-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
[quote name='zmierzchnica'][URL="http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=30009&photoID=1574010"]http://www.photoape.com/album/photo/...hotoID=1574010[/URL] jakie słodkie :loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] Oni tak potrafią non stop :razz:. Jak Shina się nie chce całować to bierze ją siłą :evil_lol:. Chwaliłam pieseczka ostatnio i przechwaliłam :angryy:. Obszczekała dużego szwajcara (Hexy kumpla) za to że wyszedł zza rogu. Hexolina oczywiście radość i pokładanie się a młoda dziki wrzask i próba odstraszenia. A on (jako grzeczny piesek :loveu:) zero zainteresowania tym rozdarciuchem. Wstyd... Sytuacja z wczoraj - unieszkodliwienie mojego chrześniaka bo pańci za mocno dotykać nie wolno i takiego 3-letniego łobuza trzeba odciągnąć za rękę :shake:. Młody tylko pogroził paluchem, a później nawet nie wiedział która to ręka (śladu nie ma). Tylko na moment spuściłam ją z oka bo już było ok między nimi. Agresor ma teraz przechlapane i koniec cackania się. Jak ma napad burkowania na podwórku to lecą klucze pod łapy, żadnych wykrętów z komend bo staję się niemiła, żadnego odpuszczania. Ona ataki przeprowadza bezgłośnie, nawet zębów nie pokazuje, więc trudniej wyczuć co jej akurat w pustej główce się rodzi i nie daje mi czasu na reakcję :roll:. Zachciało mi się kundla z pokręconymi genami... Ona ma gorsze jazdy niż Ares :roll:.
-
[quote name='Magda25']A jak tłumaczysz kolejną paczkę którą odbierasz od listonosza ? hehe[/QUOTE] Z rodzicami nie mieszkam, więc nie mają okazji zobaczyć paczek ;). A u nas listonosz najczęściej chodzi w porze mojego spaceru, do tego TZ i tak nie sprawdza co przyszło/co przyniosłam :lol: (o ile nie jest to kudłate i żywe :diabloti:). Kolejny zakup jaki będzie to pewnie jakieś 2 jednakowe smycze, bo te co używam często zostawiam na szafce i grozi im pożarcie :roll:. Mam tylko 2 takie same smycze dla kundli, a jak chcę zmienić to chodzą na różnych :roll:.
-
[quote name='Ewa&Duffel']Ale jak sobie ostatnio pomyslalam, ile to wszystko kosztowało, to wolę nie liczyć :evil_lol: No widzisz, masz wymowke przynajmniej :diabloti: [SIZE=1]Chociaż u mnie tez drugi psiak sie szykuje... ;)[/SIZE][/QUOTE] O tym nawet nie mam zamiaru myśleć :lol:. Wymówka jest, ale rodzice już i tak nie narzekają bo nie wiedzą co nowe a co już dawno kupowane, TZ sam czasem ma ochotę kundlom coś kupić :evil_lol:. Jak psy ostatnio przyjechały w nowych obrożach to rodzice nawet nie zauważyli ;). [SIZE=1]Jaki?[/SIZE] :razz:
-
[quote name='Ewa&Duffel']A może jeszcze wcale nie jest tak zle ? :evil_lol:[/QUOTE] Myślałam że będzie tego więcej :razz:. W porównaniu do ilości moich akcesoriów to nie jest źle ;). Tylko ja sobie wmawiam że mam tyle bo mam 2 psy i kiedyś (w daleekiej przyszłości) na pewno się trzeci pojawi :evil_lol:.
-
[quote name='zerduszko']I cóż koleżanka planuje? [/QUOTE] Najpierw poznęcać się psychicznie nad swoim młodszym kundlem tak jak ona się znęca nad ludźmi którzy się jej choć odrobinę obawiają, później go gryźć w taki sposób jak ona podgryza innych, a na koniec wtłuc jej młotkiem do pustej głowy że przed 3-letnim dzieckiem mnie bronić nie musi nawet jak to dziecko mnie klepie po twarzy (nie bije) i za rączkę takiego dziecka się ode mnie nie odciąga choćby nawet mnie bolało jego dotykanie. A drugiego kundla muszę odchudzić, bo podejrzewam że zdarza jej się jeść podwójne posiłki. Po tym wszystkim wybiorę się obfocić Gabrysia w ramach relaksu :razz:. Ambitne plany na ten tydzień mam i współczuję temu paskudnemu kundlowi mojemu :mad:.
-
Karmy z gotowanym lepiej nie mieszać w jednym posiłku - karma trawi się inaczej niż mięcho czy warzywa. Mam niejadka i różne kombinacje przerobiłam, teraz wcina Brit Care z rybą i cała micha znika. Nie wiem ile w tym udziału karmy a ile taty (on nie rozumie co znaczy nie prosić psa żeby jadł :evil_lol:), ale psisko w końcu nie jest wychudzone i nawet trochę się cieszy na widok jedzenia. W RC mi osobiście nie pasuje skład, a moja druga suńka nawet po jego niewielkiej ilości miała problemy żołądkowe. Z karm które przerobiłam z niejadkiem mogę polecić Brit Care i Pro plan z rybą - u nas te jako tako idą. O ile oczywiście psiakowi podpasuje rybka ;). Polewanie olejem z ryby z puszki czy mieszanie karmy kurczakowej z rybą z puchy nic nie dało, jedynie smród w mieszkaniu :roll:. Nawet gotowane mięcho nie przechodziło, surowe służyło do zakopywania, kurczaka smażonego w ziołach na spacerze skubnęła tylko, próbowałam nawet szantażu że oddam jej michę psiakowi który stał na balkonie obok :evil_lol:. Kombinacje moje trwały dobre półtora miesiąca, a wystarczył tydzień sam na sam z rodzicami i drugą suńką (plus zmiana karmy na BC) żeby młoda zaczęła jeść normalnie :razz:. Pominę fakt że jak wróciłam to przyłapałam tatę z kawałeczkiem pasztetu w ręku jak szedł karmić psy :evil_lol:. Oliwą/olejem polewa prawie zawsze, bo uważa że wtedy Hexa (żarłok) chętniej je :roflt:
-
Robiłam dzisiaj porządki w psich akcesoriach z racji przeprowadzki i się przeraziłam ileż tego jest :crazyeye:. Zdołałam obfocić tylko obroże zapinane, a pewnie drugie tyle jest półzacisków :roll:. Smyczy w ogóle nie wyjmowałam żeby się nie dobijać :roll:. Niektóre z tych obróżek psy miały ze 2 razy na sobie a niektóre zjechane niesamowicie.. to nasze zapinane obróżki: [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=30064&photoID=1577434[IMG]file:///C:/Users/Monia/AppData/Local/Temp/moz-screenshot-5.png[/IMG][/img] a tu widać odblaski ;) [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=30064&photoID=1577433[/img] [B]Nic więcej nie kupuję[/B] choćby nawet TZ mnie zmuszał :evil_lol:. Zrobię kiedyś foty półzacisków, są dużo ładniejsze niż te sznureczki :lol:. Nic nie sprzedaję, bo nie wiadomo kiedy jakiemuś psiakowi w potrzebie coś się może przydać ;).
-
Przepraszam że znęcam się nad Twoim sercem, to się nie powtórzy :oops:. Już się poprawiłam, dzwoniłam do pana, ale pan ma urlop, znowu coś majstruje i dopiero pod koniec tygodnia się umówiliśmy na fotki. Już nie będę nigdzie nagle wyjeżdżać bez ładowarki, więc się nie miniemy z panem. Nie tylko Wy chcecie mnie zamordować :roll:. Mogę jeszcze polować na foty przez ogrodzenie jeśli takie się liczą :roll:.
-
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
*Monia* replied to zmierzchnica's topic in Galeria
[QUOTE][B]Monia[/B] - już, już Lusia będzie, moja wina, że włazicie akurat kiedy zdjęcia dodaję? :evil_lol: specjalnie dla Ciebie :diabloti::[/QUOTE] Za wolno je dodajesz widocznie :eviltong:. Dziękować :loveu: [url]http://img16.imageshack.us/img16/1191/loo2o.jpg[/url] - mądry pieseczek :loveu:. Jak pańcia tak daje ciacha jak wrzuca zdjęcia to współczuję Lusi :evil_lol: [url]http://img686.imageshack.us/img686/5234/loo4.jpg[/url] - Hexa tak robi z większością zabawek i patyków które są akurat w 'użytku' :lol: [QUOTE]i to by było na tyle :cool3: jeszcze mam komórkowe z ulewnego dnia, podczas którego postanowiliśmy z Frotkiem potaplać się w zalanym kamieniołomie :diabloti: woda była cieplejsza niż ta padająca z nieba...:evil_lol: ale to kiedy indziej ;-) dobranoc i dzięki za wpadanie tu :loveu:[/QUOTE] Macie ciekawe rozrywki :cool3:. Również dobrej nocki życzę :). My dzisiaj mamy łóżko bez psów, bo kundle mają focha za fiprexa i leżą przy ścianie/drzwiach żeby przypadkiem pańci do głowy nie przyszło znowu dotykać ich pleców :evil_lol:. Tata znowu mnie oskarży o znęcanie się nad zwierzakami jak zobaczy ich miny :razz:. -
Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie
*Monia* replied to zmierzchnica's topic in Galeria
Jakie ładne fotki :loveu:. Z Frotka niezły ubaw miałam jak zobaczyłam chude łapki, tyłek w górze i ap :evil_lol:. Gratulacje dla Frotka za postępy :multi:. A gdzie Luka? :mad: -
Chodź do skutku, a jak już się załatwi chwal baardzo radośnie. Na spacerki wychodźcie po każdym jedzeniu, spaniu, zabawie i jak tylko psiak się zacznie kręcić szukając miejsca. W końcu się zorientuje że załatwiać trzeba się na spacerach nie w domu, ale to nie stanie się z dnia na dzień ;)
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
*Monia* replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Unbelievable']mój Gram to skomplikowany umysł jest :evil_lol: niby strachliwy, ale terrier, więc jeden raz nie wystarczył :diabloti: Shina agresor ;-) jakby tak złapać za pysk najpierw może by dało radę :razz: szczur też miał takie zapędy, więc najpierw za pysk, później za kark i do góry, ale już tak nie robi [/QUOTE] Mi się Shina pokomplikowała, albo ją ktoś mi podmienił :mad: Nie jestem zwolenniczką teorii dominacji, bo w ten sposób można sobie ładnie pieseczka zepsuć :shake:. Moje małe mi ufa i wie że jej nie będę atakować, a jak ją bym zaatakowała to by się broniła.. Tak, Shina jest agresor i nie ma oporów żeby zębów użyć. Ale już jest lepiej do psów i nawet jednym patyczkiem się ciągać umie z psem którego jeszcze miesiąc temu by przeturlała po glebie za dotknięcie jej patyka. -
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
*Monia* replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='evl']To chyba trochę dziwne, że moja suka woli się bawić z sukami niż z samcami, nie? ;)[/QUOTE] Nie dziwne :eviltong:. Hexa też woli z suczkami poszaleć (jak się zdecyduje w ogóle szaleć ;)), a Shina woli wlać psu niż suczce. [QUOTE]TŻ nie lubi Zu, bo wczoraj na niego nawarczała dwa razy :stupid:[/QUOTE] Niedobry pieseczek :mad:. Mój nie lubi Shiny jak ta siada mu nad głową jak on leży i chucha prosto w nos :evil_lol:. [QUOTE]Po dzisiejszej pracy z dzieckiem rzucającym smaki potworowi jest ciut lepiej - pies już nie warczy jak stara ciężarówka, gdy tylko widzi dziecko w domu, dziecko może sobie łazić, byle by tylko nie właziło do psiego pokoju. Mam nadzieję, że powoli pójdziemy do przodu, bo posiadanie w domu dzieciowego killera to dość średnia przyjemność...[/QUOTE] Gratulacje :multi:. [quote name='Unbelievable']zaliczył parę rzuceń o ziemię, przytrzymań za łapki i takich tam : P więc się pilnuje. Nawet u niego pewne metody siłowe działają, ale w sumie to nie wiem jak to by było z bardziej strachliwym psem...[/QUOTE] U nas taka metoda zastosowana na Shinie zapewne skończyła by się szyciem osoby rzucającej :roll: (z zabawy w tarmoszenie wychodzę cała w siniakach). Jak ktoś chce spróbować to zapraszam :evil_lol:. Za to u Hexy (strachliwiec) zastosowałam raz daawno temu za warknięcie na mnie i nigdy się to już nie powtórzyło (i warknięcie i rzut na glebę ;)). -
Tak. Moim zdaniem pachnie całkiem ładnie ;)
-
Zapiszę się do Ciebie na lekcje rzucania piłką na sznurku :lol:, z patykami sobie jakoś radzę. Jak rzucałam Aresowi to spokojnie piłka zdążyła się zatrzymać zanim dobiegł, a jak rzucam Hexolinie to ona jest szybsza niż piłka i ją łapie zanim się zatrzyma. Przypadek Shiny pominę, bo to jest inna bajka i inne zabawki :evil_lol:. Patykami się nie szarpiemy, ewentualnie czasem poszarpiemy się piłką (średnio 2 razy w tygodniu ;)) czy sznurkami.
-
U nas najlepiej się sprawdza BC rybny - Hexa ma sierść super, lśniącą, nie wypada w tak ogromnych ilościach i ładnie trzyma linię nawet jak ją zostawię na 2-3 tygodnie samą u rodziców ;). Na BC large breed sierść się zepsuła, pies utył i kupy również były nieciekawe. Podejrzewam, że jagnięcina jej nie służy, bo inna karma z jagnięciną też spowodowała problemy z sierścią. Chciała bym spróbować coś innego rybnego, ale boję się że znowu pies się zacznie sypać :roll:. Młoda jest niejadek, ale BC rybnego jakoś chętniej je niż Pro Plan z rybą czy Brita Active. Tata jej czasami polewa oliwą/olejem i wtedy nawet zdarza się że zje całą michę. Pro Plan czekał 3 dni w misce, nawet polany olejem z ryby (trzeciego dnia nie jedzenia) nie był na tyle atrakcyjny żeby pies raczył zjeść i musiałam wywalić bo zapach był dla mnie nas nie do zniesienia :roll:.
-
[quote name='olekg89']Jak pies łapie piłke w locie to mogą ścierać.Jeśli podejmuje aport z ziemi(w co wątpie patrząc jak Wy kobiety rzucacie)to wtedy raczej nie ściera.Ja mojej suce rzucam kamienie od hmm 6lat a nie ma startego ani 1mm zęba.[/QUOTE] Masz coś do kobiecego sposobu rzucania? :mad: :eviltong: Hexa miała może ze 2 piłki tenisowe w swoim 6-cio letnim życiu, raczej ich jej nie rzucałam bo zdążyła je szybko unieszkodliwić. Zęby ma starte, a do rzucania ma tylko gumowe piłki, szmaciane zabawki albo czasem patyki. Uwielbia za to łapać w locie (i tu Olek ma racę) i to zapewne od tego jej się zęby zjechały. Ale jak rzucić piłkę żeby się nie odbijała/nie turlała? Ja nie umiem :evil_lol:.
-
Jak szkolenie się odbędzie to jeszcze wyszkolona będzie :razz:. Chyba że na szkoleniu mi Shina podpadnie to wtedy zamiast młodej Hexolina będzie wyszkolona :evil_lol:. Od jutra znowu sama z rodzicami (i Hexą) młoda będzie, więc socjalizacji ciąg dalszy ;). A dzisiaj rano zachowała się ok - wpadł na nią zza ściany chłopiec, a Shina tylko się trochę odsunęła i radośnie poszła dalej. Żadnego mruknięcia, szczeknięcia, pisku czy strachu. Tylko żeby się nie okazało że chwalę dzień przed zachodem słońca :roll:.
-
Przyszłam się tylko pochwalić - moje małe robi się troszeczkę bardziej towarzyskie :razz:. Ostatnio 2 panie powiedziały że się otworzyła i jest inna niż kilka miesięcy temu - podchodzi do ludzi z mniejszym dystansem, z ich labkami szaleje odważniej. A następnego dnia (wczoraj ;)) moje małe bawiło się jedną (!) znalezioną piłką z rottką z którą wcześniej żarła się o wszystko :cool3:. Szalały z godzinę, a my mogłyśmy z właścicielką rottki w końcu spokojnie porozmawiać bez nerwów że psy się zaraz zaczną tłuc (ale byłam gotowa w każdej chwili młodą łapać). Tak słodko sobie tą piłeczkę zabierały i podawały że żałuję że jak zwykle nie zabrałam aparatu... Jestem dumna z tej mojej małej paskudnej wredoty :loveu:. Chyba te pobyty u rodziców dobrze na nią wpływają i Hexolina coś tam do łebka wbiła o grzecznej zabawie. Oczywiście Shina się nie zmęczyła i gości w domu miała siłę obszczekać, ale nie można zbyt dużo w tak krótkim czasie od niej wymagać :evil_lol:.
-
Mam taki pojemnik i bez problemu karma się mieści. Tylko trzeba sprawdzić czy przypadkiem nie jest rozwalony, bo mi jak pierwszy przyszedł (brat nie sprawdził przesyłki) to był powyginany i dno odpadło :angryy:, drugi raz już był ok i dobrze służy ;)
-
[quote name='Talia']Mi też się podobają stafiki, ale jednak forever poczwarki :lol: Ja też chce takiego pokręconego psa! [/QUOTE] Mając do wyboru ONa albo bullowatego wybrała bym tego drugiego. Aresa trudniej mi było czegokolwiek nowego nauczyć (aport i nic poza tym) niż np. Sabę (*) czy obecną Fionę mojej cioci. Fiona już wie, że jak wchodzę do nich na podwórko to się nie skacze tylko siada i czeka na ciacho, a w domu bawimy się i głaszczemy tylko wtedy kiedy ja tego chcę ;). Ja bym wolała żeby ona była znowu spokojnym szczeniaczkiem, bo w ten upał jej pomysły i szaleństwa są męczące :shake:. Większość psów chodzi spokojnie, wolą posiedzieć w cieniu, a ta wariatka by chciała biegać. Ale ja jestem niedobra i nie pozwalam, bo nie chcę żeby się przegrzała - muszę myśleć za nią ;).
-
całowania ciąg dalszy :lol: [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=30009&photoID=1574011[/img] no i uciekła :evil_lol: [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=30009&photoID=1574012[/img] wspólne wcinanie trawki (jechał samochód i szybko chowałam aparat żeby psy złapać; to nie ulica, ale samochody czasami tamtędy przejeżdżają) [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=30009&photoID=1574013[/img] Przez Neruśka TZ zakochał się w staffikach :razz:. Świetny psiak z niego i tak fajnie chrumka :loveu: