Jump to content
Dogomania

Eruane

Members
  • Posts

    2030
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Eruane

  1. Dzięki wielkie! Trzeba jego ogłoszenia i tak poumieszczać jeszcze w innych miejscach. Wolę nie wiedzieć, jak spędza noce.
  2. [IMG]http://img256.imageshack.us/img256/9105/dzeki1iz4.jpg[/IMG] Tu widać, jaki Dzeki jest na wielkość.
  3. A aptece sprzedadzą mi coś takiego bez recepty czy wet musi przepisać?
  4. Z tą raną Kazia pogorszyło się w nocy. Pojawiła się opuchlizna dookoła i go bolało. Przez noc jakoś sobie starałam sieradzic altacetem, maścia z antybiotykiem itd. Rano było dużo lepiej. Ale teraz znów jakoś wydaje mi się, że nie jest dobrze. Muszę zaczekać do jutra, bo dziś nie mam do dyspozycji samochodu, żeby jechać do weta, ale coś czuję, że utkwiliśm yz leczeniem w martwym punkcie. :-(
  5. Majqa, Ty się weź za wychowanie niuńci póki czas, żeby Ci kogoś nie zjadła, jak podejdzie się przywitać. :cool3:
  6. Też uważam, że Zgredosław cudnej urody jest. :loveu:
  7. Bardzo Ci dziękuję , Majqa. Ty jak zwykle jesteś niezastąpiona. :cool3:
  8. Bardzo dobrze napisane. Baaardzo dziękuję.
  9. Dla mnie Zgredek z Pottera jest śliczny. ;)
  10. Trzymam kciuki. On nie możę trafić do schroniska, nie może...
  11. Gdyby była możliwość przetrzymania go gdzieś, psiak już zostałby zabrany. Na Śląsku pełno jest biednych psiaków i takich rodzin. NIestety to zły rejon dla psów. Póki co Dżekuś sobie radzi z dnia na dzień jakoś, wyleguje się w dzień, a w nocy znów wraca do swojej rzeczywistości. Koniecznie musi miecszybko normalny domek. Pewnie gotowy jest jeszcze wytrzymać wiele, aby tylko do tego domku doczekać. Oby tylko znalazł swoje miejsce.
  12. Oj, widzę, że to będzie Twoja nowa miłość, Majqa. :cool3: I Andzia może mieć rację. ;)
  13. Ale katastrofa. Fiona, trzymaj się! Rtg zrobiłabym klatki piersiowej i brzucha.
  14. Trzeba szybko znaleźć domek psiakowi, bo dość już tych kopniaków. Zagrażaja mu też inne biegajace luzem duże psy.
  15. Los nie oszczędza mu kopniaków...jak jego pan. Rok temu ten człowiek wziął sobie szczeniaka -zabawkę, ale alkohol zawsze był na pierwszym miejscu. Szczeniak stał sie średniej wielkości psiakiem, który pałęta się pod nogami, denerwuje i od czasu do czasu trzeba mu sprzedać porządnego kopniaka, żeby pokazać, kto tu rządzi... :angryy: Czasem w nocy pozwala Dżekusiowi spać w domu, w ganku, to są te lepsze noce. Gorsze możecie sobie wyobrazić sami. Dżekuś zaprzyjaźnił się z pewną panią. Kiedy idzie ona do pracy, psiak czeka na nią i towarzyszy jej w pracy. Tam ma możliwość wygrzać się w fotelu, poudawać sam przed sobą, że ma dom, zapomnieć, zę tak naprawdęwieczorem znów może zostać skopany. Zyje tylko dzięki tej pani, ona go karmi, właściciel dawno dał sobie z tym spkój, nie chce psa. NIestety ta pani ma w mieszkaniu swojego dużego psa. Pozostaje jej tylko nadzieja, że uda nam się znaleźć dom dla psiaka zanim ten typ lub inny pies biegający luzem zrobi mu krzywdę. :-( :-( :-( Dżeki na dom czeka juz bardzo długo... :-( :-( Ludzi kocha bardzo. Swojego mejsca, za jakie uznał pracę swojej opiekunki, stara