-
Posts
6911 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Pysia
-
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
Pysia replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
Dla Was i dla Zwierzaków: [img]http://kartka-swiateczna.com/kartki/269/3/d/3197.jpg[/img] I aby wystrzały nie wystraszyły kociaków i psiaków... I aby w tym Nowym Roku nie trafił do schronu ani jeden czworonóg a te co są, znalazły wspaniałe domki! A dla Was Spełnienia Marzeń! -
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
Pysia replied to arima's topic in Foto Blogi
[quote name='Gosiek']buahahahah cóż to jest? [/quote] Potwór sarnowski jak raczyła zauważyć Alicja :) [quote name='Gosiek']a gdzie bywasz Pysiaku jak nie na fotoblogach? Bo nie ukrywam że mi cię brakuje :cool3:[/quote] Mnie też brak Ciebie :) Aktualny wątek zarazy która jest u mnie tymczasowo: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/236851-Apel!-Bystra-pilnie-szuka-domu-bez-psów!-Inaczej-nie-nauczy-się-bez-nich-żyć[/url] Rozmnażam koty, psy - co ino tylko wpadnie w rece lub ucho czy oko :eviltong: [quote name='Gosiek']Buziaki Noworoczne przy okazji przesyłam[/QUOTE] Dla Was kochane :) [IMG]http://kartka-swiateczna.com/kartki/269/3/d/3197.jpg[/IMG] Ja sobie życzę jedną najważniejszą dla mnie sprawe: aby moj tata żył bez bólu i w ruchu cały nadchodzący rok. -
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
Pysia replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
Ciekawe... Tarczyca czy nadnercza? Jak już to oby to pierwsze :( Postaram się w sobotę podjechać do schronu i ją obejrzeć. Jak znajdę transport z tej mojej wsi :cool3: -
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
Pysia replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
Pamiętasz Kiki? Jest w fajnym domku. Ale sunia dla tej pani powinna właśnie być taka jak Kikulina. Spokojna. Nie musi byc młoda. Moze mieć i 8 lat, byleby była malutka i spokojna. Nie szczekała bez sensu ( blok), zostawała czasami sama w domu i nie wymagała wiele ruchu. No i waga musi byc niewielka, bo pani ma problemy i dźwigać nie może, tylko do 6 kg. Domek jest sprawdzony. Zresztą sprawdził się w 10000000000% przy poprzedniej... Pani nie oddała suni jak okazało się, że psinka jest cieżko chora tylko walczyła o małą. Napisz mi coś o Mimi? Wiem że niewiele o niej wiadomo, ale ona taka ładna, że szybko znajdzie dom. Może pomyślałabym o jakimś szybkim tymczasie dla niej. -
Ja bym zgłosiła puli, ale nie do polskiego sędziego. Niestety nie uwzględniono tej rasy w wykazie....
-
U mnie inaczej. Moje burki najszczęśliwsze jak chodzą ze mną pojedyńczo. Obie. Zmorka cała happy jak tylko z nią i Luśka też. Wiedzą, że wtedy mogę tylko tej jedynej poświęcić czas. Moje psy mają gdzieś inne. Obie są wpatrzone we mnie i najchętniej jakby tej drugiej nie było mimo że jak są razem to współpracują ze sobą i żyją w zgodzie ;)
-
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
Pysia replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
To suczka musi być. P odam te sunie co są ;) Może akurat któraś wpadnie w oko. Na bank jakaś bida znajdzie cudowny dom, ale która to zobaczymy. -
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
Pysia replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
Dla jednej pani, która adoptowała niedawno sunieczke. Psinka okazała się nieuleczalnie chora i po krótkiej walce o jej życie odeszła :( Pani szuka znowu pieska. Tym razem powinien do niej trafić zdrowy bo wystarczy jej już łez. -
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
Pysia replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
Ale sama wiesz, że jak ktoś stykał się ze zwierzakami na dworze, u znajomych itp i nie było reakcji to aby stwierdzić alergie to kilka dni nie wystarczy. Na to potrzeba sporo czasu. Chyba że alergia jest tak silna że przy najmniejszym kontakcie daje silne objawy. Ale wtedy wystarczy nawet sierść zwierzęcia na ubraniu goscia. A nie w kilka dni wiadomo że ona jest nagle znienacka. Dla mnie to jak objawienie samej Maryji ;) -
To też owczarek :evil_lol: TZ twierdzi że Perełka kiedyś była mini owczarkiem a teraz jest skrzyżowaniem sarny ze świnką :diabloti: Martwimy się o nią bo mimo ruchliwości i radości serducho juz nie to. U mnie jakaś zaraza zajęła wielkie niufowe posłanko i biedna niufeczka musiała się zwinąć w kłębek na malutkim luśkowym. Aż żal patrzeć ;) Ale zaraz wstanę i zaraza zwieje na bank. Jakbym chciała wycałować ten uroczy pycholek. Oj jakbym chciała....
-
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
Pysia replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
Nie będę się wypowiadać na temat cudownej wymówki zwanej alergia. Wiem, że trzeba sporo czasu aby takową udokumentować. Wiem to, bo sama jestem alergiczką. Na kocie i psie wydzieliny tez. Przypominam - mam w domu dwa swoje psy a trzeciego na tymczasie. Żyję i mam sie świetnie ;) Ba! Nawet sypiam z tymi burkami. Ale najprościej powiedzieć jak w pierwszych dniach problemy z psem ze dzieko ma alergie. Szukam malutkiej suni do 6 kg. , nie musi być młoda. jedynie to w miare spokojna i umiejaca zostawać sama w domu. jest na tymczasie gdzieś taka? Albo w schronie? -
Oczywiście :cool3: Ja winna że ta zaraza jedna chce mnie pozbawić mienia. Skalniak jest w stanie tragicznym. Bystra uwielbia być na górkach a on wysoko. Ozdobna trawa została stratowana i porozwlekana po podwórku. Zagrabiony i zamieciony plac przypomina rynsztok. No i moje prymulki raczej wiosną nie zakwitną notorycznie podlewane uryną. Moja cierpliwość jest naprawdę wielka zważywszy na mą miłość do mego ogrodu.... Na razie nie mogąc dostać do obroży dała jej spokój ;) I co ciekawe w tamtej ciągle sie drapała w jej okolicach a w tej nie widziałam ani razu aby to robiła. Śpi janiołek teraz :loveu: I tak patrzę na nią i stwierdzam, że muszę zmniejszyc ilość papu bo zwolniła ze wzrostem i jej się brzunio zawiązuje ;) Wstaw Elu fotkę Perełki moich rodziców :) Kiedyś miała identyczną budowe jak Bystra. Na długich nogach smukłe ciałko. I ten chudy, lisi pysio. Bo od przodu Bystra wygląda jak lisek :) Taka była Perełka jak ją ze schronu przywlekłam. Tylko jaśniejsza i z kłapciatymi na końcach uszkami. Teraz to gruba, starsza suka. Ma chyba gdzieś 12 lat. Niedowidzi od jakichś czterech a ostatnio wysiada jej serducho :( Jest niewielka i powinna dłuzej byc zdrowa. No cóż... Starość nie radość :(
-
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
Pysia replied to arima's topic in Foto Blogi
Tylko jedno zdjęcie ;) [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l184_zpsf8963e7d.jpg[/IMG] -
[quote name='Pysia']Mam do oddania: Insulina -[B] NovoMix 30 Penfill[/B] W sumie 22x3ml. Czyli 4 całe opakowania i jedno z dwiema ampułkami. [B]Rodanol S[/B] 1g - 9 tabletek [B]Encorton [/B]20 mg. - 13,5 tabletki[/QUOTE] Ponawiam. Nie ma nikogo kto potrzebuje tych leków?
-
U mnie tylko w okresie szczeniąt nic nie było - wszystko pochowane albo w pralni albo i górnej części domu. Zmorka nigdy nic nie niszczyła nawet jako szczenior. Ona tylko otwierała wszystkie szafki, szuflady, lodówkę - tam gdzie zarcie było. Otwierała sobie tez bramke z klucza ( tak! ) u teściowej na placu jak klucz był w zamku itd. Zabezpieczenia przy niej to tylko zamki szyfrowe. Oczywiście do wiosny tego roku kiedy to zaczeła nam sie starzeć. Luśka przyszła jako 5-cio letnia suka i to jezeli chodzi o wychowanie domowe do obrzydliwości grzeczna :) Mimo ogromnego temperamentu. Może nic nie zniszczyła nigdy u mnie bo ma zapewnioną odpowiednią dawkę pracy? Nie wiem. W domu jest idealna. Na dworze po jakimś czasie idealna też sie stała. Trochę trzeba było pracy w nią włożyć i cudo pies. Zmorka nigdy nie była w jakikolwiek sposób problematyczna. Jej włamy nas bawiły do łez, więc nie niszczylismy tego. I ciągle podziwiam jej umiejętności myślenia jakby tu otworzyc coś. Tego nie potrafi żaden znany mi pies. Tzn nie na taką skale ;) Bystra jest normalnym szczeniakiem. Wymaga wiecej zajecia aby się wyżyła mimo iż nie jest aż tak temeramentna jak Luśka. Ale wychodzące ząbki swędzą :) Np po znęcaniu się dzisiejszym nad nią poza placem ( fikołki na uwięzi wymagają dużo siły ;) ) Bystra padła i teraz odsypia emocje. Sąsiedzi na wsi wezmą mnie widłami ubiją za to co z nią robię.... Dzisiaj odkryłam też przedziwną rzecz. Wszedł do pokoju TZ i chciał ją dotknąć. Zwiała za Zmorke, potem za Luśke. Ale obie burkowate nie dawały jej ochrony. Wiec na końcu wlazła pod biurko pod moje nogi szukając we mnie oparcia. Pierwszy raz to sie zdarzyło. I podczas tego jak była schowana dała mi sie głaskać i miziać patrząc tylko spoza mnie na TZta miziajacego burki. Mogła zwiać do przedpokoju przed moją ręką- została ze mną. Powtarzam- pierwszy raz. Ale oczywiście znowu są problemy z jedzeniem. Zmieniam miejsce karmienia co drugi raz i dzisiaj nie mogła sie przekonać do nowego. A ja siedziałam 40 minut czekajac cierpliwie aż się zdecyduje i zastanawiajac sie kto oprócz mnie tyle cierpliwosci bedzie miał.
-
Tak źle to nie jest :) Jakieś doświadczen ie ze szczeniakami mam ( w końcu były tu całe stada Pomiotów Szatana na raz :diabloti:). Jak się dobierała do chodnika to wywaliłam na dwór a chodnik spryskałam dość mocno perfumami. To samo z bokiem szafy, kanapą i rączkami od szuflad. Ściana tez była w obrocie. Po moich perfumeryjnych działaniach Bystra próbowała znowu i kichała. Ale na szczęście próby są zawsze w moim towarzystwie, więc widzę co robi i mogę przeciwdziałać. Za to kocha kapcie i buty. Pała do nich miłością ogromną. Zwłaszcza do skórzanych. Zjadła już i mnie i TZtowi po parze. Wczoraj kupiłam dwie nowe. TZ zostawił wysoko na półce a ja na dole. I chociaż w nich ani razu nie byłam to smakowały aż nadto :mad: A TZ swieci teraz glanc nówkami a ja biedna mam takie wygniecione stare :( Pinda próbuje dobrać się do obroży. Na razie nie daje rady chociaż kombinuje niesamowicie. Naprawde ona ma szyje z gumy!
-
Bystra dostała dzisiaj nową obróżkę. Śliczną czerwoną :) Jest jej bardzo twarzowo. Rachunek cyknęłam telefonem i wysłałam do Mysza2. Na rachunku są smaczki jeszcze ( kule), więc trzeba odliczyć. Obroża 26,99 zł. kosztowała. Tańsze były ( droższe też ;) ), ale bardzo liche. Znając możliwośc pindy smarkatej stwierdziłam że lepiej kupić jedną za tyle niż dwie , trzy potem tańsze ;) No i bezpieczeństwo poza placem jest bardzo ważne. Bo te nowe szelki też dziwnie szyte. Na wyjścia i naukę smyczowania dzisiaj wsadziłam jej jednak Luski, bo jestem ich pewniejsza. Z nich mi nie wyjdzie. Nie zrobiłam zdjęcia obroży przed założeniem małej, a szkoda. Ale znalazłam link do niej: [URL]http://www.zolux.com/nasze-produkty.php?parametre=22;129;633;11662[/URL] . Taka, tylko czerwona. Jak będę smarkuli robić fotki to pewnie ją trochę będzie widać. Dobrze jej w czerwonym :) Ja burkom zawsze czarne, ale u nich tak czy siak szelek nie widać spod kudłów ;) Zapomniałam jeszcze napisać, że jak wychodziłam to nie przykleiłam taśmy do szafki... No i Bystra zrobiła włam i zeżarła mi kolejne, wczoraj kupione glac nówki nie smigane kapcie :angryy: Ich resztki właśnie dogrzewają nam dom płonąc w piecu aby TZ nie widził. Tylko co ja mu powiem jak o nie zapyta? Ubije, potem wypcham a na koncu utopię w szambie i już!
-
Kiedy Flawia podgryza i szczypie człowieka trzeba mieć ze sobą zawsze zabawkę. Np pluszaka. I wkładać jej go do pyska. Po prostu przekierować jej emocje które wyraża szczypaniem z człowieka na pluszaka. Psy to szybko łapią. Tylko trzeba się pilnować aby zawsze ze sobą coś mieć na wszelki wypadek. To działa. Moja adoptowana puli robiła mi siniaki- tak mocno szczypała. Typowy pies pasterski ;) Przekierowałam, i teraz w zabawie jak widzi że emocjonalnie nie daje rady to sama biegnie po zabawkę lub jak jej nie ma to szuka patyczka na dworze ;) Cokolwiek co tylko można gryźć i wyładować nadmiar emocji ;)
- 587 replies
-
- katowice
- mała suczka
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Witamy porannie :) Burki po spacerku na łąkach. Bystra przez calutki czas płakała jak Luśki nie było. TZ trochę wnerwiony. Ale Luska musiała sie wybiegać w końcu. Oczywiście obudziła mnie Bystra wskakując na łóżko i miziając sie ze mną. Wtedy jakby zapomina, że ma się trzymać z daleka. Gdyby nie Luśka to byśmy się pomiziały długo. Tylko że mop lubi to swoje miejsce przy mojej głowie i daje znać Bystrej że wystarczy. Wskakuje na kanape, patrzy na Bystrą i zeskakuje. Bystra za nią. Wtedy luśka hop spowrotem i natychmiast się kładzie tak, aby Bystra nie miała dostępu do mojej twarzy. W nocy Bystra już na łóżko nie wskakuje, bo Luśka jasno jej dała postawą znać że to nie jest jej miejsce. Tylko Zmorka i mop mogą na nim ze mną być. A ja sie w takich kwestiach w stado nie wtrącam, bo mała swoje miejsce musi znać. Taki jeden grzeczny piesek :) [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l227_zps10441bef.jpg[/IMG] Zabawy niufowym sznurkiem [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l248_zps5ae14993.jpg[/IMG] [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l277_zps804fe939.jpg[/IMG] [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l294_zps9a30702e.jpg[/IMG] I oblicze niesmiałości [IMG]http://i869.photobucket.com/albums/ab256/edytafala/2299cz1l193_zps520fbeab.jpg[/IMG]
-
No cóż... Na temat zdrowotności tych nierasowych i rasowych możnaby napisać tony książek. Ja tam wiem, że mam w domu niufkę, której stuka 11 lat. Jak na psa jej wagi to już naprawdę sędziwy wiek. Jaką chorobę miała w swoim życiu? Ano odkleszczową borelioze neurologiczną. I wyszła z niej dzieki... bardzo silnemu organizmowi. Ponoć wszystkie znane profesorowi we Wrocku psy chore na to nie przeżywały ;) Tylko że ten mój rasowiec pływał w przeręblach i spał w łóżku ;) Nigdy się nie roztkliwiałam bo ma rodowód. Zmorka zawsze była psem. teraz jest na specjalnej pozycji bo jest naszym starym słoneczkiem :) I nikt jej znosić nie musi ;) Za to kundelka moich rodziców w wieku 4 lat zachorowała na spondyloze i za 3 lata był koniec. Prawie połowę życia przecierpiała. Nie doszukiwaliśmy się w niej rasowości bo była kompletnie niepodobna do niczego. Ot kundel jakich miliony. Co do inteligencji to też sie nie zgodzę. Pies to pies. Rasowe mają to do siebie że wiemy jakie będą niosły podstawowe cechy charakteru i do jakiego szkolenia będą sie nadawały. Ja marzyłam o okreslonym psie i kupiłam niufa. Strzał w przysłowiową dziesiatkę :) Wszystkie moje oczekiwania ( i te nieoczekiwane też :) ) zostały spełnione. Luśka to co innego. Ona trafiła do mnie z przypadku. Potrzebowała pomocy i domu więc dałam jej to. Pokochałam później ;) A że puli? No cóż. Puli to dalej burki śpiące na dworze i biegajace za owcami w swoim kraju. A przez te dredy ( przerażajace większość ludzi ) chwała Bogu jest to rasa totalnie niemodna a co za tym idzie- zdrowa :) Zmorka jest niesamowicie inteligentnym psem. Kombinowała i myślała całe swoje życie. Teraz najczęściej spi. Luśka jest niesłychanie inteligentna i nastawiona na prace z człowiekiem. Jej całe jestestwo mówi : " rób cos ze mną" i nawet szaleństwa z Bystrą nie zadowalaja jej tak, jak chwilka pracy ze mną :) Kundelki są świetne, cudowne, wspaniałe. Pewnie gdyby Luśka nie stanęła na mojej drodze to byłaby jakaś kundelkowa bida zamiast niej. A że ona? Kto pierwszy ten lepszy. A ona była pierwsza. Ja swoje marzenia miałam i mam nadal. Psy rasowe mieć będę bo mam określone cele. I okreslone cechy charakteru które w psach uwielbiam. Te cechy mieszczą sie w ciele niufowym :) Ale po 16-tu miesiacach życia z puli spodobało mi się i to. Dwie zupełnie odmienne rasy przeznaczone do zupełnie odmiannych celów uzupełniaja sie w moim domu doskonale ;) Można kochana spełniać marzenia i pomagać psom ;) I nigdy nie napiszę że te rasowe są madrzejsze i zdrowsze od kundelków tylko dlatego że takowe mam ;)
-
A pokazać Ci rodowód mojego owczarka? :diabloti: Owczarka węgierskiego puli? :evil_lol: Najprawdziwszy :) Burek nad burki :loveu: Oczywiście równo ze Zmorką, choć ona na szczęście owczarkiem nie jest absolutnie ;) Postanowiłam strzelić focha, bo zrobiłam super ujęcie dziwadła a tu nikt sie nie zachwyca :snipersm:
-
[quote name='Katarzyna Starkiewicz']ubiorę getry i przeczekam:diabloti: a zapomniałam dodać, że zajęcia praktyczne prowadzi "Klementynka":diabloti:[/QUOTE] Jestem w błogostanie bo nie wiem co to " Klementynka" :evil_lol: [quote name='Mysza2']w ocieplanych getrach :evil_lol:[/QUOTE] Koniecznie. Ale jak sama wiesz same spadają :diabloti: