Bila
Members-
Posts
11006 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bila
-
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Bila replied to Thaned's topic in Golden retriever
A ja też jestem głupia jak but. Po pierwsze piszesz, że Saba, a po drugie wiadomo, że jakby to chodziło o Ciebie, to byś nie szalała, ino w WC z kompem siedziała. -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Bila replied to Thaned's topic in Golden retriever
A i Imodium nie powoduje później zatwardzenia. Żeżarła coś? -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Bila replied to Thaned's topic in Golden retriever
Jak najbardziej. Najpierw jedną, jak po godzinie, półtorej nie przejdzie drugą. Saba? Ona większa to nawet i dwie można. Ewentualnie moi znajomi podawali swojej suni smarki (znaczy siemię lniane) i też dobrze działalo -
[quote name='zachraniarka']Na początek polecam lekturę tematu: [url=http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=19730&postdays=0&postorder=asc&start=0]Problemy z labradorem[/url] a zaraz potem wizytę u dobrego szkoleniowca. Trzeba też pamiętać o odpowiedzialności za wszystko co robi nasz pies. On nigdy nie postępuje niewłaściwie. Za każdym razem, kiedy pojawiają się problemy należy spojrzeć w lustro by odnaleźć winowajcę.[/quote] Podpisuję się pod tym obiema ręcyma.
-
Do fachowca od szkoleń natychmiast. Napisz coś bliżej, jakie panują stosunki u was w domu. Kto je pierwszy, kto przechodzi pierwszy przez drzwi i tak dalej, jak go wychowujecie, ćwiczycie?, szkolicie psa?
-
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Bila replied to Thaned's topic in Golden retriever
Nio, ulżyło mi. :P A Tadeusza to już chyba kompletnie wywiało :evil: -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Bila replied to Thaned's topic in Golden retriever
No nie :evil: [b]PIKA[/b], [b]SAMBA[/b], [b]ARGO[/b], gdzież się, do bebla, podzialiście???? :o :o -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
Bila replied to bea100's topic in Ogar polski
:lol: :lol: :lol: :lol: 8) Nio pewno bym musiała. Przecież moje 36 kg, próbuje też co jakiś czas :lol: -
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
Bila replied to bea100's topic in Ogar polski
Boziuniu, Saba na tej fotce po prostu do zacałowania. Pika jak się opierasz takiemu spojrzeniu w sytuacjach, hm, tego... no wymagających, ze tak powiem "powiedzenia nie". ja bym jej niczego nie odmówiła. :lol: -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Bila replied to Thaned's topic in Golden retriever
Pagaj Porywa Pączki (bo on na P), a Bilbo Bierze Bez skrupłów (wszystko) -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Bila replied to Thaned's topic in Golden retriever
:lol: :lol: :lol: :lol: No, jak to - pączkowe. -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Bila replied to Thaned's topic in Golden retriever
Pagaj, naprawdę, aż takie aromaty? :o :lol: -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Bila replied to Thaned's topic in Golden retriever
No wiecie, co? Żeby bączysłąwy komuś przeszkadzały :o :evil: Labkowe bączysławy. Koniec świata :cry:. Mnie się najczęsciej zdarzają takie bardzo akustyczne, jak np. chcę coś ściagnąć z szafki w kuchni :oops: Ale pańcia nie o bączysławy się wścieka, tylko o kleptomańskie zaciągi :lol: [b]BILBO[/b] -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Bila replied to Thaned's topic in Golden retriever
:lol: :lol: :lol: -
Dzielna dziewczynka. Laby to silne piechy. Zobaczysz, teraz już bedzie tylko lepiej :D
-
:P No to wszystko zmierza ku lepszemu. Wydrap mała od nas i szybkiego powrotu do zdrówka życzymy. Trzymajcie się obie cieplutko.
-
A widzisz o najważniejszym zapomniałam napisać: piechu musi być unieruchomiony w miejscu, skad może obserwowac domowników. Zeby widział, ze wszyscy są w domku, krzywda żadna mu się nie stanie, ale przez dłuższy czas będzie ignorowany
-
[b]Shiva[/b] ja takie różne wariactwa Bilba (w domu nieustająco szalał, chyba że padał na pysk "w drodze"), kiedy pies był nie do opanowania w domu ukróciłam pewną metodą. któą szczerze polecam. Ja mam mieszkanie dość otwarte, tzn. przedpokój połączony z kuchnią. Gdzie się człowiek nie udaje, to przez ten przedpokój trzeba przejść. Tamże mam wbite wieszaki na garderobę. Jak mały potwór zaczynał szaleć, zapinałam mu smycz, którą zahaczałam o o wieszak i za pięć do 10 minut był spokój. Bez krzyku, nerwów. Przy tym ograniczeniu wolności Bilbo kładł się i zasypiał (na początku trochę powalczył), ale przeważnie był tak zmęczony, ze natychmiast zasypiał i co najważniejsze uspokajał się. Jak zasnął, to go odpinałam. Tę sama metodę zastosowałam przy odkurzaczu. Bo sprzątać przy Bilbku żadną miarą się nie dało. Ta sama metoda i efekt taki że dziś jak wyciągam odkurzacz, to Bilbo wie, ze nie należy przeszkadzać i grzecznie idzie "na swoje". Teraz właściwie aresztu nie stosuję juz od więcej niż pół roku. Bo nie ma takiej potrzeby. Wystarczy, ze powiem: Bilbo wystarczy, "na swoje" i psina grzecznie idzie spać.
-
Ja w kwestii tych wpisów do rodowodu po operacji. Faktem bezsprzecznym jest, że Bilbo po operacji nie ma do dziś żadnego wpisu w książeczce o tym, że był operowany :o. (oboje rodzice mieli B). Ja nie kupowałam psa, zeby go wystawiać, ale po pierwszym prześwietleniu było jasne dla mnie, że teraz nawet taka myśl mi nie zaświta i Bilbo nigdy tatusiem nie będzie. Bo wiem jedno, żadnemu właścicielowi nie życzę ani tych nerwów, ani stresu (nie wspominając o kosztach), tym bardziej, że oprócz kłopotów ze stawami (to chwała Bogu już przeszłość), Bilbo ma nieustające kłopoty z oczami. Rozmnażanie takiego psa musiałoby być poronionym pomysłem. Ale faktem bezsprzecznym jest też to, że, jak mówi mój wet, naprawdę duza ilośc wystawianych psów jest po różnych kosmetycznych poprawkach. W zeszłym roku sama widziałam laba (wystawianego), któy miał entropium (zoperowane oczywiście). Ponieważ Bilbo cierpiał jako szczenię na tę samą przypadłość, dokładnie wiem, jak wygląda takie oko po operacji. Sędzia też to powinien widzieć :evil: . Dodam, że jest to wada dyskwalifikująca (moim zdaniem takiego psa nie należy wystawiać i po zoperowaniu oka). Nie wiem, czy przepisy pozwalają na to, czy po prostu sędzia woli nie widzieć. A co myślę o właścicielu, to wolę już nie pisać, bo to niecenzuralne by było
-
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Bila replied to Thaned's topic in Golden retriever
[b]Samba[/b] Za zdrowoie Ronniego :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: Zniszczył wszystkich, genialnie grał. :angel: :angel: :angel: -
Ale co Ty. Fakt, że czasami człowiek wychodzi z siebie i staje obok, ale nie zamieniłabym mojego wariata na żadnego innego :lol: Pomyśl, to przecież nudne mieć takiego b. ułożonego psa :wink: Zresztą Bilbo kiedy widzi, że posunął się za daleko, innymi słowy, przegiął pałę, to idzie obidiensowo przy nodze i co jakiś czas spoglada jakby mówił: zobacz jak grzecznie idę, no nie gniewaj się już... No i wtedy wymiękam całkowicie :lol: :lol: Łobuzy te nasze laby, ale kochane.
-
No i dodam jeszcze, że kiedy jestem prawie pewna, że obok mnie idzie niesłychanie grzeczny i posłuszny pies to... Bilbadło wycina mi jakiś numer :wink:
-
My chodzimy na spacer do lasu, gdzie są ścieżki rowerowe i joggingowcy. Zaznaczam, że mój Bilbo to wariat :lol:, energia nieustająco go rozsadza, a na spacery wychodzić trzeba, więc na każdym spacerze ćwiczyliśmy posłuszeństwo: leci joggingowiec, więc było siad, przed nosem trzymałam mu smakołyk (do dziś tak robię), mija nas joggingowiec, a Bilbo dalej grzecznie siedzi - to jest nagroda, to samo przy rowerach, jedzie ktoś na rowerze - siad, nagroda i idziemy dalej. Ponieważ Bilbo od początku był bardzo nadpobudliwy, więc 10, 15 minut ćwiczeń przed spuszczeniem go ze smyczy bardzo dobrze mu robi. Potem ganianko, i znowu parę komend (fakt, że jak się pies rozbryka, to trudniej pewne rzeczy od niego wyegzekwować ), ale kiedy to się udaje, to naprawdę duża satysfakcja. Bilbo ma w tej chwili dwa lata i tak widzę, że dużo pracy jeszcze przed nami, ale jedno wiem na pewno, jeśli z psem się codziennie ćwiczy, i to wcale nie musi być pół godziny, to naprawdę efekty są. Trzeba tylko dać sobie i psu trochę czasu, ćwiczyć i w domu i na spacerze. Ja na początku popełniłam duży błąd, pozwalałam Bilbowi na nieustające szaleństwa z psami. Była tylko zabawa, zabawa, zabawa i zmęczenie tylko fizyczne, nie psychiczne. Jak te kontakty zaczęłam ograniczać i na spacery wybieraliśmy sie z psami dużo bardziej usłuchanymi, to Bilbo też zaczął zachowywać się inaczej. Pomalutku, pomalutku wiele rzeczy się osiągnie. I jak patrzę z perspektywy czasu, to to zupełnie inny pies niż przed rokiem, a naprawdę potrafił i potrafi być gadziną. Nie jest też żadnym super usłuchanum piechem. Wszystko idzie zrobić dziewczyny, trochę czasu (poświeconego psu) i zobaczycie będzie coraz lepiej :lol:
-
:lol: :lol: :lol: Bilbo takie numery robi mi już teraz, gdy zobaczy innego laba. Dziś też facet w parku latał sobie z labkiem. Bilbadło jak wyczuło i zobaczyło tę samą krew, poszło jak Ben Jonhson na sterydach. On biały, drugi lab biały, śnieg biały na moment straciłam go z oczu. Wydałam dwie komendy, bez wielkich nadziei, że na którąś zareaguje... I tu nagle patrzę, a Bilbadło pędzi, tyle że tym razem to już do mnie :lol: :lol: :lol: