Jump to content
Dogomania

Pysia

Members
  • Posts

    6911
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Pysia

  1. Wiem że post pod postem ale MUSZĘ toi napisać :) Wygłaskałam Zmorke, wygłaskałam Luśke i dobrałam się do Bystrej. Najpierw oczywiscie zwiała wchodząc na Zmorke. Ona jak widzi że chcę do niej podejść a nie było wczesniej zabawy to do dużej zwiewa i sie kryje za nią. Tym razem Zmorka już ułożona do snu, więc Bystra wlazła na nią i usiadła. Na duzej już bezpiecznie- dała się wymiziać za uszkiem, podrapać itd. Odsunęłam się a ona pobiegła za Luśką na kanape. No to ja za nią. Nie uciekła, choć spięta była. Głaskam, głaskam na tej kanapie a ona siedzi. To też przysiadłam zgrabnie tak, aby nie uciekła. I siedziałyśmy obok siebie bliziutko. Mała usztywniona, ale jednak nie trzymana na siłę. To pozwoliłam sobie na jeszcze więcej. Zgrabnie załadowałam na kolana. Najpierw calutka sztywna i trzęsąca się. Po kilku minutach już troszkę rozluźniona opadła na mnie ciężarem ciała. Ja uspokoiłam swój oddech i spokojnie, rytmicznie głaskałam. Po kolejnych minutach Bystra przestała sie trząś, i tylko podkurczone przednie łapiki pokazywały ze jednak jest spięta. Reszta ciała była fajna :) I tak siedziałyśmy sobie długo. Nie trzymałam ją wcale, tylko zabezpieczałam ramieniem- ale delikatnie. Nie czuła mojej siły, tylko wolę. Siedziała i zeszła dopiero jak jej wyraźnie dałam sygnał że może :) A potem pobiegła znowu do Zmorki. A ja upierdliwa baba spokojnie za chwilke do niej i pogłaskałam krótko. Nie uciekła :) Eh... Gdyby też dom bez psiaków był to ona fajniutko by się nastawiła na człowieka. Podstawy już otrzymała. Teraz tylko rozdzielic z tymi, którzy nie pozwalaja jej dalej pokochać człowieka. Czyli ze sforą. Hahaha :) Okazało się że nie post pod postem :)
  2. No to co Kobieto? Bierzemy ją do Justyny, robimy na bóstwo i bierzesz do siebie? Ja przysiądfę i poogłaszam nawet ;) Oczywiscie jak zrobisz cudne fotki takie jak tylko Ty potrafisz :) Jest tak urokliwa, że ludzie jako wzrokowcy pokochaja szybko :)
  3. Mogę jej załatwić darmową wizytę w salonie SPA dla psów jak chcecie. Poszłaby do wyczesania, kąpieli i byłaby piękna. Wtedy domek szybko by się znalazł. A może jakiś grosz na hotelik po salonie by się znalazł? Wtedy byłoby juz super! Też jestem przeciwna zrobieniu z małej sznupa. Jej urok tkwi właśnie w tej kosmatości :) A bazarek był fajny i przyniósł sporo kasy w ciągu 4 dni. Jest teraz na miau, ale chętnych brak.... Tam to nie tu. A możnaby pomóc wielu psom. Niestety....
  4. Durne babska. Ja się z nią nie męczę :) Przypominam sobie tylko dlaczego stanowczo NIE chcę szczeniaka. Bystra utwierdza mnie wtym przekonaniu co kilka dni :diabloti: Dzisiaj np stwierdziła że jednak sie nudzi jak jestem w pracy. Jako ze śpię z nimi w pokoju na dole w ramach socjalizacji to trzymam tam poskładaną pościel i przykrytą kocem. Miesiąc ta pościel tam była i nic. Ale pluszaki powybebeszane, zabawki pogryzione to dziecko dobrało się do mojej WEŁNIANEJ PIERZYNY!!!! Na szczęście zostawiłam nisko na wszelki wypadek gazetke z Makro jakby małej przyszło do glowy się nudzić. Potargała gazetkę a mojej pierzyny nie zdarzyła. Na szczęście bo za diabła już mnie w życiu stań nie będzie kupić takiej samej.... A tak się zastanawiałam kiedy się w koncu pokusi. Dzisiaj ją wzięło bo ja chora spociłam się w ocy i widocznie zbyt mocno zapach moj był w poscieli ;) Ona kocha wszystko co moje. Jedno wiem, że muszę kupić nowe pluszaki Bystrej. A jak przyszła z pracy to Bystra nawet polizała mnie po ręce :) I szybciutko dała się pogłaskać i podrapać za uszkiem :)
  5. Witajcie. Bystra jak zwykle rano cudna. Wymiziana, wykochana dała się nawet po pysiu całować bezstresowo :) Ale i postępy jakieś chyba są, bo calutki czas aż tak nie ucieka przede mną. Ucieka, ale szybko daje się przekonać do zatrzymania się. Mam nadzieję, że to jakiś zwrot :) Rano Luśka łaskawie dała jej nawet przespać sie obok mnie :) Tylko musiałam mopowi wytłumaczyć, że nie wolno sie patrzeć na Bystrą ;) Bo Luśka nie musi cudować aby mała słuchała ją. Wystarczy postawa i wzrok a Bystra już podkula ogon i podlizuje sie czarnej :) A mnie TZ poczęstować katarem i chorobą. Rozłożyłam sie na cacy. Poszłam spać zdrowa a wstałam chora. Ledwo żyje, a do pracy trzeba iść. No cóż- takie życie niewolnika.
  6. [quote name='Elza22']Tymczasowo nie ma takiej opcji poczytałam trochę o małej i widzę że to piesek który wymaga sporo pracy gdyby się zdecydowali zachwyceni jej urodzą która jest faktem nie do podważenia;-) to i tak najpierw musiałaby trafić do mnie żeby z nią popracować uważam że w tej chwili nie nadaje się dla ludzi których to będzie pierwszy pies w życiu zdominowała by ich i weszła im na głowę.[/QUOTE] I tu się mylisz :) Bystra ju ż nauczona została manier :) Nawet nie podgryza tak jak robiła to na początku. Jak już weźmie rękę w ząbki to delikatnie i z wyczucie,m. Reaguje tez na korekty słowne bezproblemowo i natychmiastowo jak coś robi nie tak. Nie na darmo dostała imię Bystra ;) To co jest do popracowania to normalne życie z ludźmi. Tzn przekierowanie się na nich. Ona musi zamieszkać w domu bez psów i to cała filozofia. Nie jest dominantem tylko podporządkowanym psiakiem. Samo posikiwanie ze strachu o czymś świadczy ;) I myslisz się że weszłaby na głowę. Nie weszłaby. Siedziałaby w kącie przestraszona nowa sytuacją. A potem z czasem stałaby sie identycznie wpatrzona w człowieka jak w psa. Tu osoba mająca psy nie ma już nic do roboty. Ona potarfi żyć w domu. Tylko że nadal jest w psim stadzie. Dominacja ani wchodze ie na głowę tu nie wchodzą w grę. Ale wiem, że nikt nie zechce troszeczke czasu poświęcić dla tego, aby pies pokochał go. Ja też jakbym była przeciętnym normalnym człowiekiem to bałabym się. Ale znam psy, więc .... wziełabynm tego psa bez zmrużenia. Dlaczego? Ano dlatego, że jest to cudna, czysta kartka. I to kartka nie wykazująca agresji w najbardziej drastycznych momentach życia- czyli w jego ( w mniemaniu psa) kompletnym zagrożeniu. 90% psów normalnych, nauczonych życia z ludxmi pokazałay zęby. Bystra jest podporządkowana aż tak bardzo, że ...nie robi tego. Bystra jest kochanym, wesołym szczeniaczkiem. Nie ma ani ADHD ani problemów typowych dla psów z ciężkim skrzywieniem do człeka. Ot nie zna ludzi. Zna stado. Może zaufać stadu wiec mnie nie musi. I tyle. I wiekszość znanych mi szczeniąt była bardziej nieznośna niż ona. Dlatego ja zawsze z daleka od szczeniaków. A że kapcie zjadła? No cóż. To mnie brakło wyobraźni- nie jej :loveu: Elu to prawda że strach o "pitnięcie". Tylko że ja do końca pewna nie jestem czy ona by tak naprawde uciekła. Bo ona się trzyma tego, kogo zna. Na odległość, ale się trzyma. Wczorak podpięta pod linke 10m jak zaczęłam iść w strone domu to nie ciągnęłam jej. Podążyła za mną w odległości gdzieś połowy linki.
  7. A u mnie nadal dzikus :( Myślę, że jakby mieszkała w bloku też byłoby inaczej. Ale mieszka na wsi . Trudno.
  8. Zaraz wychodzę do pracy. Z burkami będzie TZ. Wyjeżdża dopiero jutro. Dałam mu wskazówki, jak nakarmić małą popołudniu. Zobaczymy czy Bystra zje od niego. Kazałam mu nie dawać do miski jak nie będzie chciała z jego ręki.
  9. Witajcie :) Dzisiaj Bystra zrobiła kroczek do przodu. Otóż nie tylko miziała się ze mną jak leżałam, ale i pozwoliła się głaskać jak usiadłam na łóżku :) Pierwszy raz! Na Dzień Dobry zostałam wylizana po twarzy a po wpuszczeniu do domu dzieciątko usnęło obok mnie. Luśka miała dobry humor i nie zgoniła :)
  10. Luśka też była szczypawką :) Przekierowałam na pluszaki ;) Super to ujęcie jak idą gęsięgo za PSYchopatą :evil_lol:
  11. Jutro jak nie zapomnę to zadzwonię i zamówię. Może ma na składzie to przywiezie od razu. Jak nie to trzeba bedzie czekać. [B]Elza22[/B] - dowiozłybyśmy małą jakby co. Porozmawiaj z nimi.... Moze tymczasowo chociaż do domu bez psów. Musi się nauczyć żyć bez Luśki bo jest uzależniona bardzo :(
  12. Dziękuję Ci bardzo, bo ta mała jest naprawdę przekochana i ja zamartwiam się znając psy o nią strasznie :( To jej całe " byc albo nie być" :( Dzisiaj była nauka: " Nie ruszamy jedzenia z ławy". Korygowałam obserwując z daleka. Bystra juz na początku została nauczona słownej korekcji na odległość i pięknie na nią reaguje. Dzisiaj na wyjściu poza plac było jakby odrobineczke lepiej. Ale tez postanowiłam ja zmeczyc zabawą. Bo ona się bawi ze mną przecież bardzo fajnie pluszakami :) Nawet w pewien sposób aportuje piłeczke :) Imie jej dałam trafione na 100% :) Idę zaraz spać. Jutro masę spraw do załatwienia i praca. I powrót do rzeczywistości. Chyba mam doła....
  13. No cóż... Nawet dzikuska Bystra ma w nosie petardy a boi sie dotyku człowieka...
  14. Melduję, ze wiaderko na karme Bystrej pokazało swoje całkowite dno. Domek który był niby chętny na adopcję nie zgłasza się. Potrzebna karma....
  15. Ja mogę powiedzieć :) Rozmawiałam z Elą dzisiaj. Biszkopt w domu nic sobie z petard nie robił :) Reszte opowie Ela :)
  16. Nic z tego. " Formalności" związane z adopcją okazały sie zbyt wielkim problemem dla faceta. Mam nadzieję, ze nikt mu żadnego psa nie wyda...
  17. Tego nie napisałaś :) Wyłysienia zabrzmiły jakby jej coś naprawde dolegało ;) Wkurzyłam się w nowym roku! Facet napisał do mnie o Kiki. Zapytał jak wyglądają formalności zwiazane z adopcją. Więc mu odpisałam, że są suczki takie jak Kiki. Przedstawiłam kilka. I napisałam mu, że formalnosci to napisanie coś o sobie, wizyta przedadopcyjna u niego w domu, podpisanie umowy i wizyta poadopcyjna. Napisałam też na czym polega umowa. Odpisał mi, ze są to zbyt rozbudowane formalnosci!!!!! Nie znoszę robić milion wykrzykników, ale wnerwiłam sie. Skoro nie potrafi poświęcic 15 minut to jak chce poświęcić psu czas? To dopiero jest rozbudowany problem. Facet jest z Kędzierzyna Koźla. Będzie tam szukał psa. Ciekawe czy mu ktoś go da ot tak bez tych strasznych formalności....
  18. Powiedzcie mi, czy Biszkopt zostaje bez problemów sam w domu? Czy jest spokojny i czy nadaje się do mieszkania w bloku z pracującymi ludźmi? Bo mam chętnego na spokojnego psa. Moge go przedstawić.
  19. Witajcie w Nowym Roku :) Bystra obudziła mnie o 8-mej rano wyraźnie chcąc na dwór. Przyniosła mi zabawkę w akcie przyjaźni :) Obudziła mnie liżąc po twarzy. Jak śpię i mnie obudzi to jestem fajny kumpel. Nie ma wtedy strachu ani niepewności. Bawi się ze mną, jest przy samej twarzy i daje sie dotykać we wszystkie miejsca absolutnie zrelaksowana. Dlatego poranki są najfajniesze dla mnie. Staram się teraz gdy mam wolne wypuszczać ja na szybko i jak wpuszczę do domu to znowu się kładę. Wtedy dalej są zabawy ze mną :) Dzisiaj aż godzine mała bawiła się ze mną na łóżku :) Ale jak wstałam to znowu to samo. Wczoraj wieczorem złapałam ją na ręce i bez psów zaniosłam do salonu do TZta. Wymiział ją całą spiętą. Bystra w tym czasie przytulona do mnie całym ciałem. Najpierw z głową pod pachą, ale za kilka minut ciekawość wzięła góre, bo TZ zaczął wydawać ciekawe dźwieki ;) Uszy się postawiły i ciałko lekko rozluźniło. Trochę tak z nia posiedziałam. I chyba zacznę ją codziennie brać tak na ręce, bo potem jak siedziałam przy kompie na fotelu i wyciągnęłam do niej rękę to dała się pogłaskać- nie uciekła. Pogoda piękna. Byliśmy z burkami na spacerku. Oczywiscie zapomniałam aparatu. Bystra została sama w domu. Niestety musiałam ją do klatki zamknąć na wszelki wypadek. Ale to tylko półtorej godzinki. Z nią wyjdę jak się ściemni, bo ludzi spaceruje po wsi masa i nie chcę z siebie robić widowiska ;) Niestety jutro koniec laby. Powrót do rzeczywistości. II-ga zmiana. 4-go na badania z tatą i zobaczymy kiedy znowu. Baterie naładowane i walki część dalsza... A dla Bystrej będzie coraz mniej czasu :(
  20. To ją bierzcie zanim się pani zdecyduje. Będzie więcej wiadomo o niej ;) A taka grzeczna, spokojna psina szybko znajdzie dom jak się ją lepiej pozna i porobi dobre ogłoszenia.
  21. Nie dlatego. Zapomniałaś, że jej nie karmię :diabloti: Najlepszego :drinking::BIG:
  22. A ja bale lubię. Ale w tym roku siakoś tak... Żyję na bombie zegarowej z którą walczę :( Jakoś weny brakło.... Już 6 m-cy żyję w ciągym strachu o bardzo bliską osobę. A Bystra odważna :) Petardy strzelają 7 m od okna pokoju a ona albo się bawi albo jak teraz- smacznie śpi :) Wszystkie burki mają gdzieś wystrzały ;) Na dworze jak było lekko się spłoszyła, ale tak bez paniki. Bardziej się boi jak ktoś do nas przyjedzie i jest na dworze niż petard. To kolejna dobra cecha jej charakteru. Można już wypunktować: 1. Nie brudzi w domu i sygnalizuje wyraźnie potrzeby wyjścia 2. Nie zjada mebli ( toż to szczenior) 3. jest ciekawa świata ( czyli strach przed nowym nie paraliżuje) 4. nie boi się petard 5. nawet w chwili zagrożenia nie reaguje agresją 6. doskonale dogaduje się z psami ( osobiście wolałabym aby tej cechy nie miała, ale przecież kiedyś będzie napotykać psy i jest to dobra cecha) 7. Reaguje na spokojną korekte głosową jak robi coś co mi sie nie podoba. 8. Gdy podczas zabawy podgryza rękę robi to z wielkim wyczuciem. Nauczyła sie tego natychmiast po tym jak postanowiłam ją tego nauczyć. 9. U weterymarza chociaż wystraszona jest spokojna. Nie szarpie się itd. 10. Jest psem podporządkowanym. Wystraczy zwyczajna obserwacja jej zachowań w psim stadzie. Luśka nawet nie musi warczeć. Wystarczy jak sie na nią popatrzy a mała juz podlizuje sie w wielkim poddaństwie. Zmorka ją raz w zabawie tracnęła za mocno łapą i teraz kazdy kontakt z nią jest podlizywanie się duzej. Jest uległym psem.
  23. [quote name='malawaszka']Pysia i ja Ci życzę tego czego sobie życzysz!!! Zdrowia dla Taty, sił dla Ciebie i Wszystkiego Dobrego!!!![/QUOTE] [quote name='Mysza2']Szczęśliwego Nowego Roku Pysiu dla Ciebie i całej Twojej psiej i ludzkiej rodzinki:):):)[/QUOTE] Dziękuję Wam! Niech sie spełni! I nawzajem :)
  24. A Ty nie na balu? Ja to rozumiem- mam dziecko pod opieką ;)
×
×
  • Create New...