeszcze rzucanie smaka (jednego za jednym rzutem) gdzieś obok mnie, żeby pokazać że jedzenie mam ja i szukamy wtedy kiedy ja tego chcę i tego co ja chcę (sucha karma). Ale tego przy żarłokach nie polecam bo można utrwalić zbieranie śmieci. Teraz zjedzenie dziczej kupy jej się czasem zdarzy, ale wystarczy przypomnieć że nie wolno i odpuszcza. Za to Hexa ma raz na jakiś czas odchył i się idzie wytarzać :mad:. Już chyba lepsze to zżeranie :roll:.
  11. Dlaczego? Nie może być koniec :shake: Nie dzwoniłam, bo żeby zadzwonić muszę się konkretnie określić kiedy wracam do domu, a tu końca nie widać :roll:. Do tego mój przemądry kundel pomaga nam sprzątać wywlekając wszystko co się da i ma z tego wielki ubaw :mad:
  12. Mi kilka dni temu jeden pan poprawił humor. Sprzątałam po Shinie i akurat przechodzili ludzie z małym dzieckiem w wózku. Pan do dziecka (na tyle głośno że usłyszałam): "[I]Jak dobrze że ty pieluchy nosisz[/I]" :evil_lol:. Dziecko coś odpowiedziało i znowu pan się odezwał: "[I]Jak by pies w pieluszce wyglądał? Nie, pieski w pieluchach nie chodzą[/I]". Ubaw mam za każdym razem jak wyjmuję torebkę do sprzątania i ubolewam że Shina w pampersy nie robi :lol:
  13. [quote name='zerduszko']Nie daj panocku.... ale biorąc pod uwagę, że ciagle jest chora i to widac gołym okiem oraz leje nei zawsze gdzie trzeba :mad: Ale i bez tych info nie ma ni grama chętnych :placz: nie chcę kota, nie chce kota, nie chce kota :roll:[/QUOTE] :roflt: Nie mogłam się powstrzymać żeby się nie roześmiać :evil_lol:. Są tego plusy, bo kolejne psie tymczasy będą sprawdzone na koty :razz:
  14. Za kilka dni podsumujemy bazarek i przeleję na Orkanka. Trochę się tego uzbierało. Dziękujemy [B]ick[/B] i wszystkim kupującym :loveu:
  15. [quote name='zerduszko']Jak ja jej zamknę pokoje w wyrkami, to jej łazienka zostanie :P A w ogóle - zmień tytuł :] [/QUOTE] W ten sposób młoda nauczyła się że łazienka to toaleta i tam trzeba załatwiać potrzeby - dla mnie wygodniejsza opcja ;). To kićka zostaje? :razz: [quote name='zmierzchnica']Szorściak był pierwszy, teraz jakiś długowłosy by mi się przydał :cool3: Gdyby nie mój wyjazd i to być może na dłuugo :roll: już by grzał dupkę u mnie :shake: Ciapkowaty tym razem :cool3: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/184855-Opole-pomocy%21Trafi-do-schroniska-wyrzucony-z-poci%C4%85gu%21"]http://www.dogomania.pl/threads/184855-Opole-pomocy!Trafi-do-schroniska-wyrzucony-z-poci%C4%85gu![/URL] U mnie właśnie konflikt interesów powstaje przez to, że jesteśmy z Frotkiem do siebie podobni :evil_lol:[/QUOTE] O, ciapciaty jamnik :evil_lol:. Na długowłosego też czas przyjdzie :lol:. Ty się nie wygłupiaj i wracaj szybko :mad:. Shina do tej pory była tak leniwa jak ja, a teraz nie nadążam za tym wariatem :roll:. Komendy wykonuje tak samo wolno, ale jest nadaktywna i mi to wcale nie pasuje :shake:. Hexolina w sumie też jest wariat, ale ona jakaś łatwiejsza i da się ją szybko sprowadzić na ziemię, komendy wykonuje błyskawicznie. Wybieramy się z młodą na szkolenie, ale jeśli odmówi ćwiczenia na smyczy przy psach to zamienię psy i Hexolina się będzie szkolić. Tylko nie wiem czego ją jeszcze uczyć, bo jak widzi piłkę jest w stanie zrobić wszystko i mi już brak pomysłów na nowe rzeczy :lol:. Potrafi nawet całe podwórko przejść tyłem żeby tylko jej rzucić zabawkę :loveu:. Dzisiaj odrobinę chłodniej jest :multi:. A w nocy Shina nawet trochę zjadła :razz:. Karmę zjadła koło 1, a koło 22 skrzydełko (chcę wrócić do barfa). Teraz ma głupawkę i szuka co by mogła pogryźć :mad:.
  16. [quote name='zerduszko']Proszę o rady jak tego oduczyć kota... :mad:[/QUOTE] Zamykać pokój - u nas podziałało :evil_lol:. Kocica Krzyśka współlokatorów sikała mu na łóżko i również tylko zamykanie pokoju pomagało. No i pilnowanie żeby kuweta była czysta, bo inaczej będzie sranie do wanny, kwiatków, na dywaniki w łazience i w inne ciekawe miejsca. To nas powstrzymało przed zostawieniem sobie kićki jak koledzy wybywali za granicę (wbrew protestom Hexy bym ją zabrała). A szkoda, bo poza tymi paskudnymi nawykami była super :loveu: [quote name='zmierzchnica']Muszę Wam przyznać, ze jesteście niesamowite z tą chęcią zostawiania sobie tymczasów :evil_lol: Ja przy jamniku już marzyłam, żeby znalazł się jakiś dom i niech to małe, kradnące piłki stworzenie sobie już w końcu pójdzie :diabloti: Mimo że był najlepszy i najmniej kłopotliwy z moich psów - po prostu 4 to za dużo, wymiękałam. (Choć nie wymiękałam przy poprzednim tymczasie, o wiele bardziej absorbującym -ale w nim się zakochałam i nadal jestem zakochana, uważam go za psa mojego życia... był u mnie trzy dni :diabloti:). W każdym razie tutaj naprawdę musi działać zdrowy rozsądek. Ja mam już tymczasa na oku, tylko kurczę 4 sierpnia wyjeżdżam... No, Fro też został, bo nieadopcyjny - uciekanie przez płot, wyskakiwanie z okien, paniczny lęk przed zostawaniem samemu, rzucanie się na psy, nadpobudliwość, mania pracy, okropne rozpuszczenie, makabryczny upór... :evil_lol: To jest naprawdę mój psi odpowiednik :diabloti:[/QUOTE]Bo Ty masz 3 psy, a my tylko po 2 :p. Jeszcze nie tak dawno twierdziłam że jeden mi wystarczy, ale chyba zmieniłam zdanie :razz:. Niestety czas i warunki mam nie sprzyjające trzeciemu czterołapowi.. Jaki kolor jamnika tym razem? Może szorściak? :evil_lol: Shina też była w pewnym sensie podobna do mnie, ale niestety się zmieniła i czasem powstaje konflikt interesów :mad:
  17. Ja gotowanej nie daję, tylko surowa zmiksowana z warzywkami - mniam ;).
  18. Przyznaję się bez bicia - gdyby nie stali mi nad głową rodzice to pewnie na dwóch kundlach by się nie skończyło :oops:. Jestem za 'miętka' na bycie DT :shake:. Ale przecież młoda była nieadopcyjna, bo sikała na łóżka :eviltong:
  19. Karm już tyle przerobiłam że jako takie pojęcie mam ;). Barf jest super, ale trzeba dobrze bilansować, więc kości same odradzę, ewentualnie na przekąskę raz na jakiś czas żeby ząbki oczyścić.
  20. Teraz Hexa odpoczywa od małego łobuza, ale już niedługo będą już na stałe razem i spacerki takie będą w miarę możliwości często ;).
  21. Że ze mnie niby? Tendencje niestety mam już od dziecka, bo zbierałam wszystko co biedne, głodne i spragnione kontaktu z człowiekiem :roll:. Że mnie sąsiedzi nie opie...ali za te gromady psów wędrujące za mną...
  22. Bo byłam prawie tydzień bez telefonu i się do mnie nikt dodzwonić nie mógł :roll:. A dla tych co czekają na wieści od Gabrysia, to go widziałam przypadkowo - jest cudny, elegancki i nie drze paszczy z byle powodu :loveu:. Oczywiście przypadkiem szłam dłuższą i gorszą drogą nad wodę z psami :evil_lol:. Aby nie gotowane te kości :shake:. Jeśli surowe to wrażliwce niestety mogą mieć problemy... Zobaczymy co da się zrobić, w razie czego którąś z przetestowanych przez Hexę karm polecę ;). W tym tygodniu powinnam już dotrzeć do domu i rozwiązać powstałe problemy..
  23. Najpierw trzeba wykluczyć problemy zdrowotne, jeśli zdrowie ok to przyczyna może być w psychice. Jak je z ręki to skarmiaj całą porcję z ręki podczas szkolenia, spacerów. Moja młoda jakieś półtora miesiąca temu przestała normalnie jeść, nic nie jest w stanie przykuć jej uwagi do michy - próbowałam wszystkiego. Je jak już musi. Jest zdrowa, ma dużo energii, robaków brak. U niej działa kula smakula (musi upolować, więc to ją pobudza do jedzenia ale i tak wszystkiego nie zjada), czasami nagrody (jak nie mam zabawek w zasięgu jej wzroku albo jak nie ma czegoś ciekawszego niż jedzenie), drugi pies przy jej misce nie robi na niej wrażenia. Przez kilka dni karma rybna jej wchodziła jako tako, dzisiaj nawet wędzonym łososiem pogardziła. Z podłogi nawet jak coś spadnie nie podniesie, czeka aż się ją poprosi albo aż Hexa przyjdzie i zje (ta każdą ilość jedzenia pochłonie). W tej chwili mam kościotrupa nie psa, ale jej z tym dobrze i ma nawet więcej energii niż jak miała 'normalne wymiary'. Nadal szukam czegoś co będzie jadła ze smakiem, ale już nie tak intensywnie jak na początku. Karmię podczas szkolenia, dostaje dużo nagród i nawet jak wypluje większość to coś tam do żołądka dotrze ;).
  24. [quote name='zerduszko']Gorąco to nie żrą :lol: Mój mąż też się nie sprawdza w roli ogranicznika zazwierzęcenia :mad: Gabrysia mi pozwolił zostawić, kota też - upadł an mózg :stupid: Liczę na Cię w kwestii zdjęć, już zaopatruję się w chusteczki :placz:[/QUOTE] Hexa żre w każdą pogodę, jedyne momenty kiedy może odmówić czegoś smacznego to piłka w moim ręku, kot w zasięgu wzroku albo coś strasznego czego się boi. Mój zwariował na punkcie Shiny, ale długo się nie przyznawał do tego :lol:. Dobrze, że Ty myślisz racjonalnie bo by się cudowny DT zmarnował :razz:. Zbieraj chusteczki, najlepiej takie szmaciane żeby po praniu na następne zdjęcia były :evil_lol:. [quote name='zmierzchnica']Czemu moje kundle nie pływają, kurczę! :angryy::evil_lol: A tak gorąco, mogłyby się wypluskać... Chibi tylko rozbryzguje wodę :cool3: U mnie to ja jestem ogranicznikiem i nie pozwalam mamie brać psów na DT a tym bardziej ich zostawiać :evil_lol:[/QUOTE] Hexa też długo nie pływała, bo miała uraz po tym jak kolega ją uczył pływać :mad:. Ale odkąd zobaczyła że umie dopłynąć kawałek po kijek musi zaliczyć każdą głębszą wodę. Ale deszczu i kałuż nie lubi i jak nie wyciągnę na siłę to nie wyjdzie z domu jak pada. Nie pamiętam czy pisałam tu o ciekawym wydarzeniu? :roll: W rolach głównych moi rodzice, Hexa i mały piesek. Mama usłyszała że Hexa stoi w oknie i się cieszy = tata przyjechał. Poszła do kuchni wstawić obiad/kolację i nagle Hexa zaczęła straszliwie ujadać, złapała agresora niesamowitego. Mamy pierwsza myśl 'ktoś tatę atakuje', więc bieg do okna zobaczyć co się dzieje. Zobaczyła tatę trzymającego na ręku małego pieska. Od razu pomyślała 'nie, puść go, ja już żadnego psa nie chcę!' :evil_lol:. Zanim zdążyła otworzyć okno i krzyknąć co na ten temat myśli zobaczyła nadchodzącą kobietę, która dziękowała tacie za złapanie psiaka żeby nie wybiegł na ulicę (akurat jechał samochód). Mama odetchnęła z ulgą że nie grozi jej posiadanie trzeciego psa i pewnie (znając moją mamę) była bliska dziękowania kobiecie że to jej pies :roflt:. Uśmiałam się z niej że biedna ma uraz przeze mnie :evil_lol:.
  25. [quote name='zerduszko']Suczki to jest to co on lubi najbardziej, całe stado to za mało. Także jak tylko może to podbija serca sucze ;) Chudy zapewne nie jest, bo Pan go rozpieszcza, u mnie już ważył 14. Ale Ci zazdroszczę :-( Ja się nie nadaje do tego :-( Upały straszne, Kluch sypia tylko na gołej podłodze. Chyba czas maszynkę odkurzyć ;)[/QUOTE] Moje są nieczułe na zaloty, więc nawet na przystojniaka nie zwróciły uwagi :lol:. Będę zaglądać żeby za bardzo go nie rozpuścił. Teraz sprzątamy, ale jak się ogarnę już ze wszystkim to wpadnę na sesję zdjęciową do pięknisia, żebyś zobaczyła w jakiej formie jest ;). Miałam mieć wakacje, ale mi nie wyszło i trzeba się brać za robotę... Nadajesz się i to bardzo :razz:. Chyba nie miałaś myśli - jechać, zabrać i ściskać aż oczy wyjdą na wierzch? ;) Gdyby nie mój tata to już pierwsza tymczasowiczka by została, niestety TZ nie ma takiej mądrej gadki żeby sprawić że ta druga by nie została :evil_lol:. Tu nie mamy gdzie iść nad wodę (Wisła to syf) i Shina musi się zadowolić wanną... Ale Krzysiek ją wyczesał więc kudłów połowę mniej się zrobiło. Kości teraz można policzyć, a żarcie stoi od rana i czeka :mad:
×
×
  • Create New...