siebronić, ale reaguje na każdą komendę, jest czyściutki. Odgania z tego miejsca obce psy ,ale poza ogrodzeniem, jest przyjaźnie nastawiony. On po prostu walczy o to miejsce, o tą namiastkę domu. Pani,, która karmi Dżekiego, nie może sobie pozwolić na urlop, bo psiak nie miałby co jeść i nie miałby gdzie się wygrzać. On ma tylko rok i to rok strasznych przejść. [IMG]http://img169.imageshack.us/img169/2479/obraz20627eo1.jpg[/IMG] [IMG]http://img125.imageshack.us/img125/5659/obraz20483ky9.jpg[/IMG] [IMG]http://img180.imageshack.us/img180/962/obraz20010du4.jpg[/IMG] [IMG]http://img169.imageshack.us/img169/5025/obraz20411ln4.jpg[/IMG] [IMG]http://img180.imageshack.us/img180/954/obraz20412gj1.jpg[/IMG] [IMG]http://img125.imageshack.us/img125/6476/obraz20664mn2.jpg[/IMG] Psiak znajduje się aktualnie w Łaziskach. W sprawie psiaka można pisać na: [EMAIL="eruane@interia.pl"]eruane@interia.pl[/EMAIL] i dzwonić n nr 0510 508 447 [COLOR=red][B]Dzeki ma dom![/B][/COLOR]
  16. Fiona, podaj tu swooje konto szybciutko. Sądzę, żę najlepiej wysyłąć pieniądze do Fiony, jak zwykle. Los tej suni będzie pzresądzony, jak trafi do schroniska. Andzia ma racje, nie mam zaufania do takiego sposobu leczenia. Sunia powinna mieć rtg, usg, bo za dużo czasu minęło. Po wypadku można czekać 3 dni i zobaczyć, co będzie, jeśli nie dzieje się tragedia, ale wygląda na to, ze od wypadku minęło sporo czasu. Ponad tydzień temu mojego małego psa pogryzł ONek. Obrażenia nie wydawały się poważne, pierwsza doba była ok, a w drugiej dobie dopiero pies dostał wstrząsu. Wyglądał jak ta sunia. Z obrażeń wewnętrznych miał tylko mocno obite jelita (krew w kale), ale te nstan powodował głównie ból i bardzo silny stan zapalny w całym organiźmie, odczyny. Jeśli sunia nie była na czas pod kroplówką i nie dostała leków, to kiepsko. Teraz potrzebne są badania.
  17. Nikt nie chce suni... :-( Co to będzie...
  18. Boję się jednej rzeczy. Wiosną Kazik miała rankę w łapie. W środku była ropa, jakiś kamyk wbił sie w spód łapki. NIestety to się w ogóle nie goiło. Skończylo się tak, że w na kolejnym prześwietleniu coś wyszło, myśleliśmy, że kolejny kamyk. Okazało się, że tkanka się zmieniła pod wpływem stanu zapanego, musieliśmy to usunąć. Kazik przeszedł zabieg na znieczuleniu miejscowym. I teraz boję sie, żeby sytuacja się nie ponowiła. Co prawda, wtedy rana się zasklepiła, tylko w środku był syf ,a teraz rana nie chce się zamknąć i sączy (w sumie dobrze, że sączy, nie zostało wszystko w środku), ale jednak martwiesie, żeby znowu nie było tego typu kłopotów. :-(
  19. Kazik coraz lepiej się czuje. Jak się załatwi, to się cieszy, jak nie wiem. W ogóle odzyskał radość życia. Choć z rana ciągle mamy problemy, niby już mniejsze po antybiotyku, ale ślimaczy się to starsznie. Pod raną po ropie jest naprawdę wielka torebka pod skórą. Odczyn był niezłej wiekości. Wszysko na dobrej drodze, opróćz tego, ż ciągle ma problem z przednimi łapkami. Nie ustoi za długo jak jedną podniesie do góry. Widać, że go bolą nieco ,mimo że dostaje leki przeciwbólowe. Przypuszczam, że pewne pozostalości tego przykrego zdarzenia u staruszka już pozostaną.
  20. Kiedy byłam u suczki, kręciła się i wypuściłam ją. Od razu pobiegła zrobić siusiu i kupę. Ale trzeba ją mieć na oku. A pani, która się nią opiekuje, ma jeszcze oprócz niej, 8 innych zwierząt pod opieką, w tym dwa psy. W efekcie, nie nadąża z wypuszczaniem małej. Boi się też puścić ją samą, bo przychodzą na korepetycje uczniowie, otwierają bramę i sunia może uciec. wydaje i się, że brak konsekwencji w wychodzeniu z sunią jest głównym problemem. Najczęściej zdarza jej się załatwić w domu nocą. wiem jednk, jak trudno jest wychodzić na czas z młodym psiakiem, gdy bna głowie s jeszcze inne. wiem również, że brak konsekwencji w wychodzeniu doprowadza do pogorszenia problemu. Domyślam się też, że przez ten problem mogła zostać wyrzucona przed wigilią, bo przecież na święta ważniejszy dla ludzi czystosć w domu niż sam duch świąt. Naprawdę nie wiem, co zrobić w obecnej sytuacji. :shake: Gdyby było ciepło chyba zostawiłabym małą na dworze i wpuszczał do domu wtedy, gdy miałabym czas mieć ją na oku. A tak... nie wiem. Amberk uwielbia ganiać po podwórku. Mogłaby to robić pół dnia, jak nie cały.
  21. No właśnie, też się o to martwię. Ale nie ma możliwości umieszczenia jej w innym DT. :shake: Dlatego mam taka nadzieję cichą, że szybko znajdzie się dla niej dom docelowy. :-(
  22. Iza, Fionek nawet na zdjęciach wydaje się właśnie dość drobny. A test na dzieci na pewno będzie ok. Po nim widać, że to miły psiak, bez zapędów do gryzienia.
  23. To pocieszające, że ten gaz tak działa. Wiem, że bat nie zadziała na bullowate czy kaukaza i to jest właśnie probem. Uderzyć zawsze staram się zanim dojdzie do zwarcia psów, potem już to ma mały sens. Jestem niestety w tym już nieźle wyćwiczona, ale to, co pocieszające, widok bata najlepiej działa na właścicieli wielkich rasowców, których tu pełno. Przez wiele lat miałam rottweilery i po pierwsze - nigdy nie były pozostawiane bez opieki. Po drugie - nigdy nie pozwoliłabym na taki atak ze strony mojego psa i nie tkwiłbym w bezczynności. Po trzecie - były szkolone i nie było problemu z ucieczkami i niekontrolowanymi atakami na inne psy. Po czwarte - dwa razy zdarzyło mi się, że ktoś wszedł z obcym psem na moje podwórko (głupota czasem może boleć...) i doszło do gryzienia się kilku psów na raz. W panice rozdzielaliśmy je dość długi czas. Najlepsze jest to, że na skórze psów nie było śladów. Jedyna szkoda była w postaci podartych rajstop znajomej, którą jeden pies pchnął tyłkiem i pacneła na pupę. Na szkoleniach też czasem zdarzały się starcia, ale bez jakichkolwiek ran. A ten ONek, w dodatku prawdopdobnie młoda suka, gryzł tak, żeby zabić. I to mnie mocno zastanawia... Mam cyrk z pilnowaniem Kazika, bo jak sam nie zdejmie sobie kołnierza, to podstawia ranę innym psom do wylizania. :shake:
  24. Mnie też się wydaje, że to nie są objawy zapaści tchawicy, tylko te płuca... Nie wiem ,czy w takim przypadku, Iza, mogą pomóc te tabletki na kaszel, które Niziołek kazał brać Kaziowi, podawane równolegle z antybiotykiem? U Kazika po nich dużo lepiej. W zasadzie mam normalne noce wreszcie i obydwoje wreszcie śpimy. Steryd wziewny zły. Faktycznie pozostałe formy strydu wpływają znacznie na wątrobę, co widziałam na przykladzie moich psów. Ale w tym wypadku to, jak sądzę może być jedyne wyjście i nie ma się co zastanawiać nd efektami ubocznymi. Tym bardziej, że te wziewne sterydy są ok. Będzie dobrze.
×
×
  • Create New...