-
Posts
2030 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Eruane
-
Porzucona na wigilię ma już wspaniały dom i nowe imię - Kropka. :)
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Właśnie rozmawiałam z opiekunką Amberki. Sunia znów jej uciekła, jak hydraulik otworzył furtkę. Musieli ją ganiać po ulicach i dorwali przed trasa szybkiego ruchu. Postram się w przyszym tygodniu poćwiczyć z małą, ale to, że poćwiczę z niąsama przychodzenie raz na jakisczas to zdecydowanie za mało. Jej jest potrzebny opiekun. Zdarza się też jej ciągle załatwić się w domu. Jej opiekunka ie daje rady przy tylu zwierzętach wszystkiego dopilnować. Mam nadzieję, że szybko znajdzie sie ktoś dla suni. -
No właśnie, Martens, masz rację i myślę o gazie pieprzowym. Chcę pewności, że zadziała w razie potrzeby, więc muszę kupić w jakimś dobrym sklepie. Ale czy taki gaz zadziała na psa typu kaukaz czy amstaf? Póki co noszę ze sobą bat. Dwa dni temu kiedy byłam z Kaziem na spacerze wieczorem, gdzieś w ciemności jakaś kobieta wołała "halo" do kogoś. Kazik tak się przeraził, że zaczął uciekać z podkulonym ogonem. To chyba po tym, jak był gryziony i właścicielka ONka gdzieś w ciemności wołała go.
-
Porzucona na wigilię ma już wspaniały dom i nowe imię - Kropka. :)
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Troszkę się załamuję już w związku z nią. Jej opiekunka nie daje rady z taką czeredą zwierząt... Niech każdy ogłasza Amberkę, gdzie może, proszę. -
Porzucona na wigilię ma już wspaniały dom i nowe imię - Kropka. :)
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Miejmy nadzieję, że to coś da. :-( -
Dziękuję, Martens, w imieniu Kazika. :p Dzisiaj byliśmy u wetów. Kazik dostał antybiotyk i wciąż jeszcze przeciwbólowe środki. Pod raną została taka jakby torebka po ropie, ale niestety ropa jeszcze tam wciąż jest. Stąd i zainteresowanie moich pozostałych psów raną, bo ona nie pachnie zbyt ładnie. Jak sie ponaciskało, to ze środka wciaż jeszcze się coś sączy. Tak wiec oprócz jodynki, wody utlenionej, mam nadal podawać antybiotyk i te leki przeciwbólowe. Już łatwiej Kazikowi się załatwić i kupa ok. Niestety łapki są biedne. Jak zakładam mu szelki, nie może chwilki utrzymać przodu na jednej łapce, muszę mu podtrzymywać klatkę. :shake: Z innej beczki - wcozraj ten ONek znów biegał po ulicy, w tym o mało nie wpadł na moje podwórko . Jakiś facet ponoć ganiał go samochodem. Co ciekawe moja siostra miała wyjść właśnie z psami, a podwórko było otwarte, bo pracownicy się kręca. Na szczęście w ostatniej chwili zobaczyła ONka przez okno i czekała aż go złapią. Co gorsza Kazik nie chce się załatwiać na podwórku ,co tylko zwiększa zagrożenie.
-
Porzucona na wigilię ma już wspaniały dom i nowe imię - Kropka. :)
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
NIkt o Amberkę nie pyta, nikt nie dzwoni z ogłoszeń w prasie, z allegro. Załamka, po prostu załamka. Majqa, moze w ogłoszeniu allegro dodaj, że ona przypomina do złudzenia miniaturowego podengo portugalskiego, bo już nie wiem, co robić. -
Porzucona na wigilię ma już wspaniały dom i nowe imię - Kropka. :)
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Tak, to linki do fimików. Cięzko mi znaleźć czas. MIałam w zeszłym tygodiu zrobic niuni nowe ż niedługo, już niedługo... -
Porzucona na wigilię ma już wspaniały dom i nowe imię - Kropka. :)
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Nkt się małą nie interesuje. :shake: :-( -
U mnie w łóżku tez, jak pisałam ciasnota straszna. Ale przypiminam sobie jeszcze czasy, gdy podcas burzy, w łóżku w nocy musiałam się pomieścić z 2 rottkami, Kaziem i jego koleżanka Majką, najmniejszą z towarzystwa. Wtedy oprócz kręgosłupa, bolały mnie kolana, bo były nieco zgniecione. Ewentualnie budziłam się z kolanami pod brodą, wciśnieta w ścianę i objęta przez rottkę. :cool3: Tak więc już jestem wytrenowana. Gienka i Kazik... Genowefa i Kazimierz.... to byłby para...to tak na marginesie. ;) Dodam, że u wetów ma ksywę "atrakcyjny Kazimierz". Możesz to Gience przekazać. ;) Natomiast pamiętam, jak zakładałam mu książęczkę zdrowia lata temu i wetka zapytała, czy ma w książeczce wpisać imię Kazik czy Kazimierz. :lol:
-
No włąśnie o tym mówiłam. Każdy pies jest inny, więź jest inna, co nie oznacza, że gorsza. Jak się ma wiele psów na raz to wtedy najmocniej się to czuje.
-
Majqa, a jak sunia kaziopodobna?
-
Dostawał, ale weci stwierdzili, że już nie ma ptrzeby i wszystko samo schodzi. Dziś znalazłam jeszcze jedna ranę ciętą, jakoś była schowana w opuchliźnie, bo wcześniej była niewyczuwalna. Ranka niewielka, ale pod nią zgrubienie, jednak nie wygląda to groźnie. Siniaki z brzucha poschodziły.
-
A odczulacze nie są na sterydach? Nie wiem, jak to działa. Co do gojenia, smaruję jodyną i działa ok. Ale Kazik w ogóle ma tendencje do wygryzania. Czymkolwiek posmaruję w sekundę tego nie ma. Kieyd mial ranną łapę to był koszmar, pies nie do upilnowania. Wychodzi mi z kołnierza, bo ma małą główke, a karczycho potężne. Pod raną jeszcze jest odczyn zapalny niestety. Teraz, jak opuchlizna nieco zeszła, pojawiły się kolejne rany i guzy pod skórą. Drugiej rany nie rusza w ogóle. Tylko ta jedną.
-
Porzucona na wigilię ma już wspaniały dom i nowe imię - Kropka. :)
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Dokładnie, jest troszkę bardziej krępa, ale niewiele, na zdjęciach tego nie widać. I na ogonku ma krótszą nieco sierść niż podengo. Poza tym, rasowy podengo. :cool3: -
Porzucona na wigilię ma już wspaniały dom i nowe imię - Kropka. :)
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Zobaczcie jeszcze podobieństwo do miniaturowego podengo portugese: [URL]http://www.podengoweb.de/[/URL] [URL]http://www.i-love-dogs.com/dog-breeds/Portuguese-Podengo.html[/URL] [URL]http://www.akc.org/breeds/portuguese_podengo/photos.cfm[/URL] -
Porzucona na wigilię ma już wspaniały dom i nowe imię - Kropka. :)
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
To prawda, popieram. Biedna wybawicielka, stara się wybawiać wszystkich wokół i jeszcze martwi sie o mnie i mojego Kazika po pogryzieniu. -
Wczoraj wieczorkiem troszkę znów osłabł i ból sie wzmagał, ale przed 22 wrócił do normy. Koszmarnie wygryza sobie ranę. :shake: Chodzi w kołnierzu, ale całą noc próbuje go ściągnąć. Nawet w kołnierzu udaje mu się nieco dobrać do rany. Rano nie mogę się zebrać z łóżka, bo spać mi się chce okrutnie po całonocnym bieganiu za Kazikiem. Kładę się do łóżka z nim, trzymam go i tak zasypiam, ale budzę się, a w objęciach mam już zupełnie innego psa. Poza tym, psy są zaniepokojone nowymi zasadami (bo niby dlaczego Kazik jest w łóżku...) i próbują je nagiąć pod siebie, w zwiazku z czym rano budzę się z 3 psami w łóżku i bólem kręgosłupa. :roll:
-
Nie wiem, jak Cię pocieszyć. Bardzo przykra sprawa. Jeśli guz będzie się odnawiał, przynajmniej masz jeszcze trochę czasu, żeby spedzić go z psem. Ja z moją rottką miałam tylko niecałe 3 dni koszmaru. Teraz wiem ,że trzeba się cieszyć z każego danego dnia. Ja sietak starałam cieszyc z każdego tygodnia spędzoneg oz moja chorą na raka rottką, a udało nam się (oczywiście były zabiegi), spędzić razem 4 lata. Czego i Tobie życzę - jak najwiecej czasu. Macie racje zakładając, ze inne psy juztakie nie będą, jak ten jeden , najwspanialszy. będą inne, co nie oznacza, że mniej wspaniałe.
-
Kielce - sunia ala mini- briard zostaje na stałe w DT!!!!
Eruane replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki! Sunia jest cudna. -
Iza, najpierw trzeba sprawdzić, czy atso da radę przejkść to badanie. Mały miał wtedy nieco mniej lat niż Atos. Oleńko, wiadomo, że jak będzie źle kiedyś z Atosem, to masz możliwość ułatwienia mu przejścia. Ale póki co trzeba walczyć nie tylko o to, żeby był zdrowy (o ile to do końca możliwe), ale o długie życie bez cierpienia. Mam nadzieję, że rtg wyjdzie dobrze. Dobrze byłoby, jakby Ci się udało kogoś wynaleźć ze skanerem i przesłać Izie zdjęcie rtg. Może ktoś pomóc w tej kwestii Oleńce? Wiem, jak to jest walczyć o kilka psów na raz. Jestem sama po ostrej kilkudniowej walce. Mówię ostrej, bo miej ostrą mam cały czas z 2 psami. Dobrze byłoby, żebyś mogła odpocząć, bo wiem ,zę cieżko jest ei tylko wstawać d o psa w nocy ,ale też spać, gdy ma kaszel.
-
Oczywiście. Rottka była jak część mnie. Rozumiałyśmy się bez słów, byłyśmy razem wszędzie. Chrowała beze mnie i choc nigdy nie była nachalna, rzucała mi spojrzenia jakby chciała zapytać - nie zajmujesz się mną...kochasz mnie jeszcze? :p Po jej śmierci chciałam jej kopię. Szukałam wśród potomków jej ojca i jej rodzeństwa. Niektórzy mówili mim, że powinam wziąć zupełnie innego psa, czym mnie irytowali. Mając ją, miałam też inne psy i też je uwielbiałam. Oglądając kolejne rottki dochdoziłam do wniosku, ze może nawet wyglądają jak ona, ale to nie ona. A niedługo potem znalazłam miot kundli z dziką Verką. Moje następne psy tez pokochałam. Takim psiakiem ,z którym wybudowałam więź podobnie jak z rottką Andą są moje dwie młode suki. Ituśka chyba jest podobna w zachowniu do Andy i dlatego tak przeżywam jej chorobę. wściekałam się, że najpierw starciłam Andę, a teraz mogę i Ituśkę na podobnej zasadzie. Ale uwielbiam też Kalę (pewnie, gdybym miała ja stracić, byłaby najważniejsza, tak samo pozostałe psy) i Verkę, która wpatrzona jest we mnie - mała z charakterkiem, i upartego Kazika. To nie jest tak,że juz nie ma szans na tak silną więź z następnym psem. To jest tak, że często nie dajemuy sansy następnemu psu. Bardzo często na szkoleniach słyszę - mój poprzedni pies, to był mądry ,a ten... A pote okazuje sie, żę tamten był staruszkiem, to zdążył zmądrzeć. Albo - mój poprzedni pies był większy, ładniejszy itd. To świadczy o podejściu właściciela, a nie o tym, że pies nie jest dostatecznie dobry, żeby stworzyć z nim super więź. Na szczęście wielu z tych lduzi dostrzega swój błąd.
-
Kielce-pies po wypadku...Fionek już w nowym domu :)
Eruane replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
Czyli idealny psiak. A nikt go nie chce... :-( -
Nie jest łatwo pogodzić się z taką stratą, nie wiem, czy się da pogodzić, bo ja sięz kilkoma takimi stratami nie pogodziłam nigdy. Po prostu muszę z tym żyć i sens znajduję w ratowaniu następnych psiaków. Najgorsze jest to, że nie raz wiedziałąm, że odchodzi mi jeden pies, a zaraz potem odejdzie nastęny. Często mimo, że nie chciałam się rozstać ze zwierzakami, chciałam, żeby to się już skończyło, bo czasem cieżko wytrzymać taką dawkę bólu. Najciężej jest pogodzić się ze startą młodego psa oraz ze stratą takiego, którego może jeszcze dało się ratować, ale coś poszło źle. Każda strata jest bardzo bolesna. Za każdym razem mówię sobie, że nie chcę już psa, że nie zniosę tego więcej i znów biorę następnego w potrzebie... Tylko w ciągu 1,5 roku straciłam 3 psy, moja suczka była na granicy, Kazik był na granicy i wciąż jeszcze walczy, choć już najgorszy kryzys za nami... Kiedyś wydawało mi sie, że nie zniosłabym tylu nieszczęść na raz. Dwa z psów zostały uśpione jeden po drugim w odstępie 3 dni chyba. W poprzednich latach 4 latach straciłam 2 suki, moje oczko w głowie, rottkę 6-latkę i 1,5 roczną małą sunię. Przy rottce chciałam, żeby mnie uśpiono obok. Myślałam ,że tego nie zniosę i ból nadal noszę w sobie. Ale teraz są następne psy i też je kocham, też je muszę chronić i muszę tu być z nimi. Tak to wszystko widzę. A smutek nie raz pozostaje, chocz czsem już nie jest tak silny (czasem wraca silny, ale tylko czasem).
-
Porzucona na wigilię ma już wspaniały dom i nowe imię - Kropka. :)
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
To Kielce. W tytule napisałam. Oczywiście spacer mile widziany, ale tu wszyscy zaganiani przy psach. Amberka ma duże podwórko chociaż. Bardziej niż na wybieganiu jej zależy mi na wychowaniu, bo czas leci ,sunia dorośleje.