-
Posts
2030 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Eruane
-
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
Eruane replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Boże, ludzie akurat teraz pozbywają się takich szczeniąt. Brak słów. :angryy: Ale z drugiej strony cieszę sie, że ten maluszek boksiowaty już zabrany. A jest piękny i sądzę, że te zdjęcia jego powinny ująć ludzi za serce. Co do Oliwki to piszę, co następuje: Oliwka czasowo była już jakby w adopcji w domu z yorkiem, ale okazało sie, że potrzebna jest do stróżowania i docelowo ma mieszkaćw budzie. A poneiważ nie nadaje siedo budy, wróciła do DT. Jednak w czasie ,kiedy była niby w nowym domu, dzwoniła w jej sprawie inna pani. Niestety Oliwki wtedy nie było. Tak czy inaczej ta pani chyba też chciała psiaka do budy. Oliwka to maleństwo i niewielka pozostanie. W dodatku z krótką sierścią i po przejściach zdrowotnych. Teraz kochaniutka i zdrowiutka, ale nadaje się do domu/mieszkania. Opiekunce Oliwki z Dt niestety popsuł sie telefon, dlatego na wszelki wyapdek podaję nr tel. do jej syna, pod który spokojnie można w sprawie suni dzwonić 0 792 930 519. [IMG]http://img131.imageshack.us/img131/4739/sunia6ap8.jpg[/IMG] -
Oby tylko było zrozumiałe. :p Teraz już będę pisać mniej, bo od pisania palce mnie bolą. :roll: Zachorowałam i straciłam głos... Kiepska sprawa. A Biance życzę powodzenia. Uważam, że wszystko jest do zrobienia.
-
Kielce-pies po wypadku...Fionek już w nowym domu :)
Eruane replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
[quote name='DuDziaczek']:cool3: To jest uczucie wyjsc z psem chodzic z nim godzinewrocic do domu i poczuc srod kupska bezcenne..... :evil_lol:[/quote] Ja wtedy szłam do pokoju, zamykałam się, nie patrzyłam na psa, nie czułam kupy i liczyłam aż się uspokoiłam. ;) Teraz opanować się to już bułka z masłem...po tylu kupach. ;) Ale Fionek powinien szybko nauczyć się załatwiać na dworze, skoro już coś załapał. -
Przepraszam ,że tyle od razu napisałam, ale chciałam ująć od razu wszystko. Rudzia-Bianca, najwyżej czytaj to na raty. ;)
-
Bianka była pozbawiona socjalizacji. Osobą, którą pierwszą zaakceptowała i poznała była kobieta. (No i faktycznie hycle też zrobili swoje). Warczenie nie ma związku z cieczką, tylko strachem. Bianka nie ugryzie, póki nie zostanie zapędzona w kąt bez wyjścia. Stres czy nerwy taty powodują wzrost stresu u psa. Czy tata, tak jak doradzałam, zajmował się choć troszkę psem? Mam na myśli wyjście na spacer (trzymanie smyczy), karmienie itd? Bo póki co on może być uznawany za obcą osobę. NIe powinien zwracać uwagi na Biankę w domu, póki ona nie przestanie sie go bać. Czyli nie wchodzi w grę tzw. podlizywanie się jedzonkiem (tym bardziej, że Bianka w stresie nie uszy jedzenia, szczególnie od osoby, której sie boi - mam rację?). Jedzonko będzie później, kiedy pierwszy etap oswajania będzie zakończony. Najpierw po prostu odpuszcza się psu, nie patrzy się na niego, nie mówi do niego (można mówić spokojnym głosem w bok, nie do psa jakby). Dzikuskom, jakie bywały u mnie w domu, przywyczajenie się do osoby, której się bały w domu (zwykle mężczyzny) zajmowało grubo ponad pół roku niestety. Nie można niczego robić na szybko, bo łatwo wszystko popsuć i cofnąć się do punktu wyjścia. Z tego, co przeczytałam, Bianka zrobiła ogromne postępy, mimo braku odpowiedniej socjalizacji i to jest zadziwiające i godne pochwały (pochwała dla opiekunów, rzecz jasna :p). Dlatego wierzę, że uda się pokonać jej strach przed tatą. Ale... trzeba też pokonać strach taty. Niestety tu ma miejsce problem, który powodują obydwie strony, że tak powiem. Dlatego sądzę, że naprawdę dobrym wyjściem byłoby spotkanie z dobrym behawiorystą, który wskazałby na popełniane błędy i pokierował dalszą socjalizacją taty i Bianki. ;) Polecam też poruszenie problemu Bianki na forum dogo dotyczącym pracy z psem. Tam pojawia się wiele osób mających sporą wiedzę i doświadczenie. Mój ojciec swojego czasu stwierdził, że oswoi jedna z suń mówiąc do niej. Podchodził, jak leżała gdzieś, mówił do niej, próbował wyciągać rękę z jedzonkiem. To najgorsze, co można zrobić!!! Popsuł mi tygodnie pracy nad psem i musiałam zacząć wszystko od nowa. Ale...teraz sunia śpi obok niego i nie wzrusza już jej nawet to, że on wstaje nagle czy po coś sięga. Czasem czmychnie nagle, ale wraca na miejsce. Stare nawyki... ;) Dodam jeszcze, że mam też w domu inną suczkę, która gryzła i nie było to wynikiem braku socjalizacji, tylko przejść. Takie coś łatwiej odkręcić ,ale psiak jest czasem niebezpieczny. Wszyscy w domu mieli wskazania co do zachowywania się wobec niej, nikt na sukę nie patrzył, nie głaskał. Nawet goście byli poinstruowani. Rezultat przerósł oczekiwania. Sama praca nad psem bez współpracy ludzi nie powiodłaby się. Tak więc tutaj trzeba z jednej strony pracować nad psem, a z drugiej nad tatą. ;) Tata musi mieć wyjaśnione, że warczenie to w tym wypadku tylko takie ostrzeżenie - boję się, nie podchodź. I nie oznacza, że sunia taty nie lubi, tylko żę wzbudza w niej strach ,a jak starch zniknie, pojawi sieteż więź. Jeśli zostawi się psa w spokoju, nic się nie będzie działo i nie ma sensu się bać. Szczekanie też należy ignorować i jednocześnie nie wolno przyjmować postawy, którą pies odczytałby jako agresywną. Czy czytałaś o sygnałach uspakajających, jak doradzałam? Naprawdę warto. Są to znaki w psim języku mówiące psu, że człowiek nie chce mu nic zrobić. Takich rzeczy nauczyłby Twojego tatę właśnie behawiorysta, więc jak najbardziej polecam spotkanie z nim. Na moja dziką sunię sygnały uspokajające działały fenomenalnie. Problem zwykle jest w tym, że człowiek, który obawia się psa nie przyjmuje wobec psa postawy "jestem przestraszony, nie chcę zrobić krzywdy", tylko postawę agresora. Jeśli tak jest w przypadku taty i Bianki to Bianka będzie się bała. Naprawdę przydałby się behawiorysta.
-
Kielce-pies po wypadku...Fionek już w nowym domu :)
Eruane replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
[quote name='DuDziaczek']Eruane jak napisalas tak dlugo az do skutkuto sobie wyobrazilam snierzyce pieska i ciebie chodzacych do okola domku :cool3:[/quote] Wyobraź sobie raczej śnieżycę i mnie jak wychodzę z każdym psem, jeden po drugim, w liczbie 5. Bo jak bywała ostra zima, wtedy w domu miałam 5 psów i tylko jeden bezproblemowy. Reszta to Kazik domowy sikacz i 3 dzikawe suczki, które lubiły znakować dom, ale nie dwór i długo nad nimi pracowałam. Ale do skutku, nie ma wyjścia... :razz: Spotkałam się tylko z jednym przypadkiem, gdzie z psem chodziłam po dworze kilka godzin i nie załatwił sie, tylko trzymał, przy czym świat przerażał go koszmarnie. Był to york, któremu właściciele zafundowali kuwetkę i pół roku (od urodzenia psa) nie wychodzili z nim na dwór. :angryy: To właśnie efekt. -
Kielce-pies po wypadku...Fionek już w nowym domu :)
Eruane replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
Jak się zdarzyła w ogródku, to bardzo dobrze. ;) Jakby próbował w domu zrobić to trzeba go skarcić słownie i szybciutko na dwór. Z moim wsiowym psiaczkiem Kazikiem miałam długo problemy z załatwianiem się w domu. Niestety jak już zaczynał robić, nie mogłam mu odpuścić, tylko na ręce go i biegiem na dwór. Na dworze chodziłam z nim długo do skutku i nagradzałam. Ale to był wtedy juz 6-7 letni pies, więc dłużej zeszło mi na zmienianiu nawyków. -
Kielce-pies po wypadku...Fionek już w nowym domu :)
Eruane replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
Jak tam Fionek i jego kupy? ;) -
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
Eruane replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Chciałam jeszcze przypomnieć maluszka, mrugającą Oliwkę, bo wciaż czeka na domek, mieszkając tymczasowo niestety w garażu. :-( Oliwka będzie docelowo malutka. [IMG]http://img131.imageshack.us/img131/6024/sunia5qr8.jpg[/IMG] I skoro już pojawiaja sietu kociaki, to chciałam przedstawić jeszcze tego malca, który czeka na dom. To kociczka, ma kolo 3 miesięcy, panna wie, co to kuwetka. Jest na tymczasie u pani Eli, która ma mnóstwo zwierzat i juz nie daje rady. To jej numer tel. 041/348 03 41 [IMG]http://img513.imageshack.us/img513/6958/kotka3ro5.jpg[/IMG] [IMG]http://img513.imageshack.us/img513/8330/kotka5gd2.jpg[/IMG] [IMG]http://img513.imageshack.us/img513/3474/kotka6ky7.jpg[/IMG] -
Kielce-pies po wypadku...Fionek już w nowym domu :)
Eruane replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
Zachowuje się troszkę tak, jakby się bał załatwić na obcym terenie. Narazie trzeba z nim po prostu wychodzic często jak ze szczeniakiem, po jedzeniu, po zabawie, po wszelkim ruchu. I czekać do skutku, potem nagrodzić. To zwykle działa, choć wymaga cierpliwości. Tylko nie wolno zachwycać się zbyt głośno w momencie, jak robi kupę na dworze, bo się jeszcze przestraszy. ;) NIektóre psy "odmawiaja" załatwiania siena smcyzy. Wtedy przydałaby się długa linka lub smycz typu flexi. To powodzenia. :p Psiak mógł być trzyman ywcześnie jw cisnym kojcu ,a obcy teren może go przeraża. Różnie może być. Fiona, nieźle sobie policzyli za tą operację, szczególnie, żę to psiak bezdomny. Pewnie doliczyli koszt utrzymania psa. -
Kielce-pies po wypadku...Fionek już w nowym domu :)
Eruane replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
No to ładnie. ;) Teraz musi przywknąć do nowych warunków. -
Kielce-pies po wypadku...Fionek już w nowym domu :)
Eruane replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
No to widzę, że wszystko idzie w dobrym kierunku. A to się Fionkowi udało. :p -
Kielce-pies po wypadku...Fionek już w nowym domu :)
Eruane replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
Uratowany będzie do końca, jak będzie miał domek docelowy. Myślę, że jeśli już tak mu się udało w zasadzie, kto wie, może i dwa razy uniknąć śmierci, to zasługuje teraz na bezpieczeństwo. -
Kielce-pies po wypadku...Fionek już w nowym domu :)
Eruane replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
[quote name='Fiona.22']Jak psiak będzie bezpieczny, wtedy możemy sobie walczyć ze schronem do woli, zeby zapłacili za zabieg...przynajmniej nikomu nie przyjdzie do głowy, zeby psa umiescić w tym okropnym miejscu... A jeśli to jest ich obowiązkiem, zeby pokryli koszty to może uda się ich ścignąć...[/quote] Nie jestem tego taka pewna. Nie znam na tyle przepisów. Ale jeśli pies jest bezdomny, to schronisko płaci za jego leczenie, ale też go zabiera. Jeśli płaci za leczenie, to przypuszczam, że pies jest jakby ich. A wtedy mogą go u siebie przetrzymać do woli, choćby na obserwacji czy coś w tym stylu. Nie sądzę, żeby chcieli zapłacić za psa, który był, ale go nie ma. Mogą powiedzieć, że odebrał go właściciel. Ale wiesz, najważniejsze jest uratowanie psiaka, a reszta mało ważna. Tak to widzę. -
Kielce-pies po wypadku...Fionek już w nowym domu :)
Eruane replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
[quote name='DuDziaczek']No ciemna jestem... i jak sie czuj po operacji.. Eurane no tak tylko lepiej juz zebrac te pieniazki ibrac psiaka niz dac go schronisku... biedny spanielek :placz: jego sie niedalo uratowac :shake:[/quote] Zgadzam się. Dlatego właśnie wpłaciłam pieniążki. :p I zachęcam innych do tego samego. Fiona, pomyśl nad fakturą na AFN, bo wtedy zapłacisz za operacje ze swojego konta, a zebrane pieniążki na AFN wystarczą może na hotel. Jak widzę, ile osób już zgłasza, że wpłaciło pieniążki, to widzę, że musi się udać. :p -
Jagatku, poczyniłaś dość dokładne obserwacje. :p Postaram się w najbliższym czasie napisać Ci, jak postępować z Bazylem w określonych sytuacjach, bo na podstawie tego, co napisałaś już coś można wywnioskować. Nie chcę teraz niczego pisać na prędko. Jakby co podaję mój e-mail [EMAIL="eruane@interia.pl"]eruane@interia.pl[/EMAIL] i w razie jakichś niepewności czy pytań pisz.
-
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
Eruane replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Podnoszę Oliwkę. Sunia czuje sieświetnie. Nadaje się do mieszkania. Bardzo grzeczna. -
Dlatego, że to stanowi czasem problem dla właściciela (na przykład pretensje właściciela obszczekanego psa;)), dlatego, że niektóre psy w pewnym momencie nie poprzestają na szczekaniu (to się raczej Bazyla nie tyczy) i dlatego, że szczekanie wiążę się też zwykle z atakiem na drugiego psa, co jest mało komfortowe dla obu właścicieli psów. Ogólnie rzecz biorąc w stadzie psów o szczekaniu decyduje najważniejszy. Jeśli człowiek przestaje decydować o szczekaniu, przestaje być ważny. To tak w skrócie. :p Ludzie też inaczej reagują, choć tak być nie powinno, na szczekanie małego psa i dużego. Jeśli szczeka duży, może się właścicielowi oberwać, a że miałam sporo dużych psów, to znam ten ból. ;) A ogólnie ludzie przyjmują, choć często błędnie, że szczekanie świadczy o braku dobrego wychowania psa. W innym przypadku jest to duży problem u psów mieszkających w bloku. Dlatego jeśli uczy się psa innego zachowania zamiast szczekania i to na samym początku, człowiek ułatwia sobie życie. Gdybyś trzymała psa w bezruchu, to wtedy byłoby to prawie tożsame z obcięciem języka człowiekowi, bo pies mówi głównie ciałem. :Dog_run: Jeśli ten pan miał pretensje o to, że Bazyl stał sobie na smyczy i szczekał, to grubo przesadził. Bazyl może szczekać bojąc się czegoś. Należałoby go poobserwować, jak się zachowuje i po co mu ta szczekliwość w wybranych sytuacjach. :p Szczekanie to często takie jakby wołanie na pomoc. Kiedy byłam u Gosi w mieszkaniu, czym bardziej się czegoś bał, tym bardziej szczekał. Poza tym ,szczekał na Murata, ale był to inny rodzaj szczekania, widać było złość. Jagatku, na pewno wkrótce zorientujesz się, czym się Bazyl kieruje w takich przypadkach i wtedy łatwiej będzie zmienić jego postępowanie tak, żeby było to dla Ciebie wygodne. W tej chwili pracuję nad psem, który namiętnie szczeka na wszystko , czego sie boi. Minimalizowanie strachu powoduje, że zanika szczekanie. Umówiłam się ze znajomą Gosi, może ma jakieś zdjecia jej psiaków z przeszłości. Zapytam. Całusy dla Bazyla. ;)
-
Kielce-pies po wypadku...Fionek już w nowym domu :)
Eruane replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
Bo schronisko jest obowiązane opłacać takie zabiegi i zabrać psiaka do siebie. A ponieważ schronisko miga się od swoich obowiązków, TOZ pewnie chce dopilnować, żeby pieniądze schroniskowe, innymi słowy nasze podatki, poszły na cel, na który zostały przeznaczone. Sęk w tym, że schronisko jest, jakie jest i pies ma w nim marne szanse po operacji. Tak więc nawet jeśli TOZ coś wywalczy, pies i tak pozostanie ofiarą. Mało tego - jeśli schronisko nie chce zapłacić, a zapłaci i zabierze psa, osoby z TOZ raczej nie będą mieli wglądu w to, co się z psem dzieje. Co by nie było, będzie kiepsko, więc zbierajmy dalej pieniążki i zabierzmy tego psiaka pierwsi. Fiona, co do faktury, jestem za tym, żeby brać na AFN. Będą pieniążki na hotelik. -
U tej pani, o której wspomniałam, Bazyl był z dwoma sporymi suczkami. Ktoś mi chyba wspominał, że Bazyl nie przepadał faktycznie za małymi psami, ale nie jestem pewna, czy to nie było o Osce. Ogólnie pora na jego ustawianie w domu. Musi wiedzieć, że o możliwości obszczekiwania decyduje jego pańcia, nie on. ;) Bazyl nie potrafił się dogadać z Muratem i dochodziło do dość ostrych konfliktów. To, że był zamknięty w łazience pogłębiało problem, bo Murat mu chodził pod drzwiami, a Bazyl widział go przez otwór na dole drzwi. To było jak drażnienie się... Ogólnie zwykle tak bywa, że po paru tygodniach pobytu w nowym domku psiak zaczyna sie nieco rządzić, więc trzeba nad nim może troszkę popracować. Niedługo będę widziała się z tą panią, która przechowywała Bazyla, to jeszcze ją o niego zapytam. W każdym razie ona go chwaliła, narzekała tylko, że właśnie nie chciał wchodzić do budy, a ona miała dom zapchany innymi zwierzętami i nie wiedziała, co z nim zrobić.
-
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
Eruane replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Przypominam Oliwkę. Oliwka teraz musi mieszkać w garażu i obawiam sie, żę tam będzie marzła. To nie jest dobre miejsca dla szczenięcia, który wcześniej był w tak kiepskiej kondycji. -
Kielce-pies po wypadku...Fionek już w nowym domu :)
Eruane replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
Moja znajoma planuje wpłacić jakieś pieniążki jeszcze dziś na konto Fiony, więc będzie więcej. Kto jeszcze może wpłacić?