Jump to content
Dogomania

MonikaP

Members
  • Posts

    3601
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MonikaP

  1. Weronika, wiem,jak jest, chociaż kilku psom już pomagali (bokserom z BwP, a wcześniej fundacyjnym bobrom). Zresztą myślę,że skoro GoniaP podjęła się wyciągnięcia psa ze schronu, będzie decydowała o tym, gdzie będzie leczony. Ja mogę pomóc we wspomniany wyżej sposób, poza wsparciem finansowym.
  2. [quote name='majqa']Masz na myśli Moniko tę najnowszą pozycję? Jeśli tak, to korzystaj Goniu!!! Poza tym - wreszcie męska decyzja, eh [B]Wy Pixiowianki - Poznanianki! :evil_lol:[/B][/quote] Nie wiem, czy jest zupełnie najnowsza, ale jest to tłumaczenie chyba z angielskiego, wydawnictwa Elsevier, taka duuuża książka.
  3. Weronia, ale ja słyszałam (choć mogę się mylić, bo nie znam tego miejsca),że w tej klinice psy na noc zostają same...
  4. Małgosia, mogę służyć książką na temat rehabilitacji psów. Może uda się w niej znaleźć coś, co pomoże usprawnić Pixie we właściwym czasie.
  5. Weroniu, nie wiem, o jakiej klinice pisała Gonia. W Poznaniu poza Mieszka i Grunwaldzką nie ma klinik całodobowych z lecznictwem stacjonarnym. Ja napisałam tylko, jaką pomoc mogę zaoferować, jeśli pies będzie akurat tam.
  6. [quote name='majqa']Dzięki Weruś za serducho! Dzwoniła przed momentem do mnie Gonia. Powiedziała, że weźmie na siebie próbę wyciągnięcia psa. Mocno trzymam kciuki by się udało. Moniko, z innej beczki, późno, bo późno ale mnie olśniło, że...Hm...może nasze obawy o Paulinkę są niestety próżne, bo wątek może czytać każdy, a wiadomo, kto go założył i puścił tryby maszyny w ruch. Niestety...:-( Nie wierzę, że po akcji z Pixie (a pewno i wcześniej) osoby ze schroniska nie zaglądają na dogo. Na pewno zaglądają i to o wiele wcześniej, niż wyniknęła sprawa z Pixie.
  7. Tak czy owak, jeśli tą kliniką miałaby być klinika na Mieszka, to ja od poniedziałku (niestety dopiero wtedy, ale dobre i to) będę tam miała przez 2 tygodnie praktyki. I w związku z tym miałabym na psiaka baczenie, a także najprawdopodobniej opiekowałabym się (m.in.) nim bezpośrednio. Codziennie od 8(-9) do 15.
  8. Bo wchodziłaś jako TOZ, a nie jako zwykły śmiertelnik ;-).
  9. Nie, nie można. To jest miejsce niedostępne dla odwiedzających.
  10. Myślę,że wet musi być przede wszystkim dobry, choć koszty na pewno też mają znaczenie ;-).
  11. Jednak jak chcesz wytłumaczyć w schronisku, skąd masz informacje o tym psie? Czy masz na myśli klinikę na Mieszka?
  12. Wspaniale!!! :multi: Oby nic (tfu, tfu) się nie przydarzyło; niech Owsik będzie zupełnie, 100%owo zdrowy!
  13. Dom domem, ale Edi, nawet jeśli dom tymczasowy się znajdzie, to jak to rozegrać? Powiedzieć w schronie, że wolontariuszka zobaczyła psa w szpitalu i narobiła rabanu wstrząśnięta jego stanem? Nietrudno im będzie sprawdzić,kto to zrobił, tym bardziej, że Dogomania chyba nie jest im obca (!). A to może Paulinie zamknąć drogę do schroniska...albo zostaną podjęte "odpowiednie" działania, żeby ją zniechęcić do takiego stopnia, by zrezygnowała. Nie wiem, jak to rozegrała Gonia, jak wytłumaczyła, skąd wie o Pixie.... Tam nie ma możliwości postawienia kogoś na czatach, żeby spokojnie zrobić w szpitalu zdjęcie. Plus fatalne oświetlenie :-(.
  14. Nie wiem. Muszę pomyśleć. W tej chwili jestem zupełnie skołowana, dziś odebrałam dziecko ze szpitala... Może gdyby chociaż zrobić jakieś superwyraźne zdjęcie i pokazać jakiemuś wetowi z zewnątrz... To doraźne działanie, ale niech ktoś chociaż w ten sposób zobaczy te jego oczy...
  15. Oczywiście, nic takiego nie będzie miało miejsca. Wetki nie ma i nie będzie pewnie przez dłuższy czas, więc schronisko ma obowiązek zapewnić zastępstwo. Jak się z tego wywiązuje, widać na załączonym obrazku... Tylko słuchajcie, jeśli tam się ktoś dowie,że informacje o chorych psach wychodzą ze schronu dzięki Paulinie, to...może nie być za wesoło :-(.
  16. Malawaszka, to nie sprawa pieniędzy, a dobrej woli - w tym schronisku. Dobrze by było, gdyby psa obejrzał dr Juszczak - wet-okulista... ale przyznam,że w obecnej sytuacji nie wiem, jak go sprowadzić do schroniska, a sama do końca tego tygodnia jestem uwiązana w domu z dzieckiem, które właśnie wyszło ze szpitala :-(. Nota bene uważam,że dyrektor (nie mylić z kierownikiem schroniska) zarządzający schronem powinien w takim przypadku sam sprowadzić lekarza, jeśli nie ma weta na miejscu.
  17. [quote name='GoniaP']:placz::placz::placz::placz: Drut się nie przemieścił, drut się złamał :placz::placz::placz:[/quote] O mój Boże, biedna Pixie...Jak to się stało, czy ona jednak za szybko zaczęła stawać na tej łapie?
  18. [quote name='Weronia']no nie wiadomo skąd :( Pewnie zjadł.. Fundacja potrzebuje pomocy w leczeniu biedaka:( kto wspomoże???[/quote] Weronia, a może dobrze by było,żeby najpierw wet postawił diagnozę i określił, jak długie i kosztowne może być leczenie? Być może nie będzie tak źle. Może wystarczy go kilka razy wykąpać w odpowiednich środkach, albo zmienić mu dietę i podnieść odporność. Wiesz, ludzie chętniej wpłacają pieniądze, gdy wiedzą, na co konkretnie pies ma być leczony i ile potrzeba ;-).
  19. Aganiok, bardzo mi przykro... [*]
  20. [quote name='jolap.']O ile się znam na medycynie ;) - to maluch ma albo nużycę, albo świerzbowca, albo jedno i drugie. Oczko pewnie go swędziało (ma już łysą obwódkę dookoła oka) i sobie zatarł łapkami . To taka spekulacja :cool1:. Biedulek.[/quote] A ten opuchnięty pyszczek? Chyba,że to takie wrażenie...
  21. [quote name='supergoga']Nawet do Soni na 3 łapkach prawie nikt nie wchodzi. Smutne to. Czyżby sunia nie z tej ligi.:shake:[/quote] Gosiu, ja wchodzę kilka razy dziennie... Trzymam kciuki, ale co więcej mogę zrobić - ani nie mam domu tymczasowego, ani sama nim nie mogę być :-(.
  22. [quote name='GoniaP']Jej wzrok od wczoraj mówi co innego :-(:-(:-( To tak, jak by ta katastrofa runęła na nią od nowa :-([/quote] A może rzeczywiście dobrze by jej zrobiła odpowiednio dobrana dawka jakiegoś środka wyciszającego?
  23. Weronika, czy on ma opuchnięty pyszczek? A oko tylko jedno mu się tak klei, czy drugie też? Leci mu z noska? Wygląda trochę tak, jakby ktoś go uderzył albo kopnął w pyszczek...
  24. [quote name='supergoga']Najświeższe wieści z dzisiaj. Pani Justyna dzwoniła. Maluszekma się dużo lepiej. Tyle, że miewa częste wzdęcia. Kazałam odstawić Eukanubę Puppy i przejść na Royala. Myślę, że to karma. Powoli wraca do sił i zdrowia. Jeszcze boję się cieszyć. Jeszcze każdy telefon budzi obawy. Ale jest nadzieja. Dzielny maluszek. W niedzielę mam obiecane zdjęcia - sama ciekawa jestem, jak wygląda. Leki jeszcze bierze, jeszcze czeka go kontrola wet. Ale....jak myślicie? Czy to wszystko to dobry znak?[/quote] Gosiu, wydaje mi się, że jeszcze za wcześnie na radość. Nosówka może powrócić po paru tygodniach od pozornego wyzdrowienia - w postaci nerwowej.... Wierzę, że tak, jak Tosi, także Owsikowi uda się dzięki mądremu postępowaniu lekarza tego uniknąć.
×
×
  • Create New...