-
Posts
6911 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Pysia
-
[quote name='Mysza2']Pysia, ja Cię chyba zamorduję, nie zdechnie przez dobę uwierz mi :cool3:, będzie głodna to zje i bez Luśki[/QUOTE] Czuję sie zagrożona. Podam Cię zaraz na policje! Ona jest głodna bo jej od 17-tej głosno burczy w brzuszku. Jutro rano dostanie przy Luśce skobelka z kroplą Bacha a za pół godziny spróbujemy. Może pomoże to przełamać strach.
-
To dawaj go tu do mnie po świętach zaraz! Ja rozumów nie pozjadałam a psa kiedys żyjacego na dziko mam pierwszy raz w domu. Moje działania są intuicyjne i jak widać do kitu. Na razie poległam. Nie poddaję sie ale poległam na ta chwilę. Potrafiłam nauczyc wielką suke rozszarpujacą koty życia z jednym kotem. Ta sama suka nienawidziła innych na smierć- nauczyłam ja żyć z drugą suką w wielkiej przyjaźni. Tu poległam mimo że wydawałoby się że to zadanie dużo prostsze. Ale ja od początku mówiłam ze u mnie psie stado jest... Malutkie sztuk dwa ale jednak stado. Popełniłam błąd na początku. Spowodowany moim strachem o całość domu i burczenie TZta. Powinna od razu isć na góre i życ ze mną. Tuylko ze wtedy moje burki by na tym poważnie ucierpiały. A na to też nie mogę pozwolić. One mają też byc szczęśliwe. Mam zyczenie bożonarodzeniowe- chcę sie sklonować :evil_lol: I mam wyrzuty sumienia że ona śpi teraz wygłodniała :(
-
Kiedyś na tej pocztówce znajoma wkleiła mi moje dwa niufy. Leżały sobie na śniegu na ścieżce.... Mam do niej sentyment. Pocztówka od prawie dwóch lat nieaktualna... Jedna z niufek za Tęczowym Mostem :( I nikogo mi zrobi teraz pocztówki z niufem i puli. Pozostaje tylko tak: [IMG]http://kartki4u.eu/kartki/46/3/d/3035.jpg[/IMG] [FONT=georgia][SIZE=5][COLOR=#008080][B][I]Spokojnych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia życzy cała rodzina Black Obsession z dwiema czarnymi dziewczynkami i bonusem w postaci Bystrej :) [/I][/B][/COLOR][/SIZE][/FONT]
-
[quote name='Mysza2']Topienie to żarty? :crazyeye::crazyeye:, a wszyscy byli przekonani że prawdziwe groźby :diabloti: :lol::lol: Pysiu, ja wiem jaka z Ciebie perfekcjonistka i że chciałabyś od razu efektów na 200 %, ale spójrz na to od tej strony, że jeśli Bystra poszłaby do hoteliku to też byłaby z innymi psami. Może proces jest wolniejszy niż bez psów ale jest i dalej będzie. Znaleźć DT bez psa to jak wygrana w totolotka, fakt że Ani nam się trafiła z Tobim, ale ja nie znam DT bez psa. Po świętach ruszamy z ogłoszeniami i myślę że rozsądny DS rozwiąże problem.[/QUOTE] Elu. Nie rozumiesz co chcę przekazać. Ona mi nie sprawia problemów. Uwielbiam pracować z psami. Ale podjęłam się nauczyc ją życia w LUDZKIM stadzie. W psim ona potrafi doskonale funkcjonować. Lepiej, niż jakiekolwiek znane mi psy! Jej mowa ciała jest niesamowicie odczytywalna i wymowna. Mogłaby tu być sobie długo. Tylko że ona nie zrobiła w tym ludzkim stadzie ŻADNYCH postępów! Nawet gorzej- cofneła się. Bo jeszcze kilka dni temu przegłodzona zjadła mi z ręki bez psów. A dzisiaj już totalna porazka. Jadła o 9-tej i od tej pory koniec. Nie ucieka do klatki jak jesteśmy we dwie bo teraz jej klatką po moim zamykaniu jej aby tam nie zwiewała jest jej legowisko. Tam teraz ucieka i cała wysztywniona i napięta siada z głową podniesioną do góry. I nawet jak podstawię jej smaczki pod sam nos to nie weźmie. Poprawa zachowania jest WYŁĄCZNIE obecności Luśki. I to wtedy gdy Luśka jest koło mnie i sie wyraźćnie cieszy na mnie. Zabawa podejmowana jest jak Luśka ja podejmuje. Podstawia sie do mizianek jak Luska to robbi. Je jak Luska stoi obok i chce jeść. Itd. NIC nie zrobi bez niej. I na tą chwilę nawet głód nie jest w stanie tego zmienić. To chcę przekazać :( Uzależniona jest od Luśki jak narkoman od narkotyku. [quote name='Katarzyna Starkiewicz']Pysia chcesz dzwonić, a masz blisko. Popytam męża[/QUOTE] Potrzebuję pomocy aby pomóc temu kochanemu szkrabowi. Ona tutaj jest szczęśliwa. Takie słodkie, radosne psie dziecko. Ale to nie jest wyjscie. Nawet jakbym mogła ja zatrzymać to i tak byłby problem, bo Luśka jest o 6 lat od niej starsza. Za ileś lat byłby problem. Tak nie można. Ona ma życ wśród ludzi i to jest priorytet. Ma sie nauczyc być szczęśliwa z nimi a nie w psim stadzie....
-
Jak mam ją odizolować? Wziąść na góre? TZ nie wytrzyma jej płaczów... Ja już przestałam na nie zwracać uwagę jak jestem sama. Ale on wraca w nocy. No i ona chce demolować drzwi/bramke. Nie mogę siedzieć całą dobę pod tym aby to chronić.... Musiałabym ją do klatki wsadzić aby nie niszczyła. Wtedy dopiero byłby wrzask. Ona jest grzeczna ogólnie. Wariuje z Luśką, ale teraz jak Luśka juz nie chce to mała podgryza sobie pluszaki i tyle. Nie jest sunią z ADHD tylko normalnym szczeniorem. Uzależniła sie tylko od Luśki zwłaszcza. Jest niesamowicie towarzyska i musi mieć kogoś kto jest dla niej wzorem. Teraz jest to mop. Pewnie gdyby mopa nie było to byłaby to Zmorka. Ale gdyby psów nie było to by nie miała za kim piszczeć i do kogo wydrapywać dziury w drzwiach. Musiałaby się przerzucić na kogoś innego. Po świętach dzwonię do behawiurzysty. Moze udzieli mi rad bezpłatnie co robić. Jestem zmartwiona na serio bo to kochane psisko jest. Te moje topienie to tylko żarty. A jak żartuję, tzn że uwielbiam gadzine. I boli mnie to że niby postępy są ( i to wielkie) ale znowu bez Luśki jest gorzej niż było. I wkurzam się że moje wcześniejsze przemyślenia okazały się trafne! Do licha! Mogłabym nie mieć racji no! Bardzo bym chciała :( A chwilki kiedy budzę się i mała się z tego cieszy przybiegajac do mnie i kładac się obok na mizianki są cudne :)
-
Wieczorem też nic. Jak psów nie ma to dziki na 100% pies biegajacy przy ścianach z ogonem pod sobą. Ale postęp był. Pewnie z głodu i wycieńczenia zreszta :cool3: Otóż po ponad godzinie położyła się na swoim legowisku i płakała nad swym losem leżąc. Bez psów postępów nie ma u niej żadnych. Powiedziałabym nawet, że jest gorzej niż w pierwsze dni. Wtedy głodna zjadała jednak z reki bez psów. Teraz codziennie staje sie jednak bardziej stadna z moimi burkami i... Oj źle się dzieje :( Nie wiem jak mam to zrobić aby ją nauczyć żyć bez nich :(
-
Ciąże urojoną częściej mają suki które już rodziły. U mojej suki hodowlanej po pierwszej ciąży dopiero się takowe zaczęły. Dodam, że urodziła dopiero w wieku 3 lat. Wczesniej problemów nie było. Ciąże urojone prowadzą wcześniej czy później do ropomacicza, proponuję więc wysterylizowanie suni póki nie ma z tym problemów. Ropomacicze prowadzi do śmierci... I tylko sterylizacje temu zapobiega. Co teraz robić? Ano zmniejszyć bardzo ilosć wody do minimum potrzebnego do życia, zminimalizować ilość jedzenia też do minimum ( psu nic się nie stanie jak kilka dni się przegłodzi!) , nie pieścić, nie głaskać, nie użalać sie nad nią. Do tego codziennie ją mocno zmęczyc kilka razy. I pozabierać zabawki... A za miesiac umówić sie na sterylizacje ;)
-
Żeby nie było. Bystra nie dostała posiłku z burkami o 14-tej. Oddzielona nie chciała jeść przez 1 godz. 50 minut i dałam spokój. Zabrałam jedzenie i wpuściłam burki. Papu dostanie dopiero wieczorem- ale wyłącznie bez burków. Nie podejdzie do mnie to nie dostanie i już. Teraz nie jest chuda więc mogę sobie na to pozwolić. Do Wigilii ma mi jeść z reki bez burków! A jak nie będzie to z głodu padnie :diabloti:
-
Delta pojechała do domu stałego - dziękujemy wszystkim za pomoc !!!
Pysia replied to Lobaria's topic in Już w nowym domu
Spokojnie :) Kazdy z tymczasów pojawiajacy sie u mnie boi się w pierwszy a czasami w drugi i trzeci dzień odgłosów okolicy na początku. Potem wszystko jest ok :) Tak i ze ślicznotką będzie. Bardzi się cieszę że Delta bezpieczna. Podczytywałam ją. Ona taka...w moim guście ;) -
Dziwnie spokojn ie i cicho w domu teraz ;) Rano oczywiscie jak zwykle gdy leżę przykryta Bystra przyszła na mizianki. Dość długo ją smyrałam, głaskałam. Bliziutko była :) Ale to norma od wielu dni. Potem rzeczywistość jak wstaje. Luska ma cieczke. Nie mogę rozdzielać ją z Bystrą bo jak Luśka wraca do małej to ma takie humory ze głowa boli :razz: Chciała Bystrej skóre przetrzepać. Nie dałam. Jak są razem cxały czas to warczy na małą, ale bez nerwów. No i nie ma szaleństw wspólnych. Luśka leży nasłuchując czujnie ( czy aby amant się nie przytrafi pewnie :mad: ) a mała patroszy kolejnego pluszaka. Zmorka śpi w przedziwnej pozycji do tego wszystkiego. A ja zmykam sprzątać dalej ;)
-
Drobinka TOSIA zakochała się w ludziach z wzajemnością!
Pysia replied to Romina_74's topic in Już w nowym domu
Jaka ona teraz ładna :) Urokliwe z niej suczydło bardzo ! Znajomi jeszcze nie dotarli do mnie. -
Pomysł z taksi sprawdził si ę ju z nie jeden raz ;) Ale tylko wtedy, gdy nagroda była- niestety.... Tutaj jest do ść wysoka, więc będą szukać do upadłego.
-
Proponuję z plakatami odwiedzic wszystkie postoje Taxi. Ju ż nie raz taksówkarze za nagriodę pomogli odszukać psa. Jeżdżą wszędzie i widzą sporo ;)A ten jest dość sporo i cieżko go nie zauważyć. A i powieszony plakat w taksówce swoje robi.
-
[quote name='AgusiaP']Pysiu to przytyła za dwa kilo;) Od stycznia bierzemy się intensywnie za ogłoszenia dla Bystrej:lol:[/QUOTE] Dokładnie nie wiem ile waży bo nie mam wagi. Ale tak recznie to dość ciężka teraz ;) Co do ogłoszeń, to mam wątpliwości czy coś dadza. Nie na tym etapie. A ten etap nie pójdzie do przodu. Może ciuteczke bo teraz Luśka staje sie z godziny na godzine coraz bardziej niechętna umizgom małej. Cieczka zmienia zachowania u suk bardzo. Stają się niektóre drażliwe. Tak jest u Luśki. Muszę pilnować aby do zęboczynów nie doszło, bo z tej strony Luski nie znam. Zmorka nie jest dobrym testerem w kierunku obserwacji cierpliwości u drugiego psa ;) A dzisiaj jeszcze popołudniu dziewczynki szalały a wieczorem Luśka powiedziała BASTA i bardzo czuwałam aby smarkula nie ucierpiała. Jak ja jestem tuż obok to nic sie nie stanie. Ale przecież muszę też cos robić, wychodzic na zakupy i do góry. Mam nadzieję że przejdzie mopowi szybko ten najgorszy czas ;) [quote name='wilczy zew']całkowicie się z Tobą zgadzam[/QUOTE] Tylko skąd zanaleźć dom bez psów chcący dzikuska? Ona już naprawdę wiele potrafi odkąd do mnie przyszła. Choćby ta czystość w domu. To wielki atut. I to ukierunkowanie na zabawki a nie na domowe sprzęty. To u szczeniora też wielkie osiągnięcie. [quote name='Mysza2']Jak ją przywoziłyśmy do Ciebie to ważyła niewiele ponad 5 kg:):)[/QUOTE] 5.10 kg. ważyła. Dobrze pamiętam. Była chuda bardzo. Rośnie i przybiera na wadze w oczach. Dobra karma robi swoje ;) Futerko tez wygląda zdrowo. Jeszcze ciutkę oczko jedno nie jest czyste, ale z tym też lepiej. No i uszka stoją :) A oprócz totalnego braku zaufania do człowieka i ukierunkowania na psy Bystra jest bardzo bystra ( wiem- powtarzam sie ;) ). Przy tym nie jest mamlasem i poddańczą suką. Ale też nie jest agresorem bo potrafi sie przychlibiać i podporządkować w ekstremalnej sytuacji. Jest tez uparta. I bardzo radosna :) Kiedy się rozluźnia to można z niej boki zrywać :lol: Wymaga zdecydowanego, ale i ciepłego i cierpliwego domu. I spokojnego aby nie zamkneła sie w sobie. Pokłady charakteru ma bardzo fajne, tylko musi się na ludzi przekierować . Idę spać bo cisza i spokój jakiego nie miałam już dawno :crazyeye: Na miau powstaje bazarek, z którego część pójdzie na karme dla smarkactwa;) Zapraszamy: [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=20&t=149261[/URL]
-
[quote name='Mysza2']Dorosłe też nam się trafiają Pysiu:p, o mało co dzisiaj jeden się nie załapał:cool3:[/QUOTE] Wszystkie się trafiają... Niestety :( Zaraza poszła spać. Grzeczna od wieczora aż do bólu. Trochę zaszokowana zachowaniem Luśki warczacej na nią na serio, nie pozwalajacej na szaleństwa i idącej w spokojne miejsce. Na miau powstaje bazarek, z którego część pójdzie na karme dla smarkactwa;-) Zapraszamy: [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=20&t=149261[/URL]
-
Moje miękkie serce dość mocno utwardza TZ ;) Zdrowy rozsadek też sporo robi ;) A Bystra długo nie może u mnie być bo jeszcze trochę a Luśka będzie miała jej dość. Już dzisiaj pokazała małej dość wymownie żeby się odczepiła :roll: Cieczka tuż tuż... Będzie niewesoło.... A kolejny tymczas na pewno nie będzie szczeniakiem :eviltong: Wybiorę sobie znowu ze schronu w Sosnowcu jakąś bide która mi popatrzy w oczy w odpowiednim momencie ;) Dorosłą bide!
-
[quote name='Katarzyna Starkiewicz']Ale ta Bystra rośnie u Pysi :diabloti: Pysiu, nie będzie Ci żal oddawać Bystrej?:diabloti:[/QUOTE] Możesz sobie diabełka robić do woli a pinda naprawde urosła bardzo :crazyeye: Jest większa od Luśki już i chodzi jej po głowie. Żal :crazyeye: Wyśpię się, odpocznę, odgruzuję dom i pójdę na 3-godzinny spacer z Luśką w świat :loveu: A za 10 dni pewnie kolejny tymczas u mnie wyląduje.... :flaming::siara::siara:
-
Najlepiej pstrokaty koniecznie w ciemnych kolorach to tak nie widać brudu ;) Ja Zmorowatej chcę kupić do pokoju na dole takie gumowe pod spodem bo raz na jakiś czas naleje mi jak w pracy jestem.... Dywanów mam trzy w pralni, ale co rozłożę to muszę prać... No i wszystko w panele wchodzi :( Starość nie radość, ale młodość też nie wieczność ;) A jakieś dywaniki muszą być bo starowinka ślizga się.