Jump to content
Dogomania

MonikaP

Members
  • Posts

    3601
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MonikaP

  1. [quote name='GoniaP']Ja chcę to załatwić w poniedziałek. Nie ma czasu do stracenia :shake:[/quote] Ja mogę z Doktorem pogadać o Pixie dopiero we wtorek, bo w poniedziałek mnie tam nie będzie, ale może jednak uda Ci się go "złapać" wcześniej.
  2. Gosiu, postaram się tego weta-ortopedę złapać we wtorek, tylko opisz mi na pw dokładnie obecny stan Pixie i wszystko co powinnam Mu powiedzieć.
  3. [quote name='majqa']Moniko, a w tych sklepach/ hurtowniach, które swego czasu polecałaś? To, że nie widać ortez na stronie, nie znaczy, że ich nie ma. Może warto zadzwonić, może sprowadzą w dzień, dwa, jeśli podda się im temat? [/quote] To chyba najlepiej by było, gdyby Gonia sama z nimi porozmawiała - będzie lepiej niż ja umiała powiedzieć, jakiej wielkości ma być orteza itd. Bo prawdę mówiąc nie mam pojęcia, jak coś takiego dopasowuje się dla psów... :oops:. Chyba, że Gonia chciałaby się jeszcze skonsultować z głównym wetem klinki, w której mam praktyki - wiem,że zajmuje się ortopedią...może on by coś doradził...
  4. Goniu, a wet dał jakieś wskazówki, gdzie tej ortezy szukać? Bo ludzkie widzę, ale psich niestety nie :-(.
  5. [quote name='GoniaP'] A tak, zgadza się, pamiętam nawet, iż czerpałam z tego niesamowitą przyjemność :diabloti: A jak dodatkowo zdarzyła się kupka, o to wtedy podwójnie :cool3:[/quote] Biorąc pod uwagę, że ten wątek stanowi być może poranną lekturę naszego ulubionego bohatera dnia codziennego, to... :megagrin:.
  6. [quote name='Azir']Czyli jednak twarda z niego sztuka :evil_lol: A myślałam, że las będzie wystarczającą barierą... Coż, [B]MonikaP[/B] też pociąga... To z maseczką do Pixie proszę i mniej tego całowania.[/quote] MonikaP już niczym nie pociąga :diabloti:. A propos utożsamiania się, to Gonia ma tak nie od dziś ;-). Pamiętam relacje w rodzaju "...i wysiusiałyśmy się panu kierownikowi /[I]schroniska[/I]/ na trawce przed oknem.." :evil_lol:
  7. Rozumiem, jednak powiem Ci, jak ja to widzę. Mając przed sobą chorego psa ocenia się jego stan i różnicuje sprawy bardziej i mniej pilne. Mam wrażenie,że jeśli pies ma takie wyniki, to krojenie go z innego powodu, gdy operacja nie jest sprawą życia i śmierci "teraz i zaraz", jest chyba trochę nieprzemyślane. Chyba lepiej najpierw doprowadzić psa do takiego stanu, żeby bezpiecznie przeżył operację, a potem dopiero operować, a nie odwrotnie. A tak wygląda to (moje subiektywne zdanie), jakby albo próbowano "napędzić koszty", albo po prostu za operację zabrano się nie rozeznawszy się uprzednio w ciężkim stanie suni.
  8. [quote name='GoniaP']Phi!! Wolny koniec??? A nie można zacząć od środka?? :eviltong::roll:[/quote] Aż tak? Oj, Pixie, Pixie... :cool3: No to...może jakiś pokrowiec, który trudno poszarpać? Tyle, że to byłaby kolejna warstwa na łapce :shake:. A w ostateczności - może za akceptacją weta spryskać opatrunek czymś nieszkodliwym, ale mocno niesmacznym? ;-)
  9. [quote name='GoniaP']No ale naprawdę skrzyczałam i do tego rzucałam jej niecenzuralne słowa! No dlaczego mi nie wierzycie??? :roll::shake::roll::angryy::lol::eviltong::diabloti::p[/quote] Ja wierzę ;-). Równie mocno co w całus, który potem nastąpił :lol:. Mogę sobie wyobrazić, że coraz trudniej jest i będzie opanować chęć Pixie do przemieszczania się, nie mówiąc o "kombinowaniu" przy opatrunkach - w końcu nabiera coraz więcej sił i ją zaczyna korcić taka "przeszkadzajka" na łapie. A może by jej ten opatrunek jeszcze jakoś umocnić przeciągając bandaż na grzbiet i tam wiążąc, żeby nie miała możliwości znaleźć ani kawałka wolnego końca?
  10. A jak jej szanse ocenia lekarz? Nie boicie się jej zostawiać tam samej? Tam chyba nie ma nikogo w nocy...A jeśli sobie wygryzie wenflon albo nagle się jej pogorszy? :shake:
  11. Więc...Pixie jest piękna, łagodna, ma bardzo mądre, miodowe oczy - godzinę temu ją widziałam 8).
  12. Goniu, nie dotarłam dziś z książką, bo bardzo źle się czuję, jakaś grypa mnie łapie...jutro albo się zawezmę i przyjdę sama, albo kogoś wyślę. A tymczasem takie małe...niuniuniu...jak to ładnie w naszym poznańskim schronie...pieski są zdrowe, śliczne i mają fuuuullllll dobrego żarcia. [URL]http://poznan.naszemiasto.pl/wydarzenia/890180.html[/URL] I jeszcze taki drobiażdżek [URL]http://poznan.naszemiasto.pl/wydarzenia/874814.html[/URL] Pozwolę sobie wspomnieć,że pan Lachowicz, roztkliwiając się nad złymi ludźmi podrzucającymi swoje zwierzaki przed wakacyjnymi wyjazdami do schroniska, zapomniał wspomnieć o swoim osobistym "ukochanym" psie i osobistym "ukochanym" kocie, które sam oddał "na przechowanie" do schroniska na czas swojego wakacyjnego wyjazdu. O tym, jak to przeżywały (zwłaszcza kot, rzucony "na pożarcie" stadu kotów w kociarni) nie muszę chyba mówić... P.S. Przy okazji pozdrawiam wszystkich znajomych i nieznajomych ze schronu i "okolic", czytających po kryjomu ten wątek :diabloti:.
  13. Biedna sunia :-(. Weronia, w której klinice ona jest leczona?
  14. Ja nie mam na myśli mleka krowiego, tylko Convalescence w proszku, które ma po rozrobieniu postać gęstego "mleczka" ;-).
  15. O właśnie, o tym ryżu też chciałam napisać - może powodować zatwardzenia. Za to rozluźniająco działa kasza, ale nie wiem, czy można ją w tym przypadku proponować, a poza tym nie wiadomo, czy Pixie ma zatwardzenie,czy nie robi kupki z innego powodu (ból/ jakiś dyskomfort?). A może by Convalescence z puszki mieszać z Convalescence - mleczkiem? To daje taką łatwo strawną mieszaninę, może będzie ją łatwiej wydalić...
  16. [quote name='GoniaP']Na zmianę: kurczaka z ryżem, kurczaka z eukanubą, albo puszkę z eukanubą (teraz w zmniejszonych racjach) i smaczki. No to szybko, bo rehabilitacja trwa... A o fizykoterapeucie wprost marzę... bo jam miękkie jajo jest, i np. w gabinecie wymiękkam, jak dr wygina tę biedną łapkę we wsze strony :roll:[/quote] To ja Ci tę książkę podrzucę w czasie weekendu, a z tym chłopakiem pogadam w poniedziałek, chyba, że będzie na dyżurze w niedzielę, bo wtedy i ja tam będę.
  17. Goniu, a co Pixie teraz dostaje do jedzenia? Kurczaka itp. , puszki czy suche? Od gliceryny nie będzie biegunki, tylko łatwiej jej będzie się wypróżnić. Pamiętaj,że mam tę książkę o rehabilitacji, pożyczę Ci ją, ale przyszło mi jeszcze coś na myśl, tylko,że chyba do realizacji dopiero w poniedziałek. W klinice jeden z asystentów chyba jest też fizykoterapeutą - pogadam z nim o Pixie.
  18. Gdzieś mi zaginął ten wątek :oops:. Luna od paru miesięcy jest w nowym domu, niestety nie umiem nic więcej na ten temat powiedzieć.
  19. [quote name='GoniaP']Z nowości... Rufik chce być Pixie, Pixie chce być Rufikiem :cool1: Obecnie Rufik śpi w kojcu Pixie, a Pixie obok kojca wtulona w Halinkę... I powiedzcie mi, że zwierzaki nie mają rozumu....:shake:[/quote] Oj, myślę, że nie tylko Wy będziecie płakały, gdy Pixie pójdzie do nowego domu....;-)
  20. [quote name='kasimaga']ja nie wiem co mu dokladnie jest. Weronia jest bardziej zorientowana. jak bede w Przyborówku to zapytam p. Jerzyk o pieska.[/quote] Dziewczyny, wybaczcie to, co napiszę, ale wydaje mi się,że to jest trochę nie w porządku - wołać o wpłaty zanim się wie, co psu dolega, jak wet ocenia koszty leczenia itp. Na pewno chętniej pomaga się zwierzakowi, jeśli ma się na jego temat potrzebne informacje.
  21. [quote name='łapeczek']W czoraj sunia miała ciezkie dni lezała pod kropluwka cała noc u weterynarza. Znalazła juz domek i dziekuje bardzo wszytkim za zaangarzowanie Buziaki pozdrawiam :))[/quote] I tak spod kroplówki ją weterynarz puścił prosto do nowego domu? Dlaczego miała kroplówkę i u jakiego weterynarza leżała?
  22. [quote name='GoniaP']Właściwie to mam dla Ciebie zadanie, jeśli dasz się wykorzystać. Trzeba załatwić sprawę Ś. P. Dredka - Peppera, bo właśnie się zastanawiałam jakim cudem wygospodaruję jutro czas by tam podjechać...[/quote] Wobec tego zapraszam na pw ;-).
  23. Trzymam kciuki. Gdyby trzeba było przywieźć coś dla Pixie ze sklepu przy lecznicy na Mieszka, to daj SMSem znać, podrzucę to Wam po południu.
  24. To nie Lachowicz podpisał z Pauliną umowę wolontariacką i nie on ma prawo kogokolwiek wyrzucać. Oby ci, którzy o tym decydują, byli mądrzejsi... A tu spójrzcie....szkoda gadać...jeśli tacy są poznaniacy, to przypadek Pixie nie powinien nikogo dziwić :shake:. Mam jednak cichą nadzieję, że to akurat na tym forum zebrali się tacy idioci... [URL]http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=84505302[/URL]
×
×
  • Create New...