MonikaP
Members-
Posts
3601 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MonikaP
-
Ewusek, nie jesteś za dobrze poinformowana. Na temat Dudiego rozmawiałyśmy z Emir od razu po Twoich do niej mailach (tzn. Ona powiedziała Goni, że ludzie piszą do niej w sprawie psa i prosiła o wyjaśnienie), jednak początkowo umowa była taka, że jeśli znajdzie się ktoś z Poznania, kto podejmie się opieki nad nim, to będziemy się skłaniać raczej ku takiej osobie. To mógłby być oczywiście tylko ktoś, kto byłby skłonny psa intensywnie leczyć. Emir ma pod swoją opieką bardzo dużo psów i wydaje mi się, że należałoby raczej myśleć nad tym, jak Jej pomóc w leczeniu i znalezieniu domów dla tych, które już ma, a nie - dokładać nowe. Tą tajemniczą osobą, która przyjechała po Dudusia, była właśnie Emir, o czym początkowo nie chciałyśmy pisać, pamiętając pewne sprawy z innych wątków - zależało nam na tym, by uwagę skupić na psie, a nie na tym, kto go zabrał. Jesteśmy Pani Krystynie bardzo wdzięczne za pomoc i to nie tylko w sprawie Dudusia. Nasza fundacja będzie współfinansować leczenie Dudiego, a można się domyślić, że koszty będą wielkie. Tym bardziej więc czuję się niezręcznie, wiedząc, że każdy pies będący pod Jej opieką to dla niej dodatkowy stres i obciążenie.
-
połamana Jeżynka.Już dawno w swoim własnym domku!!!
MonikaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='basiaap']Co nowego u Jeżynki?[/quote] Poczekajmy na Gonię, może ma jakieś wiadomości.... Barkot, dziękujemy serdecznie za wpłatę dla Jeżynki!!! :-) -
FCEF Poznań: SOS dla bokserki-Bona już w domu:-)
MonikaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
Karolino :-). To Ty na pewno najszybciej zauważysz, czy z Bony "opadł" już cały stres schroniskowy, czy jeszcze "maskuje" jakieś zachowania albo cechy charakteru. Zestawienie jej cech przyda się zdecydowanie oraz Twoja opinia o tym, do jakiego domu Bonka powinna pójść. Wybierać go będziemy razem - bo to Ty ją znasz i nie mam wątpliwości, że porządnie "prześwietlisz" każdego zainteresowanego, zanim oddasz Bonę w jego ręce. Tym bardziej, że z pewnością w owych prześwietlaniach będzie brał udział Don Cor...yyy..znaczy się Twój Tata :evil_lol: . -
FCEF Poznań: SOS dla bokserki-Bona już w domu:-)
MonikaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
Karolino, pamiętaj, że czekam tylko na Twój znak, żeby zacząć Bonę ogłaszać i na poważnie szukać jej domu. -
Leno, wpłaty na jego rzecz są mile widziane - postaram się dowiedzieć, ile wynosi dotychczasowy koszt leczenia i pobytu w klinice, no i musimy też pamiętać, że gdy Duduś dojdzie do siebie, czeka go kastracja, a u tak dużego psa to będzie pewnie ogromny wydatek (bo głównie "nabija" cenę narkoza...pamiętam, ile płacilyśmy za kastrację westa, którego wyciągnęłyśmy ze schroniska w zeszłym roku, a Dudi jest przecież o wiele, wiele cięższy...).
-
FCEF Poznań: SOS dla bokserki-Bona już w domu:-)
MonikaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
Karolciu, prawda, że boksie wyglądają jakoś wyjątkowo nieszczęśliwie w kagańcach? Te ich faflowate pyszczki nagle takie stłamszone... A insynuacjami GoniP się nie przejmuj, ja pisałam o nicku :cool3: , bo ładnie brzmiący,pasujący, a tym bardziej po wysłuchaniu historii jego powstania :evil_lol: . -
[quote name='mrowa23']sluchajcie ja jedyne oc moge zrobic to poszukac czegos taniego mam na mysli hotelik nawet jeden juz mam w glowie musze tylko poczekac na ludzka godizne i zadzwonic... moge ja odwiedzac ale...niestety pieniazki... troche wysuplam troche chce poszukac jakis gratow w domu i na allegro czy bazarek ale bez waszej pomocy bedzie ciezko... co wy na ten pomysl?[/quote] Mrówo, zaczekajmy, może uda się znaleźć dla niej prawdziwy dt. No i zrobić badania.... W tym tygodniu pewnie już się nie uda, bo jestem z chorym dzieckiem w domu, ale może na początku przyszłego wzięlibyśmy krew do badania i zrobili analizę poza schroniskiem. Jednak to zależy od wielu rzeczy...nie mogę tu na razie pisać, jakich. Myślę, że sunia ma ok.5 lat, ale nie jestem do końca pewna.
-
Cudowne Szczeniaczki znalezione w lesie już w domkach!!!
MonikaP replied to escalade74's topic in Już w nowym domu
Pani Aniu, nie zamierzam z Panią polemizować, bo to Pani jest lekarzem, a nie ja. Jednak pytanie o nosówkę lub parwo GoniaP zadała w tym wątku 10 marca- nikt nawet nie zainteresował się jej obawami. O ile wiem, w handlu są już od jakiegoś czasu dostępne testy na parwo. Może więc zamiast zastanawiać sie, co psu dolega, można by zrobić test i po dwóch minutach mieć odpowiedź. Oszczędziłoby to maluchowi sporo cierpień, gdyby leczenie od razu szło w odpowiednim kierunku. -
W schronisku poznańskim od jakiegoś czasu przebywa sunia... Gdy po raz pierwszy zobaczyłam ją na kwarantannie i zawołałam, zdziwiła mnie ociężałość, z jaką wyszła z budy...A właściwie nie tyle wyszła, co [B]usiłowała wyjść[/B] - działo się z nią coś przerażającego - tak, jakby tylne łapy odmawiały jej posłuszeństwa... Popiskiwała przy tym tak boleśnie... Miała duży, obwisły brzuszek, tak, jakby ktoś pozbył się jej w trakcie laktacji albo krótko po odchowaniu szczeniąt... Zgłosiłam to lekarce, sunia trafiła do szpitala...Tam przez parę dni zaczęła dochodzić do siebie... Została wysterylizowana, a podczas operacji okazało się, że miała już ropomacicze - tak więc jej zly stan dało się czymś wytłumaczyć...Poczuła się na tyle dobrze, że została przeniesiona do boksów adopcyjnych. I...niestety znów zaczęło się dziać coś złego... Sunia z trudem chodzi, ma wyraźne problemy z tylnymi łapami, a na jednej z nich ma dziwny guz czy też narośl... Widać, że cierpi.... Nie będę się tu rozwodzić nad możliwościami (a raczej ich brakiem) diagnozowania czy leczenia poważniejszych schorzeń w schronisku, bo mając do czynienia z psami w potrzebie na pewno wiecie, jak wygląda sytuacja ... Ta sunia potrzebuje domu - choćby tymczasowego - w którym mogłaby być leczona i przygotowywana do ewentualnej adopcji. Wydaje się być bardzo łagodna, cichutka....w boksie jest z innym psem, co oczywiście nie oznacza, że zgodzi się z każdym, ale tego nie można przewidzieć. Sunia powinna jak najszybciej wyjść ze schroniska. Obawiam się, że może to być dla niej sprawa życia i śmierci. I nie mam na myśli tego, że może zostać uśpiona, bo tu nie ma takiego zwyczaju. Ona po prostu cierpi. Na dwóch pierwszych zdjęciach jeszcze na kwarantannie... [IMG]http://upload.miau.pl/2/23780.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/2/23781.jpg[/IMG] Tu już w normalnym boksie... [B][IMG]http://upload.miau.pl/3/1641.jpg[/IMG][/B] Zdjęcia dzisiejsze. Na pierwszym widać na jej lewej tylnej łapie (czyli od naszej prawej) tę dziwną narośl... [B][IMG]http://upload.miau.pl/3/1643.jpg[/IMG][/B] [B][IMG]http://upload.miau.pl/3/1644.jpg[/IMG][/B]
-
[quote name='andzia69']ponieważ ona jest z Kielc mogę sprawdzić ten domek...ale nie wiem jak ona sobie wyobraża np. sterylkę i kastrację - ma psa, a chce przygarnac sukę - wiec najpierw moze przydałoby sie o to najpierw dowiedziec i dopilnować w razie czego zabiegu. A poza tym chce,zeby ktoś ją dowiózł - a worek zarcia też chce????[/quote] Andziu, ta dziewczyna odezwała się już do mnie na pw dziś rano czy też przed południem...O sterylce oczywiście jej napisałam...
-
FCEF Poznań: SOS dla bokserki-Bona już w domu:-)
MonikaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='Donvitow']O Ty zjadliwa ".....". Mój nik to robota carolci,jej faceta i jego brata. Latem ja układam ścieżkę z kamieni na ogródku /pot leje się równo/ Żona kosi trawnik/ Spocona jak mysza/ a młodzi siedą na tarasie pod parasolem i piwo popijają i martwią że taki upał. Jak zaprowadziłem porządek to dostałem ksywkę Don Vito Corleone. Karolcia załatwiła mi breloczek do kluczyków od samochodu gdzie mam wygrawerowany ten nic./ boi się dziecko że sklerotyk zapomni/. I tak się loguję. Pozdrawiam[/quote] Ależ ja jestem Twoim nickiem zachwycona :lol: ! -
FCEF Poznań: SOS dla bokserki-Bona już w domu:-)
MonikaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='Donvitow']Dziecku odbiło .Burbon !!!! Bona!!! a może jeszcze Von Romansdorfer. Ale faktycznie jestem za zmianą imienia. Bunia zupełnie nie pasuje do tego ancychrysta/ zacząłem drążyć ten temat i proszę/. Kolegi nie zjadła. Grzecznie się przywiała/ nawet złodziej będzie swój/.A potem kanapa i delikatne BUUU, Buuu. W tajemnicy zdradzę że Karolcia zakłada od "0" ogródek od soboty. Ale jej zryją nasi VON i coś.[/quote] DonVitow, ja po cichu uważam,że do BunioBony Von.... pasowałoby coś bardziej zbliżonego do Twojego nicka - jakaś Cosa Nostra czy coś w tym stylu - ale skoro tak się sunia nazwała - czyli Bona - a nie inaczej, to znaczy,że coś w tym jest :lol: . -
FCEF Poznań: SOS dla bokserki-Bona już w domu:-)
MonikaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='caroolcia']HI hi widze, że Bona zyskała akceptację (nowy tytuł) :cool3:[/quote] Pewnie :lol: ! Imię zwykle samo "się wymyśla" po paru dniach w domu, więc polegam na Tobie, Karolinko :-), bo Ty jesteś Buniowo-Bonowym ekspertem i wiesz,co do niej pasuje ;-). -
Poznań. Py-Zulka, już w nowym kochającym domu...u...Monity!!
MonikaP replied to Hala's topic in Już w nowym domu
[quote name='Hala']Dłużej czy nie dłużej, liczą sie chęci. Wszystich rozumów jedna osoba nie pojadła. Chociaż czytając niektóre wątki, można by mieć takie wrażenie. Cóż, wiedza ineternetowa daje duuuże możliwości. Niestety za dostepemm do netu nie idą mądrości..takie czasy. MoniuP, proszę, pokaż nam naszego kochanego psiaka jak wyszedł z budy...[/quote] Przykro mi, Halu, ale Ci nie pokażę, bo nie miałam czasu robić zdjęć. Tę małą znam jeszcze z kwarantanny, więc nie powinnaś się dziwić, że chętniej do mnie wychodzi. Na temat Twoich uwag o mojej wiedzy nie zamierzam się wypowiadać. Dla mnie EOT. -
Poznań. Py-Zulka, już w nowym kochającym domu...u...Monity!!
MonikaP replied to Hala's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaLOlina']aaa i jeszcze jedno...do Moni i wszystkich innych...nie rozumiem podzialow-.nie ja sie zajmuje ta adopcja..' i te pe... zdawalo mi sie ze wszyscy ludzie ktorzy tu sa...ktorzy tu pisza i kochaja psiaki ta adopcja sue troche zajmuja...powinnysmy sobie pomagac prawda?? a nie dzielic na 'moja i twoje' i pozniej chwalic sie swoimi sukcesami:( :( :([/quote] Karolino, nie ja jestem autorką wątku. Osoba, która go założyła, na pewno zdaje sobie sprawę z tego, że zrobić zdjęcie to za mało. I że trzeba się trochę napracować, by zdobyć zaufanie psa, choć trochę go poznać i znaleźć mu dom. Napisałam tu sprowokowana postem Danki, która wypowiadała się m.in. na mój temat. Potem odpowiedziałam na pytanie Ani. Więcej się tu wypowiadać nie będę. -
Poznań. Py-Zulka, już w nowym kochającym domu...u...Monity!!
MonikaP replied to Hala's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaLOlina']podobny do mojego Miska...:) no nic z mala sunia trzeba dzialac...MonikaP-oki wiem ze psiak bardzo chetnie chce wyjsc z budy do ludzi-ale ja tez tam bylam i ciezko mi uwierzyc ze "zagwiazdalac na nia i z checia wyskoczyla z budy"...ja przy jej klatece jakies 20 min ja namawialam i nie wyszla...:shake:[/quote] Tak, tyle, że ja tę sunię znam trochę dłużej, niż Ty. -
Poznań. Py-Zulka, już w nowym kochającym domu...u...Monity!!
MonikaP replied to Hala's topic in Już w nowym domu
[quote name='AnkaG']Monika P trzeba jej fotki całości zrobić bo na razie oglądamy tylko głowę a wygląda ona na sznaucera. I powiedz czy to raczej mini czy średniak?[/quote] Średniak. Jednak to nie ja zajmuję się tą adopcją, więc pytania kierujcie, proszę, do odpowiedniej osoby. -
Poznań. Py-Zulka, już w nowym kochającym domu...u...Monity!!
MonikaP replied to Hala's topic in Już w nowym domu
[quote name='weszka']MonikaP - tak przy okazji to czy ten psiak jest jeszcze w schronisku? Znalazłam go na stronie. [IMG]http://schronisko.boo.pl/photo/psy-male/2_3p.JPG[/IMG][/quote] Tak, jest. To pies, który tak sobie właśnie siedział przez znakomitą większość czasu w budzie, aż w końcu wetka się zdenerwowała i wyciągnęła go "na światło dzienne. Okazało się, że pies jest niemal łysy - grzyb, jakieś skórne choróbska itp. Teraz wygląda już normalnie. Jest jakąś odległą mieszanką sznaucera,w wieku dość zaawansowanym. Jest w boksie, w którym przebywają niemal "rezydenci" - psy siedzące w schronisku już bardzo długo....w tej chwili nie pamiętam,ale i on tam chyba trafił już dobrych parę lat temu. -
połamana Jeżynka.Już dawno w swoim własnym domku!!!
MonikaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='basiaap']Co Ty opowiadasz, Gosiu:shake: Jeżynka jest śliczna. Dla mnie jest. Kocham małe, czarne pieski. Tylko wiesz... nieszczęść dużo, ludzi mało, tak to jest. Dorzucę sie do małej.[/quote] Aniu, dorzucisz??? A mało wydajesz na wszelkie możliwe biedy??? Nie miałybyśmy sumienia tego przyjąć. Kochana jesteś :calus: , ale wiem, jak bardzo angażujesz się w pomoc zwierzakom i wiem, że to kosztuje. A Jeżynka tylko pozornie jest niepozorna ;-) i "brzydka". Tak naprawdę jest śliczna i jeszcze to wszystkim udowodnimy :-). -
FCEF Poznań: SOS dla bokserki-Bona już w domu:-)
MonikaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='la_pegaza']:-o :-o :-o[/quote] No oczywiście to nie była Bunia, tylko jej klonik - nawet w podobnym wieku. Radości było co niemiara, gdy Pani ją odbierała, było mruczenie, plucie na sporą odległość, kręcenie tyłeczkiem i cały repertuar :evil_lol: . -
FCEF Poznań: SOS dla bokserki-Bona już w domu:-)
MonikaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
Karolciu, a Ty wiesz, że ja zwątpiłam dziś w schronisku...:oops: . Wchodzę na kwarantannę i patrzę, a tu...Bunia!!! Przerażona myślę "uciekła! zgubiła się!!!", ale patrzę uważniej i - owszem, pysio siwiutkie, ale klata jakby szersza i tyłeczek całkiem całkiem. Po pół godzinie do schroniska przyjeżdża pani i - no tak, boksia cwaniara w niedzielę pod nieobecność domowników otworzyła sobie źle zamknięte drzwi (skąd my to znamy :cool3: ) i nie dość, że wypuściła kota, to jeszcze poszła sobie zwiedzać okolicę, aż została zgarnięta do schroniska. Jej opiekunowie po powrocie do domu odchodzili od zmysłów, zwłaszcza, że sunia nie znała w ogóle okolicy - mieszkają tam od niedawna. A ona sobie poszła na przystanek, wsiadła do jednego autobusu, do drugiego, aż na szczęście trafiła na pracownika schroniska, który ją "zabezpieczył" i zabrał ze sobą. -
Poznań. Py-Zulka, już w nowym kochającym domu...u...Monity!!
MonikaP replied to Hala's topic in Już w nowym domu
[quote name='AnkaG']Monika P - to powiedz dlaczego nie można obejrzec tej czarnej suni w schronie ? :roll:[/quote] Nie można? A kto broni ją obejrzeć? Dziś tam byłam, zagwizdałam na nią, to z chęcią wyskoczyła z budy. Niestety wsadzono ją do boksu z dwoma niezbyt spolegliwymi "jazgaczami" - schronisko jest b.przepełnione i pewnie trudno jest już znaleźć odpowiednie miejsce. Sunia się ich boi, ale zajęła "strategiczne" miejsce - w budzie - więc chociaż ma ciepło. -
połamana Jeżynka.Już dawno w swoim własnym domku!!!
MonikaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='barkot']Jeżynka jest warta każdych pieniążków. Chcę się dołożyć, tylko nie wiem gdzie mogę wpłacić. Wybaczcie jeśli w wątku jest coś na ten temat - byłam tylko na początku i na końcu wątku. BRAK CZASU mnie zabija, nie mogę przeczytać wszystkiego. Napiszcie proszę gdzie wpłacać, a znajdzie się grosik dla Jeżynki.[/quote] Witaj, Barkot :-). Bardzo dziękujemy za chęć pomocy. Poniżej podaję numer konta naszej fundacji. Jeżynka jest słodką sunią, jest w niej tak ogromna wola życia, taka radość - jestem pewna, że otoczona miłością będzie sobie radzić i na trzech łapkach, bo to żywe srebro. I te jej oczka wpatrujące się z taką uwagą w człowieka... [B]Fundacja Canis et Felis ul.Kryłowa 26 60-195 Poznań Bank Polska Kasa Opieki S.A. 35 1240 1763 1111 0010 0908 0088 Prosimy o dopisek: "darowizna dla Jeżynki od...."! [/B] -
Poznań. Py-Zulka, już w nowym kochającym domu...u...Monity!!
MonikaP replied to Hala's topic in Już w nowym domu
[quote name='DankaO']Widzę,ze moje spostrzeżenia się potwierdzają!Chciałam adoptować psa ze schronu i najbliżej miałam do Poznania,ale u nich strona internetowa jest nieaktualizowana,fotki są,ale żadnych opisów... Weszłam na ich forum,a tam też ktoś chciał szczeniaka,tylko miał daleko i chciał obejrzeć jakie psy są w schronisku. To mu (jej) odpowiedziano,że to nie sklep internetowy...a do schroniska trzeba przyjachać,jak się chce psa! Szok,no nie! Mój mąż powiedział,że ma za miekkie serce,żeby ogladać te wszystkie nieszczęścia i może pojechać po konkretnego psa. Ktoś się ofiarował,że porobi fotki,bo ma dobry aparat, ale moderator forum jakoś nie pałał radością,tylko wymyslił godziny takie,że nikomu czynnemu zawodowo nie pasują.W moim przypadku efekt jest taki,że wzieliśmy jamola ze schronu w Szczecinie (w sobotę),bo komuś (Justynka i jej koleżanki) chciało sie chciało dać ogłoszenie na allegro i dobrze opisać psinkę! Wstyd mi za moich krajanów z Poznania!:shake:[/quote] Danko, ten moderator, "który wymyślił" to ja. I nie wymyśliłam, a takie są godziny otwarcia schroniska, którym kieruje Pan Grzegorz Lachowicz, nr tel. 061 868 16 31. Jeśli chcesz z nim podyskutować na temat godzin otwarcia, to bardzo proszę. Nie zamierzam na forum odpowiadać na prośby o podanie listy szczeniąt do adopcji, bo to nie jest sklep internetowy. Szczeniak dziś jest, jutro go może nie być, a ja dostaję i takie maile, w których ktoś sobie życzy zobaczyć zdjęcia wszystkich psów do roku, grzecznych, zdrowych, lubiących dzieci i koty, i żeby jeszcze schronisko wybranego psa dowiozło do domu. Oczywiście, że do schroniska trzeba przyjechać, bo adopcji nie dokonuje się przez internet. Co więcej, pies na zdjęciu prezentuje się czasem nieco inaczej niż w rzeczywistości, no i chyba najważniejsze dla osoby adoptującej jest zobaczenie, jak pies reaguje, nawet przez kraty. na zdjęciu nawet największy jazgacz i agresor może wyglądać słodko. W schronisku nie ma rezerwacji i nawet jeśli ktoś sobie "wybierze" psa ze zdjęcia, to równie dobrze może się okazać, że po przyjeździe już go nie zastanie, bo tam panuje zasada "kto pierwszy, ten lepszy". Zdjęcia staram się aktualizować w miarę możliwości, zawsze starałam się, by było to dwa razy w tygodniu, ostatnio jest z tym gorzej, bo mam trochę innych zajęć. A jeśli chciałaś zapytać o psa albo napisać, jakiego szukasz, wystarczyło napisać do mnie maila, albo odezwać się na GG.