Bila
Members-
Posts
11006 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bila
-
Piknie, Siostra, wyglądasz bez pasków. Mnie sie podoba. A kalafior Berety cudo. Nandunia zreszta tez powala. Pyszczydła śliczne.
-
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Bila replied to Thaned's topic in Golden retriever
No ja właśnie nie wiem, cymu nikt nie gada. Jakies ludzie milczące się zrobiły. Pika se jeździ do Łodzi giglać dogi i nawet nie szrajbnie tu słóweczka. Mod żyje :wink: hurra -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Bila replied to Thaned's topic in Golden retriever
[quote name='Samba'][b]Bila[/b], zerknij sobie na laba w latki: [url]http://xoomer.virgilio.it/matesser/spott.htm[/url][/quote] Bomba, bomba, rewelacja :lol: -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Bila replied to Thaned's topic in Golden retriever
Boziu, Boziu, Modzie, cemuś nas łopuścił. Zachraniarka poszła precz, więcej fot nie wstawiła, o Hugusiu nie napisała, o Ludwiczku dać foty i pisnąc parę słow tyz nie. :evil: :evil: :evil: :evil: Co to ma byc ja siem grzecznie pytam???? -
[quote name='marzena&pako'] Ja kocham mojego psiurka bardzo i sie tego nie wypieram jest w końcu członkiem naszej rodzinki, ale to nie znaczy że go uczłowieczamy (nie je przy stole itp.) ma zasady wobec których sie stosuje i wszyscy są szczęśliwi, te zasady sa po to by czuł sie bezpiecznie przy nas i nie musiał sie o nic martwić że go ktoś skrzywdzi. Jeżeli by kogoś ugryzł to po pierwsze nie oznaczałoby to końca naszej miłości tylko bym sie zastanowiła gdzie postąpiłam błąd lub może to ktoś go sprowokował do takiego zachowania, jednak mój pies jest pozbawiony agresji, nikt wobec niego nie był agresywny więc on też nie jest wobezc nas. Takie problemy rodzą sie z nieumiejętnego wychowania psa przez właściciela, który daje sprzeczne sygnały swojemu pupilkowi i nie jest wobec niego konsekwentny i robi wtedy pies to co sobie zażyczy. Poza tym pies jest znakomitym słuchaczem i nigdy cie nie wyda tak jak niektórzy to ludzie potrafią, on bezgranicznie cie kocha i będzie cie pocieszał jak będziesz smutna, naprawde gdyby nie pies to czasami mam dość życia, ale jak jest przy mnie psiak to zupełnie co innego uspokaja mnie i mam ochotę żyć dla niego i dla mojej rodziny.[/quote] Zgadzam się z Toba całkowicie. :thumbs:
-
[quote name='barbokla']zaznacze , ja nie trzymam psiaka w budzie ,na lancuchu, dostaje royala nie ochlapy, ma dlugie spacery , plywanie , ale gdyby mnie badz czlonkow mojej rodziny ugryzl to bylby koniec "milosci" .... [/quote] To o czym się pisze w wielu topikach na Dogo jest własnie po to, żeby przez mądrą miłość do zwierzaka, umiejętność postępowania z nim, nigdy taka sytuacja nie miała miejsca.
-
[quote name='"barbokla"']teraz dotarlo do mnie ... dogomania .. i faktycznie sami maniacy .. czy sa tu ludzie ktorzy kochaja swoje psaki ale nie dali sie totalnie zwariowac ??? /quote] Ale mnie się wydaje, że tak właśnie jest. Jesteśmy maniakami, którzy kochają swoje psy, i którzy uczą się, jak MĄDRZE kochać swojego zwierzaka. Po to właśnie jest Dogomania. A przecież normalnie pracujemy, mamy rodziny. Wielu z nas spotyka się niewirtualnie i gadamy niekoniecznie o psach.
-
Inna sprawa, że człowiek uczy się na własnych i nie tylko błędach i gdybym kupowała drugi raz psa, to żaden hodowca nie miałby ze mną lekko :wink:
-
Własnie dlatego, że jest ich za dużo, a pula genów jest mała. Na palcach jednej ręki możesz policzyć "świeżą reproduktorową krew". Ja mam laba kupionego w Polsce, nie tylko ja zresztą, i same zdrowotne problemy. Na belgach czytałam, jak ten problem rozwiązano w Szwecji. Tam reproduktor może pokryć tylko określony procent populacji suk i choćby nie wiem ile zdobył medali na wystawach, to wiąże się to z okresloną liczbą kryć. Że nie wspomnę o analizie, czy dany reproduktor może w ogóle kryć daną sukę (rodowód, stopień pokrewieństwa itd.). Są na pewno w Polsce hodowcy, którzy się do tych zasad stosują (mam nadzieję taką przynajmniej, ja niestety na takiego nie trafiłam i w razie czego drugi raz nie będe ryzykować, że pies ciągle będzie lądował u weta). Zbyt wielu ludzi wzięło się za hodowanie psów, nie mając specjalnie o tym pojęcia. Nie tylko retrieverów zresztą ten problem dotyczy. Niestety moda na daną rasę nigdy tej rasie nie służyła, ani jej zdrowiu, ani psychice. I badania oczu i na dysplazję powinny być w retrieverach obowiązkowe bez dwóch zdań.
-
Kiedyś były. Jest ich po prostu za dużo. Nigdy moda na rasę nie służyła zdrowiu. Ja wiem jedno, gdybym kupowała laba drugi raz, to na pewno już nie w Polsce.
-
[img]http://foto.onet.pl/upload/43/34/_519387_n.jpg[/img] To takie nasze małe szaleństwa :lol:
-
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Bila replied to Thaned's topic in Golden retriever
Asiu, wlazłam znowu na waszą ratowniczą stronkę i patrzę mała "malina" :lol: się u was szkoli. Jak się mały sprawuje?? Foty Hugusia są rozbrajające. Napisz cos więcej o pracy Hugo z dziecmi -
No, nie, ciocia Bila taka opóźniona w rozwoju, dopiero teraz Małego zobaczyła. To niewybaczalne. :oops: Asiu, gratulacje i drapanko d;a obu piechów. Dla Hugusia nawet większe co by nam się odrzucony nie czuł :wink:
-
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Bila replied to Thaned's topic in Golden retriever
:lol: :lol: :lol: :lol: A może by tak łogolic nasze potfffory. Dzień w dzień zbieram garściami. Pierzynka już by się uzbierała -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Bila replied to Thaned's topic in Golden retriever
:( Miał nas dosyć? -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Bila replied to Thaned's topic in Golden retriever
Mizernym, a właściwie żadnym. Wysłałąm do niego priva ze dwa miesiące temu i cisza, na forum też się nie pojawiał. -
Tak to jest to. Możesz też w sklepie dla psów kupić suszone żwacze, które śmierdzą nieziemsko, ale pomagają
-
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
Bila replied to Thaned's topic in Golden retriever
No właśnie, ja go już raz poszukiwałam :nerwy: -
:drinking:
-
Chodziło tylko o to ,że nie traktuje miksów inaczej niż rasowce i jeśli suczka jest w wysokiej ciąży prowadzi się ją do końca. Mnie też o to chodziło, tylko nie tak to może wyraziłam :oops:. Za te nieścisłości pzrepraszam, ale to były info, że tak powiem z drugiej ręki, nie bezpośrednio od doktora, stąd pewne nieścisłości. Zresztą pisałam to wszystko w lekkim szale, bo w pracy i jeszcze Dogo co chwilę wysiadała
-
[quote name='ARKA'] Nie bardzo rozumiem co maja sterylki aborcyjne do tematu. ([/quote] Wiesz teoretycznie niby nic, ale popatrz na różne wypowiedzi w tym topicu, niby generalnie chodziło o niekontrolowany rozród, a kończyło się w niektórych postach na podważaniu fachowości tego lekarza w ogóle. Więc myślę, że było to info z cylku :dmuchania na zimne i dopowiedzenia czegoś o pewnym aspekcie sterylizacji, a dokładnie, kiedy lekarz tego nie robi
-
[quote name='ARKA'][quote name='Bila'] Prosił tylko, żeby dodać, że nie wykonuje sterylek aborcyjnych i jeśli przyjdzie do niego właściciel takiej ciężarnej suczki, to nie ma, wtedy znaczenia, czy jest to suczka rasowa, czy kundelek. Po prostu takich sterylek nie robi. Wszystko to niniejszym zamieszczam. Mam nadzieję, że doktoowi, jak już na Dogo się zalogował, uda się tu jeszcze wypowiedzieć[/quote] Nie bardzo rozumiem co maja sterylki aborcyjne do tematu. Czy mam rozumiec ze przed kazdym zabiegiem jest robione usg? Przeciez, jak zycie mowi, lekarz przystepuje do zabiegu-opiekun twierdzi, ze zwierzak nie w ciazy a okazuje sie,ze w ciazy i co wtedy-zaszywa i czeka na porod? W schroniskach, tez tak sie trafia, ze suka/kotka idzie na zabieg i okazuje sie ze byla ciezarna :([/quote] Myślę, że to było tzw. info uzupełniające (tyle się tu mówiło o tym, co ten lekarz robi, tyle było przypuszczeń, więc myślę, że tak należy to traktować. On, Arko, nie robi sterylek aborcyjnych na żądanie (może ja to niezbyt dobrze tłumaczę) i chyba wyjaśnienie, że jak w tym celu ktoś konkretnie przyjdzie to nie ma znaczenia, czy [b]sunia jest rasowa, czy nie[/b] i wtedy tej sterylki odmawia.
-
Modzie, wybacz, i wykasuj nadmiar postów. Dodam jeszcze, ale to już tylko info dla poznaniaków, w WTK o 21 Nowak będzie się wypowiadał.
-
Dogo nam coś padła. Dzisiaj udało mi się wejść, więc spieszę z resztą informacji. Wczoraj było sprostowanie doktora w poznańskim programie informacyjnym (zwie się to u nas Teleskopem), w poniedziałek będzie sprostowanie w ”Gazecie Poznańskiej”. Doktor „wgryzał” się w internet, na Dogo wszedł, poczytał. Zalogował się, dostęp już teraz chyba ma (dostęp w naczeniu hasło itd.). Sam chciał napisac posta z tymi informacjami, ale Dogo wtedy właśnie padła. Prosił tylko, żeby dodać, że nie wykonuje sterylek aborcyjnych i jeśli przyjdzie do niego właściciel takiej ciężarnej suczki, to nie ma, wtedy znaczenia, czy jest to suczka rasowa, czy kundelek. Po prostu takich sterylek nie robi. Wszystko to niniejszym zamieszczam. Mam nadzieję, że doktoowi, jak już na Dogo się zalogował, uda się tu jeszcze wypowiedzieć
-
Dogo nam coś padła. Dzisiaj udało mi się wejść, więc spieszę z resztą informacji. Wczoraj było sprostowanie doktora w poznańskim programie informacyjnym (zwie się to u nas Teleskopem), w poniedziałek będzie sprostowanie w ”Gazecie Poznańskiej”. Doktor „wgryzał” się w internet, na Dogo wszedł, poczytał. Zalogował się, dostęp już teraz chyba ma (dostęp w naczeniu hasło itd.). Sam chciał napisac posta z tymi informacjami, ale Dogo wtedy właśnie padła. Prosił tylko, żeby dodać, że nie wykonuje sterylek aborcyjnych i jeśli przyjdzie do niego właściciel takiej ciężarnej suczki, to nie ma, wtedy znaczenia, czy jest to suczka rasowa, czy kundelek. Po prostu takich sterylek nie robi. Wszystko to niniejszym zamieszczam. Mam nadzieję, że doktoowi, jak już na Dogo się zalogował, uda się tu jeszcze wypowiedzieć