Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. [quote name='bonsai_88']Za to mam świetną wiadomość - psiak, którego jakieś 2 miesiące temu znalazłam i musiałam oddać do schroniska, jest już w nowym domku w Warszawie :multi:. Cieszy mnie to, bo to był anioł, a nie pies :loveu:.[/QUOTE] Super :multi: [quote name='bonsai_88']Po za tym uroczyście obiecuję, że następnego psa nauczę drzeć pysk jak cokolwiek jest nie tak... W głowie mi się zakręciło i musiałam się położyć w kuchni, na podłodze. Birmusia oczywiście przyleciała i... zamiast rozedrzeć się, że coś jest nie tak, to stała i się na mnie gapiła [co chwilę liżąc po twarzy] :roll:. A ja grzecznie leżałam i czekałam aż mi przejdzie - w ten sproty sposób odkryłam, że przez pół godziny moja rodzinka potrafi tyłka nie ruszyć :evil_lol:. [/QUOTE] Moje małe w takim momencie by mnie pewnie zaczęło gwałcić :angryy:. Jakiś czas temu mi odbiło i zaczęłam robić brzuszki i Shina oczywiście uznała to za świetną zabawę - pańcia leży na podłodze (coś nienormalnego) to trzeba ją przelecieć :mad:. Za to Hexolina jak kiedyś miałam taki ból brzucha że padłam w przedpokoju dzwoniąc do TZa żeby szybko przychodził, przyniosła mi swoją najogromniejszą kość z dinozaura, zaczęła mi ją podtykać pod nos i piszczeć żebym się poczęstowała. Chyba myślała że z głodu umieram :evil_lol:. Wtedy wylądowałam w szpitalu na zastrzykach i nawet mamusie z dziećmi mającymi kurzajki i babcie z wysypką mnie przepuściły :cool3:. Chyba to przez te cudowne słowa wydobywające się z mej niewinnej buźki :diabloti:
  2. Do tych piłek to chyba metki przyczepiają do tego co akurat im w ręce wpadnie :roll:. Mam kilka piłek, niby dwie takie same a twardość różna bo jedna w dziurkach a druga używana równocześnie jest w super stanie. Te o których piszę to akurat Trixie, bo ta ze zdjęć (jak gops napisała ;)) to Hilton. Będę polować na nie, bo znając Hexolinę to gdzieś w polu zgubi :mad:.
  3. Z ciekawości przejrzałam piłki i wychodzi że ta Shiny to ta pływająca, a tamte miękkie w takim razie nie wiem co to... Speed podobno lepszy, bo wytrzymalszy niż funny. Nie znam się i dlatego wolę pomacać zanim kupię :lol:.
  4. Było napisane Funny.. Porównywałam z takimi mięciutkimi (pływającymi?) i Shina wybrała na szczęście tą ;). Piłka nadal nie ma śladów zębów, a mamy ją prawie tydzień. Za kilka dni dam Hexolinie się nią pobawić i zobaczę czy jest taka wytrzymała jak mi się wydaje :lol:.
  5. Może coś pomarańczowego? Ja mam dla swojej młodej jaszczury Lupine czerwono pomarańczowe: [url]http://images35.fotosik.pl/157/35a8201649e327aa.jpg[/url] i mimo że mi się obroża niespecjalnie podoba to pasuje młodej ;)
  6. Pan szukał kompana dla młodszej żeby nie dręczyła tej starszej i starsza sunia ma trochę spokoju bo młodziaki zajmują się sobą ;).
  7. Ja mam sklerozę i jestem gapa więc pewnie przeoczyłam/zapomniałam to o ilu psach była mowa :roll:. W domu jest 1 sznupek (młodsza) i niby pudelek ('babcia') i te psy widziałam. Trzeci Gabryś, czwartego nie widziałam i nie słyszałam. Kotów nie widziałam, ale to dla mnie nic dziwnego ;). Intensywnie myślę czy coś pan wspominał o innym psie, ale poza Gabrysiem kojarzę tylko rozmowę o suczkach :roll:.
