-
Posts
2030 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Eruane
-
Claritine ok, ale ja jako alergiczka stwierdzam, żę calritine nie zawsze mi pomaga, a cynk i olej z wiesiołka skórę bardzo łagodzi. Tą kuracje możesz stosować obok claritine, tym bardziej, że to nie taka chemia jak wszelkie leki na alergię.
-
Kielce - maly-wielki onkowaty Polot- JUŻ W SWOIM DOMU!!!
Eruane replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Śliczny :loveu: -
Bianca, tylko nie pozwól dać suni sterydów na alergię. Spróbuj zastosować tą terapię, o której Ci napisałam. Plus dawanie Biance codzienie nowych zajęć. :cool3:
-
Najważniejsze, że wiesz już, co się dzieje!!! Dlatego też byłam za wymazem - z doświadczenia wiem, że to niestety czasem konieczne. Teraz się nie martw na zapas, sterylka ją osłabiła, dała możliwość rozwinięcia się świństwom, które w organiźmie Bianci zasiedziały się już zbyt długo. Nie wiem, jak jest z zarażeniem robalami takowymi - mam do czynienia z takimi sytuacjami przy innych niż psy mocno zarobaczonych zwierzętach i po prostu zawsze potem daję kał do badania na wszelki wypadek. Robale bardzo osłabiają organizm zwierzęcia i może stąd większość problemów. Pomyśl, że teraz przynajmniej będzie wiadomo ,czym leczyć, sytuacja będzie pewniejsza. Bądź dzielna!
-
KaLma-kielecka łaciata gazela^^ -znalazła nowy dom!:-)
Eruane replied to Od-Nowa's topic in Już w nowym domu
Kalma w górę! -
Kielce - maly-wielki onkowaty Polot- JUŻ W SWOIM DOMU!!!
Eruane replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Polocik, mój ulubieniec, przecudny. Czy dostaje jakieś witaminki z wapienkiem? Troszkę, jak widzę po zdjęciach - przednie łapki, wspomogłabym go odżywką jakąś na wszelki wypadek. -
Porzucona na wigilię ma już wspaniały dom i nowe imię - Kropka. :)
Eruane replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Zdjęcia świetne! Miło się je ogląda. :loveu: :loveu: :loveu: -
Oby to był wziewny w takim wypadku. Naprawdę takiego sterydu nie musisz się obawiać. Jeśli konieczny będzie inny to...no cóż - pamiętam, gdy moja rottka bez sterdydów po prostu cierpiała, a wet mówił, że nie chce jej dawać za dużo sterydów, bo źle działają na wątrobę i nerki. Wtedy powiedziałam mu, że może i odrobinę krócej będzie żyć przy sterydach, ale przynajmniej w dobrym samopoczuciu. Dożyła tyle, na ile pozwalała jej choroba, sterydy podniszczyły wątrobę, ale nie było z racji tego żadnych dolegliwości. Mimo, że miała od początku słabe nerki, sterydy ich stanu nie pogorszyły. Dzięki sterydom żyła dłużej, bo inaczej musiałabym ją uśpić, żeby nie cierpiała. To trudne decyzje, ale czasem nie ma wyjścia.
-
wszystkie psy "hyclowe" uratowane i w nowych domach
Eruane replied to Potter's topic in Już w nowym domu
Potter, mam sukę z takimi dolegliwościami - na tle nerwowym głównie, ale już raz "wszczepiła " sobie gronkowca wygryzając sobie rany. Trzeba zerknać na skórę, w jakim jest stanie ,ale pewnie już to zrobiliście. Stosuję w wypadku mojej suki działania na kilku płaszczyznach. Po pierwsze jest kąpana w płynie przeciwświadowym, a potem płukana płynem nawilżającym. Nawilżam skórę tym rozcieńczonym wodą płynem, w razie potrzeby, spryskiwaczem do kwiatków. Ale to są zabiegi dla psa, który raczej już ma dom. :roll: Poza tym, sunia dostaje olej z wiesiołka w kapsułkach i cynk organiczny, to znacznie pomaga. Są specjalne gotowe preparaty tego typu dla psów, ale kosztują strasznie drogo, więc kupuję ludzkie. Miejsca gryzione powinno się ponoć smarować jakąś maścią z ogórecznika, ale nie mogę jej dostać. Tania jest w każdym razie. Oprócz tego wokół ranki umieszczam substancje zniechęcające do lizania i gryzienia, żeby zlikwidować nawyk. Używałam już pieprzu, papryki, teraz gorzkiego płynu dla dzieci obgryzających paznokcie. Niestety taki psiak musi trafić do osób, które będą miały chęć z nim pracować. Pozostawiony sam ze sobą, bez bodźców zewnętrznych, powróci do wygryzania. Ale to wszystko, co napisałam, oczywiście ma sens po wyeliminowaniu innych przyczyn wygryzania ran, związanych ze zdrowiem skóry i nie tylko. Moja sunia wygryzła sobie potworne rany, kiedy miała chorą wątrobę - z jednej strony stres, z drugiej na skórze pojawiły się pewne mało widoczne zmiany i na pewno było swędzenie. Tak więc dobrze byłoby przeszukać Orionowi skórę i może zrobić badnia krwi tak na wszelki wypadek. Ważne jest, gdzie dokładnie wygryza sobie te rany i kiedy. -
W takim wypadku, zrobiłabym wymaz z gardła. Może badanie na posiew. Jeśli czujesz zapach inny, to coś nie gra i koniecznie trzeba zobaczyć, co w tym gardle się pojawia. Co do sterylki, to powiem Ci szczerze, że pierwszy raz słyszę. Przy metodzie hakowej jest tak małe cięcie, ale nie słyszałam o tak małym cięciu przy innych metodach. Póki co weci, których spytałam o to, też się zdziwili, dlatego spytam jeszcze kilka osób na wszelki wypadek, które się na tym znają.
-
Wymaz to chyba dobry pomysł. Szczepionka wchodzi w grę, gdy organizm jest wyleczony. Antybiotyk czasem jest konieczny niestety. Ale, żeby go zastosować dobrze byłoby wiedzieć, jaki, na co ma działać. Stąd wymaz, badanie krwi to może dobre wyjście. Czym objawia się to zapalenie gardła? Bo może trzeba zrobić prześwietlenie, czy budowa układu oddechowego jest ok. Mój Kazik ma na przykład po pogryzieniu zmiażdżoną krtań i ciągle ma stany zapalne z tym związane przez zrosty i charakterystyczną budowę krtani. Na pewno ,jeśli coś się ponawia, konieczne są dokładne badania, żeby nie dawać leków w ciemno, bo leki czasem też mogą zaszkodzić.
-
To tylko stan psychiki, Iza... Przestań o tym myśleć, Mały bryka teraz gdzieś za tęczowym mostem, nie obciążaj go smutnymi myślami o nim.
-
Tak, tak, słyszałam przez telefon, jak Weronika mówiła o hauhauku Fionku. :cool3:
-
Czy Bianca miała robione badania krwi itd odnośnie tego węzła? No i czy pytałaś wetkę o metodę sterylki? Przy osłabieniu po sterylce mógł znów się rozwinąć stan zapalny, sunia powinna dostać coś przeciwzapalnego, żeby zdusić to w zarodku, niekoniecznie antybiotyk, ale może zastrzyjk przeciwzapalny o przedłużonym działaniu chociaż.
-
To możliwe, żę przez wiatr ten kaszel. U mojego Kazika też pogorszenie. Dostaje leki silne przeciwkaszlowe i to troszkę go ratuje. Oleńko, jak jets tak źle nie ma co się zastanawiać odnośnie tych sterydów. Porozmawiaj tylk oz wtetem, czy da radę wziewne podawać Atosowi, bo one nie wywołają problemów. Czym dłużej będziesz czekać tym może być gorzej. Jetsem sama na wziewnych sterydach i jest ok. One działaja miejscowo, więc nie ma takiego problemu jak z innymi. kazik też dostaje ,jak jest gorzej i nie ma efektów ubocznych. Pozostałe sterydy to faktycznie problem, ale jak pies ma się męczyć to lepsze to niż nic. Niektóre psy jednak na sterydach żyją bardzo długo i nic się strasznego nie dzieje. W każdym razie wziewne nie stanowią zagrożenia.
-
Z hakami wszystko ok. ;) To znaczy, jeśli miała zabieg metodą hakową to może mieć tak krótkie cięcie. Dlatego chciałabym, żebyś zapytała. Natomiast jeśli miała mieć usunięte wszystko i taki zamysł był od początku, to nie mogła mieć cięcia na 1 cm. I proszę, nie zamartwiaj się na zapas, dopytuję się o wszystko, bo zawsze wszystko warto sprawdzić na wszelki wypadek - co do sterylek i wetów już różne ciekawe rzeczy się zdarzały.
-
Sądzę, że jest to zrobione ok, ale zaniepokoiło mnie mocno to, że chcieli cięcię robić na 1 cm, czyli usuwać tylko jajniki w sytuacji ,gdy sunia była już po cieczce. wtedy to byłby wielki błąd. Zapytaj koniecznie, czy zastosowali metodę hakową.
-
Dopytaj wetów o wszystko, a ja popytam wśród innych, co się na tym znają. Lepiej wszystko wiedzieć. Małe cięcia i zabiegi przy takich cięciach robi sie metodą laparoskopową u ludzi, ale wątpię, czy coś takiego robiliby u psa, kogo stać na taki sprzęt. Czy sprawdzałaś dobrze tych wetów wcześniej? Co do swędzenia - psy różnie reagują, ale faktycznie powinna sięgać do rany. Ale ona, jak widzę zachowuje się trochę jak moja Itusia - szalona równie mocno. Mierząc w standardach Itusi - Bianca zachowuje się po zabiegu w normie. ;)
-
Bianca szaleje, bo ją swędzi, a ona na wszystko reaguje nadpobudliwie. Zastanawia mnie tylko długość cięcia. Nawet przy usunięciu jajników cięcie nie jest tak krótkie - 1 cm. Ale Bianca, z tego ,co pamiętam, miała już cieczkę, więc ta opcja w ogóle odpadała, nie tylko z tego powodu, że zbliżała jej się następna. Krótkie cięcia, z tego, co wiem, są przy metodzie hakowej. Ale czy aż takie - nie wiem. Muszę się dowiedzieć u kogoś, kto się lepiej na tym zna, jak to wygląda. W każdym razie na wiel suk, jakie widziałam po sterylkach, nie widziałam tak krótkiego cięcia, dlatego się dziwię. Moje suki majac usunięte tylko jajniki (sterylka była dużo przed pierwszącieczką), mają znacznie dłuższe cięcia (nie była to metoda hakowa), bo jajniki są dość głeboko usytuowane.