Jump to content
Dogomania

Pysia

Members
  • Posts

    6911
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Pysia

  1. Cierpliwość to ja mam, ale ona nie ma czasu. Opowiadać mogłabym długo, ale wróciłam do domu po 20-tej od rodziców i padam. Byłam w domu do 18-tej od 15-tej. Jutro wrócę o 17-18-tej bo od razu po pracy jadę z tatą prywatnie do onkologa. Nie mam pojecia w sumie kiedy będę.... Do psów na pół godziny przyjdzie sąsiad o 13-tej. I tyle. A Bystra zamiast iść do przodu to się cofa. I cofać się będzie bo spędzać będzie bardzo mało czasu z człowiekiem i to tylko jednym- mną. A że Bystra jest super to wiem. Wiem też, że dzisiaj wycofała się znowu z czegoś co mi sie udało uzyskać w wolne od pracy dni.
  2. [quote name='Mysza2']U Ciebie też nastąpi ale Bystra to cięższy przypadek niż Lucky czy Tobi. Podobnie do Bystrej zachowuje się Luna (to ta biała łaciata), a jest już dłużej w DS niż Bystra u Ciebie Ale postępy są podobnie jak u Ciebie, wolniejsze niż z czarnymi ale są[/QUOTE] Postępy są, ale w tamim tempie to ona da sie dotknąć i podejdzie sama do człowieka za rok.... Jezeli w ogóle podejdzie majac obok psy. To one będą zawsze ważniejsze a człowiek tak "przy okazji". Na dodatek ona żyje sobie tutaj spokojnie. Zbyt spokojnie. A największe postępy zrobiła, gdy miałam wolne. Wtedy 20h/dobę psy były obok mnie. Niestety teraz te godziny mniejszyły się drastycznie. I będą codziennie się zmniejszać. [quote name='AgusiaP']Ja też tak myślę;) Mnie tylko martwi fakt, że i tak nikt nie dzwoni i o nią nie pyta...[/QUOTE] Bo ona ma "zwyczajny" wygląd. I nie jesteśmy w stanie o niej napisac nic, co zachęci ludzi. Bo ani nie jest tulaśna, ani nie kocha ludzi, ani nic. Potencjalny chętny na adopcje chce z psem spacerować, bawic się i czerpać przyjemność z obcowania z nim. A Bystra? Fakt- fajna Zaraza :loveu: Ale dla mnie czy dla Ciebie. Ale dla Kowalskiego czy Nowaka to jeden wielki problem nie dajacy nic w zamian. Niestety. Bo cierpliwość nie jest cechą ludzką. I kto chce czekać wiele miesięcy aż własny pies podejdzie do niego sam. Tu leży cały problem. Dlatego ja się o nią tak strasznie zamartwiam. I wiem że majac u mnie nawet najlepszą opiekę nie jestem w stanie jej zsocjalizować tak jak to sie powinno zrobić. Ona ma mieszkać w mieście i wychodzic zawsze na dwór na smyczy. Ona ma mieć tylko ludzi a nie psy, które przyjmą ją z otwartmi sercami. Ona potrzebuje terapii szokowej w tej chwili. Moze te ponad miesiac temu byłoby to dla niej za wiele. Teraz jest na to przygotowana. A wygląda tak zwyczajnie, ze jak będzie już miała półtora, lub dwa lata to już jej nikt nie zechce posród tych milionów psów :( Wiem że to co piszę może być szokiem, ale to naga prawda. I jak sie zgodziłam na jej pobyt to mówiłam że tak sie stanie. Że ona ze stada psów wpadnie w kolejne stado i nie "uczłowieczy sie" u mnie. Tym bardziej, ze ja jestem w domu cały czas poza swiętami sama. Mieszkam na wsi, sama, z psami. Ideał dla Bystrej z jej punktu widzenia.
  3. Kol;ejny punk na rzecz adresówek. Ja przerabiałam różne. I najlepsze są grawerowane. Mam upatrzonego faceta na all gdzie każda adresówka jest ok i ma mocne kółko. I tam zawsze zamawiam. Bo te co się to wkłada karteczki są... do kitu ;)
  4. [quote name='merryjanee']wypraszam sobie tego chomika !! :P[/QUOTE]No dobra. Ty masz świbnkę morską długowłosą :evil_lol: Luckiemu życzymy szczęścia w życiu i miłości mądrej ! A dlaBystrej znajdzie się, ale musi najpierw zsocjalizować się lepiej. Widziałas Elu że przylgneła do człowieka całym ciałkiem jak Luśki nie było w pobliżu. Ona jest tak kontaktowa, że z braku psa przekieruje sie na ludzia. Ale wątpie, aby w obecnym stanie ją ktokolwiek chciał. A sama wiesz ze u mnie przekierowanie sie nie nastąpi.
  5. Ja też daje taki punkt ludziom w umowach. Jak nie uważają go za słuszny to psa nie dostają mimo cudownej wizyty p/a itd. Bo gadać mogą wiele a wystarczy chwila na podwórku chociaż...Zr esztą każdemu może pies pitnąć. Mnie też raz to zrobił. Luśka mi zwiała tuż przed cieczką. Ale miała adresówkę i już 2 godz. później była znowu w domu. Ba.... Miała na obroży czerwoną tasiemnkę aby na tą adresówkę ktoś uwagę zwrócił. Tak idiotycznie chodzą ubrane moje psy ;) Bo w kudłach adresówki nie widać, a czerwoną wstążeczke- tak.
  6. Poinformowano mnie wcześniej o tym bo kombinowałam gdzie ją umieścić ;) To super wiadomość!
  7. I znowu wystarczyłaby adresówka.... Mam pomysł. Mianowicie taki, aby w umowach adopcyjnych zaznaczac punkt o adresówce. Że właściciel jest zobowiazany mieć ją już zakupioną, lub dokument że np zamówił juz na allegro takową. I że pies poza mieszkaniem/domem bedzie ZAWSZE w obroży z taka adresówką. Czy to za miesiąc czy za 10 lat. Wydaje mi się, ze jest to tak samo ważny punkt jak ten o sterylce.
  8. Bo Bystra to Bystra. Jest bardzo wiele powodów...
  9. Super! Aby i Bystrej sie tak fajnie w życiu trafiło! Oczywiscie janielica po szaleństwach teraz zasnęła przy babci Zmorce :)
  10. Domyślam sie :) Kombinuję z tą kudłatą ze schronu, ale na razie mi za licho nie wychodzi wcisniecie jej komukolwiek. U mnie pogłowie na razie wystarczajace na moje możliwości.
  11. [quote name='Mysza2']to masz prawie jak ja:) Niezależnie od tego o której wstaję to i tak budzę się o 12 :):) Dobranoc:)[/QUOTE] Dzisiaj b yłonawet ok. Obudziłam się prawie od razu i byłam trzeźwomyśląca od początku. Moze dlatego, że pewna gadzina pozwoliła m i spokojnie w nocy spać? [quote name='merryjanee']apropo Jabłka.. ile mogę dać 4,5 kg psu ;> bo całego to chyba raczej nie ;>[/QUOTE] Ja nie wiem. Ja zawsze miałam psy a nie chomiki :evil_lol: Zresztą jakbym tak myślała ile mogę dać, to powycinałabym drzewa owocowe na placu. Kiedys wyliczyłam, że w sezonie czereśniowym jeden moj pies zjada średnio około 3 kg. czeresni z pestkami dziennie ( ocena na podstawie ilosci kup pestowych zbieranych z placu....). Jak są jabłka to jednego dnia Zmorka zjadła ich 43. Zapisałam ten wynik. To nieduże jabłuszka, ale to jednak jest poważna ilosć. Gruszek jeden pies zjada około 4 kg dziennie jak się pojawiają. Jedyny problem z owocami jest: 1. po czeresniach zamiast 1,2 x dziennie zbierać koopalony to zbieram x 10 ;) 2. Przy jabłkach zamiast twardych kup, to mam lekko miękkie i chwytające sie przyżądu do zbierania. 3. Przy gruszkach ilość wydalanego moczu jest bardzo widoczna na spalonym uryną trawniku.... Sensacje zołądkowe? Brak.... Luśka z Bystrą poszalały na dworze dość mocno. Smarkula miała juz wyraźnie dość. Luśkę musiałam " dokończyć" sama :evil_lol:
  12. [quote name='Panna Marple']Ło matko, następna żyrafa:evil_lol:[/QUOTE] Wyzywaja mnie od żyrafy! Ta zniewaga krwi wymaga. Zyrafy są duuuuuużo wyzsze niż ja :diabloti: [quote name='Mysza2']Pysia, gdybym ja jadła chociaż połowę tego co Ty to łatwiej mnie byłoby przeskoczyć jak obejść :evil_lol::evil_lol: Swoją drogą to wolimy mieć na utrzymaniu Bystrą niż Ciebie :p:p:p[/QUOTE] Bo ja kochana codziennie muszę odwalić porządną porcje ruchu ;) Co do utrzymania, to TZ sie cieszy że potrafię zadbac o to sama :multi:
  13. [quote name='Mysza2']Nie docenia chudzielec jeden :lol::lol:[/QUOTE] Teraz dopiero zauważyłam. Odezwał się upasieniec jeden chudszy ode mnie o połowę :evil_lol: Ja to chociaz waże to 57 kg ;)
  14. [quote name='Panna Marple']ja Ciebie Pysiu nienawidzę:diabloti:[/QUOTE] Jak to na życzliwość ludzką zawsze można liczyć :evil_lol:
  15. Doceniam właśnie w tym momencie zjadając trzecia dzisiaj kolacje :diabloti: Tym razem wielkie trzy kromy chleba zapiekane z dużą ilością żółtego sera, pod nim tłuściutki boczuś a na nim jajo na twardo, cienkie plasterki jabłka, pomidorek i cebulka :loveu: Wcześniej jadłam 4 kromy chleba z masłem i łososiem wędzonym a jeszcze wcześniej talerz bigosu z dwiema kromami :evil_lol: To wszystko od 17:30 dzisiaj :multi: O 16-tej zjadłam pół włoskiej babki a o 14-tej obiad- bigos, ziemniaczki i kotlecik :) Rano jadłam 2 kromki o 7-mej na śniadanie a potem głodowałam bo mnie pewna zołza wlekła lichowiegdzie :mad: Taki dzień to skromne moje żywienie ;) Zapomniałam zjeść loda na podwieczorek. Powiedz ze mnie kochasz :loveu:
  16. Jest strachulec nadal. Jak na razie tylko mnie sie daje głaskać w pełni wy luzowana. I to nie zawsze. Pod hutą to pewnie po tych wielkich mrozach bez leczenia zapalenia płuc juz byłoby po nich. Dałam dzisiaj babom po jabłuszku. Co kilka dni dostają całe, bo takie uwielbiaja najbardziej. Tym razem i Bystrej dałam. Kombinowała, ale nie do końca wiedziała po co to. Podglądała burki co z tym czymś robią i zaczeła obgryzać. Trochę się udało a potem zostawiła. Nie smakowało. Oczywiście Zmorka tylko na to czekała ;) Idziemy na dwór i idę spać. Nie znoszę rannej zmiany. Nie mogę się dobudzic do 13-tej a jak juz sie obudzę to jestem zmeczona :evil_lol:
  17. I tym mi poddałaś myśl, że jaki pan taki kram. Jak do tej pory czarnuchy wdały się w TZ-ta. Zwłaszcza Zmorka. Ona tyje od samego patrzenia na papu. Luśka w normie. Tzn tyje, ale że ruchliwa jest bardzo to zamienia to w mięśnie ;) A Bystra je i tyle. Tak jak ja :diabloti: Jestem od wielu lat najwiecej jedzącą osobą w domu, a przy tym najmniej ważącą :evil_lol:
  18. Rano było szaro, buro i ponuro. Pięknie to jest teraz :) Wyszłam z trzema burkami na dwór. Dwa były czarne a jeden wilczasty. Wróciłam z dwoma białymi ( w tym jeden niedźwiedź ;) ) i jednym wilczasto-białym :evil_lol: Ale śnieg jest tak mokry, że moje biedne iglaki powyginane we wszystkie strony. Mam nadzieję ze ich nie połamie.
  19. Niufa ani puli wytrzec się nie da. Wypłukać też nie bo będzie wiecej błota. Tzn puli się da, ale wtedy wszystkie słotne miesiace CAŁY czas byłby mokry :evil_lol: Niufa trzeba usadzić na jego posłanku i poczekać pół godziny aż wyschnie. Wtedy samo się wykruszy i jest czyściutki ;) Dlatego potrzebuję masę kocyków. Te co zakupiłam zostaną pocięte na pół i będę miała 6 :) Na 3 dni.... Albo na jeden- w zależności czy im do głowy jeszcze na podwórku nie przyjdzie szukać korzeni wiary albo sensu życia :diabloti: Multicytowanie nie działa... Aga- pewnie że jej na dobre wyjdzie. Chociaż teraz unika mnie jak ognia. Ale u mnie jest zbyt spokojnie, jest zbyt mały ruch i mieszkam w zbyt spokojnym miejscu. Ona wymaga gwaru, wizyt innych ludzi, ulicy itd. A tu jest na ekskluzywnych wczasach bezstresowych. Co w jej przypadku jest akurat wielkim błędem. Ale jest jak jest i trudno.
  20. Fajnie byłoby, aby każdy pies majacy własciciela musiał nosić adresówkę. Żeby to było obowiązkowe bo inaczej straż wlepiałaby mandaty. Inaczej nigdy właściciele nie pójdą po rozum do głowy! Moje psy wystrzałów sie nie boją. Są odwoływalne i sie pilnują. Mimo to ZAWSZE mają adresówke poza placem! Moze mi sie coś stać przecież jak będę z nimi szła... A tak to zawsze będę wiedziała co sie z psem stało. Tfu tfu. Przecież ja placiłam po 8 zł. za grawerowaną adresówkę na all. To nie jest astronomiczny wydatek.... Tylko ludziom wyobraźni brak.
  21. Weszłam podstępem ;) Oszukałam fb :evil_lol: Tylko że nadal nie wiem jak suczka wygląda :roll: A chciałam powysyłam fotki wszystkim znajomym z pracy w Sosnowcu....
  22. Poddaję się... Wklejam link i niby jest ok a za ułamek sekundy przekierowuje mnie na listę wszystkich wydarzeń w których biorę udział. Tylko że tam nic dzisiejszego nie ma....
  23. Wydarzenie suczki? Bo mi się otwiera lista wydarzeń... Nie mam pojęcia które to ;) Dasz linka?
  24. Dalej kicha. Jest jakiś wątek na dogo? Bo dzisiaj zdjęć nie zobaczymy :cool1:
×
×
  • Create New...