-
Posts
1911 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by M@d
-
Grys już nie będzie cierpiał... [`]
M@d replied to :: FiGa ::'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Biedny Grysek, nie doczekał domku :shake: Biegaj Grysku z naszym Beksą, już choróbska za Wami, już was nic nie boli. :-( -
[quote name='mala90210']Nie mam nic przeciwko spaniu z psem w jednym łóżku ale miejsce psa jest jednak na podłodze , tu nie chodzi już nawet o higienę ( bo pies nieraz jest bardziej zadbany niż niejeden człowiek) ale o fakt że ucząc go spać w jednym łóżku z właścicielem dajemu mu prawo do niejakiej dominacji , wie że może to samo co właściciel więc jest tak samo panem w tym domu jak i on :/ to nie za dobre rozwiązanie a co do zagryzienia w nocy to powiem tak , psu nigdy sie nie ufa , nawet temu najbardziej spokojnemu , nigdy nie wiadomo co mu sie przyśni , a niech śni mu się że gryzie się z jakimś psem obudzi się w szoku i na kogo sie rzuci ?? najprawdopodobniej na Ciebie bo będziesz najbliżej ( czego oczywiście nie życzę ) , nie pisze że tak będzie ale nie mozna takiej ewentualnosci nie brac pod uwagę :)[/quote] Mój schroniskowiec (Sznaucer olbrzym) przez wiele miesięcy budził się z warknięciem, szczeknięciem itd. Pewnie trauma z okresu gdy był jakiś czas bezdomny. Tym nie mniej śpiąc w łóżku nigdy się na nikogo nie rzucił gryźć, nawet niechcący przygnieciony! Wystarcza mu ułamek sekundy aby zorientować się w sytuacji... Co do Fishera i TD, to mój pierwszy pies (Sznaucer MINI, rogata dusza) był wychowywany wg. tych zaleceń. Niestety pewnie nie czytał Fishera, bo nic nie pomagało. Aktualny (Sznaucer olbrzym, poczciwina) przechodzi sobie pierwszy, śpi na kanapie i ... wykonuje polecenia aż miło!! :evil_lol: Rogata dusza nie załamie się psychicznie jak jej w drzwiach nie puścisz przodem :diabloti: Bez szans ;)
-
[quote name='Chefrenek']Nie mam pojęcia ale kiedyś słyszałam, że marchewka łatwo pochłania rtęć. Czy to prawda?:evil_lol:[/quote] Marchewka i sałata to najlepsze akumulatory soli metali ciężkich - rtęć, ołów etc... Co do "polepszaczy", to są we wszystkim, włącznie z pieczywem, to już cały przemysł! poprawia się kolor, smak, a najwięcej zapach, bo od niego zależą nasze wrażenia smakowe... (!)
-
Lump leniuch ;) A tu jeszcze kilka fotek nieba... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/177/607226bd194974fd.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/177/b30d046056a3aa57.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/181/54d2aba1396d0bfe.jpg[/IMG][/URL]
-
Słusznie, że "jesteś wredna", tirowcy często w ogóle nie liczą się z osobówkami ... Może ten teraz już będzie ... :eviltong:
-
Eee tam... on chyba zasnął na siedzący z nudów przy pozowaniu :evil_lol:
- 21590 replies
-
Jaka zawzięta mina :cool3: [IMG]http://lh3.ggpht.com/_dnqv79hSN8o/SouiKPBH7JI/AAAAAAAAAVo/r2Z3BIWcklg/s512/obraz%201378.jpg[/IMG]
-
[quote name='Od-Nowa']te małe jakoś stronią od wielkopsów :diabloti: cześć kochane!!!! opowiadać opowiadać opowiadać!![/quote] Taaa, jakaś taka przerwa między małymi a większymi :diabloti:
-
Dzisiaj film: "Zabawy Sznauceropodobnych" [URL="http://www.youtube.com/watch?v=NSrW2r57s6Y"]YouTube - Psie zabawy[/URL]
-
Niektórzy to w imię przepisów wlepili by mandat gościowi co przywiózł własnym samochodem na pogotowie ofiarę wypadku - bo stanął na miejscu oznaczonym "tylko dla karetek" :eviltong:
-
Chyba powinienem spiec raka ... :oops:
-
Ochrona to jedno, a nie poczekanie 6 godzin, żeby właścicielka mogła wywieźć psa i zabicie zdrowego psa, to drugie. Każdy może popełnić błąd, bywa że nie zawsze można zwinąć się z powrotem tym samym promem, bo ma się inne zobowiązania. Chodzi o to, że można było pogodzić "ochronę szwedzkich psów" z pozostawieniem tego psa przy życiu... TEN PIES NIE BYŁ CHORY, a tylko nie spełniał rygorystycznych (bardziej niż gdzie indziej) przepisów. Czy chroniąc swego psa mam od dzisiaj pytać każdego właściciela psa, który się do nas zbliży na spacerze, czy ma miareczkowanie zrobione między 120 a 365 dniem od szczepienia, a jak nie ma to psa cegłą w łeb, bo "zagraża" mojemu???
-
A ja mam kolejne potwierdzenie na inteligencję Lumpa. Jak dzisiaj wychodziłem do sklepu, to Lump podbiegł do drzwi i chciał iść, jak założyłem kask, to spuścił łeb i poszedł na kanapę ... - [I]Ja się na tych 2 kółkach to na tylnym siodełku nie utrzymam[/I] :shake: :lol:
-
1) Właściciel mówił: "Jeśli mogłem czekać na weterynarza nawet cztery godziny żeby go uśpić, to równie dobrze mogliśmy poczekać jeszcze sześć (...)" Stąd wnioskuję, że czekał z psem 2) Gdyby jak piszesz "zaaresztowali psa" to czy go aresztowali na 4 czy na 10 godzin to już niewielka różnica ... (a podobno nie mieli gdzie... (?)) 3) Co do powodów dla których ta sytuacja miała miejsce to zacytuję właścicielkę z jej postu na forum radia Z "Szwedzi nie uprzedzili polski o nowym postanowieniu. Że trzeba powtarzać badanie krwi co roku. Gdybyśmy wiedzieli o tym to byśmy nie żałowali ani grosza żeby to zrobić..." Jak widać Twoje twierdzenia, że to raz na całe życie ma się nijak do rzeczywistości i też byś straciła psa gdybyś tam pojechała... :roll: 4) Oboje właściciele byli w Szwecji, a kto by obcego psa na prom brał i odwoził? I komu? Do schronu? Kolejny cytat: "chciałam z nim wracać do polski ale miałam tylko 20 minut żeby dojechać do karlskrony a prom już był gotowy do odpłynięcia... Powiedziałam że poczekam w karlskronie całą noc na prom ale mi nie pozwolili." 5) W życiu nie zawsze planuje się na 4 miesiące naprzód! Coś wypada nagle, zabierasz paszport, walizkę, książeczkę zdrowia szczepionego zdrowego psa i w drogę , a tu zabijają ci psa ... Jeżeli już, to współpraca graniczna powinna być taka, że PRZED wypłynięciem U NAS służby graniczne powinny znać na tyle przepisy szwedzkie, żeby psa nie wpuścić na prom!
-
1) Jeżeli siedział 4 godziny w samochodzie i nie zaraził szwedzkich psów, to przez 6 kolejnych godzin by nie zaraził... 2) Jeżeli TEN SAM PIES mógłby TEGO SAMEGO DNIA wjechać na terytorium WIĘKSZOŚCI państw europejskich i zgodnie z ich przepisami NIE STANOWIĆ ZAGROŻENIA dla populacji miejscowych psów, to nie opowiadajcie, że "nie można winić przepisów", bo zabijanie psa, który w większości państw uznany byłby za zdrowego i możliwego do wpuszczenia jest nonsensem! 3) Rozumiem, że jeżeli tydzień temu szczepiłem psa, a dzisiaj dostałem ofertę pracy w Szwecji "od zaraz", to nie mając komu go zostawić mam go oddać do schroniska... Niestety nie mam takiego podejścia jak ci co ich sądzono w Norymberdze i co tłumaczyli się że "tylko wykonywali rozkazy", jeżeli prawo jest idiotyczne, to będę go krytykował, a także tych którzy idiotyczne prawo służbiście i z ochota wykonują! Na szczęście nie jestem jedyny ;) Polecam piosenkę "No dogs allowed" powstałą przeciw brytyjskim przepisom dot. kwarantanny psów. A miłośnikom przepisów wszelakich i nie dyskutowania z nimi, dedykuję poniższy obrazek ( dura lex sed lex - nie ma się co oburzać...) [IMG]http://www.guy-sports.com/fun_pictures/no_dogs_chinese.jpg[/IMG] To już żaden "totalitaryzm", to cywilizowani biali umieszczali w ... Szanghaju ... (zgodnie z obowiązującymi przepisami) Update: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=MREPT7uRRMM[/URL] Dodajmy ... Jose Feliciano jest niewidomy ...
-
Ostatnio fajne efekty na niebie się pojawiały... [URL=www.fotosik.pl][img]http://images40.fotosik.pl/177/1a18636a71c9989e.jpg[/img][/URL] [URL=www.fotosik.pl][img]http://images40.fotosik.pl/177/0640667dd872bf7c.jpg[/img][/URL] [URL=www.fotosik.pl][img]http://images41.fotosik.pl/177/4e10931124c167e1.jpg[/img][/URL] [URL=www.fotosik.pl][img]http://images43.fotosik.pl/181/0e801e93b838fecd.jpg[/img][/URL] [URL=www.fotosik.pl][img]http://images44.fotosik.pl/182/906d8f929734db6e.jpg[/img][/URL]
-
A teraz obiecane foty... [img]http://images43.fotosik.pl/181/0d2a05899a0777f3.jpg[/img] [img]http://images37.fotosik.pl/177/7897b3a8c661479c.jpg[/img] [img]http://images50.fotosik.pl/181/d8833cd3957b0147.jpg[/img] [img]http://images45.fotosik.pl/181/bd0a8e0b4e1be250.jpg[/img] [img]http://images37.fotosik.pl/177/d90109e6c6f25d7e.jpg[/img]
-
[IMG]http://i32.tinypic.com/2q998hh.jpg[/IMG] Cuuuudooo!!! :evil_lol:
- 21590 replies
-
A kto mówi, żeby pobłażać? Pies zgodnie z przepisami nie został wpuszczony do Szwecji - OK! Właścicielka jechała aby NASTĘPNYM promem wywieźć go ze Szwecji... 6 godzin później pies opuściłby teren Szwecji! Jeżeli już absolutnie nie było innego wyjścia to np. wystarczyło wezwać służby odpowiedzialne za odławianie bezdomnych psów, aby umieściły psa w "schronisku", a rano dostarczyły na granicę. Wszystkimi kosztami obciążyć właścicieli... Aczkolwiek nadal nie rozumiem, czemu pies nie mógł przesiedzieć tych 6 godzin w samochodzie właściciela... [quote name='karjo2']M@d, blad logiczny, w procedurze jest okreslony termin od szczepienia, w jakim trzeba pobrac probki krwi, obowiazuje to psy przewozone ze WSZYSTKICH krajow EU, nie ma miejsca na gdybanie.[/quote] Karjo2 - Chyba ty popełniasz błąd logiczny - raczej nikt nie będzie jeszcze raz szczepił psa szczepionego pół roku wcześniej, żeby spełnić takie wymagania ... Jeżeli już to od szczepienia musi upłynąć określony okres czasu, co oznacza, że jeżeli u nas szczepi się psa co roku, to kolejne szczepienie psa wypadło tuż przed wyjazdem, a gdyby szczepienia były co 2 lata, to termin kolejnego szczepienia tego psa wypadał by w przyszłym roku i wszystko było by OK.. Mylę się?
-
[quote name='Karolina Kolumna']Postawcie się teraz w położeniu szwedzkich właścicieli psów- jeśli wygląda to tak jak w Angli, a pewnie tak, to wcale się nie dziwie że tak ostro się kontroluje na wjeżdzie psy. Co by się stało gdyby celnicy zaczęli przymykać oczy na niby drobne uchybienia? Prędzej czy później ktoś przywlókłby jakieś choróbsko, a ponieważ w kraju nie ma w zasadzie problemu z wścieklizną czy temu podobnymi to i lekarze za bardzo nie mają odpowiednich środków do leczenia pewnych wirusów, przynajmniej nie na miejscu. Niestety trzeba patrzeć z obu stron a nie obruszać się że polakowi nie wyszła próba nagięcia prawa.[/quote] Czy ten pies stanowił by zagrożenie dla Szwedzkich psów, gdyby jeszcze przez 6 godzin posiedział ze swoim właścicielem w swoim samochodzie? BTW - jeżeli to nie było pierwsze jego szczepienie na wściekliznę, to stosowane u nas szczepionki (te same jak gdzie indziej) mają w ulotce taką klauzulę: "Szczepić co 1,2 lub 3 lata, w zależności od regulacji prawnych w danym kraju". U nas jest co rok, ale to nie zmienia faktu, że ta szczepionka działa nawet po 2 a nawet do 3 lat! Więc nawet jeśli pies został zaszczepiony na dzień przed wyjazdem, to poprzednia szczepionka robiona rok wcześniej działała i gdyby to był inny kraj i inna regulacja, to legalnie była by ważna jeszcze rok lub nawet 2 lata ... Innymi słowy, gdyby pies pochodził z innego kraju, to robiona w tym samym czasie szczepionka nadal byłaby "ważna", nie szczepiono by go tuż przed wyjazdem i wszystko było by OK (włącznie z bezpieczeństwem Szwedzkich psów ...) I dalej podkreślę, kara za złamanie przepisów - tak! Zabicie psa, bo 6 godzin nie można poczekać na następny prom, żeby właścicielka dojechała na granicę i wywiozła go do kraju - NIE! BTW- ciekawe czy u nich istnieje jak u nas regulacja prawna zabraniająca usypiania zdrowych psów, a jak jest to jak się ma do tego przepisu ...
-
Może i psy nie potrafią "grać głupa", za to potrafią doskonale "zapominać" znaczenia komend i ustalonych zasad gdy nie widzą korzyści... Doświadczenia zebrane przy 3 naszych dotychczasowych psach pozwalają stwierdzić, że: Jak narozrabiają i dostaną zjeb** to nagle przypominają sobie, że nie należy ciągnąć ale iść przy nodze, nie szczekać na inne psy itd. Gdy czekają na spuszczenie ze smyczy, przed którym jest komenda siad, to siad robią zanim skończy się mówić komendę, a w innej sytuacji można ochrypnąć i tylko "tępo" się patrzą... Albo taka sytuacja jak dzisiaj... Lump był bezdomny jakiś czas i chyba dlatego suchy chleb ma dla niego ogromna wartość. I dzisiaj była taka sytuacja: Lump dzisiaj na spacerze nie był grzeczny ... Spotkaliśmy zaprzyjaźnione stado i Lump sępił nagrody przeznaczone dla tamtego stada. Kiedy przechodziliśmy koło paśnika Lump pobiegł tam, znalazł sobie kawałek starego chleba i mimo naszych protestów zeżarł :mad: (nawet nie zdążyliśmy mu zabrać lub się "wymienić" na nagrodę) Dostał ochrzan i kontynuowaliśmy spacer. Spory kawałek dalej Lump znowu usiłował się "podłączyć" pod nagrody drugiego stada (sucharki z rodzynkami), ale powiedzieliśmy mu, że nic nie dostanie bo był niegrzeczny - no i nie dostał. Zaraz potem Lump skręcił w las i zniknął!! Szukamy, wołamy ... nie ma Lumpa! Chwilę potem pojawia się od strony paśnika pędzący Lump z ćwiartką bochenka w pysku !! Zwodami profesjonalnego rugbysty omija nas próbujących go schwytać, podbiega do pani Basi (przywódczyni drugiego stada), robi siad i składa bochenek u jej stóp ... [I]- Jestem grzeczny, oddałem chleb, daj sucharka w nagrodę !!![/I] :crazyeye: Nas olał, bo tamte nagrody były fajniejsze ...
-
1) Potępienie znajdziesz na str 2 : "Zgoda , prawa należy przestrzegać. Łamiący prawo powinien ponieść konsekwencje (np. grzywna + koszty przymusowego transportu psa do kraju pochodzenia), ale nie uśpienie psa! :crazyeye:" 2) Reżimy totalitarne nie powstawały w 24 godziny, tworzyły się latami dzięki ludziom ślepo i bezmyślnie wykonującym rozkazy... Pewien pisarz kiedyś pięknie napisał (cytat z pamięci): "Drobiazgowe regulowanie przez państwo najdrobniejszych przejawów aktywności obywateli odbija się zwykle echem ... echem podkutych policyjnych butów na bruku pustej ulicy..." 3) Ale zostawmy totalitarne systemy. Rozumiem, że kolejny podany przykład, czyli zastrzelenie w lesie psa, który odbiegł kawałek od państwa żeby się wysikać, albo coś powąchać jest OK? A na koniec anegdotka z czasów Komuny: Granica Polsko-Czechosłowacka. Do polskiej dziewczynki, której rodzice załatwiają formalności podchodzi czeski celnik i mówi: - Jakie ładne buciki! Nowe? - Taaak, mamusia w Pradze mi kupiła... No to celnik skonfiskował płaczącej dziewczynce buciki, bo z Czech nie wolno ich było wywozić... Obserwowali to polscy celnicy. Kilka godzin później podjechała czeska rodzina Skodą, wracająca z Polski. Celnicy odprawiają, nagle jeden z nich mówi: - Oooo, nowe opony! Dębica!!! Zjedź pan na bok i zdejmujemy ... Zostawili Skodę na granicy na cegłach, bo dla odmiany od nas nie wolno było wywozić opon :eviltong:
-
Lump dzisiaj na spacerze nie był grzeczny ... Spotkaliśmy zaprzyjaźnione stado (zdjęcia wkrótce) i Lump sępił nagrody przeznaczone dla tamtego stada. Kiedy przechodziliśmy koło paśnika Lump pobiegł tam, znalazł sobie kawałek starego chleba i mimo naszych protestów zeżarł :mad: (nawet nie zdążyliśmy mu zabrać lub się "wymienić" na nagrodę) Dostał ochrzan i kontynuowaliśmy spacer. Spory kawałek dalej Lump znowu usiłował się "podłączyć" pod nagrody drugiego stada (sucharki z rodzynkami), ale powiedzieliśmy mu, że nic nie dostanie bo był niegrzeczny - no i nie dostał. Zaraz potem Lump skręcił w las i zniknął!! Szukamy, wołamy ... nie ma Lumpa! Chwilę potem pojawia się od strony paśnika pędzący Lump z ćwiartką bochenka w pysku !! Zwodami profesjonalnego rugbysty omija nas próbujących go schwytać, podbiega do pani Basi (przywódczyni drugiego stada), robi siad i składa bochenek u jej stóp ... [I]- Jestem grzeczny, oddałem chleb, daj sucharka w nagrodę !!![/I] :crazyeye: Hmmm...
-
Agresja lękowa na konkretne bodźce może być także nabyta. Pies lękliwy z "urodzenia" raczej nie będzie lękliwy selektywnie. Podam 2 przykłady moich 2 psów. 1) Sznaucer mini - agresja lękowa do wszystkich psów, włącznie ze szczeniakami mniejszymi od niego, całkowity brak reakcji na petardy, wręcz szedł w stronę huku popatrzeć. W Sylwestra można było iść z nim na pokazy ogni sztucznych... 2) Sznaucer olbrzym - w stosunku do innych psów pewny siebie spokojny pies. W Sylwestra sika w przedpokoju na terakotę, bo boi się wyjść do ogródka ...
-
Kto nie ma specjalnego identyfikatora, ten może przyczepiać Lysetkę. Mniej oczywiste dla przeciętnego Kowalskiego, ale w razie co SM czy schronisko będzie wiedziało jak się skontaktować...