MonikaP
Members-
Posts
3601 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MonikaP
-
Dla mnie bedziesz zawsze choc Ty już biegasz za TM
MonikaP replied to Nicol's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nicol, tylko go nie uczłowieczaj na siłę, proszę. On siedzi, nie je, nie pije, bo zabrali mu jego stado, którym rządził, a nie dlatego, że usycha z miłości za Wami. Dziewczyny, "nakręcacie" Nicol pisząc, jaka z tosy wrażliwa rasa itp., ale co tak naprawdę proponujecie? Aby za te dwa dni zabrała psa do domu i znów żyła z duszą na ramieniu? Przecież po powrocie on dopiero się zabierze za ustawianie "stada", które tak długo było bez przywódcy. Czyli co w zamian? A może ktoś by się wybrał do Nicol i zobaczył, jak funkcjonuje z takim psem w jednym domu, a potem dopiero dawał dobre rady wychowawcze i grał na jej emocjach? Czy na przykład ktoś się deklaruje opłacić temu psu hotel? Pisać "daj mu szansę" jest bardzo łatwo. -
[quote name='Doda_']Pani z Będzina kupila Jagę-dziką, teraz tylko sie boi czlowieka tzn nie przyleci na ramiona itd.. U tej pani miala towarzyszke - samiczke lutino. Pani oddała Jagę bo chciala kupic samca dla swojej papuzki.[/quote] Rozumiem, wobec tego może rzeczywiście towarzysz dla niej byłby dobry, ale czy w razie czego będzie miejsce dla maluchów? ;-) Wprawdzie "do tego" potrzebna jest obecność budki lęgowej, ale patrzenie na "jałowe" zaloty i samiczkę znoszącą w kącie puste jajeczka to średnia przyjemność ;-).
-
Doda, przepraszam, że nie czytałam poprzednich postów w wątku, ale b.ciężko się ładują :-(. Jeśli ta dziewczyna chce próbować tę nimfę oswoić i jest pewna, że będzie jej codziennie poświęcać dużo czasu (a nawet brać ze sobą na wakacje), to niech nie przygarnia drugiej papugi. One owszem, będą miały wtedy swoje towarzystwo,ale o oswojeniu czy zaprzyjaźnieniu się z papugą (czy obydwiema) nie ma wtedy właściwie co marzyć. Co więcej, jeśli Jaga nigdy nie miała kontaktu z innymi papugami, to wcale nie musi być szczególnie szczęśliwa z powodu współlokatorki. Papugi to piękne, mądre ptaki. Jeśli koleżanka chce mieć przyjaciela, niech poświęca jej cały swój wolny czas, siedzi przy klatce, gada do niej, oswaja ze swoją obecnością. Jednak wydaje mi się (a w naszym domu papugi-łącznie były to już 3 gatunki) , że przy dwóch ptakach i to dzikich, będzie miała problem nawet z wyczyszczeniem klatki.
-
połamana ŻABCIA znaleziona w rowie! Ma dom. Przyborówko
MonikaP replied to Weronia's topic in Już w nowym domu
O mój Boże...ona mi przypomina pewnego pieska, który też został znaleziony w rowie...trzeba mu było amputować przednią łapkę... -
Dla mnie bedziesz zawsze choc Ty już biegasz za TM
MonikaP replied to Nicol's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Prześwietlenie głowy? Masz na myśli tomografię? Nie robią jej w Poznaniu, a koszty takiego badania są ogromne... -
Dla mnie bedziesz zawsze choc Ty już biegasz za TM
MonikaP replied to Nicol's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przeczytałam cały wątek. Nicol, co by było, gdyby w czasie ataku psa na Twoim miejscu było Twoje dziecko? Czy też byś się zastanawiała nad nowym domem i broniła psa przed eutanazją? A tak przecież może się stać. Kastracja być może da rezultaty, ale za dobrych parę miesięcy. Do tego czasu...? Ja też jestem matką i wyobraźnia podpowiada mi różne obrazy... Pies niczego sobie nie przemyśli. Czuje Wasz strach i dzięki temu ma pewność, że to on jest po Panu najważniejszy - a to miłe uczucie, z którego on tak łatwo nie zrezygnuje. Przepraszam, że to brzmi tak kategorycznie, ale uważam, że eutanazja jest tu jedynym wyjściem. Chyba, że chcecie w telewizji czy gazecie zobaczyć za jakiś czas poszarpaną buzię dziecka i przeczytać o kolejnym psie-"mordercy". -
Niezwykły żółw wodny żółtolicy - już we własnym domu.
MonikaP replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
[quote name='supergoga']Dzęki, już szukam portalu. A co do Twego myślenia, cóż...jego tok zawsze mi imponował i podobał się niezwykle. Zresztą sama wiesz.... To podobna fala...;)[/quote] Ok, no dobra. Skoro mnie tak zdemaskowałaś, to co mi tam. Przyznam się. Zupa żółwiowa... :smokin: -
Niezwykły żółw wodny żółtolicy - już we własnym domu.
MonikaP replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
[quote name='supergoga']Dzięki, że pomyślisz Moniko. To już jakaś iskierka nadziei.[/quote] Wiesz, z tym moim myśleniem...;-) :oops:... Znaczy się jeśli nie wyraziłam się jasno - może uda mi się go zabrać do siebie, ale na razie ciii.... A portal dla gadolubów i innych robali ;-) to terrarium.com.pl czy jakoś tak - jest tam wielkie forum... -
Niezwykły żółw wodny żółtolicy - już we własnym domu.
MonikaP replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Gosiu, teraz to nie bardzo, bo przez większą część wakacji mnie chyba nie będzie, ale pod koniec sierpnia....jeśli tylko oni mogą go tak długo przetrzymać (chyba, że znajdą mu dom wcześniej)....pomyślę nad tym, dobrze?... -
Niezwykły żółw wodny żółtolicy - już we własnym domu.
MonikaP replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Żółwiki to słodkie stworzenia, ale - zwłaszcza te wodno-lądowe wymagają naprawdę dobrych warunków, a to kosztuje. Gosiu, powiem Ci, że gdyby ZOO chciało przyjąć takiego żółwia, to warto by się nad tym zastanowić, bo tam opieka jest naprawdę fachowa i niczego mu nie będzie brakowało, ale zwykle jest tam za dużo tego rodzaju żółwi, więc nie chcą już przyjmować. No chyba, że ten jest oswojony, to szkoda by go było dać pomiędzy jakieś "dzikie" ;-). -
Bagira z Tomaszowa Maz. ma już własny kochający dom.
MonikaP replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
A nie są to jakieś kokcydia czy inna paskuda? One lubią wywoływać biegunki... -
Schronisko we Wrześni pod Poznaniem... Podejrzana sprawa...
MonikaP replied to Weronia's topic in Już w nowym domu
[quote name='grzeskowyak']Na pewno "z boku" widać sprawy inaczej. Proszę mi tylko wskazać w jaki sposób blokowałem w poznańskim schronisku wszelkie zmiany? Proszę mi też wyjaśnić jaki związek ma moja obecna praca i zakres odpowiedzialności z obowiązkami, które wykonywałem w Poznaniu. Z wyrazami szacunku- Waldemar Grześkowiak[/quote] Witam Pana, Panie Waldemarze, Cóż, odpowiem w ten sposób - mając w pamięci kilka Pańskich wypowiedzi na temat bezdomnych zwierząt, nastawienie do obywatelskich inicjatyw mających poprawić sytuację w schronisku poznańskim oraz tolerowanie stosunków tam panujących, wolę powstrzymać się już od komentarzy. I zapytam może trochę przewrotnie - zdając sobie sprawę z tego, jak złe opinie krążą na temat schroniska we Wrześni i mając już [B]pewne doświadczenie [/B]wyniesione z pracy w poznańskim UM, jakie są Pańskie sugestie co do poprawienia sytuacji w schronisku wrzesińskim oraz poprawienia dobrostanu zwierząt? Może zostałby Pan poplecznikiem tej sprawy w Urzędzie we Wrześni? Bo, jak widać, nikt z "rządzących" nie jest tym zainteresowany. I nie apeluję tu do Pańskiego sumienia czy miłości do zwierząt. Prawo - ustawa o ochronie zwierząt, rozporządzenie o warunkach, jakie mają spełniać schroniska, a także regulamin samego schroniska - warto by się zastanowić nad zderzeniem teorii z praktyką w tym schronisku. Z wyrazami szacunku, Monika Preibisz -
Weronika, jest taki -podobno- świetny lek do zakrapiania na skórę, nazywa się Advocat - na wszelkie pasożyty zewnętrzne i wewnętrzne, grzyby itp. Jeśli możesz, dowiedz się od weta leczącego Szczęściarza, czy taki lek by się przydał - w razie potrzeby kupię go. Dowiedz się też, czy to mają być jakieś konkretne witaminy i jakie środki na choroby przyzębia i dermatologiczne - czy są do dostania poza gabinetami weterynaryjnymi. Czy wet określił, ile mniej więcej może kosztować leczenie? Jakie leki (nazwy) dotychczas dostał Szczęściarz?
-
Bagira z Tomaszowa Maz. ma już własny kochający dom.
MonikaP replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
[quote name='supergoga']Iza, Bagirkowa Pani zarejestrowała się na dogo, żeby pisac o suni, ale nie może odpisywac na posty. Pokazuje że nie ma uprawnień. Wiecie może dlaczego?[/quote] Gosiu, a dostała już maila aktywacyjnego i aktywowała swoje konto? -
Młodziutka astka Lola – już w domku. Dzięki Doddy
MonikaP replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
[quote name='doddy']Ja mam dylemat. Bo dzwoni do mnie dużo osób, ktore mają psy i szukają towarzystwa dla swoich pupili. Jedyną sunią zgadzającą się z psami jest Lola. Ale nie moge jej wydać do psa nie mają 100% pewności, że jest wysterylizowana.[/quote] Doddy, mnie nie będzie w Poznaniu do czwartku. Masz kontakt z Martą, napisz do niej, będzie szybciej. -
Młodziutka astka Lola – już w domku. Dzięki Doddy
MonikaP replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, nie wiem, czy uda się w schronisku do czegokolwiek dotrzeć, bo ewidencja tam dalej polega głównie na wypisywaniu kart ręcznie,ale jedno jest pewne - jeśli Lola wyszła z niego jako dorosła suka, to na 99% jest po sterylce. -
[quote name='Joannka']Jesli organizacja nie ma dzialanosci gospodarczej to chyba nie moze nic sprzedawac, nawet na allegro.[/quote] Może, może, nie każda sprzedaż jest działalnością gospodarczą, nie mówiąc o tym, że przecież wpływy z tej sprzedaży mają zostać wykorzystane na cele statutowe, a nie na czyjeś pensje itp.
-
Fundacja może dostać od allegro fakturę, musi to tylko zaznaczyć w ustawieniach swojego konta. Tzn. aukcja musi iść oczywiście z konta fundacji czy towarzystwa.
-
To może wobec tego powinno to być uregulowane prawnie, umowami, ze wszystkimi tego konsekwencjami dla obydwu stron?
-
[quote name='met']met ma fundacje, ktora prowadzi platny dom tymczasowy.[/quote] A to jest gdzieś uregulowane prawnie? Nie pytam,żeby Ci dokopać.
-
[quote name='waldi481']Przykro mi bardzo Moniko,że nie możemy się porozumieć. Cieszę się,że Ty odróżniasz. Dla mnie Met nie wywiązała się z podjętych zoobowiązań,a za takie uważam przyjęcie zwierzęcia do fundacji.Przyjmując zwierzę nalezy się liczyc,że ludzie nie zapłacą. Musi być coś w zapasie.Jak nie ma to może najlepiej się nie podejmować i nie przyjmować? Z mojej strony EOT. Elżbieta Pytanie, co to jest przyjęcie do fundacji? Czy to to samo, co przyjęcie do hotelu? Bo dla mnie przyjęcie do fundacji to tak, jakbym oddała psa do lepszego schroniska, które ma z tych czy innych źródeł pieniądze na utrzymanie. A oddanie psa do hotelu to zupełnie coś innego.
-
[quote name='waldi481']Nie powiedziałam,że pochwalam nie płacenie za psa.Twierdzę jednak,że skoro przyjęła Met psy to powinna mieć coś w zapasie.Trzeba się liczyć z faktami.Ludzie są różni mogą zapomnieć.mogą wyjechać,na czas nie zapłacić.A osoba prowadząca powinna miec plan awaryjny. Elżbieta[/quote] Elżbieto, odróżnij dwie sprawy - met jako fundacja prowadząca przytulisko - ale wtedy oddajesz psa do przytuliska i masz prawo się spodziewać,że znajdzie ono pieniądze na jego utrzymanie i met jako (o ile tak jest) osoba prywatna prowadząca hotel dla psów i kotów (nie tylko dogomaniackich, ale także, albo głównie - prywatnych). W tym drugim przypadku po prostu trzeba za psa płacić, na takiej samej zasadzie, jak się płaci za każdą inną usługę. Co to znaczy, że ludzie są różni? Jak nie zapłacisz za prąd, to też się tak tłumaczysz przed elektrownią, że powinni to zrozumiec, bo ludzie są różni, wyjechałaś i zapomniałaś? Tak samo z podatkami, szkołą dla dziecka, ubezpieczeniem samochodu, kredytem???