-
Posts
7638 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by LALUNA
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też tu usycham. Moze Gamoń potrzebuje pomocy? :razz: A w tym czasie aktualizuje pierwszą strone wątku. Dla tych kto dopiero zaczyna czytać. JAk Wam sie podoba? Byłoby fajnie gdyby tak kazdy wątek można było poczytać w streszczeniu;) -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Gamoniu pobudka. Chyba się nie zaczadziłaś smrodkiem Morgany:evil_lol: Zdjęcie pleas, pleas i relacje -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wy na pewno wzięłyście Morgane? :cool3: Moze to jakis inny psiak :razz: Minie, to co pisze Lamia to zupełnie o jakimś innym psie. Musialo być jej bardzo cieżko w boksie. Skoro tak zaczeła się zachowywać. Towrarzystwo psów, chcałas ja przytlaczał. Nie radziła sobie z tym. 6 lat koszmaru, a przecież to normalny psiak. Przynajmniej taki był. Teraz musi sobie tylko przypomnieć. Juz przypomina sobie co znaczy bezpieczeństwo. A przecież to nowe warunki. Wiec bezpieczeństwo dla niej oznacza człowiek. Dzieki Lamia, podziekuj też mezowi :loveu: ( i moze chociaz raz ten obiadek byś ugotowała :razz:, taki wspaniały mąż;) ) Gamoń jak się obudzisz, to skrobnij nam relacje. Jak nocka, jak Morgana. Nie masz jakiś zdjeć Morgany? No to dobry dzień minął dwa uratowane psiaki. Morgana i Twój.;) -
A ktoś był z Bystra na spacerku?
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kąp kąp i tnij. Stres stresem, ale smrodku nie kazemy Ci znosić. Zresztą póki zestresowana to bedzie spokojniej wszystko znosić. Dorothy Pola ma 40 cm w kłębie -
Iskierka już nie zgaśnie DAGA 27 wyszukała jej domek
LALUNA replied to LALUNA's topic in Już w nowym domu
Moze coś im wypadło. Dowiesz sie Daga? -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Człowiek na kilkanascie godzin opusci dogo, a Wy tu rozrabiacie :mad: Moka dobrze że nic się nie stało, ale jakbym tak dorwała tych smarkaczy to nogi ..... :angryy: Wysyłałam już do Lami sms a Tu mi przyszedł od niej:evil_lol: Wszystko to samo, ale Lamiia jest dobrej myśli i to głaskanie chyba daje efekty, bo napisała ze sunia napewno sie oswoi. Chociaż nie wiem jak Lamia się z mezem oswoi jak ten zapaszek zostanie na zawsze w aucie. No ale przynajmniej jakąs pamiątkę bedzie mieć po Morganie:diabloti: No to ja sobie teraz poczekam na wiadomosci od Lamii i Gamonia. A Aga moze nam powie, jak Morgana zachowywała się po wyjeciu z klatki. Dorothy kenelik tez moze byc, jak masz mozliowści dobrze by było aby teraz byął z człowiekiem. A buda moze Ci się nie przyda ;) -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A ja cały czas pisze nowości i aktualności na pierwszej stronie;) -
Szymi owszem piszemy o tym, tylko w innych wątkach. Zazwyczaj w dziale Psy w potrzebie. Tu jest o czym innym. Wiec trzymajmy się tego co w tytule. A jak chcesz poczytasz o innych rzeczach to w tamtym innym dziale.
-
Ale cudniasta:loveu:
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No to jakiej ona wielkosci? Ja Pola? -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To dobrze. To znaczy ze nie jest w stanie całkowitego odretwienia. Dochodza do niej bodźce i nie jest w stanie całkowitego odizolowania od swiata zewnetrznego. NA tym etapie jeszcze powinna kombinowac i myśleć. Klatke obeszła naokoło? Chyba w srodku obeszła te klatkę? A jak sie zachowywała gdy nie było już psów a tylko ludzie? też taka na ugietych nogach? Widać było ze siemniej stresuje bez psów? Chodzi mi o to czy już mozesz cos powiedzieć czy ona się bardziej psów boi czy człowieka? -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Aga klateczkę mozecie przysłonic jakas płachtą, tak aby miała ciemną norkę, bedzie sie mniej stresowac. ;) Biedna Morgana, przecież ona nie wie, po co ją wyciagneli. Czy te zmiany niosą lepsze czy złe.:-( Niech już bedzie ta niedziela. Teraz zycie Morgany nabierze tempa. Podróż, nowi ludzie, nowe miejsca. I wkrótce Morgana się przekona ze zmiany idą tylko na lepsze. -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A dyszała? Drżała? Dorothy chyba nie muszę Ci mówić co masz robić? Do boksu, zero owsa, co najwyzej siana. Potem najpierw lonzowac a jak się uspokoi dopiero siodło :diabloti: -
Iskierka już nie zgaśnie DAGA 27 wyszukała jej domek
LALUNA replied to LALUNA's topic in Już w nowym domu
Aga co z Iskierką? Czy Pan ją wybrał? -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dobra powiedzcie szczerze ze chcecie zobaczyc Morgane :evil_lol: Ja tam nie mam nic przeciwko, tylko same musicie sie wprosić do Gamonia, coby mi się nie oberwało. Najlepiej pod pretekstem ze pomozecie Gamoniowi w kąpieli i strzyżeniu, bo jak Aga mówi kołtunów bardzo duzo dla każdego starczy :diabloti: Teraz to już jej nie ma co żałować. Jedzie po swoją szanse. No i nie mysl ze nas zbyjesz jednym zdaniem. Opowiadaj. Gdzie teraz jest, jak sie dokładnie zachowywała, czy piszczała, czy na rekach sie uspokoiła czy dalej wyrywała. Gdzie ja dałyście? Na smyczy to i Pola się rzucała :eviltong: A jak zostały tylko rece ( mam nadzieje ze człowiek tez został) to jest dobrze, znaczy nie zjada człowieka. -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Figa chyba raczej chodziło ze Zdrojowej do Gamonia ( ul. Bruna) po Morgane. Bo nie wiem czy Gamoń ma transport no i uważam ze Gamoń bedzie miała wiele ważnych rzeczy doprzekazania o zachowaniu Morgany. Bo bedzie ją obserwowac niedziele i poniedziałek. Moze bys ją popilotowała ze Zdrojowej albojak chcesz moze być z JAnek. Zobaczysz Morgane.;) Mam nadzieje ze nie dostane opitola od Gamonia ze jej gosci do Morgany zapraszam :evil_lol: -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Moka bez samochodu. Ale Warszawiacy powiedzcie czy łatwo dojechac ze Zdrojowej na Bruna -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Malowanie to jedyny plus jaki mogę dostrzec, korki już widze inaczej. Na Grunwaldzkim też dwa razy pojechałam w przeciwnym kierunku :angryy: W Warszawie jest lepiej i wcale nie trąbią :eviltong: , moze musisz się Dorothy przefarbowac na blondynkę, to ma swoje atuty.:evil_lol: Godzina Cię nie zbawi , zobacz na mapie to jest ta sama dzielnica. A na spokojnie byście sobie pogadaly. O której bedziesz u Garncarza? -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja bym chciała aby Wroclaw miał takie ulice jak Warszawa ;) -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Myślałby kto ze Bielsko Biała to mała wioska. Dasz rade. Koniec jezyka za przewodnika. A wogóle to zaraz Ci poszukam fajną mapkę. NA jakiej ulicy jest ta klinika? A u Gamonia moze Cię poczestują kawka, odpoczniesz z godzinke przed podróża i Gamoń powie Ci wszystko o Morganie, Morgana na spokojnie się z Tobą oswoi przez ten czas. A takie na łapu capu nie bedzie dobre. Czy u Garncarza bedziecie coś robić temu psu? Bo jak pod narkoza, to moze wtedy wyskoczysz, podczas zabiegu? Podaj ulice tej kliniki Zobacz jaka ładna mapka. http://mapa.warszawa.um.gov.pl/init.html Teraz nie zabładzisz -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Znam tylko jedną Frytkę. TAka z TV show nie powiem czym isę wsławiła, bo cenzura nie przepuści:evil_lol: -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:mad: Dorota jedzie do Warszawy w poniedziałek aby od razu zaliczyć wizyte u dr Garncarza ze slepiym psem. Jutro miała zaliczyć osobno Janów i dlatego mogłaby ewentualnie zabrać Morgane, ale nie wiem czy wyjazd doszedzie do skutku ten do Janowa a i z LAmia sie nie dogadały godzinowo. Wiec odbierze ja w poniedziałek. Morgane nie Lamie:eviltong: -
[QUOTE]Nie jeszcze tak go nie uczylam. A gdzie moge zakupic taka klatke? a co do jedzonka to nie ma dostepu caly czas dostaje jedzenie o regularnych porach. Dostaje pedigree suche popoludniu, a rano i wieczorem miesko z pedigree z puszki troszke dodaje marchewki i ryżu.[/QUOTE] No własnie to jest podstawa i szkoda ze nie uczyłąs tak od pierwszej chwili psa. GAzetki tylko ucza ze pies moze sikac w domu i odwrócić to jest bardzo trudno. Klateke lub kontenerek ( w sklepach zoologicznych), a w ostatecznosci duży karton Zywisz bardzo zle. PO pierwsze nie dawałabym Pedigree. Przejdz na lepsza karme. Suche jak już tylko na wieczór, bo potem pies duzo pije i robi się niezła rewolucja w żołądku. Wogóle to suche zalej ciepła woda. I przejdz na lepszy gatunek karmy. W końću york dużo nie je. Jeżlei chodzi o puszki peigrre i to miesko z nich co mieszasz ryż. To hmmmmmmmmmmmmmmmmmmm czy Ty czytałas kiedys skład takiej puszki? Te kawałeczki w galarecie to nie mieso, ale juz gotowy pokarm który zawiera już produkty roslinne. Wiec Twoje mieszanie to tak jakbys do swojego biadu z ziemniakami dokładała dodatkowa porcje ryzu. Jak chcesz dac ryz i marchewke to ugotuj prawdziwa wołowine lub kurczaka. A wogóle to bys mogła własnie tak zrobić zamiast tych puszek. A jak chcesz puszki mieszać z ryzem to raczej nie tej firmy i szukaj o składzie 90-100% mięsa. Ale przygotuj ise ze beda dwa razy droższe. I zacznij regularnie wyprowadzac. Po spanie, po zabawie, po jedzeniu. A miedzyczasie kiedy nie kontrolujesz psa do klateczki. I pochwała za zrobienie na podwórku. Tylko teraz przygotuj się na dłuższa prace z psem. Bo takie rzeczy nalezało prawidłowo uczyć psa od 8 tygodni. Teraz musisz jeszcze pokonać złe nawyki
-
no to dzisiaj w góre