MonikaP
Members-
Posts
3601 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MonikaP
-
[quote name='Hala']Ciekawe tylko dlaczego jej nie zabrałyście? Może jednak jesteście już spalone w schronisku? I dlaczego to Michał musiał za was ją odbierać. A co do roli Michała to czytaj lepiej proszę. Zawsze pisałam..braliśmy..byliśmy...my..my...my... NIe chciałam jednak wymieniać jego imienia, ponieważ jest osobą prywatną i mógł sobie tego nie życzyć.[/quote] Halu, nie zamierzam Ci się tu spowiadać z tego, dlaczego nie wzięłyśmy tej suni wcześniej, bo ci, którzy nas tu, na Dogo znają, wiedzą, że jeśli tylko mamy taką możliwość, to psy zabieramy. Najwyraźniej miałyśmy ku temu powód, a Ty nie koniecznie musisz go znać. Michał [B]nie musiał[/B] Zuzi odbierać. Michał [B]z własnej, nieprzymuszonej woli [/B]postanowił tej suni pomóc, ponieważ Gonia w tym czasie była zajęta sprawą Pikusi, a ja byłam cały dzień poza domem. Poza tym kto Ci powiedział,że Michał jest osobą prywatną, a nie naszym wolontariuszem, sympatykiem czy członkiem fundacji?
-
[quote name='Hala']Kochana jeśli chcesz mnie tutaj obrzucać błotem..to uściślijmy..imię Basi nie padło..tylko zapytałam czy dobrze jest wieźć psa przez pół Polski? skoro dom byc może jest blisko? Poza tym nie naciskałam na Gosię a wręcz jej powiedziałam, że decyzja nalezy do niej, bo to ona dom ustala. Myslę że tu Gosia się zgodzi. Co więcej..powiedziałam, że i Gosia i ewentualny przysżły właściciel są osobami dorosłymi, więc się dogadają już beze mnie. A na koniec..nie mam zamiaru sięprzed Tobą tłumaczyć. Mogę tylko próbować wymazać cąły incydent z Twoim udziałem z życiorysu. I starać sie aby to nie wpłynęło na mój stosunek do schroniska i psów z niego,. Bo nie wiem czy bedę miała chęc jeszcze komuś zaufać i brać kolejnego psa ze schroniska przy waszym udziale. Bo chyba nie zaprzeczysz ze razem z Michałem byłam w schronisku po Zuzę. I przestań mi tu pierdoły opowiadać, że działam na niekorzyść psa skoro sama po niego pojechałam!![/quote] Halu, decyzję o zabraniu małej ze schroniska podjęłyśmy z Gonią na długo zanim Ty założyłaś o niej wątek; z przyczyn od nas niezależnych nie mogłyśmy tego zrobić przed niedzielą. I miło z Twojej strony,że [B]teraz[/B] wspominasz o udziale Michała w tej adopcji, bo gdy czytało się Twoje relacje, wychodziło na to, że to Ty sunię adoptowałaś i że byłaś w schronisku sama. I cóż....widzisz, ani to jej nie pomogło, ani nie zaszkodziło, a my przynajmniej wiemy, z kim mamy do czynienia, bo pisać to jedno, a spotkać "w realu" - drugie. Nie bardzo też wiem, dlaczego wciąż uparcie piszesz o braniu psa ze schroniska przy naszym udziale. Nie było nigdy między nami mowy o żadnej współpracy i być nie może. Poza tym trochę chyba swoją rolę przeceniasz, bo to nie Ty zapewniasz tej suni opiekę i nie Ty tę opiekę finansujesz.
-
A do wątku Zuzi zapraszam tu, bo od tej chwili tylko w nim będą podawane jakiekolwiek informacje na temat suni: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=49162[/URL]
-
[quote name='jewka']to co napisalam to przede wszystjim do Goni, bo u ciebie jest jamnisia, ja jestem z Ostródy[/quote] Jewko, GoniaP i ja działamy razem w Fundacji Canis et Felis, więc nie ma tu rozróżnienia - Zuzia jest [B]u nas[/B], bez względu na to, w czyim konkretnie domu przebywa ;-).
-
[quote name='jewka']przeczytalam caly watek o malutkiej jamnisi, mnie rowniez ona bardzo sie spodobala. ja szukam malutkiego pieska jamnika dla mojej rodziny, nawet napisalam ogloszenie; szukamy malego jamniczka, bo takego mieliśmy i bardzo go kochalismy; sam wybral nasz dom, przechodząc do nas, od mojej sąsidki, po okolo 8-miu miesiacach pobytu u niej... mieszkam w domku jednorodzinnym z ogródkiem, malutkiej byloby dobrze również u nas:lol:[/quote] Wobec tego proszę, skontaktuj się na pw ze mną lub z GoniąP. Skąd jesteś?
-
[quote name='Hala']jak wiesz..każdy psiak jest ważny :cool3: poza tym, chyba przeceniasz moją rolę w tym wątku. Nie zapominaj że Zuza nie ma iśc do mnie... I nie mam zamiaru stosować żadnych sztuczek czy postępów, bo nic na tym nie zyskam. Jerdnak dobrze wiedzieć, że znasz się na tym :evil_lol:[/quote] Halu, znam Twoją korespondencję z Gonią na temat Twojego znajomego, który jest zainteresowany adopcją Zuzi. Próbujesz na Gonię naciskać, by Zuzia poszła właśnie do niego mimo, że już sam fakt,że mała ma początki krzywicy (nota bene trudno mi pojąć, że człowiek, który miał psy, ma na co dzień do czynienia ze zwierzętami, nie wie, co to jest krzywica...), oznaczał dla niego,że to "pies z problemami", a takiego "to on nie chce". Nie ukrywa też, że w domu jest dużo schodów, a więc nie jest to miejsce dla jamnika. Czyżby więc wychodził z Ciebie syndrom psa ogrodnika? Nie mówiąc o tym,że w chwili, gdy tu, w wątku, Basia napisała, że chciałaby się nią zaopiekować, zaczęłaś do mnie wysyłać wiadomości na GG starając się zniechęcić mnie do powierzenia jamniczki właśnie Basi.
-
Zuzia jest maleńką, słodką, 3-4 miesięczną jamnisią. Pobyt w schronisku ciężko ją doświadczył, przeżyła ponad półtora miesiąca zapomniana w zimnej budzie na kwarantannie, dzieląc ją z kilkorgiem innych szczeniąt, które stopniowo zabijała schroniskowa karma, zimno i stres. Czy mogę być nieskromna? W zeszłym tygodniu zrobiłam wielką awanturę, dzięki której Zuzia opuściła wreszcie kwarantannę i została przeniesiona do boksu "ogólnego" dla szczeniąt i młodych psów. Niestety sunieczka była już taką kupką nieszczęścia, że nawet tam nie zwróciła niczyjej uwagi, stłamszona przez większych "sublokatorów". Teraz Zuzia ma dom tymczasowy u GoniP, która robi, co może, by maleńka odzyskała siły, zdrowie i wiarę w ludzi. Mała jest kochanym stworzeniem, uwielbia siedzieć na kolanach, przytulać się i rozdawać buziaczki. Jak na psiaka, który połowę dotychczasowego życia spędził w budzie, Zuzia świetnie sobie radzi z załatwianiem się na dworze. Jednak dom, ciepły kocyk i tulące ją ramiona to to, co Zuzince jest potrzebne najbardziej :-). Proszę, pomożcie nam znaleźć dobry dom dla tej słodkiej sunieczki!
-
Halu, czy mi się wydaje, czy starasz się zniechęcić Basię do zaopiekowania się Zuzią? Czyżby to dlatego,że Gonia nie zdecydowała się oddać małej Twojemu znajomemu? To ma być Twoja troska o psy w potrzebie?
-
[quote name='GoniaP']No i gdzie sie wszyscy podziali??? Zuzia za Wami tęskni!!!;)[/quote] Goś, Ty wiesz, że ja jestem z Zuzią i z Tobą myślami....i cały czas czuję ten mały łepek wtulony w moje ramię...
