Jump to content
Dogomania

*Monia*

Members
  • Posts

    6689
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Monia*

  1. [quote name='zerduszko']Widziałaś GO? Pisz, co i jak wszystko :-( Kochane psisko moje :-( To małe rozdarte, to sunia. [/QUOTE] Widziałam :p. Myślisz że bym sobie darowała jak bym nie polazła poszukać :razz:. W sumie myślałam że to nie ten numer, ale jak zobaczyłam wyprostowane dumne i zadowolone z siebie psisko, do tego nie drące paszczy to już wiedziałam kto to :loveu:. Był nami zainteresowany, ale pozytywnie, tylko moje kundle już miały w główkach kierunek woda i nie dały mi popatrzeć dłużej.. Jest piękny, na chudzielca nie wyglądał. Z koleżanki przykładu nie wziął i nie miał zamiaru szczekać na jakieś suczydła które nawet nie zwróciły na niego uwagi (a on tak się prężył :lol:). [QUOTE]No miniaturka nie :lol: A on jeszcze będzie nabierał masy, bo raz ze gówniarz, dwa niedożywiony. Uwierzysz, że on ważył na pocz. 11kg z małym hakiem? A Shina jest niższa od niego? [/QUOTE] Jest takiej wielkości jak Shina, a spodziewałam się maluszka trochę większego niż miniatura :lol:. Jak nabierze masy to będzie kawał psa ;). Bardzo mi się spodobał i nawet nie jest taki zarośnięty :loveu:. [QUOTE]Co za ciamajda :lol:[/QUOTE] Po mnie to ma, bo ja też w jakąś wodę po kostki wpadłam i mi chlupało w butach cały spacer :roll:. Dzisiaj kolejny dzień upałów i siedzimy w domu... Chyba młodej zrobię basenik w wannie i niech się chłodzi ;)
  2. Niestety do Gabrysia nie dotarłam, bo nas przeprowadzka i remont zaczęły pochłaniać :roll:. Ale przy okazji wyprawy nad wodę widziałam bardzo grzecznego, dumnego psiaka, jedynego który nas groźnie nie obszczekał :loveu: i gdyby nie moje kundle-parowozy to bym mu jakąś fotę cyknęła :roll:. Jego towarzysz(ka?) za to zza jego pleców się rozdarł(a) :evil_lol:. Ale on jest spory :-o. Wyobrażałam sobie psiaka mniejszego od Shiny, a Gabryś to kawał psa jest :razz:. Shina dzisiaj przeżyła jazdę popołudniową zatłoczoną komunikacją miejską :shake:. Ja się dziwię że jeszcze miała siłę drzeć paszczę na swoim parapecie w domu... A tak spędziły psiaki wczorajsze i przedwczorajsze popołudnie :razz: [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29976&photoID=1572602[/img] Przy pierwszej wyprawie Shinę wyciągałam spod wody chyba 5 czy 6 razy, bo ta ciamajda nie wie co to znaczy pływanie :roll:, na drugiej wyprawie już tylko raz wpadła do wody i od razu piśnięciem dała znak że jest problem, ale też miałam czarne myśli jak wskoczyła w krzaki i usłyszałam plum wraz z piśnięciem. Na szczęście woda była płytka i szybko udało się jej wyjść. Nie uwierzę że każdy pies umie pływać, chyba że młoda nie jest psem :eviltong:. A jaki zapach mułu się unosił za nią :cool1:. Hexolina za to kocha pływanie i bez zbędnych ceregieli się od razu pakowała do wody żeby popływać bez celu :lol:. Młoda wykorzystywała ją do przynoszenia patyków - Hexa po nie pływała a ta mała cwaniara na brzegu odbierała zdobycz :mad:. Jeszcze kilka fot i śmigamy spać bo od rana sprzątanie i pakowanie gratów nas czeka... Hexolina myśli co przynieść żeby pańcia rzuciła (widać że schudła :razz:, ale niestety Shina też schudła i nadal jedzenie uważa za zło konieczne :shake:) [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29976&photoID=1572595[/img] [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29976&photoID=1572596[/img] i pływanko :loveu: [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29976&photoID=1572597[/img] a taką mieliśmy wodę w jeziorku nad które pojechaliśmy jak wracaliśmy z głuszy ;) [img]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=29976&photoID=1572594[/img] DOBRANOC :)
  3. Proszę w takim razie o wyjaśnienie - dlaczego książeczka Orkana nie została wysłana? Co ze zwrotem za jego 'hotelowanie'? Z psa nie mającego nawet ochoty na kiełbasę czy psie ciastka (po zabraniu go ze schronu i w schronie) stał się wygłodniałym chudzielcem rzucającym się na karmę. Do tego bez konsultacji z osobą za niego odpowiedzialną, bez powiadomienia jakiegokolwiek został przeniesiony do Popielarni. Nie dotrzymała pani umowy w żadnej kwestii.. :shake:
  4. Polecam mleczko z miodem i masłem :razz:. Jak lubisz to jeszcze dołóż do tego trochę czosnku. Wracaj szybko do zdrowia :)
  5. Wcale tak dużo nadrabiania nie było :mad: [url]http://img42.imageshack.us/img42/6442/froportret.jpg[/url] - taka sierotka z niego :evil_lol: (każda łapa w inną stronę) [url]http://img526.imageshack.us/img526/9278/chiif.jpg[/url] - jaka koncentracja :loveu: [url]http://img30.imageshack.us/img30/7138/lu1aw.jpg[/url] - 'dawaj ciacho bo pożałujesz' :lol: Narobiłaś mi ochoty na pójście nad wodę i chyba sprawdzę czy strumyk na odległych polach jeszcze płynie ;)
  6. Tak to właśnie jest... A później się dziwią że pies się nie słucha :mad:. U nas było jeszcze "Hexiula się stresuje obecnością Shiny", ale Shina była moją (nie skonsultowaną) decyzją i już Hexy nie stresuje, bo jak by nie patrzeć musieli ją zaakceptować taką jaka jest. A jest postrzelona i wszędzie jej pełno. Na szczęście już potrafi się hamować i Hexa nie ma non stop jej jęzora w gardle, może nawet spokojnie leżeć bez młodej na głowie, choć ten wariat chętnie by ją oblizywał na każdym kroku. A tak w ogóle to wróciłam z wygnania bez prądu, wody bieżącej, telefonów, gazu, itp. cywilizowanych rzeczy :cool3:. Od niedzieli byłam odcięta od świata, jedyny kontakt z cywilizacją to raz dziennie tel. do mamy i wożenie znajomych do sklepu (ja nie piję i mam prawko, więc mnie wykorzystywali). Żadnych zabudowań wokół, jeziorko i łódka dla nas (niestety plaży nie ma), duży ogrodzony plac ze skoszoną trawką dla nas, widok na pasące się krówki, bociany do nas przylatywały na wyżerkę, ważki, zupa z ogniska i cisza wokół. Tylko brakowało mi kundli, jak patrzyłam na wodę to myślałam tylko o tym ile by miały radochy... Hexa już tam kiedyś była, ale conocne burze i cieczka nas zmusiły do powrotu :roll:. Shinę chciałam wziąć, ale chyba by musiała na dachu jechać :evil_lol:. Wyjazd był zupełnie spontaniczny, pakowanie trwało 15-20 minut :razz:. A u psów po staremu - Shina niejadek nadal, trzeba pilnować żeby zjadała bo sęp czeka na drugą michę, Hexolina odrobinę schudła bo ma więcej, ale tata dawki karmy zmniejszyć nie chce bo przecież psa głodził nie będzie :mad:. Trochę zamieszanie mamy w swym życiu teraz, ale niedługo wszystko wróci do normy i się wezmę za tego tłuściocha i doprowadzę do poprzedniego stanu ;). Zdjęcia będą jak się wyśpię, bo jakoś w ostatnie dni w ogóle nie miałam ochoty spać :lol:. Ganiałam bociany z aparatem, trochę też jest widoków, rybek.. No i muszę jeszcze pewnego przystojniaka z aparatem odwiedzić więc tu też coś z tej sesji trafi, bo jego pan dzwonił a ja telefon miałam wyłączony i włączałam tylko żeby mamę informować że żyję ;) (baterii nawet nie zdążyłam porządnie naładować jak się zbieraliśmy).
  7. Jaki straszny czarnuch :nerwy:. I te oczy hipnotyzujące. Hexolina też się czasami tak ładnie uśmiecha, najczęściej do młodej z miłości :lol:
  8. [url]http://img526.imageshack.us/img526/5742/chii1w.jpg[/url] - :loveu::loveu: Frotek wariat :lol:. A jakie łapki ma czyste :evil_lol:. Opuszczam Was na parę dni i mam nadzieję że będzie co nadrabiać :razz:
  9. [quote name='zerduszko']Umówiłaś się z nim, ze oddzwoni? To jest człowiek czynu, dodzwonić się do niego, to nie lada wyczyn :smile: Miałams tam iść po weekendzie? W stos. do mnei był słowny, ale nei miała wówczas G. ;) Jak nie oddzwoni, to go nawiedzisz niespodziewanie? ;)[/QUOTE] Sam zaproponował oddzwonienie, ale przy stopniu Jego zakręcenia podejrzewam że pan mógł zapomnieć albo po prostu numer mu wsiąkł ;). Podejrzewam że pan ma jakiś remont czy coś bo był zaganiany jak rozmawialiśmy, więc trzeba będzie dyskretnie oblookać na spacerku a później po prostu nawiedzić :razz:. Jak wrócę z wygnania i załatwię wszystko związane z przyjazdem zagramanicznych gości to pana odwiedzę. Nastąpi to pewnie w połowie następnego tygodnia, bo do tego czasu będę daleko. Rodzice znowu się będą z moimi pieskami bawić, a one we dwie przy powitaniach i radości robią tornado :evil_lol:. Ja wchodząc do mieszkania szybko zamykam drzwi, bo pieski tańczą taniec radości i śpiewają serenady, a u rodziców wywalam na podwórko żeby nie poprzewracały stołów i nie pozrzucały wszystkiego z półek :mad:.
  10. [quote name='bonsai_88']Z Birmą to pół biedy - babcia nie lubi psów, ciotka się jej boi, a moja mamusia się wkurza, że młoda się jej nie słucha [ona ma tak jak ja, lubi wytresowane psy].... za to cała trójka zakochana w Smoku ;)[/QUOTE] To Smokuś wróci odmieniony :evil_lol:. [quote name='puchu']Jak się zrobi chłodnie to się chętnie na jakiś spacer. Na razie wychodzimy na dłuższe i bardziej męczące spacery tylko wieczorem. Ani ja, ani Aria nie lubimy takich temperatur, o czym z resztą wiesz ;) Ładne obróżki. To tak w ramach leczenia nałogu? :evil_lol:[/QUOTE] My wieczorami to się kryjemy przed komarami, bo nas bardzo lubią :shake:. Ja zawsze lubiłam taką pogodę, ale niestety odkąd miałam udar słoneczny każdy dłuższy pobyt na słońcu kończy się bólem głowy i strasznym osłabieniem. A ja tak lubię się na słoneczku wygrzewać :placz:. Shina to mutant i jej każda pogoda teraz odpowiada.. [quote name='zerduszko']Pięknie im w nju obrożach :smile:[/QUOTE] Wiem :p. Oczywiście Hexolinie ładniej w tej szerokości, bo ona ma szyję jak żyrafa :lol:. Pan od Gabrysia (Gacka) się nie odezwał :roll:. A nawet telefon noszę ze sobą... Shina dzisiaj jest miła dla kolegi który przyjechał :razz:. Ale jest też Hexa i mój brat, więc nadmiar wrażeń i więcej gardeł do zwracania uwagi ;). Ja dopiero do domu wróciłam ;).
  11. Nasze nowe nabytki od taks :) Hexolina [IMG]http://images43.fotosik.pl/310/8d86e8e6d85580a3.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/311/45ae2956623d5347.jpg[/IMG] i Shina (nie chciała pozować) [IMG]http://images50.fotosik.pl/311/71d5bdc694f89d73.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/311/b9f3584719b508c9.jpg[/IMG]
  12. U nas też upał i Hexa zrobiła strajk jak wracałyśmy ze spaceru. Shina za to jest twardziel i biegała za piłką, później zwiała do wody i była wielce z siebie zadowolona ;). Mam zdjęcia w nowych obróżkach :razz:. Inne zdjęcia albo dzisiaj albo jak wrócę po weekendzie. [img]http://images43.fotosik.pl/310/8d86e8e6d85580a3.jpg[/img] [img]http://images49.fotosik.pl/311/45ae2956623d5347.jpg[/img] [img]http://images50.fotosik.pl/311/71d5bdc694f89d73.jpg[/img]
  13. Nie tylko dzieciaka Ci rozpuszczą, Birma też pewnie tam ma pole do popisu :razz:. Tylko psa jest łatwiej wyprostować niż dzieciaka ;). Mam duuużo zdjęć a nie mam kiedy ich zgrać :roll:. Kundle szczęśliwe wczoraj buszowały po polu, Hexolina miała głupawkę i znowu zaczęła się cieszyć jak biorę jakąkolwiek roślinkę do ręki. Jeszcze z tydzień i wróci do swojej dawnej sprawności i linii (rodzice dbają żeby się nie przemęczała :mad:). Shina za to jak zwykle cały czas z piłką w mordzie śmiga i ma wszystko gdzieś :lol:.
  14. Teraz stoję przed problemem - sterylizować czy jeszcze poczekać :roll:, młoda jest po pierwszej cieczce. Rozważam za i przeciw, a i tak nie wiem bo to się równoważy :roll:. Cieczka nie była u niej taka straszna jak u Hexy, ciąża urojona za to jest ciężka bo ona nie chce jeść, jest nadaktywna (od początku była spokojnym leniem), też niszczy koce, wije sobie gniazdko. Ale nie opiekuje się niczym, zabawki swoje zabija drastycznie szarpiąc i wyrywając co się da ;). Nie wiem...
  15. Spokojnie, dzieciak sobie śni ;). Moja suńka też czasami po bardziej emocjonującym dniu przeżywa przez sen, ale nie budzę tylko delikatnie głaszczę.
  16. Świetna ta obróżka i super pasuje do Zuzki :loveu:. Ja mam takie 2 owczarki :p. Ale na szczęście Hexolinie burkowanie w domu łatwo wybić z łebka, bo jej wystarczy dać coś do paszczy i memła sobie, a młode samo szybko się nudzi darciem japy ;). Inne psy się odzywają na balkonach, a u nas balkon otwarty, psy w domu i cisza bo chleb/bułki sprzątają spod mebli, z dywanu, klatki, innych miejsc gdzie Shina poukrywała :razz:. [url]http://img199.imageshack.us/img199/6272/dscn5389gt.jpg[/url] - jaki grubas z niej na tym zdjęciu :evil_lol:
  17. Z tych co służą/służyły moim psom mogę polecić Brit Care (u nas ten z rybą sprawdza się świetnie), pro plan rybny, nutrę gold rybną, Brit zwykły z kurczakiem też nie jest najgorszy. Acana było do czasu ok, ale później coś chyba zmienili w składzie i psisko mi dostało mega łupieżu. Mam zamiar jeszcze Joserę spróbować jak skończymy kolejny worek brita, bo sporo osób ją chwali. Najlepiej mi Hexa wygląda na gotowanym a młoda na barfie ;), niestety na gotowanie rodzice się nie chcą zgodzić a młode się na surowe wypięło i obydwie wcinają karmę.
  18. Po czyszczeniu gruczołów mógł mieć jeszcze zadek brudny - mi wetka kazała umyć młodej tyłek żeby zmyć pozostałości po zabiegu. Co do drapania to przyczyn może być wiele. Jeśli nie zmieniła się karma, nie używałaś żadnych kosmetyków i skóra czysta to może maluch ma uczulenie np. na proszek do prania albo jakiś płyn do czyszczenia? Gammolen podawałam i nie zaobserwowałam rewelacyjnych efektów, sierść i tak wypadała a łupież tylko się zmniejszył. To tylko uzupełnienie diety w kwasy i wątpię żeby wpłynęło na zaprzestanie drapania. Zmiana karmy może pomóc jeśli to jest spowodowane alergią pokarmową. U nas pomogła karma z rybą i jak tylko próbuję Hexę przestawić na karmę z kurczakiem czy jagnięciną to sierść znowu się sypie.
  19. Tak, Gabryś to Gacek i mieszka na 'mojej' ulicy :razz:. Zdjęcia będą w następnym tygodniu. Powstrzymam się i nie będę podglądać jak sobie radzi, nawet od rodziców wybyłam żeby mnie nie kusiło :lol:. Możecie się już przygotowywać na dużą ilość zdjęć, o ile pogoda dopisze ;).
  20. [quote name='Vectra']Monia , oni tak mają genetycznie zakodowane , te próby kontroli i wejścia na łeb .. trzeba od czasu do czasu , zrzucić na ziemię i spokój :evil_lol: na jakiś czas [/QUOTE] Też od razu Fisher mi się przypomniał. Albo ten Milan co jest teraz na topie, ten z szerokim uśmiechem :evil_lol:. [quote name='olekg89']A ja bym musiał iść na stawy psy wypływać.Bo wieczorem mąż mój wymyślił ,że idziemy z jakimś typem na piwo.;/ [/QUOTE] Też bym chciała iść nad wodę, ale po wybieganiu dzieciaka niezbyt mam siłę jeszcze z psami przez tą trawę do pasa się przedzierać... Młody nie uznaje spacerów ze mną po chodnikach, on musi iść w największe chaszcze, musi być z nami pies i wtedy spacer jest super. Niemalże od urodzenia mu to w główkę wbijałam i teraz mam za swoje :roll:. Powinieneś się cieszyć że Cię zabiera, a nie jeszcze marudzisz ;). Ja to tu w ogóle nie pasuję, bo już kościelny w planach :placz:
  21. [quote name='Angelka']Monia zawsze możesz skorzystać z takiej opcji "gdzie jest dziecko?" heh ;)[/QUOTE] Tylko dziecko nie zawsze nosi telefon. Nadajnik w pustym łebku zamontować trzeba :cool3:. [quote name='Vectra']tylko to nie teoria , tylko praktyka ... ja sobie nie wyobrażam , żeby mój chłop mi czegoś nakazał , zakazał , kontrolował i takie tam :smile:[/QUOTE] Wiem, kiedyś napisałaś całkiem spore wypracowanie na ten temat ;) Mój próbował jakieś 7 czy 8 lat temu przejąć nade mną kontrolę, zakazywać i nie wyszło. Teraz czasem mu się zdarzy próbować, ale już mało przekonująco, raczej dla zasady :lol:. Tak mi się miło tu czyta i pisze że z żalem idę chrześniaka wziąć na spacer... Chyba że rzucę go Shinie na pożarcie :diabloti:
  22. [quote name='olekg89']Jak ja wybywam w nieznane to co 20min telefon co robie i kiedy wracam.[/QUOTE] Mojego TZa powinnam tego nauczyć, bo ona potrafi rano wybyć na zakupy nie informując mnie o tym :mad:. Ja później sama muszę iść żeby kupić to co MI jest potrzebne.. [quote name='Vectra']zaufanie jest najważniejsze ... jak się kocha , jest się kochanym , jak się ufa i czuje zaufanie .. to skoki w bok nie interesują.[/QUOTE] Mądre słowa :cool3: [quote name='smallpati']Ja kiedyś byłam na imprezie, tylko gdzie to nie pamiętam :hmmmm: ale na bank nie w PL., to był automacik na ścianie z darmowymi gumkami. Jak Polacy padli na imprezkę to został szybko opróżniony :diabloti:[/QUOTE] Bo Polacy bawią się na całego :evil_lol: Wyszłam na moment z psami a tu półtorej strony przybyło :cool1:
  23. [quote name='olekg89']Shina i tak gruba w porównaniu do Lucasa.Jak się na niego patrzy z góry to gdyby nie ten duży pusty łeb psa nie byłoby widać xD. [/QUOTE] I tak schudła sporo, ale na wadze tylko pół kilo ;). Teraz tata za nią biega i rano słyszę "Shinulka jedz, Shinulinko masz pyszne jedzonko, nie wygłupiaj się, no coś ty, Hexa ci zje, pieseczku..." i tylko słyszę jak od samego dołu tata wędruje z michą po schodach żeby piesek cokolwiek wziął do paszczy, a piesek się cieszy bo jest w centrum zainteresowania :evil_lol:. Wczoraj dostała z ręki swoje posiłki, mama twierdzi że jak z dziećmi się cackali to i z pieskiem mogą jak już jest :mdleje:. Psy na każde skinienie mają otwierane drzwi od domu, na każde drapnięcie w drzwi są wpuszczane, jak szczekają to "są takie groźne, hihi" :angryy:, jak Hexa coś ukradnie to usłyszy "Hexiaku niedobry" i pogłaskanie po główce, jak Shina naleje na dole to ani słowem o tym nie wspominają... Moje dzieci (będę je kiedyś miała na pewno ;)) będą rozpuszczone i przez moich i przez TZa rodziców, a dzieciaki trudniej wyprostować niż psy :mad:. Dzisiaj kradnę psy i uciekam. Pewnie list gończy poślą żeby mi je odebrać, bo Hexa przecież 'należy do tego domu a nie do mnie i tu powinna mieszkać' :diabloti:. Córcia się wyprowadziła to jej podstępem psa uprowadzili :evil_lol:. Niech się cieszą że Shinę mam bo bym Hexy im nawet na tydzień nie zostawiła :roll:.
  24. [quote name='olekg89']Jego droga z domu do pracy do 5min.xD Pozwalam mu iść do sklepu :smile: i odlać psy to już dużo swobody[/QUOTE] Eee, to nie ma tak źle. Mój nie chodzi do pracy, do sklepu mnie ze sobą ciągnie a z psem wcale nie wychodzi, czyli ma gorzej bo przebywa ze mną kilkanaście godzin na dobę codziennie i to ja częściej z domu wybywam w nieznane :evil_lol:. Ale to jego wybór nie mój :p. [quote name='sunshine']a wolność w związku?:-D[/QUOTE] Jak może iść sam do sklepu i na chwilę z psami to pewnie odczuwa ogromną dawkę wolności :evil_lol:
  25. [quote name='olekg89']Praca-dom-praca-dom xD nie ma kiedy [/QUOTE] Po drodze :evil_lol:. Biedny nie ma ani chwili dla siebie... :shake:
×
×
  • Create New...