-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
Też się powinnam na kogoś obrazić, ale ja cierpliwa jestem :roll:. Jutro się odobrazisz :eviltong:.
-
Jak na agresora przystało Shina ma czarne podniebienie :razz: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG7610.jpg?t=1281038117[/img] the end bo mi się nie chce już zdjęć oglądać :lol:
-
Sama ze sobą gadam, ale jeszcze powiem że Shina jednak jest reformowalna i na kolegę rozdarła się raz - jak za bardzo gestykulował przy opowiadaniu. A teraz fotki z dzisiaj, żeby pokazać że Shina żyje :lol: młoda od tyłka strony [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG7591.jpg?t=1281037590[/img] od strony bardziej reprezentatywnej [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG7570.jpg?t=1281037442[/img] młoda udaje ONa [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG7579.jpg?t=1281037438[/img] a na tych dwóch wyszła tak jak kilka mies. temu jak była szczeniakowym wypłoszem :evil_lol: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG7594.jpg?t=1281037585[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG7600.jpg?t=1281037587[/img]
-
[url]http://img534.imageshack.us/img534/4236/dscf6637b.jpg[/url] - jaki bezczelny, jak by nie miał gdzie lać :mad:. Hexolina też mi Shinę oblewa :roll: [url]http://img821.imageshack.us/img821/1169/dscf6649.jpg[/url] - pożyteczne stworzonko do przekopywania ogródków :razz:
-
Kaja z Lucasem się ruszają, a Czarek w krzakach zawieszony - jak bym Hexę widziała :evil_lol:. Super Afrykańskie foty :loveu:. Wodne też :lol:
-
Ja mam ale nie używam na karmę, bo tata marudzi że mu niewygodnie się otwiera i woli w worku karmę trzymać. Pojemniki są metalowe, solidne, ale przy kurierze trzeba sprawdzić czy nie jest pogięty i poobtłukiwany bo mi jeden przyszedł powyginany i z odpadniętym dnem :mad:. Na psie akcesoria pojemnik sprawuje się super ;).
-
Może metodą eliminacji w końcu dojdziemy do kilku możliwości i któraś okaże się tą właściwą ;). U Hexy nietolerancja karmy objawia się łupieżem i wypadaniem kudłów, żadnego drapania nie zaobserwowałam. Czegoś się przynajmniej dowiem o alergiach, bo w Aresa to wet ładował sterydy i kazał u siebie karmę kupować, a ja z właścicielami kombinowałam od czego to może być...
-
Nasada ogona czy nawet brzuch mogły by być od gruczołów, ale klata raczej nie... Mi przychodzi jeszcze tylko do głowy coś z podłożem - Ares miał brzuch, ogon i boki powygryzane, zrezygnowali z płynów do mycia podłogi i trochę przeszło. Od karmy to by wszystko swędziało chyba? Jeszcze wymyśliły mi się pchły :evil_lol:.
-
A nie zmieniałaś nic poza karmą? Proszku do prania, kropelek na kleszcze, jakichś kosmetyków czy czegoś w otoczeniu? Hexa kiedyś dostała swędzących krostek od mojego wełnianego koca, koc usunęłam, tydzień smarowałam maścią i przeszło. A na kurczaka ona nie ma uczulenia? Bo ten RC chyba z kurczakiem? Tak tylko sobie gdybam...
-
[quote name='mana44']Chodzi o to, że kupując Brita wyjdzie cena podobna a nawet tańsza, co myślę jest dość dobrym argumentem do zmiany karmy.[/QUOTE] Przy porównywaniu karm argumentem 'za' może być też dawkowanie - teraz Chappi dajecie ok. 400 gram, a dając np. Brita Large będzie koło 280-290 czyli wyjdzie taniej bo mniej i to 15kg czy 30kg będzie na dłużej ;).
-
Tam w Afryce wszystko jest lepsze :cool3:
-
[quote name='olekg89']Monia do afryki mnie wyganiasz :-( [/QUOTE] W Afryce lepsi ludzie są :cool3: Też chętnie pooglądam jak podłączę głośniki :razz:. TZ wstrętny mi odłączył (pewnie to zemsta za zabranie aparatu :evil_lol:) i nie chce mi się czołgać żeby podłączyć..
-
Smok to już kawał chłopa :lol:. A Birma zarośnięta niesamowicie, chyba musisz trochę czasu poświęcić na doprowadzenie jej do porządku :eviltong:
-
Olek próbuje zgorszyć nasze społeczeństwo :shake:. Sio do tej swojej idealnej Afryki i tam siej zgorszenie :eviltong:
-
Nie widać :shake:
-
[url]http://lh4.ggpht.com/_UMtcpH15cCM/TFhh7bRy6tI/AAAAAAAABAI/GlyJePNZLgI/s640/IMG_5934.JPG[/url] - jaki potwór :crazyeye: [img]link[/img] ;)
-
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
*Monia* replied to zmierzchnica's topic in Galeria
Ja ryczałam za psem jak wyjeżdżałam w tamtym roku do Norwegii :oops:. Do tego na lotnisku TZ wspomniał o Hexolinie, a ja w bek :oops: :shake:. Ludzie pewnie myśleli że ja za mamusią i tatusiem płaczę :evil_lol:. Miłej, bezproblemowej podróży życzę, udanego pobytu, ładnej pogody i trzymaj się dzielnie :). Psiska na pewno czują że coś się szykuje, bo przecież nie codziennie się pakujesz ;). Wrzuć czasem jakiś widoczek czy coś, daj znać jak żyjesz i co u kundli :razz:. -
Widziałam zdjęcie Lalki po odchudzeniu - wygląda świetnie :). Ale RC u Hexy nie przechodzi - biegunka i paskudna sierść :shake:. Boję się eksperymentów u niej ale na Brit Care mi nie schudnie nawet przy zmniejszeniu dawki, głodzenie jej nie ma sensu bo będzie szukała na własną łapę czegokolwiek i będzie kradła nawet surowe kotlety czy nie otwarte chipsy :roll:. Chyba będzie trzeba pójść na kompromis i kupić to co będzie pasowało młodej a Hexi gotować warzywa i dodawać do karmy codziennie.. Albo Hexolinie kupić coś z większym dawkowaniem żeby zapchać żołądek i dawać mniej niż na opakowaniu podane.. U niej karmy z dawkowaniem poniżej 220 - 240 gr nie przechodzą bo chodzi wiecznie głodna.
-
A nie będzie za dużo białka? Ruch Hexolina będzie miała maxymalnie zwiększony bo młoda nie da jej spać dłużej niż trzeba a rodzice też zaczęli wychodzić z psami. Ale boję się że dla niej jednak będzie tego za dużo :roll:. Jak się nie da obydwu dogodzić to będę musiała kupić dwa worki i tacie napisać dużymi literami który czyj. Tylko istnieje możliwość że po drodze do misek zdąży zapomnieć w którym kubku ma karmę dla którego psa :evil_lol:. Między psami różnica wagi jest koło 6 kg, jedzą tyle samo a młode nie chce nabrać ciałka (mięśni nabiera a boki zapadnięte :roll:). Hexa za to wygląda jak średniej grubości lab :oops:.
-
Podjęłam decyzję, że spróbuję Josery teraz, ale mam problem jaką wziąć żeby obydwu kundlom podawać :roll:. Hexa musi trochę schudnąć a młoda musi przytyć, więc Balance i High energy odpadają. Hexa po jagnięcinie ma łupież i wypadają jej kudły, więc zostaje nam Festival i Sensiplus. No i się nie mogę zdecydować :roll:. Która będzie lepsza? Chyba że zrobię wyliczankę i wezmę tą na którą wypadnie :lol:.
-
Ananasa można zmieszać z gotowanym lub surowym jedzonkiem (np.barfowa papka warzywna), z karmą również ale jak psiak cwany to może wybierać karmę i wypluwać ananasa więc wtedy można karmę rozmoczyć i zrobić paćkę ananasowo-karmową. Rumen tabsy są np. [URL="http://animalia.pl/produkt,5356,59,Mikita_Rumen_Tabs.html"]tu[/URL] albo w zoologach, różne śmierdziuchy też w każdym zoologu dostaniesz ;).
-
Dzisiaj się przyjrzałam samej Shinie (ostatnio cały czas na smyczy dwa zadki miałam :evil_lol:) i stwierdzam że przybyło jej mięśni :razz:. Ale później spojrzałam na nią jak stałam na krześle (do szafki nie dosięgam :evil_lol:) i chudzielec z niej straszliwy patrząc z góry :shake:. Żre tyle co Hexa (już pilnujemy) a rusza się tyle co 3 Hexy ;). A teraz znowu ją pochwalę - na młodego dzisiaj tylko raz wystartowała, nie złapała go za tyłek ani razu, a kolegi też dzisiaj nie sterroryzowała i nie próbowała zaganiać :razz:
-
[quote name='CiepleSerduszko']...na dodatek zrobił się bardzo niesłuchany i nie reaguje już na żaden sygnał...[/QUOTE] Czyli z posłusznego szczeniaczka stał się niegrzecznym szczeniaczkiem? :evil_lol: Jakie sygnały mu dajesz? Czego go uczysz? Jak się bawicie? Czym się bawicie? Co dzieciak ma do obgryzania? To że szczeniak się rozbrykał jest raczej normalne - poznał otoczenie i się rozkręca. Dzieciak chce się bawić, a psie dzieci bawią się gryząc i biegając. Staraj się mu pokazać że zabawki są fajne i że gryzienie rąk Ci się nie podoba - zabieraj rękę i dawaj zabawkę (np. sznur, maskotkę). Możecie się pobawić we wspólne obgryzanie jakiejś miękkiej kości (surowej) - Ty trzymasz a szczeniak sobie gryzie. Szczeniak nie jest agresywny tylko zaprasza Cię do zabawy ;)
-
[quote name='papillonek']Ogólnie sa złe ,bo są mało wytrzymałe,denerwują wlaścicieli i jeśli ktoś w nocy nadepnie na taką zabawke to ...,niektóre pieski się ich boją,no i właśnie zanika ten odruch :-([/QUOTE] Shina chyba od 4go miesiąca miała piszczące zabawki, nie raz nadepnęłam na jakąś w nocy, ale nadal uważam że są ok bo wzbudzają zainteresowanie mojego psa. Piszczący słonik był pierwszą zabawką na którą się młoda nakręciła, dzięki niemu zaczęła aportować i ten sam słonik przeleżał w jej żołądku 1,5 tygodnia żeby wyjść górą :roll: bo przecież inny pies śmiał się zainteresować jej zabawką i trzeba było ją zjeść :shake:. Teraz ma piszczącą piłkę i piłkę-świnkę na spacery, w domu jakieś 2 większe piszczałki się gdzieś walają, ale jak ja się nimi nie interesuję to psy tym bardziej, jak nadepnę to tylko patrzą z wyrzutem że je obudziłam ;). Hexa od szczeniaka się bawiła piszczałkami, odruchy żadne jej nie zanikły ale chyba jej się znudziły piszczące zabawki bo już się nimi tak chętnie nie bawi :lol: