-
Posts
1911 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by M@d
-
Sorry, ale o tym przemycie jest nie na temat. W omawianym wątku facet przywiózł własnego psa, a właścicielka psa była już na miejscu. Zgoda , prawa należy przestrzegać. Łamiący prawo powinien ponieść konsekwencje (np. grzywna + koszty przymusowego transportu psa do kraju pochodzenia), ale nie uśpienie psa! :crazyeye: Prawo może być mądre lub głupie - i do tego się odnoszę! UB-ecy zgodnie z OBOWIĄZUJĄCYM wtedy prawem rozprawiali się z "wrogami ludu". Zgodnie z OBOWIĄZUJĄCYM za komuny prawem skazywano na śmierć za przestepstwa gospodarcze (np. malwersacje przy handlu wędliną...) Dlatego też nie jestem gotów zgodzić się z każdą bzdurą pod hasłem "dura leź sed lex"... Przyjmując to bezwarunkowo należałoby zrehabilitować zbrodniarzy hitlerowskich, bo "oni tylko wykonywali rozkazy" - zgodnie z hitlerowskim prawem... Zgodnie z tymże prawem, rozumianym literalnie, lub wręcz rozszerzająco, niektórzy "myśliwi" strzelają do psów, które choćby kawałek odbiegną w lesie od własciciela, zeby powachać kretowisko, albo obsikać krzaczek ... Znaczy się, że to OK - dura lex sed lex...
-
Wiecie, dziwni jesteście... Jak SM wlepi babci 50 zł mandatu za puszczanie luzem jamnika, to święte oburzenie, że pilnuj przepisów... Jak celnicy zabijają psa to "dura lex sed lex" :roll: Ktoś nie doczytał albo nie zrozumiał, zrobił szczepienie i wydawało mu się,że OK, a wy "przemycał psa" ... A jak panowie celnicy, jak piszecie "nie pierwszego psa usypiają", to może mają do bani system informacji, albo złą organizację, bo nie wierzę, ze na całej granicy nie da się zainstalować klatki dla psa, żeby 6 godzin w niej przesiedział ... BTW - na granicy w 99% przypadków mają areszt, można było psa do celi wsadzić, jak już innych pomysłów zabrakło... Właściciel chciał psa przetrzymać do rana w samochodzie - co stało na przeszkodzie? Nie znamy sytuacji, może właściciel miał następnego dnia rozmowę kwalifikacyjną o pracę, albo inny ważny powód, dlatego nie odpłynął od razu, apotem już nie miał jak ....(?) Właścicielka będąca wtedy w Szwecji chciała wracać, ale nie zdążyła: Cytat z Forum Radia Z: [I]"(...) chciałam z nim wracać do polski ale miałam tylko 20 minut żeby dojechać do karlskrony a prom już był gotowy do odpłynięcia... Powiedziałam że poczekam w karlskronie całą noc na prom ale mi nie pozwolili... Czuje się okropnie... !!! Nie zdajesz sobie sprawy jak mi go brak tak bardzo go kocham... !!!!!!!!!!!!!!! I już nigdy go nie przytule... ;( !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Natalia"[/I] Prawda jest taka, że z lenistwa i braku chęci współpracy nie poczekano 6 godzin tylko zabito psa, który BYŁ szczepiony, tylko zdaje się zbyt mało dni przed wyjazdem ...
-
Witam starych znajomych. Cieszę się, że nas odwiedzacie. Witam też nowych gości, Sznaucero-zakręconych ;) [quote name='brygidakuzniak']M@d spotkałam Cię na blogu Weszki - widząc olbrzyma pieprz z solą na banerku weszłam. No i korzystając z urlopu przeczytałam ciurkiem całość - wszystkie 84 strony! Gratuluję i psów i opowieści :)[/quote] Bardzo nam miło. Dziękuję w imieniu psiaków ;)
-
Szukam przyjaciela- przyjaciel a raczej przyjaciółka znaleziona :)
M@d replied to mikoada's topic in Już w nowym domu
:multi::multi::multi: Super wiadomości!! BTW- nasz "schroniskowiec" przez kilka tygodni mało spał i ciągle się zrywał jak ktoś wychodził z pokoju. Łaził za nami krok w krok, ale po jakimś czasie się uspokoił... W podpisie masz link, możesz poczytać o naszych pierwszych dniach z psem ze schroniska, może coś Ci się z tego przyda .... -
Dałaś info na [URL="http://www.lostdog.pl/"]zaginione zwierzta - zaginione psy - zaginione koty[/URL] ?? Masz jakieś zdjęcia? Zamieść! (zbliżenie pyska, z boku etc) Ma czip lub tatuaż? Podaj numery! Sprawdź czy nr. czipa znajduje się wraz z Twoimi danymi w bazach czipów. (ew. dodaj dane/uaktualnij) Czy miał Lysetkę (przywieszkę o szczepieniu wścieklizny?) Jeżeli tak, sprawdź w klinice gdzie był szczepiony, czy mają aktualne wasze dane, numer na Lysetce jest unikalny i zapisany w karcie psa w lecznicy której nr. tel. powinien być na Lysetce... Wydrukuj plakaty z jego zdjęciem i rozwieś w okolicy zaginięcia. Sprawdź okoliczne schroniska czy nie został przywieziony (nie wystarczy zadzwonić, trzeba pojechać, jak mają wiele psów, to ktoś mógł nie zapamiętać / nie być przy przywiezieniu tego psa...
-
Ostatnio nie ma wiele do pisania :evil_lol: Lump grzeczny, Mafia czasem coś pogryzie, ale to mało fascynujące, nuuda :eviltong: Nie będę przecież wymyślał historyjek, żeby blog uatrakcyjnić :lol: Jak coś ciekawego zmalują to opiszę :eviltong: UPDATE: Chcieliście, macie! Lump czytał mi zza pleców nudząc się strasznie i postanowił dać materiał. Opuszczony, samotny, niegłaskany pies, poszedł do garderoby, wyjął z torebki Pani paczkę chusteczek i przyszedł zwrócić na siebie uwagę :D Nie spotkało się to z gorącym przyjęciem ... Chusteczki zabrano, schowano do torebki, a torebkę starannie zamknięto na suwak! Jako, że cel misji nie został osiągnięty i nie było głaskania, ani choćby nagrody pocieszenia w postaci herbatnika, kilka minut później ... Lump zameldował się przy biurku z ... paczką chusteczek w pysku :crazyeye: Śledztwo wykazało, że starannie zamknięta na suwak torebka została otwarta do połowy :cool3: Lump chyba pracował jako kieszonkowiec, bo torebka nie uszkodzona, więc musiał otwierać chwytając zębami za uchwyt przy zamku ... :crazyeye:
-
Jakby mojego psa uśpili, to przez najblizsze lata z sądu by nie wyszli :angryy: Nie odpuściłbym :lmaa:
-
[quote name='AnkaG']Wrrr dlaczego muszę pracować :diabloti: Chcę być bogata i mieć wszystko w d.... W pracy wnerwiają, w domu wnerwiają ... :angryy:[/quote] Ooo, jakaś bratnia dusza :diabloti: Ja też, ja też, ja też chcę być obrzydliwie bogaty... :multi::multi::multi: :evil_lol:
-
NO! Wreszcie nowe foty :mad: :evil_lol:
-
[quote name='Kokosek']I pojedyńcza fotka z weekendu wiejskiego :) i tak nikt tu nie zagląda :( [/quote] Zaglądają, zaglądają, :razz: tylko z rzadka piszą ;)
-
Niektórzy to pożyją ...:roll: A ja w mieście w robocie :-(
-
Zajadlaczek :diabloti: [IMG]http://i25.tinypic.com/xn9q9z.jpg[/IMG]
- 21590 replies
-
[quote name='Korciaczki'][URL]http://img372.imageshack.us/img372/630/dsc0466.jpg[/URL] :loveu: :loveu: :loveu: Ale fajny zlocik...![/quote] Zlocik pieprzaków różnych rozmiarów :evil_lol: Pięękne!
-
Karjo, wszystko pięknie, ale czy taka opracowana regulacja jest już pod obradami Sejmu ? Nie... Więc miną lata, albo i dekady zanim cokolwiek się w tym temacie ruszy, a psy cierpią TERAZ! A pocierpią jeszcze, bo zanim powstanie schronisko to też z rok-dwa potrwa ... Ponadto sama regulacja prawna to świstek papieru wart mniej niż czysta nie używana kartka ... Potrzeba jeszcze aparatu skutecznie egzekwującego regulację prawną! Pijanych kierowców zaczęto karać więzieniem i co? Przestali pić?... A jak jest z tym u nas wiemy, więc regulacja prawna - tak, liczenie że ona cudownie rozwiąże problem - nie. ;)
-
lalka dla psa i inne bzdury, czyli czego to ludzie nie wymyślą
M@d replied to *Monia*'s topic in Wszystko o psach
Żeby zneutrealizować zapach cieczki, to czosnek w warkoczach zawiesza się na ogonie :evil_lol: -
Zrobić obdukcję psa u weta i opis obrażeń złożyć jako dodatkowe materiały do protokołu z zajścia i tyle... Możesz jeszcze dołączyć rachunek od weta. Chyba, że masz w rodzinie prawnika co za darmo poprowadzi twój proces cywilny..., no i pies jest rasowy, miał być reproduktorem jeździłeś z nim na wystawy i teraz możesz udowodnić, że poniesiesz straty finansowe ... :cool1: Szczerze mówiąc, standardowo w tym kraju, jak Ci pies zagryzie psa, to właściciel psa zagryzającego ponosi karę w wys. 250 zł ...:mad: Więc .... :roll:
-
[quote name='lunarmermaid']Najważniejsze,żeby sie odnalazł.Muszę być w 100% pewna,że to on zjada jedzonko.Ale trudno go namierzyć,zwłaszcza,że nie zawsze w nocy mogę siedzieć w oknie...[/quote] Najlepiej by było ustawić kamerę z opcją nocnego nagrywania, albo chociaz zwykłą a michę gdzieś postawić pod światło, albo z przyzwoitej kamery internetowej na kompa nagrać, albo z aparatu fotograficznego w funkcji kanmery internetowej ... Coś w tym stylu, żeby nocek nie zarywać ... :shake:
-
Homo canini lupus est ... :shake:
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
M@d replied to kell46's topic in Pogryzienia
Z tym złodziejem otwierającym kłódkę, to zależy czy da się udowodnić i znaleźć sprawcę... Zamknięcie na kłódkę furtki wypełnia znamiona należytej staranności, a otwarcie przez złodzieja jest sytuacją niezawinioną przez właściciela... Tylko trzeba mieć twarde dowody, bo każdy by mógł powiedzieć "złodziej mi furtkę otworzył..." ;) Ja mam klamki w domu odwrócone tak, że otwierają się do góry, bo Pan Pies umie otwierać takie normalne :diabloti: Umie też otwierać piekarnik i umiał lodówkę, dopóki drzwiczek na odwrót nie założylem, bo teraz nie ma dobrego podejścia łapami i sobie nie radzi :eviltong: -
Mamy suczkę ze schroniska odebraną komuś w wieku szczenięcym. Przez kilka miesięcy bała się człowieka, a jak się na nią spojrzało, to wywalała się na plecy ze strachu... Teraz zachowuje się normalnie i domaga pieszczot, choć na początku wolała być poza zasięgiem rąk i nóg człowieka. Jak wdać da się psa "ucywilizować" trzeba tylko czasu i pracy z psem.
-
Po kolei człowiek - pies - kot Długość jelita cienkiego ___ 6-6,5 m___ 1,7-6 m____ 1-1,7 m Długość jelita grubego ____1,5 m ______0,3-1 m ____0,3-0,4 m Źródło w tabeli tutaj: [URL]http://www.zdrowie.wlkp.pl/?mod=prawidlowe_zywienie_psow_kotow&go=1[/URL] Stosunek długości jelit do długości zwierzęcia u mięsożernych jest jak 5:1, a u roślinożernych jak 20:1 (!!!) Taki drobiazg ...
-
Fakt, przeczytałem właśnie recenzję "tajemnic psiego umysłu" i chyba sobie kupię poczytam :evil_lol:
-
Najwięcej tajemnic psiego umysłu można zgłębić "czytając swego psa"... Trzeba tylko poświęcić czas i skupić uwagę. Po przeczytaniu X książek n autorów, po odbyciu 2 szkoleń z treserami i wielomiesięcznych konsultacji z kilkoma innymi osobami zajmującymi się szkoleniem psów (stosującymi tak pozytywne, jak i awersyjne metody szkolenia), a także po konsultacjach z behawiorystką poleconą przez korzystających z jej usług Dogomaniaków, a także po kilkuletnich obserwacjach 3 moich psów i dla porównania psów znajomych, doszedłem do następujących wniosków (poniekąd niezbyt odkrywczych, jakby się tak dobrze zastanowić ;) ): - metody opisywane w książkach opisują uśrednione "uniwersalne" sposoby skutkujące do 80% psów. Niestety zgodnie z zasadą Pareto (80/20) pozostałe 20% psów nieujętych w "uniwersalnych sposobach" reprezentuje 80% najbardziej uciążliwych psich "przywar". Czyli, jak masz NAPRAWDĘ POWAŻNY problem, to żadna książka Ci nie pomoże :evil_lol: - "przeciętne sposoby" dla "przeciętnego psa" przedstawiane są dla "przeciętnego czytelnika" co wyklucza zajmowanie się wyjątkami, odstępstwami od reguł i choćby tylko trochę bardziej zaawansowanymi lub mieszanymi technikami - o czym można łatwo się przekonać konfrontując wiedzę książkową z praktykami-treserami w rozmowach w 4 oczy ... (choćby ten "aksjomat", że pies nie wie już co źle zrobił po 3 sekundach od czynności - co jest PRAWDĄ przy NOWYCH dla niego sytuacjach, ale nieprawdą dla rzeczy już znanych. Gdyby był takim sklerotykiem, to jakiekolwiek szkolenie komend byłoby bezsensowne... :diabloti:) Powyższy "aksjomat" stoi zresztą w sprzeczności z innym "aksjomatem", że komend NIE POWTARZAMY, bo pies już słyszał i WIE...) :eviltong: - a im więcej książek czytasz, tym bardziej "kołowaciejesz" bo co autor, to inna teoria do tych samych sytuacji i często całkowicie sprzeczne tłumaczenia i porady ...:roll:. Zresztą nawet ten sam autor, w wielu książkach promujący Teorię Dominacji, w końcu w kolejnych książkach się z niej wycofuje i jej przeczy ... - ktokolwiek posiadał lub miał dłuższa styczność z więcej niż jednym psem, ten może zauważyć, że charakter psów często diametralnie się różni, a z tego nietrudno wysnuć wniosek, że nie da się tą samą metodą szkolić WSZYSTKICH psów osiągając takie same wyniki. RESUME: książki dotyczące szkolenia psów są jak leki bez recepty, każdy je może zastosować do łagodnych przypadłości, ale jak już mamy do czynienia z poważniejszym przypadkiem, to "Aspiryna" na nic się nie zda, trzeba silniejszych leków i to leków dobranych INDYWIDUALNIE do rodzaju przypadłości ...
-
Jiggy11 ma rację. Jak szukam specjalisty, to liczę, że dyplom który mi pokazuje jest coś wart, a nie że jednym taki "specjalista" pomoże, a innym zaszkodzi (oops, sorry, nie wyszło ...) To nie szewc, żeby "rynek weryfikował", bo pies to nie buty i jak "specjaliście" nie wyjdzie, to nie wyrzucę na śmietnik i nie kupie nowych ...
-
Wiesz, tu nawet nie chodzi o weganizm, tu chodzi o sposób podejścia... Można by Weganem ale nie dorabiać do tego "Misji" . "Misjonarze" wszelkiej maści są jak "wrzód na (_!_)" a spotkać ich można na różnych niwach... - wędkarz, który na urlopie próbuje wszystkich wyciągnąć o 5 rano na ryby "bo to relaksuje"... (a jak nie chcą, to i tak rano tak się "szykuje" że wszystkich "niechcący" budzi ...) - niepalący, co rzucił tydzień temu i wszystkim usiłuje wyrzucić papierosy do śmieci, "bo odkąd rzucił palenie, to tak się świetnie czuje ..." - zapalony wioślarz, który zaprasza kolegę na weekend na Mazury, a tam przez 2 dni katuje go kajakami po kilka godzin dziennie ... itd itp Nie jesz mięsa, wędkujesz, nie palisz, wiosłujesz ... FAJNIE!!! Nic nam do tego, nie mamy nic przeciw ... Tak Ci dobrze, tak sobie rób, cieszymy się, ale nie zaczynaj wszystkich nakłaniać do "jedynie słusznego stylu życia" i nie dorabiaj do tego całej ideologii... [B]A ponadto przemyśl konsekwencje, bo dobrymi chęciami piekło wybrukowane...[/B] Pewna grupa młodych i zapalonych "radykalnych miłośników zwierząt" włamała się nocą do lisiej fermy i wypuściła do pobliskiego lasu kilkaset srebrnych lisów... Tygodniami radowali się i wspominali uwolnienie biednych zwierzątek. W tym czasie służby leśne zbierały zwłoki tych lisów, które urodzone w niewoli nie potrafiły polować i zdychały w lesie z głodu. Część z tych lisów przeżyła, bo jak już bardzo zgłodniały, to ... wróciły na fermę ... Potem poszły na futra, ale i tak pożyły znacznie dłużej od tych "uwolnionych" ... Inni miłośnicy zwierząt uchwalili w 1824 r. w Anglii ustawę zabraniającą używania psów do celów pociągowych. W ciągu kilku tygodni rynsztoki Anglii spłynęły krwią tysięcy zabijanych psów, które zarabiały na życie ciągnięciem m.in. wózków z rybami na targ z wybrzeża do pobliskich miasteczek, a z dnia na dzień z użytecznego stworzenia stały się darmozjadem i balastem... I takich historii można by pewnie znaleźć wiele ... BTW - hipokryta jedno mówi, inne myśli/robi, więc komu bliżej do hipokryzji ? Mnie czy tym co sofistycznie (w znaczeniu późniejszym a nie pierwotnym) dzielą włos na czworo czy wołowinę na upolowaną i zapuszkowaną ...