Jump to content
Dogomania

M@d

Members
  • Posts

    1911
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by M@d

  1. Gwoli ścisłości, wybrane przez moją TZ imię Beksa jest nieco mylące, bo to był chłopiec... :diabloti:
  2. Napiszę teraz coś, czym ryzykuję ściągnięcie gromów na własną głowę i być może ktoś się na mnie obrazi... ale liczę, że większość się zastanowi i może coś to da... Eutanazja to nie najlepsze rozwiązanie, ale trzymajmy się realiów, a nie tego co by było ideałem, gdyby było ... Obecnie schroniska to często molochy z setkami psów, które w ciasnocie i desperacji wykazują wobec siebie agresję (nawet te nieagresywne). Przeciętny człowiek ma trudność z odróżnieniem agresywnego od spokojnego. Chodzi i patrzy i z powodu wielkiej liczby psów często podejmuje dość losowe decyzje tylko na podstawie wyglądu. Gdyby dokonać selekcji i uśpić te agresywne z natury (po starannej ocenie specjalisty), to : - mniejsza liczba psów = więcej kasy na te co zostały i większa możliwość dbania i prezentacji pozostałych - eliminacja tych, które mogą zamienić życie przyszłego właściciela w piekło, to większa szansa dla "grzecznych" będących potem "wizytówką" i "ambasadorem" schroniskowej populacji, zachęcając ludzi do brania psów ze schroniska... A teraz najbardziej ryzykowne (dla mnie :evil_lol:)... Obserwuję, że większą szansę na adopcję ma chory i "narowisty", bo budzi współczucie, ma Allegro, reklamę, kupa ludzi poświęca miesiące swego czasu, kasy i energii na znalezienie mu domu. Przy "narowistych" często używa się eufemizmów, aby nie pozbawiać ich szansy na adopcję i potem bywają "nieudane adopcje"... Jak już kilka lat tu jestem, to młode grzeczne, zdrowe psy, które były by przedmiotem intensywnych zabiegów proadopcyjnych można by "na palcach policzyć"... Może gdyby poświęcić im tyle samo czasu i energii, to liczba adopcji była by kilka razy większa? Z pewnością ktoś zaraz zada szarpiące sumienie pytanie: "a czy 12 letni chory pies nie ma prawa dożyć starości w cieple?" Co mógłbym odpowiedzieć na tak postawione pytanie? Ma, pewnie że ma! Ale co jeżeli alternatywą było by wyadoptowanie w zamiast niego kilku młodych zdrowych? Powiecie: "młody ma większe szanse!" Tak i nie! Mój obecny pies tarfił jako zdrowy 3,5 letni radosny pies do schronu, a gdy go brałem siedział tam już 1,5 roku, osiągnął już mało atrakcyjny adopcyjnie wiek 5 lat i był przygnębionym zrezygnowanym apatycznym kłębkiem brudnej, śmierdzącej uryną sierści... Będąc miesiąc wcześniej w schronie i szukając psa, w ogóle go nie zauważyliśmy! A to cudo a nie pies! Spokojny, zrównoważony, WYSZKOLONY, posłuszny i w ogóle nie agresywny! PIES-IDEAŁ... którego nikt nie chciał ... BTW - jak znam ludzi to większości z tych ludzi bez serca i sumienia, którzy uwiązują psa w lesie lub wykopują go z samochodu "bo stary/chory/znudzil się" nie drgnie powieka nawet jeżeli będą wiedzieli że w schronie czeka go igła ... Dlatego eutanazja powinna być PRZEMYŚLANA i selektywnie stosowana wg. ściśle określonych ogólnokrajowych kryteriów, ale stosowana... Brzydko porównując - jeżeli komis samochodowy najpierw próbuje się pozbyć starych i uszkodzonych samochodów, to po jakimś czasie wyrobi sobie taką opinię, że nawet nowsze i nieuszkodzone stracą szanse na nabywcę, bo kazdy będzie się bał iść do takiego autokomisu ... Wiem, patrząc w smutne ślepia 10 letniego Pysia, Misia, Kubusia, chorego na trzustkę, ślepego na jedno oczko, bo drugie stracił w bójce w schronisku powiecie facet nam tu bredzi, jest bez serca - choćby to trwało rok, to dom temu pieskowi znajdziemy. Co jednak jeżeli w ciągu tego roku można by znaleźć domy dla 5 młodszych psów? Jeżeli spędzicie 5 lat na znalezieniu 5 domów dla 5 chorych staruszków, to za 5 lat spojrzycie w 25 smutnych pyszczków psów, które pominęliście, a one osiągnęły starość spędzając życie w klatce... Czy one były "gorsze"? Czy i one nie mogły zaznać ciepła własnego domu? Czy ktoś kto wziął psa ze schroniska, wydal fortunkę na leczenie, spędził ten czas na zamartwiania się o jego zdrowie, a po roku-dwóch płakał nad jego martwym ciałkiem wróci i powie "dajcie mi następnego ...?" (nie mówię, ze mu żal kasy, ale jeśli kocha psy, to żegnając każdego traci cześć siebie... a to strasznie boli ...) To straszne wybory i okrutne pytania, na które sam nie potrafię znaleźć dobrej odpowiedzi. Co lepsze nie wiem, ale poddaję to pod rozwagę, bo wiem, że gdzieś tam swe życie spędza w zimnych klatkach masa młodych, często świetnych i przyjacielskich psów, które nie zasługują na to, żeby spędzić większość życia w boksie i musieć stać się starymi i chorymi aby zasłużyć na zainteresowanie, aukcje i intensywne zabiegi adopcyjne. Resume: nikogo nie pouczam, ani nie jest moim zamiarem pokazywanie że "wiem lepiej", albo "znam lepsze rozwiązanie". Nie obrażajcie się, ani mnie nie atakujcie... (nie zamierzam się bronić, ani wdawać w ostre wymiany zdań). Tak jak i Wam leży mi na sercu dobro psów. Chciałem tylko abyście spojrzeli na problem także z innego punktu widzenia ... Może warto "reklamować" chociaż pół na pół ... jeden "nieadopcyjny" i jeden "łatwo adopcyjny"... (?) Hmmm?
  3. Wklejaj, oczywiście! Naszego Beksę [TM] nie tylko ludzie, ale i my nazywaliśmy nietoperzem, albo Batmanem :evil_lol: Popatrz na zdjęcie w podpisie :eviltong: A tu jeszcze lepsze! [IMG]http://www.idz.pl/sznaucer/slides/1.jpg[/IMG] A "Twoje "sierotka" bardzo nam się spodobała, szkoda że już za TM, :(
  4. @Toffus Bywa że dzieci są okrutne, ale czasem poprostu inaczej niż my rozumieją świat... Pamiętam, ze kiedyś w dzieciństwie też znaleźliśmy gołębia, który nie mógł polecieć i też go podrzucaliśmy do góry, ale nie z sadyzmu, ale z opacznie pojętej chęci pomocy mu przy starcie... @ zmierzchnica Wszystkie młode istoty są "bezmyślnie okrutne" dopóki ktoś im tego nie uświadomi ;) Jak mały szczeniak gryzie, to mu rodzeństwo lub suka szybko uświadomi jak to boli :diabloti: U ludzi taką funkcję powinni spełniac rodzice, ale niestety dość często sami wydają się mieć tyle samo wyobraźni jco ich kilkuletnie pociechy ... :angryy:
  5. [quote name='Ela38']M@d obróbka termiczna czyli jabłka starte i przegotowane?[/quote] To ideał... ale trochę za wiele zachodu jak na codzienny posiłek... Aby uzyskać podobny efekt wystarczą drobno pokrojone i wrzucone do mikrofali na tak długo aby "rozmiękły" tak aby jak chwycisz taki kawałek w palce, to dawał się rozgnieść na papkę. (czas zależny będzie od przygotowywanej ilości... Musisz wypraktykować.) Wet nie oponował przeciwko takiemu przygotowaniu.
  6. [quote name='Śnieżynka']M@d te buraki to surowe czy gotowane były tarte drobno ??[/quote] Gotowane, WSZYSTKO gotowane, nic na surowo! Taka gotowana drobno przetarta paciaja jak się do ludzkiego obiadu robi ;) @Apbt sól - Bywa, czasem pamięć płata figle, też nieraz tak mam :evil_lol: BTW - jabłka (po obróbce termicznej!) są nie tylko źródłem cukrów prostych i witamin, ale przede wszystkim pobudzają (w przeciwieństwie do surowych) perystaltykę jelit! Tak więc kał zalega krócej w jelitach i wątroba ma mniej pracy...
  7. M@d

    Wpada w szał?

    No to może chciał się "policzyć" z tym futrzakiem na kiju :evil_lol: Co mu się będzie jakiś obcy tarzał i wycierał po podłodze!! :diabloti:
  8. Niestety jak się okazuje, coś jest jednak w tej etykietce... Oczywiście ma to wiele wspólnego z modą, oraz pewną kategorią ludzi (typu byczy kark) którzy stają się właścicielami groźnie wyglądających psów. Tym nie mniej widząc psa trudno stwierdzić jak zostal wychowany i kto jest właścicielem ... Widać tylko rasę, a w pamięci kołaczą się różne wypadki związane z rasą ... A tu trochę statystyki: [SIZE=1]Według statystyk poznańskiego inspektora weterynarii, który zestawił przypadki 700 pogryzień z roku 2004 około 50% z nich spowodowały mieszańce, kolejne 40% - psy dwóch groźnych ras: rotweiller i amstaff[/SIZE]. [URL="http://www.toiowo.eu/index.php?option=com_content&task=view&id=1700&Ite mid=1"][COLOR=#000000]www.toiowo.eu/index.php?option=com_content&task=view&id=1700&Ite mid=1[/COLOR][/URL] Jak widać mieszańce wiodą prym, ale Rotki i Astki zaraz zanimi ... Tragedią jest właśnie to, że rasy "bojowe" zbyt często chcą mieć "niewłaściwi" ludzie i ci pozostali którym nie zależy na agresywnym potworze cierpią na tym ...
  9. [quote name='leepa'] jesli ucieka na widok grzebienia to np. położyć go w miejscu gdzie pies bedzie musial przechodzic i nagradzac za przechodzenie obok, ignorowanie. .[/quote] Mój nie przechodzi koło grzebienia... Na widok leżącego grzebienia/szczotki chwyta grzebień/szczotkę w pysk i zaczyna "pracować" nad fizyczną likwidacją wroga :diabloti:
  10. Usypianie nawet po 6 dniach to przegięcie (podobnie jak trzymanie 10 lat w boksie agresywnego nieadopcyjnego psa...). Przez 6 dni nie tylko trudno znaleźć psu inny dom, ale i właściciel któremu pies uciekł, może nie zdążyć go znaleźć!!! Tym nie mniej warto było by coś pomyśleć, bo niestety ale nieodpowiedzialni właściciele + rozmnażanie i zezwalanie na trzymanie agresywnych psów rodzi wiele tragedii (psich i ludzkich). Sporo zła czynią "mody" powodujące rozmanażanie wszystkiego co cokolwiek przypomina "modna rasę" nie patrząc na cechy charakteru (nie wspominając o jakiejkolwiek selekcji nabywców ...) Według statystyk poznańskiego inspektora weterynarii, który zestawił przypadki 700 pogryzień z roku 2004 około 50% z nich spowodowały mieszańce, kolejne 40% - psy dwóch groźnych ras: rotweiller i amstaff. ( [url=http://toiowo.eu/index.php?option=com_content&task=view&id=1700&Itemid=1]Mazowieckie ToiOwo - Szcz
  11. Nie jestem fanem Ameryki, ale z tego co można się zorientować po programach na Animal Planet itd. to warunki w jakich tam psy żyją w schroniskach są nieporównywalnie lepsze od naszych. W USA żyje ponad 50 mln psów ... Trudno powiedzieć co lepsze, czy masowe eutanazje (choć na pewno nie po 3 , a i wg mnie nie po 6 dniach!) i dobre warunki czy napchanie 5 psów do klatki na 2 psy i poczekanie aż sie same pozagryzają lub padną od chorób i niedożywienia ... W Polsce 1/3 psów oddanych do schroniska nie przeżywa roku ... :-( ( Schronisko dla zwierząt w statystyce ) W USA obok organizacji proeutanazyjnych działają również takie, które sprzeciwiają się tej metodzie kontroli nadpopulacji. Ale to właśnie one zamykają drzwi własnych schronisk, mówiąc "przepraszamy, już nie ma miejsca". Są więc w stanie otoczyć dożywotnią opieką 300-400 zwierząt, podczas gdy inne schroniska przyjmują tysiące psów i kotów rocznie. Wiele z tych zwierząt znajduje nowego właściciela ( https://www.wprost.pl/ar/4384/Usypianie-sumien/?O=4384&pg=0 ) Miłość do zwierząt trzeba nie tylko czuć sercem, ale również rozumem... I tak jak najlepszego przyjaciela usypiamy aby nie cierpiał, a nie poddajemy bolesnej terapii aby 2-3 miesiące odroczyć nieuniknione, albo czekamy że "natura zrobi swoje", tak powinniśmy zastanowić się co dla zwierzaków w schroniskach lepsze ... Skoro nie może być i dobrych warunków i brania każdej liczby do schroniska, to stajemy przed niezwykle dramatycznym wyborem! Jak do tej pory wybierano "wszystkie, ale w nędzy", może trzeba się zastanowić nad inną opcją? Może gdyby dokonać eutanazji na agresywnych (po ocenie behawiorysty) i nieuleczalnie chorych (po ocenie weta), poprawa warunków dla pozostałych zaowocowała by poprawą ich wyglądu, a odpowiednia akcja informacyjna typu "pies ze schroniska nie jest agresywny, bo podlega selekcji" zwiększyła by znacznie liczbę adopcji... (?) W USA psy agresywne idą pod igłę, a nie są wpychane niczego nie podejrzewającym ludziom przychodzącym do schroniska aby znaleźć przyjaciela ... Należy pamiętać, że śmiertelne pogryzienia ludzi przez psy są jednak cały czas rzeczą niezwykle rzadką. Dziecko jest wielokrotnie bardziej bezpieczne ze swoim psem domowym, niż z członkiem swojej rodziny (w USA 100 razy bardziej prawdopodobne jest, że dziecko zostanie zabite przez swoich rodziców lub opiekunów, niż przez psa). W USA żyje około 53 milionów psów. statystycznie co roku zdarza się 20 śmiertelnych pogryzień, co daje 0,0000004% populacji. ( Nieodpowiedzialni właściciele ) Resume: Pomiędzy modelem Amerykańskim, a obecnym "polskim" leży gdzieś rozsądny kompromis, który mógłby poprawić los przyjaznych, zrównoważonych psów, którym ta najbardziej widoczna, bo agresywna część robi "krecią robotę"...
  12. [quote name='Ela38']Same buraczki podawaliście? Czy z dodatkiem jeszcze czegoś? Tarte na miazgę? Zamiast posiłku jednego? I jak pies się tym najadał? Ja swojej nie mogę zmusic do jedzenia buraczków :/ Nie lubi chyba.[/quote] Tarte na miazgę leciutko ocukrzone do smaku. Nasz lubił cytrynę :evil_lol: , więc do tego jeszcze było kilka kropel cytryny ;) Dostawał michę buraków jako podstawowy posiłek (na zmianę z ziemniakami) Pamiętaj jednak, że nasz pies był w dużo gorszym stanie!(amoniak we krwi 250 przy normie 50!) To było śmiertelne schorzenie i drakońska dieta była kwestią życia lub śmierci. W Twoim przypadku chyba nie trzeba aż tak drakońskich metod i ziemniaki i buraki mogą być tylko dodatkiem i wypełniaczem. Możesz do tego dodawać jakieś mięcho w niedużych ilościach jako "wabik" :D Beksa gładko przeszedł na warzywa, bo był do nich przyzwyczajany od małego. Nauczeni smutnym doświadczeniem obecne psy też przyzwyczajamy do różnych "potraw" (ryż, kasz, makaron, ziemniaki, buraki etc), tak aby "w razie co" mogły bezproblemowo zmienić dietę. Przyzwyczajenie psa do diety bezmiesnej przeprowadziliśmy stopniowo przez kilkanaście dni poprzez podawanie z ziemniakami lub burakami coraz mniejszej dawki mięsa, aż do całkowitego jego wyeliminowania z posiłku... @ Apbt_sól Co do odwapniania, to jest wręcz odwrotnie. Buraki są zalecane przeciwko odwapnieniu organizmu ... [I][SIZE=1]Buraki są pożywne i lekkostrawne, zawierają duże ilości związków cukru, pektyn, karotenoidów, antocyjanów, kwasów organicznych (jabłkowego, cytrynowego i szczawiowego), witamin (najwięcej C, B2 i prowitaminy A) oraz związków mineralnych, [B]w tym związków wapnia[/B], żelaza, potasu, sodu, i magnezu. Buraki maja właściwości zasadotwórcze.[/SIZE][/I] [I][SIZE=1][FONT=verdana][SIZE=2][B][COLOR=#0000ff][SIZE=1]Buraki czerwone[/SIZE][/COLOR][/B][/SIZE][/FONT][/SIZE][/I] [SIZE=1][SIZE=1][I][FONT=verdana][SIZE=1]Są pożywne, posilne, odświeżające, a jednak lekkostrawne. Zawierają potrzebny człowiekowi minerał - kobalt. [B]Buraki są wskazane przy[/B] nerwicach, anemii i [B]odwapnieniu organizmu[/B]. Ułatwiają wychodzenie z grypy i przeziębień. Powinny być używane (surowe i gotowane) wraz z innymi jarzynami w surówkach i sałatkach. Buraki nie są wskazane przy cukrzycy.[/SIZE][/FONT][/I] [/SIZE] [/SIZE]
  13. M@d

    Wpada w szał?

    Moja ok. roczna Sznaucerka mini (mix) dostaje "napadów" na widok kosiarki :evil_lol: Włącznie z tym, że usiłuje ugryźć tego "potwora" w koło :lol: Czasem psy "histeryzują" na widok jakiegoś mało znanego im "sprzętu" ;) A gryzienie i wyrywanie jest objawem "dziecięcego uporu" - JA CHCĘ JUŻ! Ponadto takim szlonym bieganiem psy rozładowują nie tylko nadmiary energii, ale też i stress... ;)
  14. :splat: Taa, coś mi się pokiełbasiło, kilka wątków czytałem... Dlatego w pierwszej części gratulowałem mu domku po przeczytaniu ostatnich stron wątku, a w drugie dopisanej jakiś czas później coś mi się "nie udało" :diabloti:
  15. [quote name='puli']Napisalłeś "wiele lat temu" wiec przyjełam ze jestes stary niczym Sukiennice a juz przynajmniej tak jak ja :evil_lol: Dla mnie 7,5 roku temu to całkiem niedawno ;)[/quote] Ja jestem stary jak sukiennice, ale na pierwszego psa mogłem sobie pozwolić w swoim życiu stosunkowo późno ... :evil_lol:
  16. 2007-12-17 higiena Krzysiek Jak często można myć psa szamponem przeciw pchłom? [Odpowiada weterynarz]: Psa powinno się kąpać nie częściej niż raz na kwartał. Stosowanie szamponów przeciw pchelnych jest znacznie mniej skuteczne niż zastosowanie preparatów np. Frontline działających w sposób kontaktowy na pasożyty. W przypadku takich preparatów mamy pewność, iż ektopasożyty zostaną zabite i nie zaatakują psa w przeciągu ok. 2 miesięcy. Kąpiel w szamponie utopi pchły ale nie zabezpieczy psa przed nimi. Źródlo: [URL]https://www.telekarma.pl/weterynarz/porady/348/[/URL] Taki szampon to dość silna chemia i częste kąpanie bez potrzeby może psu w końcu zaszkodzić ... Powinno się go używać GDY wystąpią pchły lub istnieje poważne zagrożenie, a nie ot tak co tydzień ... (szczególnie gdy już jest zabezpieczony innym preparatem typu Frontline ..) [U]Zastanówmy się dlaczego są takie zastrzeżenia ...[/U] [B]Przeciwwskazania: Nie stosować u psów: - chorych oraz w trakcie rekonwalescencji , - poniżej 6 miesiąca życia, - suk ciężarnych oraz karmiących,[/B] [B]Preparat toksyczny dla organizmów wodnych oraz pszczół. Trzymać poza zasięgiem dzieci.[/B] Źródlo: [URL="http://www.beaphar.pl/produkty/zobacz/194.html?category%5B0%5D=&category%5B1%5D=&name="]http://www.beaphar.pl/produkty/zobacz/194.html?category[0]=&category[1]=&name=[/URL] [I]"Kąpiel psa może także wpłynąć na skuteczność zastosowanych u niego preparatów ochronnych przeciwko pchłom i kleszczom. Substancje te gromadzą się w większości w tłuszczu podskórnym i mogą zostać wymyte przez częsty kontakt z wodą." [/I][SIZE=1][I]dr Jarosław Popiel [/I] [I]Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu [/I] [I]Katedra Chorób Wewnętrznych i Pasożytniczych z Kliniką Chorób Koni Psów i Kotów [/I] [/SIZE]BTW - gdyby to nie chodziło to, że możesz zaszkodzić psu, to nikt by się nie odezwał... Jak coś jest kwestią gustu, to niech każdy robi co chce, ale jak np. kąpie psa w trującej chemii co tydzień, już nie jest kwestia gustu... Tak jak nie było by, gdyby ktoś "dla zdrowia" psa karmił go codziennie pastylkami odrobaczającymi, albo co miesiąc szczepił ... Ale widzę, że mimo licznych linków do źródeł i wielu wypowiedzi innych ludzi zaparłaś się. Ponieważ i tak zrobisz co zechcesz, więc dla mnie to [B]EOT[/B]. Rób co chcesz...
  17. Masz rację Iwona Errare Humanum est. Każdy może się zagapić, ale wtedy jest to JEGO i tylko jego wina. Nie może liczyć na wyrozumiałość, jeżeli z powodu jego zagapienia, jego pies pokaleczy lub zabije innego. DLATEGO właśnie także uważam, że skoro człowiek jest istotą omylną, to posiadanie psa mordującego inne psy w miejscu gdzie ma on potencjalny kontakt z ofiarami jest niedopuszczalne. Dlatego dla dobra innych zwierząt, które mogą zginąć gdy człowiek popełni błąd, takie psy powinny być usypiane. Alternatywą było by stworzenie w odludnym terenie ośrodka dla takich psów, ale jak wiemy jest to nierealne... Dlatego zostaje tylko zastrzyk ... @ Rybka - pomiędzy chciał a dziabnął jest przepaść. Twoja suka widać ma po kolei w głowie i na "chciał" nie zareagowała. Natomiast powiem, ze gdyby ten York UGRYZŁ w nos Twoją sukę i został zagryziony, to stanął bym po stronie Twojej suki! Bez względu na wielkość psa, atak jest atakiem, a obrona obroną...
  18. [quote name='Rybka_39'] [SIZE=1]M@d swoją drogą, mogłbeś lepiej pilnować psa:evil_lol:[/SIZE][/quote] Na tym parkingu to mnie zaskoczył :evil_lol: Ja wysiadłem zza kierownicy ze smyczą żeby otworzyć tylne drzwi i go zasmyczyć, a on w tym czasie przecisnął się między siedzeniami i wyskoczył moimi uchylonymi drzwiami ..:mad: W kilku nielicznych innych przypadkach, to spuszczaliśmy go jak żadnego psa w zasięgu wzroku nie było (kiedyś musieliśmy, bo normalnie spędził 95% życia na smyczy ... - mieszkaliśmy w centrum miasta...) no i BYWAŁO, że jak był luzem to się jakiś inny pies napatoczył jednak i wtedy ten kretyn samobójczo szarżował ... On nigdy żadnego psa nie ugryzł i zagrożenie stanowił tylko dla siebie, bo prowokował inne psy ... Wielokrotnie ze smutkiem konstatowaliśmy, że jak go któryś w końcu dziabnie, to nie będziemy mogli mieć pretensji... Ale alternatywą było wieczne trzymanie go na smyczy. Bywały okresy gdy mu się "poprawiało" i czasem przez kilka tygodni "usypiał naszą czujność" nie reagując na inne psy, aby któregoś dnia nagle znowu polecieć dziamgotać ... Ponadto od pewnego momentu (miał wtedy 3 lata) jak już było wiadomo, że "żyje na kredyt" i każdego dnia może przejść za TM, to serce bolało nawet te ostatnie chwile ciągle trzymać go na sznurku :shake: Szukaliśmy tych miejsc i momentów gdy nikogo niema, żeby sobie trochę pobiegał ...
  19. 7,5 roku temu gdy kupowałem tego szczeniaka wg. słów dogomaniaków przepis ten już nie istniał, więc chyba handlarz kłamał... Nie sprawdzałem tego, więc się nie będę upierał. Dodam tylko, że w domu handlary było 4 takie szczeniaki P&S i każdy bez rodowodu, prawdopodobieństwo, że każdy był od innej suki i akurat każdy "ten siódmy" jest niezwykle małe ;) Ale wtedy się nie zastanawialiśmy bo byliśmy podekscytowani chęcią posiadania "naszego pierwszego pieska"...
  20. Nie zapominaj o burakach, one są bardzo dobre na wątrobę! [URL]http://zdrowy.tarnow.pl/burak-na-watrobe/[/URL]
  21. [quote name='stratoos']Ale można go także nauczyć jeździć i samemu siedzieć na tylnym siodełku :evil_lol:[/quote] Można próbować, ale zgodnie z przepisami prowadzący skuter musi mieć ukończone 13 lat :evil_lol:
  22. [I][SIZE=1]Nawet najbardziej wypielęgnowanym psom trudno ustrzec się pcheł czy kleszczy, ale zwykle są to pojedyncze osobniki, szybko likwidowane przez czujnych właścicieli. Sierść zaniedbanych psów natomiast to istny raj dla pasożytów. Żywią się one krwią, więc silna i długotrwała inwazja może być nawet przyczyną anemii. Swędzenie w miejscach ukąszeń prowokuje drapanie, co prowadzi do pierwotnych i wtórnych infekcji skórnych. Niektóre psy reagują alergią na ukąszenia pcheł. W skrajnych przypadkach wystarczy jedna czy dwie pchły, by wywołać silną reakcję alergiczną. Ponadto pchły są żywicielami pośrednimi tasiemca psiego, a kleszcze mogą przenosić boreliozę[/SIZE] [/I]Ani pcheł, ani tym bardziej kleszczy kąpielą nie usuniesz, do tego służą inne metody typu np. Frontline ...BTW -żaden mój pies nigdy nie miał pcheł, a kleszcze usuwam specjalnym "narzędziem", a nie próbuję zmywać wodą z szamponem :lol:
  23. Taaa... Szła Mafia z Lumpem na spacer, a tu słyszę ... "Oooo... tatuś z synkiem ..." :lol: No i mi się Lump załamał ... Spojrzał na mnie jakby pytał: [I]- Ty widzisz jakieś podobieństwo? Powiedz, że nie ... proszę![/I] Dobrze że nie przestał chcieć chodzić na spacery z Mafią :diabloti:
  24. Jeszcze raz sugeruję, zbyś poczytała to co piszą np. lekarze, bo Twoja teoria do tego nie przystaje ... Poczytaj sobie tutaj: [URL="http://pies.onet.pl/12455,14,19,woda_-_szkodliwa_czy_potrzebna_dla_skory_psa,artykul.html"]Onet.pl Pies[/URL] Autor: [I]dr Jarosław Popiel [/I] [I]Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu [/I] [I]Katedra Chorób Wewnętrznych i Pasożytniczych z Kliniką Chorób Koni Psów i Kotów[/I] Jak należy dbać o czystość psa i z jaką częstotliwością, możesz poczytać tutaj: [URL]http://www.dalmatynczyk.netlandia.pl/higiena.html[/URL]
  25. Ja nawet czasem wole żeby mój pies nie był do wody zbyt chetny, bo większość oczek wodnych jest zanieczyszczonych i jak mi pies będzie się tam pchał, to raz że trzeba go ciągle kąpać, a dwa, że jakichś chorob skórnych może się od tego sayfu nabawić ...
×
×
  • Create New...