  8. Hexa zdjęcia Smoka chętnie obejrzy, Shina niestety dzieci nie lubi i woli Birmy fotki ;). TZ na psie foty chętie popatrzy :razz:.
  9. Ja, Shina, Hexa i TZ też jesteśmy chętni na fotki :cool3:. Jeszcze tylko 4 :eviltong: Mam w oddzielnych postach wpisać każdego? :evil_lol:
  10. [quote name='zerduszko']Tam jest jeszcze jeden pies. Samiec, tylko już starszy i mocno chory niemieszkający w domu. No mam nadzieję, że jeszcze jest.... [/QUOTE] Pan nic nie wspominał..
  11. Ostatnio po reakcji Shiny na kota nabrałam ochoty na miauczące stworzenie :mdleje:. Na szczęście Hexa kotów nie lubi i dopiero za parę lat jakaś mrucząca panienka się u nas pojawi. http://i248.photobucket.com/albums/gg186/Prejska/Koty/DSC_0090.jpg - cudo :loveu::loveu:
  12. [quote name='zerduszko']Gabryś nawet wyglądem pasuje, ciekawe czy kolega też podobny i jak się faceci dogadują :razz:[/QUOTE] Coś przegapiłam? Jaki kolega? :hmmmm: [quote name='jambi_']a "babcia" podoba mi się jak ... jak nie wiem co! jest boska!!! ... taka czarna i kudłata :smile: no, świetny team![/QUOTE] Ona niby pudelek jest ;). Cała trójka jest świetna, udały się panu psiaki wszystkie :loveu:. Koty nie raczyły przyjść się przywitać. Jeszcze zapomniałam o stosunkach Gabrysia z kotami. Państwo mają 2 kocice, 15sto letnie jeśli się nie mylę. Jedną Gabryś olewa, bo ona nie chce uciekać przed nim, a drugą czasem gania i obszczekuje bo ona ucieka. Ale pan mówił że żyją raczej w zgodzie ;). [quote name='jambi_']naprawdę, pogratulować - to jest przykład adopcji doskonałej!!! ... a takie to było biedne na początku nie? :-P[/QUOTE] Jak go pierwszy raz zobaczyłam przez bramę nie był taki męski jak teraz, czyli zmienia się z tygodnia na tydzień :loveu:
  13. [quote name='olekg89']Już 8miesięcy razem ponad :Pjesteśmy i mieszkamy za razem.Więc jak na gey związek to długo :P A ja chce jeszcze dom ,samochód więc tak szybko się nie skończy.[/QUOTE] Tylko się w kredyty nie bawcie, bo moi koledzy przez to nasz kraj opuścili :shake:. A teraz się jednym nazwiskiem podpisują w mailach :evil_lol:. Brakuje mi tych wieczorów z nimi, chlania (z nimi nawet byłam skłonna pić :razz:), śmiechów, grania w karty, wypraw na zakupy... Nawet ich kłótni i pocieszania ich :lol:. Raz TZ wpadł do pokoju, zapalił światło, a ja z kumplem siedzę na podłodze, obejmuję go, coś tam gadamy o tym jakie to chłopy niektóre potrafią być okropne, kumpel w samych gaciach ja w piżamce. Mina TZa przedstawiała pomieszanie zdziwienia, niedowierzania i odrobiny zazdrości :evil_lol:
  14. [quote name='olekg89']Bo tu przyłażą same NORMALNE osobniki ,w sumie osobniczki:evil_lol:[/QUOTE] Pomyliłam wątek? :hmmmm: Ja kiedyś na wycieczce miałam ciężką noc, wróciłyśmy do pokoju o 5, a o 6 mi już babka kazała wstawać 'bo wyjeżdżamy'. Podobno podniosłam głowę, spojrzałam na nią i ze złością wrzasnęłam 'spier*alaj' :evil_lol:. A uchodziłam za kulturalną osóbkę :razz:. Innym razem moje gadanie mnie obudziło - powiedziałam "może byś zapiął rozporek", a jak otworzyłam oczy zobaczyłam że akurat tata przechodził przez pokój. Jego zdziwiona mina bezcenna, a ja udałam że wcale się nie obudziłam bo było mi głupio :lol:. Jak mi TZ chrapie to zabieram kołderkę i podusię i idę do drugiego pokoju trzaskając drzwiami żeby mu się za dobrze nie spało albo dostaje delikatnego kopa :p [quote name='olekg89']Ale dziś był prawie rozwód tak mnie wqr..ł od samego rana ,że mialem ochote go walnąć patelnią. [/QUOTE] Ojojoj, nieładnie... Szkoda patelni bo nie będzie na czym jedzonka zrobić, lepiej krzesłem ;).
  15. To czekamy na relację i foty zadowolonych kundli ;)
  16. Kiedyś był gdzieś podobny temat... U mnie było tak - od zawsze biegałam za wszystkimi bezdomniakami, właziłam w każdą dziurę gdzie tylko jakaś suka się oszczeniła (aż dziwne że żadna krwiożercza bestia mnie nie dziabnęła :evil_lol:), wszystkie kundle musiałam dokarmiać, głaskać, jak podrosłam to i do weta prowadzałam żeby obejrzał, zaszczepił i szukaliśmy wspólnie ze znajomymi domów dla tych bid. Później podrosłam i coraz intensywniej naciskałam na rodziców żeby się zgodzili na mojego własnego psa. Byli nieugięci, kombinowali na wszelkie sposoby żeby tylko mi z głowy psa wybić. Było nawet ganianie ze smyczą/znalezionym szczeniakiem o 6 rano, gotowanie codziennie przez 3 miesiące jedzonka bezdomniakowi a i tak jakieś nowe argumenty wynajdowali. W końcu wpadli na pomysł - wyprowadzimy z bloku i psa dostaniesz. Odpuściłam na trochę, ale i tak marudziłam co jakiś czas. No i w końcu w miesiącu kiedy miałam 18-stkę dostałam wymarzoną, wyczekaną zgodę :multi:. Zaczęły się intensywne poszukiwania. Przeglądałam ogłoszenia u weta - same małe kundelki i pseudorasowce (dalmatyńczyki, cockery, bernardyny). Oczywiście od razu wszystkich znajomych poinformowałam i po prawie dwóch miesiącach koleżanka powiedziała że jej taty znajomy akurat ma szczeniaki po suce ON i jakimś najprawdopodobniej mniejszym ojcu. Od razu zamówiłam suczkę i zaczęło się odliczanie. Po kilku tygodniach w końcu dostałam info że można odebrać malucha. Pojechaliśmy z TZem i jak zobaczyłam małą czarną kulkę to z miejsca się zakochałam. Kulka nie chciała mieć ze mną nic wspólnego, ale udało mi się ją porwać w ramiona i zabrać do domu. I tak oto pojawiła się Hexa :loveu:. ON z niej pełną gębą :evil_lol:, ale trafili z kolorem bo mam sentyment do czarnuchów. [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=9751&photoID=392027[/img] Shina jest 'wypadkiem przy pracy' ;). Rok temu byłam za granicą i zrodził się w mojej głowie plan - zostanę DT i jak mi się trafi czarna suczka to sobie ją zostawię. No i szukałam szczeniuchów pilnie potrzebujących tymczasu. Trafiłam na wątek szczeniaków z działek, pojechałam i zdecydowałam się zabrać najpierw kremową ładną dziewuszkę. Była u mnie kilka dni i znalazła domek. Ryczałam jak dziecko za nią :oops:. W międzyczasie do domku zawiozłam też jej siostrę i została ostatnia, najbrzydsza z miotu. Rozważałyśmy czy mam brać najpierw ją czy inną sunię ze schronu, ale wypadło na tą z działek bo to było pilniejsze. Pojechałam, zabrałam i zaczęłyśmy ogłaszać. Tydzień, dwa, trzy... Cisza... Po ponad miesiącu do esperanzy zadzwonił pan zainteresowany małą. Po przepłakaniu wieczoru podjęłam decyzję - choćby mnie mieli wydziedziczyć to nie oddam szczeniaka :evil_lol:. Wszyscy byli na 'nie' a ja nie mogłam jej oddać, zakochałam się po uszy, no i spaliłam się jako DT.. Mała sikała na łóżko, nie widziała nikogo poza mną, nie chciała mieć kontaktu z innymi ludźmi i jak miałam ją oddać? Nieadopcyjna się okazała :evil_lol:. I tak oto mam nie wymarzonego czarnucha, ale małe paskudne podpalane coś :lol:. Robiąc to zdjęcie w życiu bym nie pomyślała że za niecałe 2 tygodnie ten gremlin będzie mi sikał w domu po kątach :evil_lol: [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=27051&photoID=1436222[/img] Wypracowanie się zrobiło :roll:.
  17. Ostatnio kupiłam kilka piłek i ta jest zdecydowanie najlepsza i najtrwalsza. Hexa ma taką niby piłkę nożną gumową i już cała w dziurkach... Obróżka na zdjęciach wygląda ładnie, ale w rzeczywistości już brudna niesamowicie :roll:.
  18. Moja suńka miała podobnie - nagle jej się zaczęła sierść sypać. Doszłam do tego że coś z karmą musiało być nie tak, bo zaczęło się po kilkunastu dniach jedzenia nowego worka. Teraz jest super, żadnych problemów. Hexa ma 6 lat, więc zepsucie sierści na pewno nie było przez wiek ;).
  19. A tak w ogóle to tata mnie dzisiaj zagiął :oops:. Rozmawialiśmy o naszych psach (Hexa jest taty pieseczek, Shina też go uwielbia z wzajemnością) i wyszło na to że ja jestem zła pańcia :oops:. Tata się pytał co daję Shinie na sierść, powiedziałam że oliwę z oliwek, olej z pestek winogron i nic poza tym. Tata na to "tak, na obróżki wolisz wydać niż na porządne witaminy na sierść", do tego wykład o tym że psa zaniedbuję, nieodpowiednio karmię, warzyw za mało daję, za rzadko czeszę, że może jej coś nie służy, itp :-o. Szczerze to mnie zatkało i szczękę prawie z podłogi zbierałam... Jeszcze 5 lat temu niezbyt się interesował tym co psu dawać i czego pies potrzebuje, a teraz to lepszy jest w tym niż ja :roll:.
  20. W ogóle rzadko na dogo wpadałaś :mad:. Wybaczam :p Ano rozrosło się przypadkowo, Shina nie jest spełnieniem moich marzeń ale i tak jest moim kochanym pieseczkiem ;). Hexa to się roztyła, a Shina jest chudzielec i do tego łysy :roll:. Dzisiaj po wizycie taty podłoga była czarno-szara bo piesek się cieszył i kudły z niej leciały, a wczoraj wieczorem odkurzałam :shake:. Śniadanko tata pieskowi dawał na dywaniku psim i oczywiście nie mógł się powstrzymać przed "no jedz Shiniaczku, masz, pyszna szyjka, wcinaj" :evil_lol:. Zmian wiele przez ostatni rok zaszło i nadal cały czas coś się dzieje, bo nie może być nudno mimo że ja leń i lubię ciszę, spokój, stabilizację...
  21. coś się do nochala przykleiło [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG7768.jpg?t=1281217463[/img] koniec bo mnie paluszki bolą od wklejania :p
  22. [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG7761.jpg?t=1281217440[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG7762.jpg?t=1281217443[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG7765.jpg?t=1281217444[/img] pies w kałuży robił porządki z chwastami :lol: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG7766.jpg?t=1281217453[/img] 'prawda że się cieszysz że się w kałuży taplam?' :lol: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG7767.jpg?t=1281217458[/img]
  23. trochę zadka :razz: [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG7756.jpg?t=1281217291[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG7759.jpg?t=1281217307[/img] i boków [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG7757.jpg?t=1281217296[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG7758.jpg?t=1281217301[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG7760.jpg?t=1281217313[/img]
  24. piłka, piłka, piłka... w końcu jakąś dobrą piłkę kupiłam, bo fajnie się turla i odbija ;) [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG7749.jpg?t=1281217142[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG7750.jpg?t=1281217145[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG7754.jpg?t=1281217149[/img] [img]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/Shina/CIMG7755.jpg?t=1281217155[/img]
×
×
  • Create New...