-
Posts
2030 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Eruane
-
Po prostu rozumiem Twoją sytuację. Obecnie mam 4 psy i muszę co rok wyjeżdzać za granicę do pracy, między innymi, żeby dać radę je leczyć. Muszę zostawiać je pod opieką rodziny. Szczęście, że zostały mi same małe psy, ale i tak mi ciężko. Jeden mały piesek pewnie nie stanowiłby problemu, ale tak... Znajomi, którzy mieszkają w wynajętych lokalach lub muszą często podróżować, decydują sie na małego psa lub inne małe zwierzę, które może pozostawać samo dłużej lub łatwo je zostawic pod czyjąś opieką. I tak jedni z moich znajomych mają 2 króliki (2,żeby jeden nie siedział samotnie, gdy ich nie ma). Zakłada się, że z gryzoniem, nie ma takiego kontaktu, jak z psem, ale znam wyjątki.
-
Czasem zdarza się, że musimy wyjeżdżać często lub nie stać nas finansowo na psa. Choć tak naprawdę każde zwierzę trzeba zaszczepić, leczyć itd i to kosztuje. Na leczenie mojej papugi wydałam duże pieniądze swojego czasu. 3kropka, czasem zdarza się, że pilnie szukamy domu dla zwierzęcia innego niż pies, ale też odratowanego. Swojego czasu w kielcach była sytuacja z zamkniętym sklepem zoologicznym i pozostawionymi tam głodującymi zwierzętami, czasem do wydania są szynszyle wykupione z hodowli na futro itd. Czasem można zapewnić nowe życie jakiemuś zwierzakowi z laboratorium. Możesz pomóc też innemu zwierzakowi, nie tylko psu, możesz uratować inne życie.
-
Sza, jak kość zębów jest biała, to sunia jest młoda. Dziewczyny mają rację, że ocenianie po zębach bywa bardzo mylące. Wiem to po swoich psach i innych. Moja Verka ma połamane zęby, starte. Jest u mnie 4 lat, oceniona na 5 w momencie, jak do mnie przybyła. Z tym, że teraz wcale nie wygląda na 9-letnią sunię. Zęby ma identyczne, jak miała, a jej córki mając rok miały juz na zębach identyczny kamień, jak ona niby mając 5 lat. Mój Kazik niektóre zęby starł do dziąseł podczas wspinaczki po ogrodzeniu w czasie burzy. Sądzę, że Lenka może być młodą sunią. A jeśli chodzi o ogłoszenia na allegro, Betel, to byłabym za tym, żeby juz ogłosić. Jak ktoś fajny wcześniej zamówi szczeniaczka, to Sza będzie spokojniejsza, a będzie też czas na sprawdzenie domków. Ja tak robiłam i to dobry sposób. Co prawda teraz nie wiadomo, ja kszczeniaczki będą do końca wyglądać, ale patrząc na nie, odnoszę wrażenie, że są po dwóch tak różnych od siebie psiakach, że ich wygląd może się jeszcze kilka razy zmienić. Na pewno niespodzianki wyjdą śliczne. ;)
-
To ciecie jakieś małe. Zapytaj czy metodą hakową robili i czy usunęli wszystko ,znaczy jajniki i macicę. Jeśli sunia miała choć raz cieczkę lub nie miała, ale jest tuż przed podczas sterylki, konieczne jest usunięcie wszystkiego.
-
szkolenie Kielce lub Ostrowiec Św.
Eruane replied to kamila_kasta's topic in Szkoły, kursy, seminaria
Ja również odradzam. Szkolenia związkowego w obecnym wydaniu też nie pochwalam. Psów jest wiele, brakuje mi, jak na mój gust, indywidualnego podejścia do psa, no i kolczatka. Zależy, na czym konkretnie, Kamilo, Ci zależy. Mogę polecić Ci szkoleniowca, który wcześniej pracował dla związku przez wiele lat i z którym pracowłam kilka lat. Ma dobre podejście, choć nadal używa kolczatki. Ja w tej chwili idę bardziej w behawioryzm, ale jeśli będziesz chciała, też moge zobaczyć, co się z psiakiem da zrobić. Napisz może mi na priva, co to za pies i jakie z nim kłopoty. A wtedy napiszę Ci, kto byłby najlepszy jeśli chodzi o pracę z psiakiem. -
No to dobrze ,że już po. :p Ale w końcu na ile cm Bianca ma cięcie? I jaką metodą robiono sterylkę? Tak czy inaczej, faktycznie robić sterylkę tuż przed cieczką to bardzo ryzykowne. Dobrze, że nic się nie stało.
-
Monitor mi padł i nie miałam dostępu do internetu jakiś czas. Kazik ok, choć wczoraj miał problem z kaszlem. Verka jest na antybiotyku i innych lekach. Już lepiej, przynajmniej je. Ale wybrzydza, jak sie da. Jednak już byłam całą w strachu, bo bałam sie, zę Verka tak, jak jej córka Itusia ma jakieś problemy z wątrobą, a może trzustką. Badania znów kosztowałyby mnie sporo, a kilka chorych psów na raz w mojej obecnej sytuacji to katastrofa. :shake:
-
A tu Dżeki w nowym domku ze swoimi nowymi opiekunami :loveu: :loveu: :loveu: [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/7049/dsc02078uv4.jpg[/IMG] [IMG]http://img82.imageshack.us/img82/827/dsc02083of9.jpg[/IMG] [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/7942/dsc02092lq0.jpg[/IMG] [IMG]http://img247.imageshack.us/img247/3042/dsc02095ox9.jpg[/IMG] [IMG]http://img82.imageshack.us/img82/6251/dsc02102hc2.jpg[/IMG] [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/7237/dsc02104gz9.jpg[/IMG] [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/8132/dsc02106vo3.jpg[/IMG] [IMG]http://img82.imageshack.us/img82/7630/dsc02107lt6.jpg[/IMG]
-
Chyba poczekam jeszcze. To, że pies nie je kilka godzin to jeszcze nie tragedia, wet mnie zbędzie. :shake: Narazie ją sobie poobserwuję.
-
Coś mi się wydaje, że z Verką coś nie tak. Kał ma jakiś dziwny, a dzisiaj nie chce jeść. W zasadzie zero objawów innych, brzuszek miękki, ale sunia stroni od stada. Coś nie tak chyba... :shake:
-
No właśnie strata bez sensu... :-( Widzisz, ja też walczyłam o Kazika, leczyłam go, wydałam kupę kasy na leczenie i jakoś szło po to, by pewnego dnia nagle pogryzł go puszczony luzem ONek do tego stopnia, że pies mi mało nie umarł? Jak było z nim bardzo źle ,to tak sobie myślałam, że taka śmierć jest bez sensu. Mam starszne pretensje do tej baby od ONka. Kiedyś pewnie się spotkamy, mocno w to wierzę...
-
Umarł psiak kielecki po pogryzieniu przez dwa wielkie psy. Był po strasznych przejściach, nie dało sie go złapać normalnie, gryzł ze strachu. Ludzie, którzy mieli go pod opieką bardzo się starali, żeby psiak im zaufał. Uciekł z działki, dopadły go te psy. Pani próbowała go bronić, jest poważnie ranna w rękę. Pies schował się na podwórku pod przyczepę i nie dał się dotknąć i umrarł. Nie wiem jeszcze wszystkiego, ale myślę o moim Kaziku, że to mogło się skończyć tak samo.... :-(
-
To nie prawda, rzeczy, które robisz teraz, Beatko, są bardzo ważne. Zobaczysz to z perspektywy czasu. Teraz za bardzo boli. :-( A ja tak sobie myślałam przy okazji tcyh rozmów o psach, które odeszły i ... kilka ich fotek oprawiłam sobie w ramki, ale takie wesołe, jakoś mi raźniej, jakby żyły. Może kiedyś zdecyduję się coś napisać o nich na dogo - już kilka osób pytało o moje psy. Zobaczymy. Minęły latai dopiero, jak mam dobry nastrój, jestem w stanie o nich myśleć z przyjemnością, nie wspominając tylko ich odejścia. Tak czy inaczej idę do przodu, a kiedys i tak się spotkamy całym stadem.
-
Okiej, kokosowa Shauma mówisz... :cool3: No to Verka będzie pachnieć. Póki co wyczyściłam dzisiaj wszystkie dywamy i wykładziny, bo z budy zapach przyniosła zniewalający wręcz. Wymieniam jej kocyki, czyszczę, sprzątam, ale ona wsyzstko zakopuje w tej budzie, czego nie zje i robi tam jeszcze wiele innych ciekawych rzeczy. :cool3: W dodatku ma specyficzny zapach. Trzeba ja często kąpać, co jest w zimie niemożliwe. Jej sierść jak wata chłonie wszystkie brudy i smrody. Odżywka przyda siewięc zdecydowanie. Póki co wyciełam pełno kołtunów - nie dało rady rozczesać. Kazik średnio zadowolony z towarzystwa koleżanki Verki. Wzbił się na drugie miejsce w ważnosci po Kali, a tu nowa konkurentka przyszła. Nie ma sentymentów w takiej sytuacji, szczególnie, jeśli chodzi o Kazia. :shake:
-
A to informacje od właściciela Dżekusia: "Dżeki się już całkowicie oswoił, wszędzie go pełno, nie odstępuje nas na krok. Wczoraj był wykąpany, kąpiel zniósł dzielnie. Ze smutnego, zalęknionego zmienił się w żywego i wesołego psa - będzie mu u nas napewno dobrze." Tak więc chyba happy end. :loveu:
-
Może to i dobry pomysł, choć nie wiem, czy skóra każdego psa to zniesie bez problemu. :shake:
-
Krona - dramat sparaliżowanej rottki - Przeszła przez TM
Eruane replied to Lulka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
['] ['] ['] :-( :-( :-( -
Beatko, te rzeczy, które teraz robisz, to bardzo ważne. Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę z tego, ale może ten artykuł uratuje życie wielu suk, a wielu ludziom zaoszczędzi potwornego cierpienia psychicznego. Trzymam kciuki za to przedsięwzięcie. Dobrze też, że ratujesz te kotki. Jedno stworzenie odeszło, ale dajesz życie innym. To ma sens.
-
Aż się boję pomyśleć, jaka będzie rzeź. ;)
-
Nie pisałam nic, bo Kazik w miarę w normi. Niby jeszcze malutki odczyn jest ,ale już o.k., do zaakceptowania. Verka tak się darła w nocy, że siedzi w domu. Wykąpałam ją, nie mogę rozczesać od kilku godzin - niestety taka ma sierść mimo codziennego czesania. Twierdzę, że to połączenie kaukaza z chomikiem angorą. Tak więc mam urwanie głowy z wychodzeniem z 4 psami. Ale przynajmniej nei mam kiedy myśleć o innych stresujących mnie rzeczach. ;)
-
Sądzę, że tak, chyba, że inny psiak z niej skorzysta. Ciągle jeszcze nie zmieniłam tytułu, bojąc się, że psiak wróci ... za dużo było takich przypadków. Ale sądzę, że domek dobry i psiak szczęśliwy, właściciele zadowoleni.:p
-
wszystkie psy "hyclowe" uratowane i w nowych domach
Eruane replied to Potter's topic in Już w nowym domu
Tak, zmieniłabym tytuł, bo jest troszkę zbyt ogólny. Śnieg za oknem mam... biedne psy muszą marznąć. :-( -
:lol: Wybacz, Majqa. :lol: Dzwonił pan Dzekusia. Powiedział, że pies wyszalał się z dziećmi, zgryzł im piłkę, spał spokojnie. Jeszcze go nie kąpali, żeby go nie stresować. Narazie jest o.k.
-
Kielce-pies po wypadku...Fionek już w nowym domu :)
Eruane replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
Drontal jest o.k. Sądzę, żę to najlepsze wyjście z tym odrobaczeniem. Gdyby Fionkowi w badaniu wyszły robale, to i tak przeszedłby podobną procedurę z odrobaczaniem. Wiec tak czy inaczej ją przejdzie i będzie ok. :cool3: Ja się już cieszę na myśl o tym, że niedługo będzie miał super domek. :loveu: Iza, spokojnie, taki mały, grzeczny psiak to nie problem. Dasz sobie ze wszystkim radę mimo rozgardiaszu przeprowadzkowego. :p