Jump to content
Dogomania

Bila

Members
  • Posts

    11006
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bila

  1. Maw, a ty myślisz o drugim labku, czy coś sobie upatrzyłaś na "PwP"? :wink:
  2. Bila

    Guz...

    świetnie. Najważniejsze, ze wszystko idzie ku dobremu :lol:
  3. Rudy, znaczy się, za pielęgniarę robi :lol:
  4. :lol: Nio, fakt. Moje biszkoptowe szczęscie, niby krótkowłose, a sieje gdzie moze i kichawę też mam od czasu do czasu :lol:
  5. Ingridr, mówię i myślę o pewnych szczególnych przypadkach, dość częstych, kiedy wiadomo o co chodzi :evil: . Problem jest tym bardziej skomplikowany, że Gumbi nie mieszka sam i nie jest pełnoletni, więc wszelkie decyzje należą do jego rodziców. I to oni, jak sądzę, mogą podjąć decyzję o tym, czy pies się pojawi, a wcześniej czy zdecydują sie na jakieś inne metody leczenia brata Gumbiego. Piszę też o tym, dlatego że tzw. alergia, jest b. fajnym wytłumaczeniem dla nieodpowiedzialności (nie mam tu na myśli Gumbiego, rzecz jasna), wystarczy na "Psy w potrzebie wejść". Uważam, że akurat tu ( i nie tylko tu trzeba sprawę przemyśleć, bo potem okaże sie, że każde kichnięcie (chocby zdarzyło sie raz na pół roku to wina psiej siersci).
  6. Ja po prostu jak słyszę o alergii na psa, to wiesz zaczynam miec alergię na ludzi. Nie żebym nie wierzyła, ale... Gumbi nie wiem, skąd jesteś, ale w Poznaniu wykonują odczulania na wszystko, moja kolezanka ma dziecko ze skazą białkową, pare innych osób też tam było z pozytywnymi wynikami. Tyle że, niestety, za darmo to nie jest. :( I najpierw trzeba władowac kasę w odczulanie, a dopiero potem kupować psa.
  7. jedno jest pewne, na kaczora w żadnym wypadku nie woda :lol: . Ja po jakiejś imprezie podłączyłam się do kranu (nic innego, mokrego akurat nie było) i bomba od nowa :oops:
  8. Rybka, ty może tak. Ale nie doradzałabym kupna psa przy stwierdzonej alergii na sierść, bo wiesz, jak się potem może to skończyć.
  9. O Boziu, ile okazji, Hugo, przeca Ty jesteś w kwiecie wieku, co ta Twoja Pańcia tu wypisuje :BIG: :tort: A w Nowym Roku wszystkiego najlepszego dla nas wszystkich.
  10. Bila

    Guz...

    :x Od czego takie cholerstwo? :evil:
  11. No, podpisywam siem pod wszystkim obiema ręcyma. I że Sabcia juz po przejściach, i że u psów da się to przeżyć. Bilbo ma te same objawy, co Argo :lol:. Sytuacja krytyczna następuję wtedy, gdy mu przed nochalem jakaś cieczkowa paniena przeleci :x :evil: . Ale ogólnie da się przeżyć. Zastanawiałam się nad kastracja, ale przez najbliższych kilka miesiecy wolałabym jednak nie oglądać kołnierza i być pozbawiona tych "atrakcji", w związku z czym Bilbadło dalej jajucha ma :) Ciocia Bila czeka na fotke Saby w kaftaniku? :D Gdzież ona?
  12. My też, niestety. A kim jest ten białasek/
  13. Jezusicku :o :o :o . Kiedy Pagajątko aż tak zmężniało????? Fota z powiewającymi uchmanami jest rewelacyjna. :lol: :lol: :lol: To w Gorzowie tyle śniegu było? Do bebla my przecież też w Wielkopolsce, ale takiego śniegu nie mieliśmy. To jakaś niesprawiedliwość dziejowa :evil:
  14. A Sabunia już bezszwowa?
  15. Pepsioku ty już widzę w gotowości bojowej :lol:
  16. Bila

    Guz...

    Kociaku, może tak byc właśnie jak Asia mówi, i mam nazdieję, że taki jest powód guzka. Przy wariacjach, które wyprawiają laby, to casem dziwię się, że Bilbo jeszcze żyje. Zachraniarko :lol: :lol: u nas to samo. Ja przejedzona, a Bilbo stary, wredny złodziej, pożarł 10 uszek do barszczu :evil: :x Gnojek jeden. Dodam jeszcze, żeby całkowicie się pogrążyć (a niby szkolonego psa mam), ukradł je z mojego talerza :oops:. Sprytnie wyzcekując na chwilę, kiedy tymże talerzem nie będę sie zajmować i zniknę jak sen jakiś złoty.
  17. Kuna, jak mówi Samba, a ja do bebla znowu spóżniona :evil: Spóżnione, ale bardzo, bardzo szczere imieninowe życzenia dla Evelinki. Tylko i wyłącznie przyjemności, przyjemności, przyjemności i radości i uśmiechu. :laola:
  18. Pewnie i tu, i tu. :lol: :lol: :lol: Tak jak wszyscy na łofie
  19. :laugh2_2: :laugh2_2: :lol: :lol: :lol:
  20. A fotkę Sabie w kubraczku zrobiłaś?
  21. :lol: No nareszcie jezdeś. Myśmy już od paru dni fioleciki wznosili za Wasze zdrówko. Najważniejsze, że wszystko bezkomplikacyjnie się odbyło. Super. Wygłasiaj pieszczoszkę.
  22. Stanowczo zabraniać. :lol:
  23. Tak jest. Chluśniem, bo uśniem. Zdrówko (fizyczne) Sabuni i Piki (psychiczne) :drinking:
  24. Cały bilecik, niestety, cały.
×
×
  • Create New...