-
No więc Zuzia to taki mały szczypioreczek, który nonstop kręci tym swoim szczypiorkowym ogonkiem, liże, wywala się brzuszkiem do góry, a najchętniej siedzi albo leży na kolanach. W ogóle wszystko chce robić będąc na kolanach. Bez kolan to już nie jest to i ani szmatki się dobrze nie żuje bez kolan, ani bucika, ani skarpetek cioci Goni :evil_lol: . Oczywiście ciocia Gonia na mnie krzyczała, że za mocno ściskam Zuzię :roll: ...
-
Właśnie się dowiedziałam, że mała grzecznie przespała całą noc (no, od godziny 2-giej , więc dość krótka ta noc, ale tak to jest z dziećmi :diabloti: ), a za 15 minut ją zobaczę, bo wybieram się na osobistą inspekcję :cool3: .
-
[quote name='basia0607']Cooo ! ona w schronisku jest od stycznia ? Ja się dowiedzialam w sobotę wieczór,że w naszym schronisku jest szczenię jamnika ,Mój Tz obudzil mnie o 7 rano w niedzielę ,aby po niego jechac.U nas w niedzielę schronisko nieczynne ,nikogo nie wpuszczają,ale my pojechalismy do schroniska/30 km.od nas/ wpuścili nas i pozwolili mi polatać po wszystkich boksach i kwarantannach. Nie mogę na forum pisac jak nam sie to udalo.Do czego zmierzam ,dla chcącego nie ma nic trudnego.Nasz jamniczek byl chory, mial kaszel kenelowy i byl przeziębiony.Cudowna była pierwsza jego noc razem z nami w łóżku. Głaskanie ,tulanie i spanie w objęciach.To jest prawdziwy swiat jamniczy a nie zimny boks i beton. Zdrowiej nam szybko Kruszynko,świet jest taki piekny a Ty musisz to wszystko zobaczyc.[/quote] Basiu, a ja nie mogę na forum pisać o innych sprawach, więc uwierz mi, nie zawsze "dla chcącego nic trudnego".... Najważniejsze, że malutka spędziła dzisiejszą noc w ciepłym łóżeczku....
-
Chudzinka moja maleńka!!! :placz: A była taką słodką. okrąglutką kluseczką, gdy trafiła do schroniska na początku stycznia :placz: !!!
-
[quote name='basia0607']Martwie sie też , o tego drugiego szorstkowłosowego szczeniaczka , co sie z nim dzieje ! Moze jutro ktos by pojechal i sprawdzil. O Kruszynę trwa prawie walka a tamto nieszczescie prawdopodobnie zostalo, To takie samo jamnicze dziecko, pomózmu mu. Będę równiez z uwagą śledziła jego losy. Czy moze ktos sprawdzic co z nim ![/quote] Basiu, prawdopodobnie będę jutro w schronisku i sprawdzę. Tamten na szczęście był w lepszym stanie, stąd może mniejsza o niego troska. A jest tak słodki, że na pewno zwrócił na siebie czyjąś uwagę, zresztą trzeba by zapytać TŻa Goni, czy go widział w boksie.
-
[quote name='Hala']To nie jest kolejka po kiełabasę, kto pierwszy ten lepszy... tylko szukanie domu dla psa, najlepszego...[/quote] Oczywiście :-). Dlatego każdy potencjalny dom będzie zweryfikowany i z każdą osobą będziemy rozmawiać. Ponieważ Basia wykazała zainteresowanie przygarnięciem jamniczki jako pierwsza, z nią jako pierwszą będziemy zapewne rozmawiać, nie wykluczając rzecz jasna rozmów z innymi. I po tych rozmowach, po rozważeniu wszystkich za i przeciw, będziemy wiedzieć, kto stanie się nowym opiekunem psinki. Dodam jeszcze, że wszystkie psy, które są pod opieką naszej fundacji, do nowych domów idą z umową adopcyjną, w której właściciele zobowiązują się m.in. do wysterylizowania suni w odpowiednim wieku oraz zgadzają się na wizytę poadopcyjną naszej fundacji.
-
[quote name='Rybc!a']No właśnie. Teraz na to wpadłam. Byłam u Basi, wczoraj czatowałyśmy tylko przed komputerem, by wydobyć z tąd nowe informacje. Wydaje mi się, że Basia pierwsza napisała, że chce ją wziąść. Nie chcę się upierać. Jak to jest ?[/quote] Tak, to prawda,Basia do mnie napisała zdaje się po przeczytaniu mojego postu w wątku na "Przyjmę psa" i zobaczeniu tam zdjęć maleńkiej, myślę więc, że wrócimy do tej sprawy, gdy tylko będziemy wiedzieć dokładnie, w jakim stanie jest malutka i kiedy będzie gotowa do adopcji :-).
-
[quote name='daga_27']kurcze, to pojedynczo nie sa do adopcji?[/quote] Wiesz, teoretycznie są, ale w praktyce rozdzielenie byłoby pewnie dla nich wielkim ciosem i ten, który zostałby w schronisku, mógłby tego nie przeżyć....one mają już z 6 lat, więc duży kawał życia spędziły razem... Do adopcji jest też ten brązowy dobek.
-
[quote name='daga_27']Dziewczyny napiszcie mi wszystko co wiecie o psie z pierwszych zdjec. mam na niego chetny domek w Lublinie.[/quote] Daga, o jakiego psa Ci chodzi? Te dwa czarne dobermany zostały razem podrzucone pod schronisko, najprawdopodobniej całe dotychczasowe życie były razem, więc do nowego domu też powinny iść razem. Są bardzo ze sobą zżyte, większość czasu spędzają w budzie, przytulone do siebie. Jednocześnie są bardzo zestresowane, a więc nieufne w stosunku do ludzi. Jeśli to te psy, w których sprawie ktoś do mnie kiedyś pisał, to mieszkały z rodziną, miały kontakt z dziećmi.
-
Już jestem, po całym dniu spędzonym poza domem. Bardzo się cieszę, że malutka jest już u Gosi. Widzę też, że nie podziękowano tu osobie, bez której jamnisia nie wyszłaby ze schroniska. Otóż tą osobą jest [COLOR=red][B]TŻ GoniP[/B][/COLOR][COLOR=black], z którego inicjatywy maleńka została zabrana ze schroniska i który formalnie ją adoptował.A ponieważ wiem, że podczytuje Dogomanię, więc.... [B][I][COLOR=red]Michale, honorowy członku naszej fundacji, z całego serca Ci dziękuję!!!![/COLOR][/I][/B][/COLOR] [COLOR=black] Prawdę mówiąc myślałyśmy o jamniczce już od paru dni, bo przecież przez tyle tygodni widziałyśmy ją na kwarantannie, ale z pewnych powodów zabranie jej nie było dotąd możliwe. Poza tym miałam nadzieję, że skoro już wywalczyłam przeniesienie jej z kwarantanny do normalnego boksu, to szybko zostanie adoptowana, co niestety nie nastąpiło...[/COLOR] Możecie być pewni, że mała znajdzie najlepszy możliwy dom, bo i Michał, i Gonia będą bardzo starannie weryfikować ewentualnych adoptujących. P.S. Basiu, ponieważ napisałaś do mnie w sprawie jamnisi chyba zanim jeszcze powstał ten wątek, proszę, bądźmy w kontakcie. Przepraszam,że nie pisałam Ci nic konkretnego, ale byłam bardzo zajęta przez cały weekend.
-
[quote name='basia0607']Dziewczyny! Mogę ją wziąść od zaraz i zapewnić jej odpowiednią opiekę. Mam praktykę w żywieniu i pielęgnacji jamników. Jestem z warmińsko-mazurskiego , mieszkam w okolicy Elbląga przy trasie nr 7 . To jest trasa do Gdańska albo Olsztyna.[/quote] Basiu, ponieważ ja muszę odejść od komputera i do poniedziałku pewnie mnie tu nie będzie, kontaktuj się w tej sprawie z GoniąP. Ona równie dobrze jak ja zna poznańskie schronisko...