Jump to content
Dogomania

LALUNA

Moderators
  • Posts

    7638
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by LALUNA

  1. A przypominam ze Morgana ma 30 zł na koncie AFN, zdaje się ze ktoś już wpłacił, czy sie mylę?:razz: To ja poproszę o zdjecie Morgany czy jej ten kot nie zjadł:cool3:
  2. Ta, napewno sie załamie dziewczynka. :eviltong: Tnij mówię. Niech ta skóra zacznie oddychać. Szybciej sobie poradzisz z odparzeniami, łupieżem. Odrośnie jej nowa, ładna i nie woniejąca. Kiedys koleżanka przyszła do mnie z Lhasa Apsu ( bo ją gryzł przy czesaniu, wiec nie czesała) co sie nagadałam, o każdy włosek była walka. Meczyłam sie jednego dnia 5 godzin, a potem drugiego. Kiedy w końcu pod kołtunami dosżłam do ropni i jej to prysnęło na twarz dopiero pozwoliła go mocniej opitolić. Jest ciepło, musisz teraz ją wykąpac w Nizoralu. Taka mała buteleczka to chyba cos koło 30 zł, nie pamiętam dokładnie ale wiem ze sporo. No i to trzeba ze trzy razy powtórzyc. Jak miałam problem z borderem tylko na jednym udzie. A Ty musisz cała Morgane w nim wykąpać. Wiec lepiej ją teraz ostrzyć zostaw jej z centymetr wlosa i pare razy wykąp w Nizoralu. Co do karmy, to lepiej kupić worek 20 kg bo sie lepiej opłaca, powinno jej to starczyć albo na miesiac albo na dwa w zależnosci czym jeszcze bedzie żywiona. Czy Royall to nie koniecznie. Karma dobra, ale droga. Ja tak siegam z tej sredniej półki i bardzo sobie chwale Best Choise. Dawałabym jej normalną karmę dla małych ras. Bo problem w tym jest ze ona jest otłuszczona a nie gruba. A to znaczy ze brakuje jej mikroelemntów, budulca, ale za to ma otłuszczone narządy. I żywienie dwa razy dziennie, mniejszymi porcjami. Rano ryż, marchewka kurczak lub ryba, od czasu do czasu jajko, wieczorem sucha karma. Ona teraz musi mieć jak najbardziej urozmaicone zywienie, aby sobie uzupełnic braki. Ale bez zadnych witaminek. A przy okazji dużo ruchu. I żadnego kociego żarcia :mad: Chyba ze kota sobie upoluje:evil_lol:
  3. Aniu gęsi też sie tuczy ale to nie jest zdrowe. Niekiedy chudy jest bardziej zdrowy niż ten utuczony. Kiedy zobaczyłam co je La Negra byłam przerażona. Brązowa breja. La Negra miała też nienaturalnie duży brzuch. Podobnie Pola, rozdete nienaturalnie żebra. Miałam już ciepło, bo Pan MAciek zaczął podejrzewac ze Pola w ciazy. Poszedł nawet specjalnie do weta aby ją zbadał. Ale ten nic nie widział aby to była ciąża. Po trzech miesiacach, Pola ma piękna linię i jej budowa sie zmieniła. Juz nie ma takich rozepchaneych żeberek. Wydaje mi sie ze tam psy dostaja zbyt duzo łoju i dlatego sie tym opychają a jednoczesnie nie jest to normalne dla organizmu i stąd takie dziwne proporcje. To by też tłumaczyło dlaczego w tej chwili Morgana pochłania takie ilości trawy. Organizm ratuje swoje narządy przed otłuszczeniem. A Morgana jadła to przez 6 lat. Dlatego teraz koniecznie trzeba Morganie odpowiednia dietę, aby wyregulowac to co zostało zachwiane w metabolizmie jej organizmu. Aniu, Aniac dzieki za wpłaty:loveu:
  4. [QUOTE]No i jeszcze taśma( taką można w pasmanterii kupic?) [/QUOTE] Kup mu lepiej te piszczałke, najlepiej dwie :evil_lol: A to co pokazywałam na taśmie, zrobisz narazie na smyczy. I czesciej wychodzi z Zeusem ze smakołykami i cwicz przywołanie na smakołyk. Wtedy sobie skojarzy ze jak PAńcia woła to aby coś smacznego mu podsunąć.
  5. [QUOTE]Hmmm, czy trzymanie psa w domu nie jest więzieniem go? Prowadzenie na smyczy? Ogrodzenie podwórka płotem, żeby nie uciekł? I niby po co trzymamy psy w domu? Nie dlatego, że lubimy? Nie dlatego, że nam sie podobają? Nie dlatego, że chcemy mieć kogoś przywiązanego do nas? Nie dlatego, że chcemy mieć stróża, który nie bierze 3.000zł/mies? Czy to nie są egoistyczne "pobudki"? Po co udomowiliśmy psa? A po co zostało wyhodowane większość ras? Do pracy z człowiekiem tak? Nie są to pobudki egoistyczne?[/QUOTE] A to nie tak, ze to przodkowie psów zrobiły pierwszy krok w stronę ludzi? :razz: Koń też pracuje dla człowieka, ale wszystko zalezy jak człowiek go traktuje. I czy to zwierze za swoja prace ma emeryturę i opiekę do końca życia. PIes sie przystosował do zycia przy człowieku i o ile spełniamy jego potrzeby psychiczne i fizyczne jest to układ do przyjęcia. Gorzej jeżeli jest to układ wyzyskujący. Czyli pies tylko dla mnie, ale ja nie dla psa. A co do tego stróża. Chyba nie jestes tak naiwna ze w obecnej dobie piesek obroni ci chałupy, o ile bandyta zechce wejść do Twojego domu. :p Wiesz udomowienie to troche co innego niż przyzwolenie i lubowanie się w tym jak cierpi zwierze. To co innego jak okaleczanie psa dla własnej estetyki. Mam nadzieje ze mimo tego co napisałaś potrafisz dostrzec te subtelną różnice.:cool3:
  6. O się minęłyśmy a ja o tym samym. :evil_lol: Szampon to nalepszy byłby Nizoral. Tylko jest troche drogi i trzebaby go kilka razy stosować. Dorothy opowiedz coś, jak minął dzień. JAk sie Morgana zachowuje. Moze byś podała swoje konto. Albo prześlij mi na priv umieszcze w pierwszym poscie. Moze tak być?
  7. Sterylka i dobre żywienie. Te pół kilo trawy wskazuje ze potrzebuje sie oczyscić ze schroniskowego żywienia. Teraz ma mozliwość, bo trawki to ona z 6 lat nie widziała. Przy okazji sterylki trzeba by było usunąć jej ząbki połamane o ile jest miazga na wierzchu. Jezeli ktoś chciałby wspomóc Morgane prosimy już na konto Dorothy aby mogła jej chociaż napoczątek kupić lepszą karmę i uzupełnić braki mikroelementów które napewno brakuje organizmowi Morgany. Pomóżmy Morganie. Bo wyciągnięcie ze schronu nie kończy jej potrzeb. Teraz jeszcze trzeba ja wyprowadzic na adopcyjnego psa, aby wkrótce mogła znaleźć stały domek na dalsze lata. Dorothy nie zajrzysz tu do nas? Bo my tu czekamy i czekamy.
  8. [QUOTE]Owszem zmienilaś jego treść. [/QUOTE] To masz zwidy, a moze przegapiłaś wczesniejsze zdanie o tym samym, tylko w innym poście i sobie cos pomieszałaś. A co do autora. No cóż moze poczytaj jeszcze raz dokładnie cały wątek. Ręczę Ci ze jego nazwisko już się pojawiło. Tylko trochę wysiłku włóż. A jeżeli chodzi o kopiowanie i rzekome ataki na osoby popierajace kopiownaie. Nikt nikogo nie atakuje tylko wymieniamy argumenty. Oczywiscie jest inne podejscie do tego "zabiegu". Bo zwolennicy mówia nic nie znaczący zabieg, przeciwnicy okaleczanie. I tym się różnimy. Bo dla mnie ucięcie ogona czy ucha nie jest rozwazaniem czy zawiazać dzisiaj dwie kokardki czy jedną pieskowi, lub czy założyć różowe ubranko czy czerwone. O ile nie mam nic do gustu i doznań estetycznych osób które stroją swoje pieski to okaleczanie psa tylko dla czyjejś estetyki jest dla mnie złe. I pewnie podchodzi pod pytanie filozoficzne czy jako nadrzędne stworzenia mamy prawo do okaleczania tylko ze względów estetycznych, tylko dlatego ze stoimy na kilka szczebelków wyżej w ewolucji. Lutomskak odpowiem Ci teraz na Twoje pytania. Nie mamy prawa czerpać przyjmnosci z doznań dręczenia zwierzat, patrzenia z lubościa jak umiera, nie mamy prawa wiezić zwierząt dla samych doznań estetycznych bo sobie lubimy popatrzyć lub trzymac w domku dzikie zwierze bo nam pasuej do wystroju wnętrza, nie mamy prawa wykorzystywać zwierzęta tylko dla własnej wygody i z pobudek egoistycznych, nie mamy prawa okaleczać zwierzeta tylko dla własnych doznań estetycznych. Moze gdy uda Ci sie to zrozumieć wiele z tych rzeczy co wymieniłaś bedzie już historią. Ale dopóki ludzie własne doznania estetyczne bedą przedkładać nad bezsensowne okaleczanie psa to nie wiele sie zrobi i z tamtymi rzeczami. Bo zawsze bedzie się komuś wydawać ze ma prawo zrobić wszystko ze swoją własnością, nawet jeśli jest żywa, bo to jego własnosć.
  9. Klaudia czy sunia bedzie wysterylizowana przed oddaniem do adopcji?
  10. [QUOTE]Otwartych drzwi nie trzeba wyważać. Na temat systemu nerwowego u m.in. psów doktoryzował się Schmidker już w 1951 roku:[/QUOTE] Wiesz od tego czasu ponad pół wieku minęło i zmieniło się podejście do zwierząt. I dlatego wiele zabiegów zabroniono jako okrutne dla zwierząt. To co było mozna pół wieku temu teraz już nie wolno. Swiat idzie do przodu i swiadomosć co do bólu i stresu zwierzat też. Chodzi o to aby im tego oszczędzić.
  11. [quote]Fajna odpowiedź. To jak ta, żebym się cofnął do III wieku, aby odkryć z czym walczył amstaff :evil_lol:[/quote] A ty byś chciał tak wszystko na gotowe. Moze jeszcze mam Ci podać nr strony i ktora linijka? A co do III wieku nie chodziło o amstaffa ale o przodków i pierwotne ich przeznaczenie Skoro juz zaczeliśmy się cofać do przodków Amstaffa i wylądowalismy w Anglii to czemu nie cofnąć się jeszcze dalej.
  12. [QUOTE]Skoro takie oficjalne te badania, to poproszę o informację gdzie zostały w orginale opublikowane. Bo to, że tak na dogomanii ktoś napisał jest mało wiarygodne.[/QUOTE] TuathaDea a co nie chce się poszukać w książeczkach o pieskach? W końcu na naszym rynku nie ma tak dużo publikacji. Poszukaj tych o bhawioryzmie. Skoro dajesz argumenty za kopiowaniem, to chyba wypadałoby co nieco poczytać. Przynajmniej to co jest dostępne na polskim rynku. Jest tam jeszcze parę ciekawych rzeczy o ogonkach. Wystarczy wziąsć książki do ręki i troche poszerzyć swoje horyzonty. ;) [QUOTE]Ja myślę, że na podstawie tych badań ktoś obronił co najmniej doktorat[/QUOTE] Nikt Ci nie broni zrobic doktoratu, skoro dla Ciebie jest to takie proste. Możesz nawet zacząć od badań na temat sluchu u pcheł. Wszak już porobiałaś ciekawe adnotacje. Napewno Ci się przyda do zrobienia doktoratu, tylko na samych anegdotach nie przestawaj.
  13. [quote name='TuathaDea']Ale przecież ten argument o bólu i strachu obala właśnie [B]saskja[/B]. [/quote] TuathaDea obalić mogą jedynie badania naukowe. Wiec podaj takie które by obaliły badania z Uniwerystetu Quennsland. A to przy okazji dla Szymiego bo widocznie jakoś umknęły mu te oficjalne badania. [quote]Na Uniwerystecie Quennsland w Australii przebadano 50 psów. KAżdy z tych szczeniaków w momencie amputacji wydał głosny pisk. W ciągu kilku minut wiekszosc sie uspokoiła. Zabierały się do ssania matki lub zasypiało zwinięte w kłebuszek. Jedzenie odrazu po bólu, może być mechanizmem przetrwania. JAk i sama czynność ssania wyzwala endomorfiny, która działa jak morfina, na zasadzie blokowania sygnałów bólu do mózgu. Ból u psa okazywany jest niewspółmierny do tego który tak naprawdę psy odczuwają.[/quote] Lutomskak napisała [quote]natomiast-jak widzicie-laluna nie podjela tematu w zadnej innej kwestii cierpienia zwierzat w tematach przeze mnie proponowanych-ale to pewnie z powodu takiego-ze temat nie ten..... :smile:[/quote] A jakie było pytanie bo oprócz Twoich haseł nie dostrzegłam pytania. Moze konkretniej spóbuj. O stadkach owieczek katrsowanych? W niedziele rozmwiałam z hodowca stadka takiego ze 150 owieczek, objetego programem Unii. Nie kastruje, sprzedaje. Ogonów też nie obcina. Kilka owieczek losowo wybranych widziałam, nic im nie dolega z powodu nie obcięcia ogonków. My mamy malutkie stadko, w tym roku były kastrowane dwa barany. POd narkozą. No chyba ze chodziło Ci jak jest w Australii. Tam rózne dzwine rzeczy robią, i wcale nie mają podstaw naukowych. Ale tak mają, siła tradycji robi z niektórych ludzi betony co nic do nich nie trafia. Chociaz pewne zabiegi zostały zabronione i w Australii. Pardubicka? Poczytaj sobie historię i rozmiary przeszkód jakie byly na początku, jakie są teraz. Złagodzono. ZOO we Wroclawiu wywalczono lepsze warunki dla misia który spedził kilka lat w ciasnej klatce. Okazało się ze nawet slawny dyrektor, jest bezradny wobec zmian na lepsze - już go zmieniono. Corrida, znam kraj w którym odwołano corride bo ekolodzy zadzialali. Wiec jak widzisz mozna wprowadzić zmiany a jak się nie udaje bo beton i nie dociera wtedy można wprowadzić prawo. Moze i powoli urosnie świadomosc i na wsi. Juz nie wierzą w przesądy, ze jak sie kołtuna wytnie to czlowiek czy zwierz umrze. Kołtuny mozna ciąć. Wiec i wmieście wypadałoby aby świadomosć szybciej wzrastała. Nawet w mniejszych sprawach. Draczyn napisąła [quote][B]Laluna [/B]widzę, ze zmienilas dzisiaj post w ktorym pisalaś , ze kończylaś studia wyzsze , a kierunek Zwierzątka. bardzo mnie to zainteresowalo, bo nigdy o takim kierunku studiow nie slyszalam. może wieć dasz skan dyplomu tutaj, bo bardzo jestem ciekawa, co to za nowy fakultet[/quote] Draczyn, nie zmienialam dzisiaj postu. A jezeli edytowany, to tylko dlatego ze mogłam dopisac zdanie. A jeżeli Cię to tak interesuje, to wiecej inicjatywy. Jest kilkadziesiat moich artykułów w róznych czasopismach, moze bedziesz mieć szczęście i trafisz. Wtedy zaspokoisz swoją ciekawość. Jak to mówią chciec to móc. A bez pracy nie ma kołaczy.;)
  14. Moze trzeba by było ją obudzić? :razz: MA teraz nowe obowiazki. Ile można spać :cool3:
  15. [QUOTE]laluno-i tak niezmiennie cie lubie![/QUOTE] Jakie deklarację. :lol: Lutomskak a co tu ma do rzeczy czy Ty mnie lubisz czy nie, czy ja Cie lubię czy nie. Na lubienie lub nie trzeba sobie zasłużyć. A narazie się nie znamy, co najwyzej wiem ze mamy rozbieżne zdanie w tym temacie. Chociaż jak Mars powiedział gdyby ich nie było, nie byłoby dyskusji. Chociaz gdybys mniej lała wodę bez ozdobników a bardziej pisała konkretnie byłoby milej w dyskusji. [QUOTE]jesli powiem ci ,ze mialam na mysli innego reproduktora-ktory mieszka u mnie a nie jest moja wlasnoscia-a szczenieta po nim milay kopiowane ogony....-i tak nic to nie zmieni.....[/QUOTE] Nie zmieni, bo w tym temacie nie byłaś przekonywująca. [QUOTE]nie zmienisz naszego podejscia do pewnych spraw.........[/QUOTE] Nawet nie zamierzam zmieniać. Wystarczy mi że zostało wykazane tu ze nie macie ani jednego sensownego argumentu, który by przekonał że kopiowanie ma pożyteczny cel. Dla przypomnienia: [QUOTE][B][U]Za kopiowaniem: [/U]- estetyka (choc bym polemizowala, bo jest to pojecie wzgledne i pewnie jakbysmy przestali ciac to pewnie i gusta by sie zmienily ...) - w przeszlosci wzgledy zdrowotne (psy mysliwskie, obronne - teraz juz w tak malym procencie, ze nie nalezy nawet brac pod uwage, a jesli juz to moze trzeba by wymyslic jakas specjalna zgode na kopiowanie psow pracujacych, ale naprawde narazonych na kontuzje?) [U]Przeciw:[/U] - bol i stres (napewno mniejszy czy wiekszy jest, chocby przy przycinaniu uszow ... ;-)) - zaburzenia komunikacji w doroslym zyciu ... - wzgledy etyczne (zaspokajanie wlasnych kaprysow) - powikłania po zabiegach kopiowania i cięcia - wady wzorca ukryte kopiowaniem lub cieciem - kopiowanie uszu i ogonów zgodnie z Ustawą o ochronie zwierząt jest zabronione. - szerzący się proceder obcinania ogonków samodzielnie przez hodowców i pseudohodowców.[/B][/QUOTE] Mija ileś tam stron, a dalej zostaje za tylko wzgledy estetyczne. I po drugiej stronie druzgoczaca przewaga argumentów. Własnie po to była ta dyskusja, aby pokazac rzeczową argumentację, dlaczego nie pwinniśmy ciać. Oczywiście nikt nie zmusi nikogo na siłę do zmiany poglądów. Dla jednych argument "moje poczucie estetczne" jest ważniejsze od stresu, bólu, strachu zwierząt. I to jest argument nie do obalenia, bo niektórzy ludzie tak mają. Dla nich zostaje jedynie prawo. Musze słuchac, czy moge je ominąć. Ale przynajmniej dzieki temu mozna się dowiedzieć wiele o człowieku i jego zasadach którymi się kieruje w zyciu. I własnie to sprawia ze ktoś jest autorytetem, a inna osobna nie. A nie to czy potrafi profesjonalnie przygotowac psa do wystawy, czy ma wyższe wykształcenie. To już tylko takie małe dodatki do człowieka.
  16. Dorothy pewnie śpi. Ale moze już za długo śpi :razz: :evil_lol:
  17. No a ja to myślicie ze co ? Snię na jawie?:evil_lol:
  18. [quote]ja niczego ci nie wmawiam-to po pierwsze po drugie-nie przekrecam twoich wypowiedzi[/quote] Czyżby? To jak to nazwać. Moze Ci mam ułatwic. Lutomsk napisała: [quote]-piszesz ze dogi poluja na grubego zwierza [/quote] Laluna wczesniej napisała [quote] Na dworach trzymano je do polowań na grubego zwierza. [/quote] Jest róznica, prawda? O PO i IPO nie bede sie wgłebiać bo i tak widze ze niewiele wiesz o komunikatach GKSzP i rasach przeznaczonych do sportów obrończych. A no i było jeszcze Lutomskak napisała zreszta dwa razy [quote]i to cie boli najbardziej-albo fakt -ze glosno mowie-ze lubie psy kopiowane-podczas,gdy ty nie...[/quote] Laluna napisała pare postów wcześniej [quote]Powiem tak, przeglądając ksiażki o psach, zdjecia bardzo podobaja mi się psy z kopiowanymi uszami. Dobermany, dogi, briardy, boksery. [/quote] Jak widzisz Lutomskak to jest własnie przekrecanie czyichs wypowiedzi. Wiec jezeli już to zrobiłas nie wmawiaj ze tego nie robisz. No chyba ze masz tak krótka pamiec i nie pamietasz co pisałaś. To po pierwsze i po drugie. Po trzecie aby być czyimś autorytetem to trzeba wiedziec cos sie pisze i madrze argumentować. U ciebie co post to co innego. Raz pisałas o psie o którego się pytałam ze tylko u Ciebie mieszka i nie jest Twój, a jak powołałam sie na katalog w którym podałas sie za właścicielke to okazało się ze jest to jednak Twój pies. Jakos tak po tym wszystkim trudno brać Cie za autorytet skoro sama zmieniasz co chwila swoje słowa. Powinnas sie poważnie zastanowic, nad wszytkim co tu napisałas. Teraz nawet nie musisz daleko szukać.
  19. [QUOTE]Tak się czepiasz kazdej złej literki u wszystkich,[/QUOTE] Nie czepiam się złej literki. Raczej przekrecania czyichs wypowiedzi. A to już zupełnie jest co innego. Mogę zrozumieć literówki i inne błedy, takze i styl. Ale nie zmienianie sensu wypowiedzi. Jeżeli pisze że dogi były wykorzystywane w dawnych czasach do polowań na grubego zwierza, to zmienienie tej wypowiedz na taką ze obecnie się je wykorzystuje do polowań, jest totalne przekrecenie sensu i mam prawo zwrócic uwagę że zostaje przekrecona wypowiedz. I szkoda ze przedmówca nie czuje się w obowiazku przerosic za pomyłkę. No chyba ze świadomie próbuje zmienic tresć wypowiedzi tej osoby. A to już jest bardzo nieładnie. [QUOTE]Jakos nigdy nie słyszalam o kierunku studiow zwierzątka, to chyba , jakis zupelnie nowy fakultet. dziwny jest ten swiat[/QUOTE] Nie mówiłam ze to fakultet. Pytałas się tylko jakie mam wykształcenie. Wiec zaspokoiłam Twoją ciekawość że wyższe a żeby nie było ze wiedze czerpie tylko z ksiazek to uzupełniłam że kierunek jest zwiazany ze zwierzatkami wiec co nieco jeszcze pamiętam zarówno z pracy ze zwierzętami jak i ze studiów.
  20. [quote]I znów jesteś niegrzeczna, czy Ty wogole nie potrafisz prowadzić kuturalnej dyskusji w grzecznym tonie, bez ubliżania innemu dyskutujacemu. Dla Ciebie nie ma autorytetow, [/quote] Owszem mam autorytety, ale napewno nie takie które przekrecają wypowiedzi i nie odpowiadają na temat i jeszcze nie mają wiedzy. To raczej nie jest ublizanie, ale grzeczne zapytanie, skoro kolejny raz Lutomskak przekreca moją wypowiedz w sposób dziwny i wmawia mi słowa których nigdy nie napisałam, albo napisałam a ona twierdzi ze nie napisałam, mimo iż wszystko jest tu czarno na białym. Dlatego grzecznie się pytam czy czegos nie rozumie. [quote]Ty wogole wiesz z kim rozmawiasz. [/quote] Mam się już bać? Czy strach sie nie bać. :crazyeye: [quote]Akurat Lutomska ma kynologię w jednym palcu, jest swietnym lekarzem weterynarii i ponadto perfekcyjnie przygotowuje psy do wystaw.[/quote] Łaał to faktycznie dużo, pomijajac te kynologię którą jednak nie ma w jednym palcu, jak i te perfekcyjne przygotowanie do wystaw bo to raczej mi nie imponuje, chociaż znam duzo dobrych wystawców, hodowców. A lekarzy weterynarii znam też dużo swietnych na Akademii Rolnicznej we Wrocławiu, ale jak szukałam specjalistów w Warszawie to jakoś mi nie polecali Lutomskak, nawet ją nie znali a paru śwetnych wymienili ale głównie z SGGW. [quote]Czy można wiedzieć , jakie posiadasz wyksztalcenie??????????????[/quote] Owszem można, wyższe, kierunek zwierzątka. A to cos zmienia? Studia to jeszcze nie wszystko, a wiedze sie zdobywa z różnych źródeł z ksiażek i własnego doświadczenia. Ale potem trzeba już samodzielnie mysleć i wyciągać wnioski. [QUOTE]Swoją drogą chodziło o to, że amstaff JEST rasą rodzinną.... poza tym. Jakie to ma znaczenie i jak to sie ma do kopiowania? :evil_lol:[/QUOTE] Widzisz Czarne Gwiazdy ze Lutomski juz nie pamięta skad sie wziął w tej dyskusji watek o amstafach, który zreszta sama zaczęła to ja sie nie dziwie. Ale ze Ty zacząłeś tę dyskusje ratując Lumoskak przed wygłupem i nie pamietasz dlaczego, to sie dziwię. Bo nie uchroniłeś i nawet nie wiesz dlaczego. Moze dlatego ze nie przeczytałes co Lutomskak chciała tą wstawką udowodnić w temacie kopiowania uszu i ciecia ogona? [QUOTE]Tylko, że TO jest dla mnie rzeczowa odpowiedź, a nie: "cofnij się do III wieku" :evil_lol:[/QUOTE] Wszystko ma swój powód, tylko siegnij czasem do książek, bo tego w necie możesz nie znaleźć. A przy okazji gdybys uwazniej czytał to swój bład znacznie szybciej bys odkrył.
  21. No też tak mówie. :evil_lol: Morgana się obudziła i patrzy na Dorothy :lol:
  22. [quote][B]NAJPIERW PSY WALCZYŁY Z BYKAMI, LWAMI itp.[/B][/quote] A dotarłeś do III wieku, moze spróbuj jeszcze tam i nie ograniczaj sie do 1835 roku I jeszcze jedno. Mówimy o stanach, o rasie amerykańskiej. A Ty mi podajesz zakaz 1835 w Anglii. I co uwazasz ze obowiazywał on w Ameryce?
  23. [quote name='Czarne Gwiazdy']Brawo. Tylko "walka na arenie" to właśnie walka z bykami :)[/quote] Zbyt wczesna Twoja radosć. Akurat te do walki z psami, byki nie rozdzieraja uszu, ale inne psy tak. W 1900 roku zakazano walki psów. Nie walki psów z bykami, ale walki psów. A to co pisałeś o selekcji aby właściciele mogli je rozłączyć w czasie walki, chyba w swej naiwnosci nie myślisz ze rozdzielali je podczas walki z bykiem. Ale skoro już do tego doszedłeś. Moze dowiedz się o czasy wczesniejsze moze tak cofnij się do III w n e albo troche wczesniej. A przy okazji zanim już cokolwiek cytujesz, to zobacz czy wczesniej o tym nie pisałam. Bo bez sensu powielać to co ja juz znacznie wczesniej napisałam zanim dotarłeś do tego. Wystarczylo poczytać ze zrozumieniem. Ta rasa był stworzona do walk psów. Powstała z innej która też została stworzona do jakiegoś celu, powstawała z kilku innych, ale poczatek i przeznaczenie przodków mógłby Ciebie zaskoczyć. Ale musiałbyś się daleko daleko cofnać. Jednak nie zmieni to faktu ze amerykański staforshire rasa dosc młoda, została stworzona do jednego celu. A to z jakich ras została stworzona i jakie miały one przeznaczenie to już inna bajka i nie na ten topik
  24. [QUOTE]Pod koniec kiedy inne psy biegały po torze Zeus już był strasznie rozproszony i nic nie robił jak trzeba ale to jego pierwszy trening i musi się obeznac z otoczeniem na placyku z przeszkodami. [/QUOTE] PSami to tak bardzo nie był roproszony. Ale se jakas zabawke piszczałkę przygruchał. Ciekawe czyją :razz: A potem latał z nia w psyku i mówił. Moja moja i nie oddam nikomu, podstępem też mi jej nie zabierzecie. Cieżka sprawa, fortelem posżło. Ale MAłgosiu ja to widze ze Ty musisz zainwestowac najlepiej we swie takie piszczałki, bedziesz miała niezłą kartę przetargowa;) [QUOTE]Oczywiście na zasadzie: Beata trzyma z jednej strony tunelu, a ja go wołam z drugiej. Kiedyś będzie przechodził na komendę;-) Skacze też przez zwykłe przeszkody. Próbowaliśmy slalomu troszkę i jeszcze takie duże trójkątne coś, taka jakby drabinka do góry i na dół. Myślałam, że nie ruszy na przód a tu co: NAJLEPIEJ MU TO WYCHODZI JAK NARAZIE ZE WSZYSTKIEGO!;-) [/QUOTE] Przechodzic Ci będzie już nastepnym razem. Wcale nie było tak źle. FAkt spocił sie nam chłopisko zanim się zdecydował. Ale to jak na pierwszy raz to i tak było szybko i świetnie. To tylko szczeniaki nie mają oporu przed takim tunelem. Te starsze psy, to czesto walczą przez kilka zajęc. Wiec Zeus i tak szybko zakumał, ze nie ma innego wyjscia, jak chce do swojej pańci. A to trójkątne to palisada sie nazywa. I nie tylko to mu świetnie idzie, ale super skacze przeszkody. Nie trzeba go tego uczyc bo on już to umie. ;) No i wogóle udało Ci się psisko. Robert od pirenejczyka nie widział Cie wczesniej, i opowiadał ze ten bokser co był pierwszy raz to bardzo kumaty był.:evil_lol: Widzisz że wcale nie wyglądałas jakbyś pierwszy raz byłą na zajęciach agility. Jest dobrze i Zeus bardzo duze postepy zrobił. Oczywiscie wiadomo ze to przede wszystkim Twoja zasługa.;)
×
×
  • Create New...